Koniec TikToka? Divine, duchowy spadkobierca Vine, będzie silną konkurencją?
Czy kultowy Vine powraca w nowej odsłonie? Na rynku zadebiutowała właśnie aplikacja Divine, okrzyknięta bezpośrednim następcą legendarnego serwisu z wideo. Nowa platforma przywraca dobrze znany format 6-sekundowych, zapętlonych filmików i serwuje użytkownikom ogromną dawkę nostalgii. Jej twórcy zdołali odzyskać z internetowych archiwów i odrestaurować ponad 2,5 miliona oryginalnych, klasycznych nagrań, które wykreowały niegdyś pierwsze wielkie gwiazdy internetu. Projekt działa w oparciu o zdecentralizowany protokół, a w jego powstanie zaangażował się sam współzałożyciel Twittera, Jack Dorsey.
Najbardziej przełomowym elementem wyróżniającym Divine na tle obecnych gigantów mediów społecznościowych jest bezkompromisowy, całkowity zakaz publikowania treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Aby zapobiec zalewowi fałszywych materiałów, aplikacja wymaga nagrywania filmów wyłącznie w czasie rzeczywistym z poziomu telefonu, stosując przy tym cyfrowe znaczniki autentyczności. Twórcy aplikacji chcą w ten sposób przywrócić w sieci prawdziwą ludzką kreatywne ekspresję, dając odbiorcom odpoczynek od uzależniających algorytmów.
Źródło: BBC.com
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.