Popularna piętnastka w akcji – sprawdzamy Lenovo Y530!
Model Legion Y530 od Lenovo to bardzo popularna w tej generacji jednostka, zatem postanowiliśmy sprawdzić, w czym tkwi jej sekret. Czy na laptopie kosztującym poniżej 4000 zł można we wszystko pograć, a do tego jeszcze nada się do pracy?
Pierwsze wrażenia
Na ten test sporo osób czekało, wszak laptopy do gier potrafią kosztować nawet i 10 tys zł. Najlepszym na to przykładem jest testowany ostatanio Asus Zephyrus S GX502. Jak zatem sprawdzi się Lenovo Y530, gamingowy laptop w przystępnej cenie. Oto nasza recenzja. Aha, pamiętajcie, że taki sprzęt potrzebuje zawsze dobrej myszki do gier.
Innowacyjny wygląd Lenovo Y530
Lenovo postanowiło przełamać wizualnie swoją wiodącą linię Y. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to niejako wystający „tyłek” laptopa. Początkowo taka decyzja może dziwić, jednak już po pierwszym wzięciu notebooka w ręce, zaczynamy doceniać ten pomysł. Pozwala to na przykład wygodnie i bezpiecznie trzymać otwarty komputer w jednej ręce. Dodatkowo przesunięcie zawiasów w głąb konstrukcji ułatwia otwieranie laptopa również jedną ręką – nie podnosi się już cała konstrukcja, tylko faktycznie ekran.
Takie podejście do konstrukcji pozwoliło na inne daleko idące usprawnienia – zwłaszcza w układzie chłodzenia, który w końcu ma wystarczająco dużo miejsca, aby odpowiednio, a przy tym cicho, chłodzić podzespoły.
Mając taką przestrzeń z tyłu, postanowiono zrezygnować z większości portów z boków laptopa – z tą decyzją niekoniecznie się zgadzamy. Pozostawiono nam jedynie dwa porty USB 3.1 oraz na szczęście złącze słuchawkowe. Reszta portów znajduje się w centralnej części wysuniętego tyłu. Znajdziemy tam kolejne dwa porty USB 3.1, w tym jeden typu C, wyjście HDMI oraz Mini DisplayPort, a także gniazdo RJ45 (z jakiegoś powodu odwrócone o 180 stopni, przez co można mieć problem ze zwolnieniem blokady w niektórych wtyczkach bez podnoszenia laptopa). Tutaj też znajduje się złącze do zasilania (charakterystyczna USB-podobna kostka stosowana przez Lenovo), a także mocowanie blokady Kensington Lock.
Innowacji ciąg dalszy
Od frontu nie mamy żadnych złączy, jedynie maskownice głośników stereo. Po otwarciu pokrywy widzimy touchpad umiejscowiony bezpośrednio pod spacją, co oznacza, że jest zdecydowanie bliżej lewej krawędzi obudowy. Dzięki temu naprzemienne pisanie na klawiaturze i posługiwanie się wskaźnikiem jest bardzo wygodne oraz intuicyjne. Niestety utrudnia to granie na laptopie bez myszki, ale to samo w sobie do przyjemnych nie należy, więc niewielka to strata.
Touchpad jest precyzyjny i ponad 90% jego powierzchni jest faktycznie aktywna. Przyciski są dosyć sztywne i pracują cicho. Sam panel jest oczywiście klikalny, ale nie poprzez wciskanie, a sam dotyk.
Stonowany wygląd wcale nie musi oznaczać, że na laptopie nie da się pograć!
Klawiatura, którą znajdziemy powyżej jest dosyć nietypowa. Układ wyspowy i membranowe klawisze zarówno wyglądają dobrze, jak i przyjemnie działają. Oczywiście klawiatura mechaniczna byłaby jeszcze przyjemniejsza, jednak ciężko jej oczekiwać w tym budżecie. Klawisze są podświetlone na biało, co pomaga w użytkowaniu komputera w ciemnościach. Dodatkowo klawisze funkcyjne NumLock oraz CapsLock posiadają swoje diody sygnalizujące ich status.
Zaskakujący jest układ klawiszy. O ile pochwalić Lenovo należy za przycisk „Windows” po lewej stronie, gdzie jego miejsce, tak zastanawia nas umiejscowienie przycisku PrtSc (do wykonywania zrzutów ekranu) w miejscu, w którym normalnie powinien znajdować się przycisk od menu kontekstowego – tego przycisku całkowicie się pozbyto, co rani nasze uczucia. Enter jest cienki i nad nim znajduje się przycisk „\”, natomiast przycisk Del umieszczono poprawnie nad Backspace.
Prawdziwa rewolucja natomiast dokonała się w obrębie klawiatury numerycznej – ta tylko układem cyfr przypomina te znane nam z pełnowymiarowych klawiatur. Wynika to z chęci zmieszczenia poniżej dużych „strzałek” dla graczy preferujących gry wyścigowe. Część tych klawiszy także jest dwufunkcyjna, co jest zrozumiałe w 15-calowym laptopie.
Zapraszamy na kolejną stronę, gdzie sprawdzimy, co testowany model posiada w środku.
Specyfikacja - cicha woda brzegi rwie
Czas zajrzeć do środka testowanego laptopa. Aby to zrobić trzeba się jednak trochę napracować, gdyż od spodu nie zastosowano żadnych otworów rewizyjnych i trzeba zdemontować cały panel. Przy okazji widzimy, że producent dołożył maskownice do otworów wentylatorów, co może nieco uchronić je przed zakurzeniem lub chociaż zatkaniem przez większe zanieczyszczenia. Po odkręceniu 11 śrubek i ostrożnym podważeniu zatrzasków, możemy w końcu zajrzeć do wnętrza.
Pierwsze co widzimy, albo raczej czego nie zobaczymy, to pamięci RAM – schowano je za dodatkową maskownicą, którą w dosyć niestandardowy sposób należy zdjąć (na zdjęciu już została zdjęta) – nie do końca wiemy, czemu ma to służyć. Po zdjęciu tejże osłony widzimy, że producent wyposażył nasz model w jedną tylko kość RAM o pojemności 8 GB, zatem oczywiście działa ona na pojedynczym kanale. Jest to co prawda kość 2666 MHz, ale z opóźnieniami CL19-19-19-43, co pozwala się spodziewać, że często właśnie ona będzie wąskim gardłem dla wydajności w grach. Z drugiej strony możemy łatwo rozbudować pamięć do 16 GB dokupując tylko kolejną kość (choć nadal nie będą to demony prędkości z takimi timingami).
Następne co widzimy, to brak dysku. A w zasadzie brak dysku SATA – producent poszedł z duchem czasu i wyposażył ten model od razu w dysk SSD M.2, a konkretnie w OEMowy model Samsunga PM981 256 GB. Mówimy tu zatem o dysku PCI-E x4 z obsługą NVMe i teoretycznie transferach 2800/1100 MB/s, czego oczywiście nie omieszkamy zweryfikować.
Lenovo nie oszczędzało na dysku SSD, ale zapomniało całkiem o HDD…
Należy zwrócić jednak uwagę, że o ile producent przygotował kosz na dysk 2,5”, tak nie wyprowadził przewodu do jego podłączenia… Przewód taki w razie potrzeby należy kupić w autoryzowanym serwisie za wcale niemałe pieniądze. Niefajne zagranie.
Niepozornie wygląda system chłodzenia – z centralnie umieszczonego procesora oraz rdzenia karty graficznej poprowadzono po 3 ciepłowody – jeden większy jest wspólny i dodatkowo każdy z rdzeni ma swój własny mniejszy. Wymianę powietrza zapewniają dwa wentylatory o średnicy 70 mm, wydmuchując ciepłe powietrze przez narożniki z tyłu obudowy, gdzie ukryto aluminiowe radiatory. Ten rozmiar wentylatorów powinien pozwolić na dosyć cichą pracę laptopa pod obciążeniem, co oczywiście też sprawdzimy.
Szybki procesor i przeciętna karta graficzna – idealny zestaw dla grających online
Przechodzimy zatem do tego, co najistotniejsze, a czego nie widać po samym zdjęciu pokrywy – karta graficzna i procesor. Tutaj producent postawił na mocny procesor wybierając swojego czasu najszybszy z mobilnych Core i7-8750H – jest to 6-rdzeniowa i 12-wątkowa bestia pracująca z taktowaniem sięgającym nawet 4,1 GHz (jeżeli obciążymy do 2 rdzeni), a zwykle mająca trzymać 3,9 GHz (obciążenie wszystkich rdzeni) – nieco powątpiewamy, czy uda się takie parametry uzyskać przy raczej skromnym chłodzeniu, które widać powyżej.
GTX 1050 Ti wydajnościowo plasuje się w okolicy jednej z szybszych kart poprzedniej generacji – GTX 970M
Karta graficzna to laptopowy GTX 1050 Ti wyposażony w 4 GB własnej pamięci typu GDDR5 i nie jest w żadnym razie topowy model. Mamy tu 768 rdzeni CUDA, których taktowanie powinno oscylować minimalnie w okolicy 1500 MHz i rozpędzać się do 1750 MHz, dzięki technice TurboBoost (zatem więcej, niż jego odpowiednik w komputerach stacjonarnych!). Obecnie jest to już blisko trzyletnia konstrukcja i na rynek wkraczają jej następcy w postaci GTX 1660. Niemniej taka karta powinna wystarczyć, aby odpalić i bez stresu pograć w każdą grę.
Ostatecznie warto jeszcze wspomnieć o baterii, choć jej wydajności przyjrzymy się na stronie z testami. Producent umieścił w testowanym laptopie baterię pojemności 4535 mAh, co jest nieco nawet ponad standard w tej klasie. Poniżej jeszcze pełna tabela ze specyfikacją naszego modelu:
Lenovo Legion Y530-15ICH - specyfikacja
| Procesor: | Intel Core i7-8750H (6 rdzeni, od 2.20 GHz do 4.10 GHz, 9 MB cache) |
| Chipset: | Intel HM370 |
| Zainstalowany RAM: | 1x 8 GB DDR4 2666 MHz CL19 |
| Maksymalna pojemność RAM: | 2 x 16 GB DDR4 2666MHz |
| Karta graficzna: | NVIDIA GeForce GTX 1050Ti + Intel UHD Graphics 630 |
| Pamięć na karcie: | 4 GB GDDR5 |
| Dysk: | 256 GB SSD M.2 PCI-E x4 NVMe Wolne miejsce na dysk 2,5" SATA (brak wtyczki) |
| Matryca: | 15,6" Antyrefleksyjna, a-Si TFT-LCD |
| Łączność: | LAN 10/100/1000 Mbps Wi-Fi 5 Moduł Bluetooth |
| Porty: | USB 3.1 Gen. 1 (USB 3.0) - 3 szt. USB Typu-C - 1 szt. HDMI - 1 szt. Mini Display Port - 1 szt. RJ-45 (LAN) - 1 szt. Wyjście słuchawkowe/wejście mikrofonowe - 1 szt. DC-in (wejście zasilania) - 1 szt |
| Kamera internetowa: | 1.0 Mpix |
| Dźwięk: | Głośniki stereo, wbudowany mikrofon stereo, wsparcie dla Dolby Home Theater 4.0 |
| Bateria: | 3-komorowa, 4535 mAh, Li-Ion |
| System operacyjny: | Windows 10 Home PL 64 bit |
| Wymiary: | 30 mm wysokość 362 mm szerokość 267 mm głębokość |
| Waga: | 2,27 kg |
| Kolor: | Czarny |
| Dodatkowe informacje: | Podświetlana klawiatura Białe podświetlenie klawiatury Wydzielona klawiatura numeryczna Wielodotykowy, intuicyjny touchpad Możliwość zabezpieczenia linką (port Kensington Lock) Szyfrowanie TPM |
Zapraszamy teraz na kolejną stronę, gdzie przyjrzymy się bliżej matrycy oraz kulturze pracy testowanego laptopa.
144 Hz nie ma, ale i tak jest… nieźle
Lenovo do modelu Legion Y530 przewidziało kilka opcji matrycy. Najdroższe modele posiadają panele IPS z odświeżaniem 144 Hz, ale dostępne są też gorsze warianty. Na taki właśnie trafiliśmy w naszym modelu – mamy tu panel BOE NV156FHM-N61. Oznacza to matrycę a-Si TFT-LCD i odświeżanie 60 Hz, przy czasie reakcji 3 ms. Matrycę wyposażono też w tylne podświetlenie LED.
Producent matrycy określa jej parametry jako następujące:
| Jasność: | 300 cd/m2 |
| Kontrast: | 800:1 (typowy) |
| Kąty widzenia: | 179o/179o |
| Głębia kolorów: | 6 bit + FRC (16 mln kolorów) |
| Pokrycie palety NTSC: | 71% |
| Pokrycie palety sRGB: | 91% |
| Pokrycie palety Adobe RGB: | 70% |
| Pokrycie DCI-P3: | 74% |
| Odświeżanie: | 60 Hz |
| Rozdzielczość: | 1920x1080 |
Powłoka matrycy jest antyrefleksyjna. Matrycę możemy odgiąć o pełne 180° (tzn. położyć ją na płasko). Zastosowany typ matrycy można w sumie określić odpowiednikiem bardziej rozpoznawalnego IPS. Sprawdziliśmy kąty widzenia i są faktycznie idealne - obraz do samego końca widać bez zniekształceń w odcieniach i kolorach, zarówno w pionie, jak i w poziomie. Jakość kolorów nie powala, ale jak na laptopa jest naprawdę dobrze. Podobnie ma się sprawa z czernią generowaną przez omawiany ekran. W zasadzie jedyne, czego realnie brakuje, to wyższego odświeżania, choć to i tak nie byłoby zbyt często odczuwalne ze względu na niewystarczająco szybką kartę graficzną. Można zatem powiedzieć, że wyświetlacz dobrze dobrano.
Matryca jest na tyle antyrefleksyjna, że nawet w słoneczne dni można używać laptopa na zewnątrz
A jak już jesteśmy przy matrycy, to warto zwrócić uwagę na to, że kamerę, którą zwykle laptopy mają w jej obramowaniu ukrytą, umieszczono tym razem na spodzie pod logo „Legion”. Taka jej lokalizacja oznacza dosyć specyficzne ujęcie „od dołu” w czasie prowadzenia rozmów lub streamowania – zdecydowanie nie jest to optymalna pozycja dla kamery, typowe ujęcie wygląda w ten sposób:
A gdy jednak odchylimy matrycę nienaturalnie do tyłu, aby jednak było nas widać, to nadal pozostaje kwestia mało korzystnego ujęcia od dołu:
Nie można się natomiast przyczepić do jakości mikrofonów (tak – są dwa). Wyłapują dźwięk bez zakłóceń i potrafią dobrze odsiać tło. Na kolejnej stronie przyjrzymy się bliżej kulturze pracy oraz jakości zastosowanych głośników.
Gorący, ale cichy
Zacznijmy może od szybkiej informacji na temat wbudowanych głośników – można je podsumować krótkim „są”. Producent niby podaje, że są zaprojektowane przez Harmana (tego od Kardona), ale jakoś nie bardzo to słychać. Dźwięk jest co prawda czysty, ale zdecydowanie płaski i pozbawiony górnego zakresu. Do słuchania muzyki się nie nadaje, ale obejrzeć serial powinno się udać bez przesadnego cierpienia. Poziom głośności jest raczej umiarkowany – oscyluje w okolicy 85 dB. Lokalizacja głośników na przedniej ściance przynajmniej nie blokuje dodatkowo tego dźwięku, jak ma to czasem miejsce w konkurencyjnych modelach, ale nie daje aż takiej czystości dźwięku, jak głośniki zamontowane obok klawiatury.
Skoro już przy głośności jesteśmy, to należy pochwalić system chłodzenia w testowanym Y530 przynajmniej za niski poziom hałasu jaki generuje. Po godzinnym katowaniu laptopa grą Metro Exodus, wentylatory chodziły już na dosyć wysokich obrotach, a sam laptop nie generował więcej niż 44-46 dB hałasu (mierzone z 50 cm od laptopa, poziom tła to 33 dB). Bez obciążenia laptop jest praktycznie bezgłośny. W czasie wspomnianego wygrzewania sprawdziliśmy też temperatury, jakie osiąga obudowa laptopa. Temperatura otoczenia wynosiła w tym momencie 22,9 °C.
Temperatura pod obciążeniem z wierzchu laptopa
Jak widać jest bardzo dobrze - strefa WSAD, na której zwykle trzymamy ręce, nawet przy bardzo mocno rozgrzanym sprzęcie nie przekracza 30 °C. Można powiedzieć, że ledwo czujemy, że laptop się grzeje, zwłaszcza że poniżej WSAD, gdzie spoczywa nadgarstek, jest już całkowicie chłodno. Nieco bardziej rozgrzewają się okolice przycisku zasilania, dobijając momentami do 39 °C – to zdecydowanie da się odczuć pod ręką, gdybyśmy z jakiegoś powodu tam właśnie ją trzymali w czasie grania.
Temperatura pod obciążeniem od spodu laptopa
Od spodu jest również bardzo dobrze, co prawda 46 °C zdecydowanie da się odczuć na kolanach, jednak nie stwarza to jakiegoś istotnego dyskomfortu, co zdarza się w laptopach z aluminiową obudową. Krawędzie laptopa nie są gorące, zatem nie ma żadnego problemu z jego przenoszeniem, nawet gdy jest wygrzany.
Temperatura w spoczynku z wierzchu laptopa
Podczas spoczynku laptopa w żadnym miejscu nie przekracza 30 °C.
Chłodny z zewnątrz, ale cieplutki w środku
A jak wyglądały temperatury podzespołów? Otóż nieco gorzej. Procesor bez żadnego problemu i notorycznie przekracza 90 °C, a w bardziej obciążających momentach osiąga ponad 95°C. Wiąże się to ze znacznym zbijaniem jego zegarów. W większości gier, w których korzystamy z więcej niż z dwóch rdzeni, taktowanie waha się między 2900 MHz a 3400 MHz – jak widać do obiecanych 3900-4000 MHz sporo brakuje. Karta graficzna zdaje się być dużo lepiej chłodzona – na domyślnych ustawieniach raczej nie przekracza 70 °C i utrzymuje boost na poziomie 1750-1780 Mhz – czyli tutaj zgodnie ze specyfikacją. Postanowiliśmy zatem sprawdzić potencjał podkręcania tej karty.
Udało nam się podnieść taktowanie rdzenia karty całkiem wysoko, ponieważ o blisko 10%. Ostatecznie uzyskaliśmy boost na poziomie 1936 Mhz. Pamięci w karcie również udało się nieco przyspieszyć – o 50 Mhz. Poniżej wpływ tych zabiegów na wydajność w grze Wiedźmin:
Podkręcanie karty graficznej [FPS]
| Wiedźmin 3 - lokacja Novigrad | |
| Ustawienia domyślne | 45,6 29,6 |
| Overclocking | 48,9 32,9 |
| Wiedźmin 3 - lokacja Velen Las | |
| Ustawienia domyślne | 52,1 44,3 |
| Overclocking | 56,8 48,1 |
| Legenda: | / FPS średni / FPS minimalny |
Przyrost w obu lokacjach jest niemalże liniowy względem zwiększonego taktowania, gdyż jak nie trudno się domyślić nawet w lokacji mocno zależnej od procesora, jaką jest Novigrad i tak ogranicza nas wydajność karty graficznej (przy tych ustawieniach graficznych). Temperatury karty graficznej po podkręceniu dobijały do 74 °C, co nadal w naszym mniemaniu jest dobrym wynikiem. Tym samym w zasadzie płynnie przeszliśmy do testów wydajności, na które zapraszamy na kolejną stronę.
Testy wydajności w grach
Testy wykonaliśmy na standardowo taktowanej karcie, gdyż możliwości podkręcania mimo wszystko zależą od tego, jaki egzemplarz nam się trafi. Jako że model ten jest raczej dedykowany dla graczy, to od testów w grach zaczniemy. Wartość "Low 1%", jaką znajdziecie na wykresach, prezentuje powyżej jakiej wartości było 99% klatek generownych w grze. Jest to naszym zdaniem lepsza forma ukazywania "smukłości" rozgrywki, niż tradycyjny minimalny FPS będacy średnią klatek z całej sekundy.
Na pierwszy ogień poszedł już leciwy, ale nadal wyśmienity Wiedźmin 3 z dodatkiem Krew i Wino. Grę sprawdziliśmy w dwóch wymagających lokacjach, pierwsza z nich to miasto Novigrad, które bardzo mocno obciąża procesor (co nie znaczy, że karta odpoczywa), a druga to ogrody pałacu Beauclair, gdzie najbardziej obciążona jest karta graficzna.
Test wydajności Wiedźmin 3 [FPS]
| Lokacja Ogrody pałac Beauclair | |
| Ustawienia niskie | 61,6 24,6 |
| Ustawienia średnie | 45,1 19,9 |
| Ustawienia wysokie | 36,1 16,4 |
| Lokacja Novigrad | |
| Ustawienia niskie | 63,4 31,5 |
| Ustawienia średnie | 52,7 26,7 |
| Ustawienia wysokie | 44,0 18,3 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Jak widać, bez problemu pogramy w ustawieniach nawet wysokich, a celując w upragnione 60 FPS niestety trzeba by obniżyć ustawienia do niskich. W ustawieniach bardzo wysokich oraz ultra, wydajność bardzo mocno już spadała poniżej 30 FPS, co czyniło grę niegrywalną.
Kolejnym tytułem, jaki sprawdziliśmy, był najświeższy jeszcze Battlefield. Tutaj testy wykonaliśmy w jednej z bardziej wymagających misji dla pojedynczego gracza – Ostatni Tygrys oraz w trybie multiplayer na mapie Marita w Grecji.
Test wydajności - Battlefield V [FPS]
| Kampania Ostatni Tygrys | |
| Ustawienia niskie | 49,6 23,0 |
| Ustawienia średnie | 38,1 4,1 |
| Multiplayer - Marita | |
| Ustawienia niskie | 55,5 17,2 |
| Ustawienia średnie | 42,3 7,9 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Tutaj już tak różowo nie było – nawet ustawienia niskie nie zagwarantowały średnich 60 FPS, a w ustawieniach średnich zbliżyliśmy się do progu 30 FPS. Ponadto, ze względu na tylko 8 GB pamięci RAM pracującej w single channel, niezależnie od wybranych ustawień musimy liczyć się z chwilowymi spadkami płynności do zera. W tę grę nie grało się specjalnie przyjemnie, ale z naszego doświadczenia wynika, że wystarczy dokupić drugą kość 8 GB, aby ta konkretna gra zyskała niebotycznie na wydajności.
Przechodząc dalej mamy test w najnowszym Assassin's Creed: Odyssey. Tutaj również sprawdziliśmy kilka lokacji, które w różnym stopniu obciążają sprzęt.
Test wydajności Assassin's Creed Odyssey [FPS]
| Ateny | |
| Ustawienia średnie | 43,0 28,7 |
| Ustawienia bardzo wysokie | 31,0 15,7 |
| Lasy i pola | |
| Ustawienia średnie | 46,1 25,2 |
| Ustawienia bardzo wysokie | 37,5 20,1 |
| Morze i walka | |
| Ustawienia średnie | 43,1 31,7 |
| Ustawienia bardzo wysokie | 36,0 20,9 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Niestety ten tytuł również jest wrażliwy na pamięć, nie tyle jej ilość, co prędkość i przepustowość. Często zdarzało się, że zarówno karta, jak i procesor, nie były obciążone w więcej niż 80% czekając aż pamięć je ze sobą skomunikuje. Niemniej jednak grało się całkiem przyjemnie. Ustawienia niskie w tej grze są bardzo nieprzyjemne dla oka, dlatego od razu przeszliśmy do ustawień średnich, ale okazuje się, że nawet ustawienia bardzo wysokie zapewniają „konsolową wydajność” 30 FPS. We wszystkich testach wyłączone były wolumetryczne chmury oraz wygładzanie krawędzi.
Kolejnym tytułem, jaki sprawdziliśmy było najnowsze Metro Exodus. Testowa lokacja to mapa Tajga, czyli najbardziej wymagająca lokacja w grze – w wielu innych mapach wydajność była sporo wyższa.
Test wydajności - Metro Exodus [FPS]
| Tajga | |
| Ustawienia niskie | 50,7 32,9 |
| Ustawienia wysokie bez HW | 33,5 21,2 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Tutaj ponownie nie udało się (na tej wymagającej mapie) dobić do 60 FPS nawet w ustawieniach niskich, w których (dodajmy) gra nie wygląda znacząco gorzej niż na wyższych ustawieniach. Ustawienia „wysokie” z włączonym PhysX, ale bez HairWorks (które bardzo mocno obniża wydajność w testowanym laptopie), to ostatni preset, w którym można jako tako przejść całą grę.
Pora przyjrzeć się testom w najnowszej odsłonie Tomb Raider.
Test wydajności - Shadow of the Tomb Raider [FPS]
| Wbudowany benchmark | |
| Ustawienia najniższe | 63,0 53,0 |
| Ustawienia średnie | 41,0 36,0 |
| Ustawienia wysokie | 38,0 34,0 |
| Legenda: | Średni FPS Low 5% |
Ustawienia średnie to raczej najwyższy poziom, na jaki możemy sobie pozwolić, gdyż gra zdecydowanie wymaga precyzji, jakiej nie uświadczymy grając poniżej 30 FPS. Dobrą wiadomością jest to, że ustawienia średnie do bardzo wysokich nie różnią się dramatycznie wizualnie.
Kolejny na liście testów jest zeszłoroczny Kingdom Come: Deliverance – gra oparta na silniku CryEngine twórców Crysis.
Test wydajności - Kingdom Come: Deliverance [FPS]
| Lokalizacja Las | |
| Ustawienia niskie | 53,2 45,2 |
| Ustawienia średnie | 44,6 37,5 |
| Ustawienia wysokie | 38,7 33,5 |
| Lokalizacja Rataje | |
| Ustawienia niskie | 57,8 40,1 |
| Ustawienia średnie | 46,8 24,6 |
| Ustawienia wysokie | 40,7 22,2 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Nieczęsto zdarza nam się odnotować wyższą wydajność w mieście Rataje, niż podczas przechadzki po lesie. W testowanym laptopie wynika to z bardzo wydajnego procesora, który dobrze radzi sobie z dużą ilością NPC w mieście, oraz nieco słabszej karty graficznej, która gorzej wypada przy renderowaniu dużej ilości roślinności. Niemniej jednak spokojnie możemy pograć nawet w wysokich ustawieniach, a decydując się na ustawienia niskie, zbliżamy się do granicy 60 FPS.
Nie mogło zabraknąć testu w Fortnite, testy przeprowadziliśmy w kontrolowanych warunkach walki 1 vs 1 w Płaczącej Puszczy. Należy mieć na uwadze, że w przypadku walki w bardziej skomplikowanych lokacjach z większą liczbą przeciwników wydajność może być niższa.
Test wydajności - Fortnite [FPS]
| Tryb Battle Royale | |
| Ustawienia epickie | 52,1 22,5 |
| Ustawienia typowe | 125,7 33,8 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
Ustawienia epickie, czyli wszystko na maxa, pozwalają na całkiem płynną grę, choć zdarzają się chrupnięcia wydajności. Jednakże ze względu na charakter tej gry, dopiero po zmianie ustawień na bardziej typowe (tj. wszystko na najniższym poziomie, poza zasięgiem rysowania oraz jakością tekstur, które pozostały na epickim poziomie) udało się uzyskać satysfakcjonujące ponad 120 FPS. Zaznaczamy jednak, że nawet w takich ustawienia, najpewniej przez wolną pamięć operacyjną, zdarzały się spadki w okolice 30 FPS (w zupełnie losowych sytuacjach). To jedna z tych gier, która jest mocno warażliwa na wydajność RAM.
Na koniec zostawiliśmy testy w nadal bardzo popularnym CS:GO.
Test wydajności - Counter-Strike: Global Offensive [FPS]
| Mapa De_Dust 2 | |
| Ustawienia najniższe 1280x1024 | 179,1 86,9 |
| Ustawienia najwyższe 1920x1080 | 116,0 61,5 |
| Mapa Mirage | |
| Ustawienia najniższe 1280x1024 | 192,9 94,6 |
| Ustawienia najwyższe 1920x1080 | 131,2 67,8 |
| Legenda: | Średni FPS Low 1% |
W tej grze podobno można odczuć nawet różnicę miedzy 200 a 300 FPS, zatem pozornie nadmiar FPS może nie być aż tak bardzo bez znaczenia. W ustawieniach najwyższych i w natywnej rozdzielczości uzyskujemy wydajność pozwalającą na używanie monitora o odświeżaniu 120 Hz. Przejście na najniższe ustawienia i zmiana proporcji ekranu na 4:3 pozwoli nam znacząco przekroczyć 150 FPS, co stwarza idealne warunki do używania monitora 144 Hz.
To już wszystkie testy w grach, jakie przygotowaliśmy – na kolejnej stronie sprawdzimy jeszcze, jak sobie radzi testowany laptop w testach syntetycznych i zadaniach bardziej profesjonalnych.
Testy syntetyczne i rzeczywiste
Pierwszy syntetyczny test, jaki wykonaliśmy był nadal poniekąd związany z grami – mowa oczywiście o 3D Marku. Wyniki prezentują się następująco:
3D Mark - Time Spy - [punkty] wynik ogólny
| ASUS ROG Strix Scar II GL704GW-EV002T Core i7-8750H, RTX 2070 | 7031 |
| Dream Machines X1080-17PL32 Core i7-8700K, GTX 1080 | 6855 |
| MSI GT75VR 7RF Titan Pro Core i7-7820HK, GTX 1080 | 6650 |
| Asus ROG Strix Hero III G531GW-ES013 Core i7-9750H, RTX 2070 | 6440 |
| Acer Helios 500 Core i7-8750H, Geforce GTX 1070 | 5700 |
| Asus ROG Strix Scar II GL504GV-ES043TE Core i7-8750H, RTX 2060 | 5491 |
| Dream Machines G1660Ti-17PL26 Core i7-9750H, GTX 1660 Ti | 5486 |
| Asus FX505DU AMD Ryzen 7 3750H, GTX 1660 Ti | 5046 |
| Dream Machines G1070-15 Core i7-6700HQ, GTX 1070 | 4925 |
| Razer Blade 15 Core i7-8750H, GTX 1070 Max-Q Design | 4762 |
| MSI GT62VR 6RD-024PL Core i7-6700HQ, GTX 1060 | 3558 |
| Dream Machines GS1060-15PL22 Core i7-7700HQ, GTX 1060 | 3542 |
| Lenovo Legion Y530-15ICH Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 2633 |
| Dream Machines G1050Ti-17PL32 Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 2515 |
| HP Omen 15 Core i5-8300H, GTX 1050 Ti | 2494 |
3D Mark - Fire Strike - [punkty] wynik ogólny
| Dream Machines X1080-17PL32 Core i7-8700K, GTX 1080 | 18411 |
| MSI GT75VR 7RF Titan Pro Core i7-7820HK, GTX 1080 | 16545 |
| ASUS ROG Strix Scar II GL704GW-EV002T Core i7-8750H, RTX 2070 | 16160 |
| Asus ROG Strix Hero III G531GW-ES013 Core i7-9750H, RTX 2070 | 15338 |
| Acer Helios 500 Core i7-8750H, Geforce GTX 1070 | 14803 |
| Asus ROG Strix Scar II GL504GV-ES043TE Core i7-8750H, RTX 2060 | 13859 |
| Dream Machines G1660Ti-17PL26 Core i7-9750H, GTX 1660 Ti | 13105 |
| Razer Blade 15 Core i7-8750H, GTX 1070 Max-Q Design | 12712 |
| Dream Machines G1070-15 Core i7-6700HQ, GTX 1070 | 11841 |
| Asus FX505DU AMD Ryzen 7 3750H, GTX 1660 Ti | 11661 |
| Asus ROG Strix GL702ZC Ryzen 7 1700, Radeon RX 580 | 9954 |
| Dream Machines GS1060-15PL22 Core i7-7700HQ, GTX 1060 | 9580 |
| MSI GT62VR 6RD-024PL Core i7-6700HQ, GTX 1060 | 9382 |
| Lenovo Legion Y530-15ICH Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 7025 |
| HP Omen 15 Core i5-8300H, GTX 1050 Ti | 6762 |
| Dream Machines G1050Ti-17PL32 Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 6761 |
| Acer Predator Helios 300 Core i7-7700HQ, GTX 1050Ti | 6708 |
W ramach testowania 3D Mark sprawdziliśmy jeszcze następujące wyniki:
- Fire Strike ultra - 1908 pkt.
- Sky Driver - 21 152 pkt.
- Cloud Gate- 25 941 pkt.
Pozostając już przy produktach od Furmark, sprawdziliśmy kolejno PC Mark 10:
PC Mark 10 - [punkty] wynik ogólny
| Dream Machines X1080-17PL32 Core i7-8700K, GTX 1080 | 7953 |
| MSI GT75VR 7RF Titan Pro Core i7-7820HK, GTX 1080 | 7327 |
| Asus ROG Strix Hero III G531GW-ES013 Core i7-9750H, RTX 2070 | 6926 |
| ASUS ROG Strix Scar II GL704GW-EV002T Core i7-8750H, RTX 2070 | 6662 |
| Dream Machines G1660Ti-17PL26 Core i7-9750H, GTX 1660 Ti | 6282 |
| Asus ROG Strix Scar II GL504GV-ES043TE Core i7-8750H, RTX 2060 | 6241 |
| Razer Blade 15 Core i7-8750H, GTX 1070 Max-Q Design | 6151 |
| Asus ROG Strix GL702ZC Ryzen 7 1700, Radeon RX 580 | 5842 |
| Acer Helios 500 Core i7-8750H, Geforce GTX 1070 | 5637 |
| Asus FX505DU AMD Ryzen 7 3750H, GTX 1660 Ti | 5399 |
| Dream Machines GS1060-15PL22 Core i7-7700HQ, GTX 1060 | 5022 |
| Lenovo Legion Y530-15ICH Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 4913 |
| HP Omen 15 Core i5-8300H, GTX 1050 Ti | 4870 |
| Dream Machines G1050Ti-17PL32 Core i7-8750H, GTX 1050Ti | 4855 |
| Acer Predator Helios 300 Core i7-7700HQ, GTX 1050Ti | 4725 |
Sprawdziliśmy też wyniki w starszej wersji PCMark:
- PCMark 8 Home - 3996 pkt
- PCMark 8 Creative - 5396 pkt
- PCMark 8 Work - 5325 pkt
Ostatnim z takich ogólnych testów był PassMark:
Wyniki są całkiem przyzwoite, choć widać to, co wywróżyliśmy już po pierwszym spojrzeniu na podzespoły - jedna wolna kość RAM zdecydowanie jest kulą u nogi testowanego modelu. Rewelacyjnie wypadła za to wydajność SSD, zatem postanowiliśmy sprawdzić bezpośrednio szybkość tegoż dysku. Użyliśmy do tego 2 niezależnych aplikacji testowych – AS SSD oraz CristalDisk Mark:
Okazuje się, że po znacznym zapełnieniu dysku tracimy bardzo znacznie na wydajności, zwłaszcza zapisu, choć w przypadku bardzo małych operacji odczyt również drastycznie spada. Taki już urok dysków opartych na kościach TLC. Wydajność niezapełnionego dysku stoi na wysokim poziomie, nie odbiegając od tego, co obiecuje producent, a nawet oferuje wyższe osiągi. Po zapełnieniu wydajność spada, jednak nadal oferuje dużo więcej, niż topowe dyski SSD SATA. Aby jednak zobrazować, na czym polega przypadłość dysków SSD opartych na pamięciach TLC z dodatkowym buforem, prezentujemy, jak wygląda wykres prędkości kopiowania 20 GB danych na testowanym laptopie:
Pozostając jeszcze przy testach syntetycznych sprawdziliśmy jak Legion Y530 w naszej konfiguracji poradzi sobie z renderowaniem i kompresją. Oto wyniki:
- Cinebench R15 Single Thread - 173 cb
- Cinebench R15 Multi Thread - 1106 cb
- Cinebench R15 OpenGL - 101,42 FPS
- Cinebench R20 Multi Thread - 2539 cb
- Cinebench R20 Single Thread - 402 cb
- 7zip (64 MB słownik) kompresja - 14,5 MB/s
- 7zip (64 MB słownik) dekompresja - 533,1 MB/s
Kolejną na celownik obraliśmy kartę sieciową, a w zasadzie obie karty – przewodową i bezprzewodową. Dla porównania użyliśmy karty Wi-Fi AC1900 na USB podpiętej do testowanego laptopa.
Test szybkości sieci [MB/s]
| Legenda | odległość 2 m odległość 6 m, dwie ściany odległość 8 m, dwie ściany i jeden strop |
| Kopiowanie dużych plików (mkv) | |
| Lenovo Y530 - LAN | 112,0 |
| Lenovo Y530 - Wi-Fi (5 GHz) | 18,2 14,2 11,5 |
| NETGEAR A7000 (5 GHz) | 87,5 77,7 41,2 |
| Kopiowanie średnich plików (mp3) | |
| Lenovo Y530 - LAN | 95,3 |
| Lenovo Y530 - Wi-Fi (5 GHz) | 10,5 9,6 8,5 |
| NETGEAR A7000 (5 GHz) | 69,5 66,7 19,4 |
| Kopiowanie małych plików (<100KB) | |
| Lenovo Y530 - LAN | 6,6 |
| Lenovo Y530 - Wi-Fi (5 GHz) | 3,7 3,5 3,1 |
| NETGEAR A7000 (5 GHz) | 5,7 4,7 4,4 |
Siła sygnału [dBm]
| Legenda | NETGEAR A7000 Wi-Fi 5 GHz Lenovo Y530 Wi-Fi 5 GHz |
| odległość 2 m | -35,0 -35,0 |
| odległość 6 m - dwie ściany | -58,0 -59,0 |
| odległość 8 m - dwie ściany + strop | -67,0 -79,0 |
Wyniki karty Gigabit Ethernet nie budzą zastrzeżeń, jednak zastosowana karta Wi-Fi mogłaby oferować zdecydowanie lepszy transfer i nieco lepszy zasięg między piętrami.
Ostatni z istotnych aspektów to wydajność akumulatora. Sprawdziliśmy go w dwóch scenariuszach – gra w CS:GO z użyciem Wi-Fi oraz oglądanie filmu na YT w rozdzielczości 720p. W obu przypadkach ustawiliśmy jasność na 50%. W czasie oglądania filmu korzystaliśmy z głośników wbudowanych z głośnością ustawiona na 40%, a w przypadku grania były to słuchawki. Spoczynek oznacza pracę z edytorem tekstu z włączonym oszczędzaniem energii (m.in. 5% podświetlenia i wyłączone Wi-Fi).
Test baterii [minuty]
| Spoczynek | 252 |
| Oglądanie YT przez Wi-Fi | 121 |
| Granie w CS:GO | 98 |
W przypadku CS:GO udało nam się utrzymać zablokowane 60 FPS z chwilowymi spadkami w okoli 55 FPS i grało się całkiem wygodnie. Czas zabawy, na który pozwala bateria jest całkiem dobry. W przypadku multimediów można śmiało powiedzieć, że na baterii obejrzymy nawet bardzo długi film w podróży (w trybie oszczędzania energii). Ogólnie jesteśmy zadowoleni z wydajności akumulatora. A skoro już jesteśmy przy zasilaniu, to poniżej prezentujemy wyniki poboru energii:
Pobór energii [W]
| Spoczynek | 27 |
| Obciążenie - renderowanie | 121 |
| Obciążenie - Metro Exodus | 143 |
| Ładowanie (wyłączony laptop) | 52 |
| Zasilacz pozostawiony w gniazdku | 5 |
Wyniki testów oraz porównanie ich do innych znajdziecie w rankingu laptopów.
Po skończeniu testów pozostaje już tylko podsumować omawianego laptopa, co zrobimy na kolejnej stronie.
Lenovo Y530-15ICH - nasz werdykt
Testowany model już dzisiaj ma na rynku dostępnego następcę, co sprawia, że ceny tej generacji (Y530) ostatnimi czasy nawet nieco spadły. Czy to oznacza, że tym bardziej warto wybrać ten model? W naszej opinii tak. Z wyglądu nowsza generacja praktycznie niczym się nie różni, a dostała jedynie dostęp do odświeżonej serii procesorów i kart graficznych (w tym serii RTX, ale to w znacznie droższych modelach).
Lenovo Y530 to prawdopodobnie najlepszy laptop spośród tańszych rozwiązań dla graczy. W testowanej konfiguracji z mocnym procesorem wyśmienicie sprawdza się w grach sieciowych, a nawet strumieniowanie rozgrywki nie będzie tutaj problemem. Wydajność w grach dla pojedynczego gracza jest zadowalająca i obecnie nie ma gry, w którą byśmy nie zagrali chociaż w średnich detalach. Dostajemy także bardzo szybki dysk i porządną matrycę, ale przede wszystkim świetnie zaprojektowaną obudowę i zaryzykujemy stwierdzeniem, że najcichszy system chłodzenia w tej klasie sprzętu.
Y530 okazał się tak trafiony, że w następcy pozostawiono go praktycznie bez zmian
W cenie nadal poniżej 4000 zł (uwzględniającej system operacyjny) można otrzymać naprawdę wszechstronny komputer o nowoczesnym, ale nie odpustowym wyglądzie, wysokiej (jak na ten pułap cenowy) wydajności zarówno w grach, jak i programach do pracy, który dodatkowo całkiem długo wytrzyma na baterii. Czegóż chcieć więcej? Chyba tylko drugiej kości 8 GB :) Tym samym nagradzamy testowany Lenovo Legion Y530-15ICH odznakami „Super Opłacalność” oraz „Super Produkt”. Za bardzo wysoką kulturę pracy i ogólną jakość wykonania przyznajemy również znaczek „Super Jakość”.
Wady i zalety testowanej konfiguracji Lenovo Legion Y530-15ICH
- Wysoka jakość wykonania
- Bardzo szybki procesor
- Dobra (w tej cenie) wydajność w grach
- Szybki dysk SSD
- Wysoka kultura pracy
- Przystępna cena
- RAM w single channel i tylko 8GB
- Brak złącza do podłączenia dysku SATA
- Spadająca wydajność dysku SSD po zapełnieniu