LG Swift G: gdyby przy tworzeniu Nexusa 4 nie maczało rąk Google

Niepozorny na pierwszy rzut oka smartfon, Nexus 4 tak jak widzi go LG, który oferuje wszystko czego potrzebujemy. Dobra relacja pomiędzy ceną, a możliwościami.

Karol Żebruń

Recenzja, dane techniczne, opis

LG powoli szykuje się do europejskiej premiery flagowego modeli LG Swift G Pro, który wbrew wcześniejszym zapewnieniom trafi na ten rynek. My tymczasem przetestowaliśmy smartfon LG Swift G, który należy uznać za Nexusa 4, w wersji takiej jak widziałoby go LG. Można odnieść wrażenie, że sprawy mają się na odwrót, i to Nexus 4 jest zubożoną wersją LG Swift G, ale LG zapewniło nas, że jest na odwrót.

Opisując LG Swift G, często będziemy odnosili się do LG Nexus 4, gdyż pomijając zewnętrzny wygląd i inną 13 Mpix kamerę cyfrową są to smartfony prawie identyczne wewnętrznie. Wyposażone w chipset Qualcomm Snapdragon APQ 8064 z GPU Adreno 320, który daje spory zapas mocy dla smartfona w wyświetlaczem HD i 2 GB pamięć RAM. LG Swift G podobnie jak Nexus 4 nie ma slotu na kartę pamięci, ale by udobruchać klientów, zainstalowano w nim 32 GB pamięci masowej.

LG Swift G ze skróconą instrukcją obsługi

Nasze pierwsze wrażenie dotyczące estetyki było identyczne, jak w przypadku wcześniej testowanego LG Swift L9. Czyli podobny jak w serii L wygląd, z płaską obudową przypominającą smartfony Samsunga Galaxy SII z tą drobną róznicą, że tylna ścianka jest tak samo płaska, jak w Nexus 4. Na szczęście nie tak śliska. A skoro oba smartfony są do siebie tak podobne, to czy dwa razy pojemniejsza pamięć masowa i lepszy, przynajmniej na papierze, aparat uzasadniają około 200 złotych większy wydatek.

LG Nexus 4 zdążył od czasu naszej recenzji potanieć, podobnie jak LG Swift G, a wśród konkurencyjnych modeli znajdziemy między innymi ubiegłoroczny model Samsung Galaxy S 3, który nadal nie ma czego się wstydzić. Do konkurencji można zaliczyć również testowany przez nas Huawei Ascend P2. Również on ma aparat 13 Mpix i czterordzeniowy chipset. Przy tak wyrównanej stawce spodziewaliśmy się, że kryterium, które zadecyduje o przewadze LG Swift G w stosunku do konkurencji, będzie przede wszystkim komfort korzystania ze smartfona, a co za tym idzie ewentualne usprawnienia w oprogramowaniu dokonane przez producenta.

LG Swift G - ekran

Osoby, którym podobał się LG Swift L9, ale oczekują od produktu LG więcej niż prawie budżetowych parametrów w topowej formule, wymieniały jako konkurenta LG Swift 4 HD. Testowany przez nas LG Swift G jest podobny również do tego ostatniego smartfona. Też jest to czterordzeniowa konstrukcja z ekranem HD, ale różni się typem chipsetu. LG Swift 4 HD wyposażono w Nvidia Tegra 3, a LG Swift G jak już wspomnieliśmy w Snapdragon S4 Pro (jeden z pierwszy smartfonów z tym chipsetem). A co za tym idzie możliwość korzystania z sieci LTE. To ostatni z argumentów, którzy na papierze może mocno przemawiać na korzyść testowanego smartfona.

Jak ostatecznie wypadł LG Swift G? Czy jest to smartfon godny zakupu, zwłaszcza w obliczu konkurencji, coraz bardziej kuszących propozycji mniej znanych producentów i nowych tegorocznych konstrukcji. Poszukajcie odpowiedzi na te pytania w naszej recenzji. Zapraszamy.

Wykonanie i ergonomia

Image

Od razu podzielimy się z wami jednym wnioskiem. Jakości wykonania LG Swift G kompletnie nie można nic zarzucić. Elementy smartfona są bardzo dobrze spasowane i, choć nie jest to tak idealna konstrukcja jak na przykład w przypadku HTC One, całość wygląda jak solidnie wykonany produkt z wyższej półki. Osoby, którym bliskie są nowoczesne oryginalne krzywizny w obudowie smartfona, muszą liczyć się, z tym że wygląd LG Swift G ma typowy klasyczny kształt, który niektórzy mogliby uznać za formę „retro”. Niemniej bardzo dużo producentów nie przesadza z udziwnianiem konstrukcji i w gruncie rzeczy smartfony są do siebie bardzo podobne.

Image

Przyjrzyjmy się teraz LG Swift G ze wszystkich stron po kolei. Najpierw przedni panel. Brak tutaj mechanicznego przycisku systemowego. Są jedynie dotykowe wykorzystujące układ z przyciskiem Powrót po lewej stronie. Cała powierzchnia przedniego ekranu pokryta jest szkłem Gorilla Glass 2. Ramka wokół ekranu jest dość wąska po bokach, jedynie na górze można było nieco zaoszczędzić na przestrzeni. U góry znalazły się sensory zbliżeniowe, oświetlenia oraz po prawej stronie słuchawki oczko przedniej kamery cyfrowej o rozdzielczości 1,3 Mpix. Elementem charakterystycznym widzianym od przodu jest srebrzysta ramka wokół obudowy. Te elementy wykonano z plastiku, ale są one bardzo dobrze spasowane z pozostałą częścią obudowy.

Image
Image

Ekran nie jest tak czuły, jak w Samsungu Galaxy S3, niemniej do jego pracy i skuteczności nie mamy zastrzeżeń.

Image

Na tylnej ściance znalazł się charakterystyczny dla Nexusa 4 regularny wzór pod szybką z polaryzującego ochronnego szkła. Otwór głośnika podobnie jak w Nexusie umieszczono z tyłu na dole. Kładąc smartfon na twardej powierzchni stołu, nie wytłumimy znacząco dźwięku, co paradoksalnie jest zasługą aparatu cyfrowego, ale w przypadku miękkiej powierzchni jak choćby zeszyt zaznamy prawie całkowitego wyciszenia odtwarzanej muzyki.

Image

Googlowa wersja smartfona LG miała 8 Mpix sensor z obiektywem, który niczym nie wyróżniał się na tylnym panelu. W LG Swift G mamy 13 Mpix sensor i, co chyba istotniejsze, wystającą około 1-2 milimetry nad płaską powierzchnię tylnej ścianki ramkę obiektywu. To koszt zastosowania 8,5 mm grubości obudowy, która nie wystarczyła dla pełnego ukrycia modułu cyfrowego. Wystający obiektyw aparatu ma jednak pewną zaletę. Trudniej go ubrudzić, bo od razu wyczujemy palcem, gdzie on jest, a dodatkowo wprowadza on nierówność, która sprawia, że położony na tylnej ściance smartfon nie będzie się ślizgał tak bardzo jak Nexus 4.

Image

Boczne ścianki smartfona są wyprofilowane tak, że od spodu są łagodnie zaokrąglone. W przypadku takiej konstrukcji sprawiają one, że smartfon trzyma się wygodnie, a pomimo 4,7” ekranu da się go obsługiwać nawet jedną dłonią. Choć jest to już na granicy ergonomiczności.

Na górnej krawędzi umieszczono złącze słuchawkowe i jeden z otworów mikrofonowych. Drugi mikrofon (smartfon rejestruje dźwięk stereo) znalazł się na dolnej krawędzi obok centralnie umieszczonego portu USB 2.0. Port ten pozwala ładować smartfon, przesyłać dane, a także obsługuje standard MHL i funkcję hosta USB.

Image
Image
Image
Image

Na prawej ściance mamy przycisk włączania i usypiania smartfona, a po drugiej stronie przyciski do regulacji głośności. Służą one także jako spust migawki podczas fotografowania. Poniżej tych przycisków umieszczono tackę dla karty mikroSIM, którą wysuniemy, korzystając z dołączonego do zestawu metalowego kluczyka.

Image

Kluczyk, szufladka i karta Aero 2. Najszybszy sposób na darmowy internet w smartfonie.

Jakość dźwięku, z wbudowanego głośnika, nie rzuca nas na kolana, ale jest całkiem przyzwoita. W zasadzie prawie wszystko, co napisaliśmy w przypadku LG Nexus 4, należałoby powtórzyć również w tym przypadku, z tą różnicą, że LG Swift G zasłużył na lepszą ogólną ocenę dźwięku.

Image

Duża w tym zasługa jakości odsłuchu przez słuchawki. Wtedy dźwięk staje się znacznie czystszy, wręcz bardzo dobry. Zwłaszcza gdy podłączymy dobre słuchawki nauszne. Z kolei słuchawki QuadBeat, które znajdziemy w zestawie, sprawują się wyjątkowo dobrze jak na zestawowe akcesorium. Zwolennicy najwyższej jakości dźwięku i tak wybiorą inne, ale to, co otrzymujemy ze smartfonem, to i tak lepiej niż standardowe pchełki dołączane do innych smartfonów.

Image

Opakowanie LG Swift G zewnętrznie wyróżnia się na tle innych, ale jego zawartość jest bardzo standardowa. Smartfon, słuchawki i ładowarka USB z dość długim kabelkiem i kilka dokumentów papierowych to wszystko, co dostaniemy w komplecie.

Oprogramowanie

Image

Tak jak opisując system i dodatkowe oprogramowania w przypadku smartfonów Nokia z Windows Phone skazani jesteśmy na powtarzanie opisu, także i to, co oferuje LG Swift G, jest podobne jak w LG Swift L9 czy LG Swift 4 HD. Różnice mogą dotyczyć przede wszystkim różnych tapet i motywów domyślnie dostępnych.

Systemowy interfejs użytkownika LG Swift G wzbogacono o standardową dla produktów tego producenta nakładkę Optimus UI v3.0. Zarazem jest to nieco inne podejście do kwestii interakcji z użytkownikiem niż w przypadku LG Nexus 4. Na tym etapie można powiedzieć, kto lubi niezmodyfikowany interfejs gołego Androida powinien wybrać Nexusa, kto nie obejdzie się bez takich funkcji jak Quick Memo czy mocno konfigurowalne menu podręczne, niech zdecyduje się na LG Swift G.

W oprogramowaniu są jednak pewne różnice, jak inny zestaw gestów czy narzędzie do optymalizacji pracy 4 rdzeni (w praktyce sprowadza się to do wyłączenia dwóch rdzeni), warto zatem powtórzyć sobie co znajdziemy LG Swift G. Przede wszystkim smartfon obecnie korzysta z Androida 4.1.2 Jelly Bean. Aktualizacje oprogramowania mogą być realizowane poprzez połączenie z komputerem lub drogą OTA.

I właśnie połączenie z komputerem, które wykorzystuje oprogramowanie LG PC Suite, sprawiło nam najwięcej zawodu. Nie samo oprogramowanie, a także liczba opcji połączeniowych, która jest zadowalająca, ale problemy z nawiązaniem komunikacji komputer-smartfon. Zarówno z oprogramowaniem, jak i bez jego pośrednictwa. W naszym przypadku podłączając LG Swift G zarówno w systemie Windows 8 jak i Windows 7 udało się nawiązać połączenie tylko w trybie Aparatu Fotograficznego (PTP). Dopiero w starszym Windows XP udało się pomyślnie zainstalować wszelkie sterowniki i korzystać zarówno z oprogramowania, jak i łączności w trybie pamięci masowej.

Image

Wyposażeni w wiedzę, że problemem jest instalacja sterowników, próbowaliśmy jednak doprowadzić ją do końca w Windows 7 i 8. Niestety bez skutku. Problemem okazała się 64-bitowa wersja systemu. Choć nie powinna sprawiać problemu to po zmianie platformy na 32-bitową, wszystko zadziałało prawidłowo. Nasze problemy mogły jednak być jedynie odosobnionym przypadkiem.

LG PC Suite pozwala na synchronizacje danych, aktualizację, tworzenie kopii zapasowych zarówno przy połączeniu przewodowym, jak i poprzez Wi-Fi.

Wróćmy jednak do systemu w smartfonie i zobaczmy po kolei, jakie przydatne funkcje tu znajdziemy. Najpierw ekran blokady, który udostępnia standardowe mechanizmy autentyfikacji, a w trybie ich pozbawionym pozwala na personalizację. Możemy dowolnie zdefiniować cztery ikony skrótów, które bezpośrednio prowadzą do aplikacji, a także typ wyświetlanego zegara.

Image

Możemy zdefiniować maksymalnie 7 ekranów startowych. Ikony na ekranie startowym mogą być grupowane w folderach. Oprócz tego na dole ekranu mamy listę stałych ikon. Może być ich maksymalnie sześć. Zamiast ikon można tutaj umieścić również foldery. Ikony na ekranie startowym pokazywane są w rzędach po 4, a na liście aplikacji zależnie od ustawień po 4 lub po 5. Wyświetlacz jest na tyle duży, że 30 ikon na ekranie nie powoduje bałaganu.

Image
Image

LG by nie irytować pionową orientacją ekranu startowego, gdy ekran zorientowany jest w poziomie, wprowadził opcję obrotu ekranu głównego. Gdy nie podoba się nam poziomy ekran startowy możemy oczywiście zablokować obrót.

Skróty do opcji i funkcji systemowych w wysuwanym menu podręcznym można dowolnie rozmieścić, a także wybrać, które maja być widoczne w przesuwanym pasku. Wysuwając pasek menu podręcznego ,możemy również uruchomić aplikacje QSlide, czyli narzędzia w okienkach nałożonych na ekran startowy (a w zasadzie na Pulpit). W okienkach można jednorazowo uruchomić tylko dwie aplikacje. Teoretycznie jest to ograniczenie, a praktyce większa liczba okienek nie ma sensu.

Image
Dwa okienka QSlide, z wideo i przeglądarką internetową, na tle ekranu startowego.

Kolejne charakterystyczne narzędzie to QuickMemo czyli systemowa aplikacja do tworzenia notatek na zrzutach aktualnej zawartości ekranu, które potem można udostępnić znajomym i w sieci. Naśladowanie naturalnej techniki przypisów to przekazywanych treści stosowane jest nie tylko przez LG i trudno dziś wyobrazić sobie dobrego smartfona bez takiego wsparcia. Notatki w QuickMemo można wyświetlić również jako przeźroczystą nakładkę co ułatwia przenoszenie informacji pomiędzy aplikacjami, na przykład numeru telefonu, który musieliśmy szybko zapisać na ekranie.

Image

Oprócz QuickMemo wśród aplikacji znajduje się także standardowe narzędzie notatnika, z funkcją tworzenia odręcznych notatek odręcznych, a także prosty organizer z obsługą Microsoft Exchange

Wśród widżetów na uwagę zasługuje menedżer zadań. W przeciwieństwie do gołego Androida w Nexusie 4, tutaj możemy bardzo wygodnie zatrzymać wszystkie lub wybrane aplikacje. Takie narzędzie jest znacznie lepsze niż inne pomysły z Google Play, które często przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Image

Klawiatura ekranowa działa identycznie jak w LG Swift L9. Możemy wprowadzać dane tradycyjnie, przeciągając palcem po wszystkich literach tworzących dane słowo (Swype), jako tekst odręczny i oczywiście głosowo.

Poniżej lista aplikacji, z których możemy korzystać bezpośrednio po wyjęciu smartfona z pudełka i wstępnej jego konfiguracji. LG Swift G ma zainstalowane także kilkanaście dodatkowych aplikacji, które mogą być dostępne jako elementy innych programów.

Image
Image

LG Swift G oferuje kompletne mobilne środowisko oferujące wygodę dostosowania układu ikon, najpotrzebniejsze narzędzia w tym menedżer plików, pakiet Polaris Office do edycji dokumentów, narzędzie do tworzenia kopii zapasowych, dwie aplikacje do tworzenia klipów wideo (z nagranych lub zapisanych w pamięci urządzenia filmów), wsparcie dla wyświetlania plików poprzez sieć DLNA, współdzielenie się zawartością ekranu dzięki Miracast. Użytkownicy LG Swift G mogą skorzystać również ze zdalnej pomocy (Remote Call Service), a także skonfigurować smartfon tak by powiadamiał znajomych, gdy sposób, w jaki korzystamy ze smartfona, odbiega od normy (Safety Care).

Image
Image
Image
Obsługa wideo odtwarzacza przypomina popularną aplikację M2 Player.

Systemowe odtwarzacze multimediów radzą sobie z odtwarzaniem wszystkich najpopularniejszych formatów wideo i audio. Polepszeniu dźwięku służy technologia Dolby Mobile (wymaga słuchawek) oraz equalizer. Zarejestrowane filmy wideo przed połączeniem w klipy przyciąć jednak mamy tu ograniczenie do 2 GB rozmiaru pliku.

Image

Podsumowując, z oprogramowania LG Swift G możemy być zadowoleni. Jednak zwolennicy oryginalnych technik sterowania smartfonem, innych niż standardowo oferowane przez Google funkcji łączących technologie społecznościowe i lokalizację, muszą obejść się smakiem. Przynajmniej w standardzie tego w LG Swift G nie znajdziemy. Czy jednak każdemu będą potrzebne takie funkcje jak głosowy asystent? Gdy smartfon nie spełni stawianych mu oczekiwań podczas normalnej pracy - przeglądania sieci, odtwarzania multimediów, gier czy serwowania po sieci - a nadto będzie się zacinał to nic nam po oryginalnych dodatkach. Sprawdźmy zatem czy LG Swift G spełnia definicję nowoczesnego smartfona i jak jest wydajny.

Funkcje

Image

Najbardziej pożądane funkcje
w nowoczesnym telefonie

LG Swift G

Synchronizacja danych z komputerem tak
Synchronizacji dokonywać można ręcznie lub przy wykorzystaniu aplikacji LG PC Suite.
 Możliwość przeglądania Internetu tak
W systemie znajdziemy dwie przeglądarki. Systemową oraz Google Chrome.
   
Możliwość odbierania poczty e-mail tak
Konfiguracja najpopularniejszych kont pocztowych nie jest skomplikowana - wymagany jest jedynie login i hasło.
   
Możliwość oglądania filmów na YouTube tak
Funkcja nawigacji tak
Możliwość aktualizacji systemu z poziomu telefonu tak
Możliwość rozszerzenia pamięci o dodatkowe karty flash nie
Możliwość nagrywania filmów HD tak
Maksymalna rozdzielczość nagrań wideo to 1920x1088 px (w pionie o 8 pikseli więcej niż przewiduje standard)
   
Intuicyjny interfejs tak
Optimus UI 3.0 rozszerza wygodę korzystania z systemu Android. Umożliwia wygodne dostosowanie ekranów startowych i oferuje przejrzysty układ opcji w menu ustawień.
   
Odtwarzanie wideo przez złącze HDMI tak
Obsługa standardu Wi-Fi Direct tak
Możliwość udostępniania internetu tak
Obsługa standardu Mobile High-definition Link (MHL) tak
Osługa standardu Near Field Communication (NFC) tak
Bezprzewodowe ładowanie baterii nie
Image

Test Sunspider został ukończony przez naszego LG Swift G z bardzo dobrym wynikiem 1075 ms. Test powtarzaliśmy kilkukrotnie i różnice nie przekraczały kilkunastu ms. Daje to nie tylko miejsce w czołówce, ale jest jednym z najlepszych rezultatów wśród testowanych przez nas smartfonów z Androidem.

Ogólny wynik plasuje LG Swift G w czołówce najlepszych smartfonów jakie dotychczas testowaliśmy.

Image

Testy w 3D Mark również mile nas zaskoczyły, choć takich wyników się w zasadzie spodziewaliśmy, zarówno w teście Ice Storm jak i Ice Strorm Extreme. W tym drugim jest on absolutnym liderem naszego zestawienia.

Image

Wyniki w tym będącym źródłem wielu kontrowersji w ostatnich dniach benchmarku były już bardziej przewidywalne. LG Swift G zanotował wyniki podobne (o kilkaset punktów wyższe) do tych, którymi mógł pochwalić się Nexus 4. LG Swift G jest smartfonem, który nawet w obliczu topowych modeli Full HD oferuje wystarczający potencjał by sprawdzać się jeszcze przez kilka lat.

Image

W tym benchmarku w starszej wersji testy Egipt HD wyniki były nieco słabsze niż dla Nexusa 4. Z kolei dla testu T-Rex HD, LG Swift G wypadł w zasadzie identycznie jak jego Google'owa wersja.

Mimo bardzo dobrych wyników w benchmarkach niepokoiła nas pewna sprawa. Im dłużej testowany był smartfon, tym bardziej się nagrzewał. Wzrost temperatury przy bezustannych puszczaniu benchmarków graficznych dawał się wyczuć w okolicach obiektywu tylnej kamery. Czy grzanie się smartfona, które w końcu musiało zaowocować włączeniem mechanizmu ochrony przed przegrzaniem, może mieć istotny wpływ na wydajność?

Przeprowadziliśmy kilkanaście następujących po sobie sekwencji testów. I faktycznie im dłużej pracuje smartfon tym słabsze były wyniki, niemniej nadal zadowalające. Wystarczył krótki odpoczynek, by smartfon wrócił do formy.

Granie

Wydajność chipsetu Snapdragon 4 Pro zmierzona w syntetycznych benchmarkach kazała nam oczekiwać wysokiego komfortu rozrywki. I nie myliliśmy się. Obraz w grach był generowany płynnie i bez artefaktów. Istnieje jednak ryzyko, że gdy LG Swift G zacznie się nagrzewać, ze wspomnianego już powodu jego wydajność może zostać ograniczona, a to może zaowocować przycięciami podczas rozgrywki. W naszym przypadku nawet mimo dość mocnego nagrzania się podczas rozgrywki w Real Racing 3, nie zauważyliśmy zmniejszenia komfortu gry.

Image
Image

Czas pracy na baterii

LG Swift G wyposażono w akumulator o pojemności 2100 mAh, co w przypadku czterordzeniowej mocnej jednostki wydaje się być minimum dla zapewnienia rozsądnego czasu pracy. W menu smartfona znajdziemy dwie funkcje wspomagające gospodarkę energia. Pierwsza to optymalizator procesora, który dynamicznie zarządza pracą rdzeni. Funkcja ta określana jest jako Tryb Eco. Nie ma ona negatywnego wpływu na ogólną wydajność smartfona.

Druga funkcja to tradycyjny tryb oszczędzania akumulatora. Możemy samodzielnie zdefiniować jak w przypadku aktywowania się trybu oszczędnościowego mają się zmienić ustawienia, o krytycznym znaczeniu dla poboru energii.

Image
Żadnych szans na wymianę akumulatora domowymi sposobami.

Ponieważ LG Swift G wyposażono praktycznie, w te same komponenty, co Nexus 4, spodziewaliśmy się podobnych wyników pod względem czasu pracy. I tak czas czuwania wyniósł 11-14 dni, czyli trochę mniej niż się spodziewaliśmy. Odtwarzanie plików muzycznych nie było dla smartfona wielkim wyzwaniem, możemy oczekiwać około 50 godzin ciągłej pracy w tym trybie. Zaskoczyły nas z kolei wyniki dla wideo. W przypadku materiału HD smartfon był w stanie pracować nawet prawie 10 godzin. Powtarzaliśmy te pomiary i zawsze otrzymywaliśmy zbliżony wynik. Wideo Full HD o większym bitrate i przeskalowywane było już większym wyzwaniem i smartfon zameldował się na mecie z wynikiem niespełna 8 godzin. Mimo to i tak jest to bardzo dobry rezultat. Czas serfowania wyniósł około 7 godzin, a rozmów 14 godzin. Te dwie wartości są porównywalne z tym, co pokazał nam LG Nexus 4.

Image

Decydując się na intensywne wykorzystywanie LG Swift G trzeba liczyć się z rozładowaniem akumulatora po około 8 godzin. Umiarkowane korzystanie ze smartfona zmusi nas do doładowania dopiero przed końcem drugiego dnia. I w tym przypadku wynik podobny jak dla LG Nexus 4.

  • Czas czuwania: 11-14 dni
  • Czas rozmów (3G): 14 godzin
  • Przeglądanie internetu: 7 godzin
  • Odtwarzanie filmu: 8-10 godzin

Decydując się na intensywne wykorzystywanie LG Swift G trzeba liczyć się z rozładowaniem akumulatora po około 8 godzin. Umiarkowane korzystanie ze smartfona zmusi nas do doładowania dopiero przed końcem drugiego dnia. I w tym przypadku wynik podobny jak dla LG Nexus 4. Czas ładowania wynosi od około 3 do 3 i pół godziny. Uruchomienie wyłączonego smartfona zajmuje niespełna 20 sekund.

Jasność i kąty widzenia

Byliśmy bardzo zadowoleni wyświetlaczem w LG Nexus 4 i jego ostrością. To samo możemy powiedzieć o LG Swift G, a nawet więcej, gdyż wyświetlacz tego smartfona jest odrobinę jaśniejszy niż panel Nexusa. Wykonany został w tej samej technologii True HD-IPS.

Mimo bardzo dużej jasności i sporego kontrastu ekran nie zdał jednak, co zresztą nie jest wielką ujmą, najtrudniejszego z testów. Pracy w pełnym słońcu. Co prawda dało się przy maksymalnej jasności kadrować z rozsądnym komfortem, ale dłuższe korzystanie ze smartfona w takich warunkach nie ma sensu. Podobnie zachowywał się zresztą ekran LG Nexus 4 i wielu innych testowanych smartfonów.

Image

We wszystkich innych sytuacjach, niezależnie od tego czy było to przeglądanie sieci, oglądanie filmów czy edycja dokumentów, ekran sprawował się już bardzo dobrze. Zwracamy uwagę, że przekątna 4,7" jest, z perspektywy retinowego kryterium, prawie optymalna dla rozdzielczości 1280×768 pikseli (około 318 ppi).

Kąty widzenia są bardzo dobre, podobnie jak odwzorowanie barw. Nie możemy jednak pominąć faktu, występowania zmian kolorystyki, gdy patrzymy się pod coraz większym kątem od prostopadłej do płaszczyzny ekranu. Im ten kąt większy, tym silniejsza jest niebieska lub żółta dominanta barwna (zależnie od kierunku). Gdy jasność ekranu ustawimy na maksymalną wartość, patrząc się wzdłuż przekątnej panelu, zauważymy także solaryzację ciemnych barw. To na szczęście spodziewane zachowanie paneli IPS. Podobnie ma się sprawa ze spadkiem jasności, z którym oko ludzkie jest w stanie sobie poradzić.

GPS

W przypadku LG Swift G mamy do dyspozycji standardowo mapy Google. Sam moduł GPS działa bardzo sprawnie i dokładnie. Również szybkość aktualizacji pozycji jest zadowalająca. GPS bez jakiegokolwiek wsparcia już po około 30-40 sekundach ustalał dokładną pozycję. Gdy posiłkujemy się sieciami Wi-Fi lub sygnałem sieci mobilnej, określenie położenia smartfona następuje w ciągu kilku sekund.

Image

Wi-Fi

Również w stosunku do pracy bezprzewodowej sieci Wi-Fi nie mieliśmy zastrzeżeń. Połączenie nawiązywane jest szybko i utrzymywane było bez zakłóceń, nawet gdy znacznie oddaliliśmy się od stacji bazowej (na 20-30 metrów). W LG Swift G mamy do dyspozycji dwuzakresowe Wi-Fi z możliwością wyboru pasma pracy.

Aparat cyfrowy i jakość zdjęć

Image

Aparat wbudowany w LG Nexus 4 zaskoczył nas jakością obrazu. Co prawda nie była ona rewelacyjna, ale bardzo przyzwoita i satysfakcjonująca. W LG Swift G mamy większą rozdzielczość sensora, aż o 5 Mpix, aczkolwiek nie napawało to nas od razu nadzieją na lepsze zdjęcia. Od razu mogliśmy za to stwierdzić, że interfejs aparatu oferuje sporo różnych ustawień. Nie powiemy, że jest on lepszy niż standardowy interfejs Androida z Nexusa 4. Jest inny, podobny jak interfejs w aparatach Samsunga czy Sony.

W interfejsie znalazły się praktycznie wszystkie potrzebne ustawienia dla typowo automatycznej cyfrówki. Szkoda, że liczba niektórych ustawień jest sztucznie ograniczona. Przykładem jest czułość ISO, która jest dostępna dla wartości 100,200 i 400 oraz Auto. Jednocześnie wiemy, że aparat w słabym oświetleniu stosował czułości rzędu 1600-2000 ISO, czyli o dwa stopnie wyższe. Nie ustawimy również manualnie balansu bieli, a szkoda, bo w niektórych sytuacjach, gdy mamy czas, a są trudne warunki, ręczna korekta znacząco poprawiłaby kolorystykę.

Image
Image

Mimo tych narzekań interfejs LG Swift G w praktyce identyczny, jak w testowanych LG Swift L9 jest bardzo przyzwoity. Na pochwałę zasługuje możliwość dostosowania listy skrótów do najczęściej wywoływanych funkcji aparatu. Dzięki temu będziemy mieli najpotrzebniejsze opcje jak na przykład nieocenioną korektę ekspozycji (w tłumaczeniu niefortunnie nazwaną Jasność Obrazu), od razu dostępne podczas kadrowania. Bez konieczności zagłębiania się w menu aparatu.

Spust migawki w LG Swift G jak już wspominaliśmy, dostępny jest, jako dotykowy przycisk lub poprzez naciśnięcie jednego z przycisków regulacji głośności.

Zdjęcia

Zdjęcia wykonane aparatem w LG Swift G oceniamy pozytywnie. Jakość obrazu jest podobna w całym kadrze bez słabszych miejsc i spadku jakości na brzegach kadru. Zdjęcia nie są dramatycznie lepsze niż w Nexusie 4, na co miłośnicy megapikseli bardzo by chcieli liczyć, aczkolwiek jest różnica na korzyść testowanego modelu. Na pierwszy rzut oka miękki obraz podczas wyświetlania sugeruje, że są one mniej ostre i szczegółowe niż podobne fotografie z Nexusa 4, ale to wynik niezbyt mocnego wyostrzania tych zdjęć przez oprogramowanie aparatu.

Image
Image
Image

Przy wystarczającej ilości światła warto skorzystać z trybu seryjnego. Podobnie jak w Blackberry Z10, daje on satysfakcjonujące rezultaty, gdy chcemy uchwycić dynamiczną sytuację, na przykład gołębia lądującego na krawędzi fontanny.

Image

Oprócz trybu seryjnego w menu aparatu znajdziemy również funkcję Time Catch, która wykonuje serię zdjęć tak by część z nich była zarejestrowana jeszcze przed wciśnięciem spustu migawki. Potem możemy wybrać, które fotografie się nam podobają i je zachować.

Image

Funkcja Time Catch

Image
Image
Autofocus działał bez zarzutów.

Widać, że LG pracuje nad jakością obrazu, i choć jeszcze nie osiągnięto poziomu zdjęć z najlepszych fotosmartfonów, to na jakość fotografii nie będziemy narzekać. Jednak chwalić zdjęcia jest łatwo. Istotniejsze jest wypunktowanie tych stron aparatu, które mogą okazać się słabymi elementami.

Praca w słabym świetle to poniekąd słaba strona każdego aparatu w smartfonie niezależnie od tego jak dużą ma on rozdzielczość i jakimi algorytmami przetwarzania chwali się producent. Zdjęcia z LG Swift G są ewidentnie zaszumione przy najwyższych wartościach ISO i przy słabym oświetleniu. Wyglądają podobnie jak zdjęcia z LG Nexus 4. Szumy są jednorodne, choć nie monochromatyczne, co sprawia, że odbiór większości z tych zdjęć na niewielkim ekranie jest dość pozytywny. Najlepiej widać to w przypadku nocnych zdjęć. Niestety już na monitorze czar pryska, daje się zauważyć również problem z prawidłową kolorystyką. To jednak w przypadku wieczornych zdjęć problem nie tylko testowanego smartfona.

Image
Zdjęcie o zmroku.
Image
Zdjęcie wykonane pod światło poźnym wieczorem.

Gdy wartość ISO nie przekracza 800, a na dodatek będziemy mieli trochę zastanego światła, efekty we wnętrzach są lepsze. O ile oczywiście zadbamy o stabilną podporę by zdjęcia nie były poruszone przy dość długich w takich sytuacjach czasach naświetlania. Ziarnistość fotografii przy dostatecznej ilości światła i podniesionym ISO nie dokucza już tak bardzo jak naturalna w takiej sytuacji, ale spora utrata szczegółów.

Image
Kościół ze światłem zastanym na 1800 ISO.
Image

Kościół w sztucznym oświetleniu na 700 ISO

Tryb HDR to funkcja lubiana i czasem nadużywana przez fotografujących. W przypadku LG Swift G to ostatnie stwierdzenie ma szczególnie duże znacznie. Mówiąc bez ogródek, jakość niektórych zdjęć w trybie HDR rozczarowała nas. Niektórych, bo część z nich prezentowała się dobrze. W przypadku tych problematycznych zwróciliśmy uwagę na dwa mankamenty. Po pierwsze zdjęcia wykonane przy silnym świetle na wprost lub kątowym miały podkręcone, ale brudne kolory tak jakby były wykonywane przez kiepskiej jakości filtr polaryzacyjny. Drugi mankament jest jeszcze bardziej bolesny. W sytuacjach, gdy kontrast sceny jest bardzo duży, w ciemnych partiach dochodziło do solaryzacji obrazu, która objawia się bardzo nienaturalnym wyglądem. Poniżej przykłady dobrze i kiepsko wyglądających zdjęć z LG Swift G.

Image
Ten HDR nie jest najlepszy, ale jeszcze do zaakceptowania.
Image

Tu solaryzacja kompletnie zepsuła cienie.

Panoramy 2D składane są przez smartfona sprawnie i bez większych błędów. Ich rozdzielczość jest wystarczająca do wyświetlania na ekranie smartfona, ale już na większym wyświetlaczu daje się zauważyć słabszą jakość niż pojedynczych zdjęć, która jest nieadekwatna do rozmiaru w pikselach. Mimo to rezultaty są lepsze niż w przypadku LG Nexus 4, a zatem możemy powiedzieć, że mamy postęp.

Image

W LG Swift G nie znajdziemy funkcji panoram sferycznych. A szkoda, bo w Nexusie 4 sprawiła ona nam bardzo wiele radości. To jednak po części wina nie tyle samego LG co nie najnowszej wersji Androida. To nadal Jelly Bean, ale tylko gałąź 4.2 i wyższe oferują panoramę sferyczną. Liczymy, że aparat doczeka się tej funkcji wraz z aktualizacją systemu.

Przednia kamera choć ma 1,3 Mpix wykonuje znacznie gorsze zdjęcia niż tylny aparat. W porównaniu z innymi przednimi kamerami są to jednak nienajgorsze fotografie, choć daleko im do osiągnięć na przykład Samsunga Galaxy S4.

Image
Barbakan okiem tylnej kamery LG Swift G.
Image
To samo ujęcie z przedniej kamery.

Filmy

Naszą opinię możemy zamknąć w kilku zdaniach - filmy rejestrowane przez LG Swift G wyglądają podobnie jak w przypadku LG Nexus 4, z tym że nieco lepiej za dnia, nieco gorzej nocą. Wyświetlone na niewielkim ekranie smartfona wyglądają bardzo dobrze i to nawet w przypadku ujęć nocnych.

Nie łudźmy się jednak, że tak samo będzie na dużym ekranie. Filmy wyglądają przyzwoicie, a większy bitrate w trybie 1080p niż w LG Nexus 4 wynoszący 17 Mbps przynosi niewielkie korzyści. Niewielkie, a w większości przypadków nieistotne, dlatego jakość filmów uznajemy na porównywalną. To, czego brakuje filmom, to wyrazistości i nieco mniejszego kontrastu. Przeostrzony kadr sprawia wrażenie szczegółowego na małym ekranie, za to na większym kłuje w oczy sporymi artefaktami przetwarzania. Problemem przy odtwarzaniu podobnie jak w przypadku Huawei Ascend P2 jest rzeczywista rozdzielczość wideo 1920 x 1088 pikseli, która daje proporcje minimalnie odbiegające od 16:9. By zobaczyć film prawidłowo odwzorowany, trzeba pamiętać, by odtwarzacz umożliwiał wyświetlenie go, w trybie piksel-w-piksel (1:1).

Filmy wykonane w trudnych warunkach oświetleniowych również nie wyróżniają się. Im słabsze oświetlenie tym jest gorzej. Smartfon pozwala skorygować ekspozycje także dla wideo. Za dnia przy dostatecznej ilości światła daje to jeszcze sensowne rezultaty nawet przy oglądaniu na większym ekranie. Za to wieczorne i nocne ujęcia po skorygowaniu ekspozycji wyglądają paskudnie na monitorze. Tylko ekran smartfona jest na tyle pobłażliwy, że decydowaliśmy się na stosowanie czasem korekty.

Podsumowując jakość obrazu filmowego, nie jesteśmy zaskoczeni, ale też nie rozczarowani. Jeden element zrobił jednak na nas pozytywne wrażenie. Jakość rejestrowanego dźwięku stereo, która jest wyjątkowo dobra. Z wyjątkiem sytuacji, gdy wiał silny wiatr, ale to problem dla większości smartfonów i aparatów. Dobre audio poprawiło znacznie ogólne wrażenie, jakie wywołały na nas rejestrowane filmy.

Podsumowanie

Image

I tak dotarliśmy do końca recenzji LG Swift G. Jaki obraz nam się wyłonił na poprzednich pięciu stronach? LG Swift G możemy okreslić mianem solidnego smartfona, który nie wybiega za bardzo w przyszłośc specyfikacją ani designem, ale jednocześnie jest jednostką, której potencjał tak szybko się nie wyczerpie. Choć od premiery minęło już dziewięć miesięcy to nawet dzisiaj kupiony LG Swift G posłuży nam godnie przez kolejne lata. Czy jest lepszy od Nexusa, a w zasadzie czy LG uczyniło idealny według Google smartfon lepszym? I tak i nie. Wiele zależy od oczekiwań. W ogólnym zarysie jest to bardzo podobny wydajnościowo do Nexusa smartfon, oferujący nieco lepszą jakość aparatu cyfrowego, a za to już ewidentnie lepszą, co nas zaskoczyło, jakość dźwięku.

Dla wielu osób kryterium decyzyjnym będzie to czy chcą mieć gołego niemodyfikowanego Androida i gwarancję najnowszych aktualizacji w najszybszym możliwym terminie, czy doprawionego za pomocą Optimus UI 3.0 wygodnego interfejsu? Nam podoba się interfejs LG, ale ostateczny wybór pozostawiamy wam. Elementami, które w naszych oczach zyskały uznanie jest 32 gigabajtowa pamięć masowa, a tej nigdy za mało jeśli brak slotu na karty pamięci, i bardzo solidne wykonanie. Cechy reprezentujące dwa bieguny jakościowo-ilościowe, ale podkreślające, że LG przyłożyło się podczas konstruowania LG Swift G. Tym bardziej napawa to nas optymizmem przed europejską premierą LG Swift G Pro. Szkoda, że i ten smartfon trafi na nasz rynek z opóźnieniem.

Image
LG Swift G i Samsung Galaxy SIII. Technologia True HD-IPS LCD kontra AMOLED.

Z czym należy testowany smartfon porównywać dowiedzieliście się z tabelki na pierwszej stronie recenzji. Podtrzymujemy to zdanie, podkreślając, że nasz LG Swift G zaprezentował się zdecydowanie najlepiej z tej czwórki. Cena smartfona powoli spada i jest atrakcyjniejsza niż miesiąc temu, a oferty w cenie 1600 złotych można uznać już za dość atrakcyjne. Średnio jednak jest to nadal droższa propozycja od Samsunga Galaxy S3. Liczymy jednak, że jest tu jeszcze przestrzeń na kolejne obniżki o 200-300 złotych w najbliższych miesiącach. Wtedy LG Swift G byłby super okazją. A tak czeka go walka nie tylko z bliźniaczym Nexusem, Huaweiem czy Samsungiem, ale również propozycjami Sony. Jeśli nie sprzedaż detaliczna, to może operatorzy komórkowi przyjdą nam z pomocą. Lecz muszą się mocno postarać bo obecnie LG Swift G nie jest super atrakcyjną, choć reklamowaną, pozycją w ofercie Orange, Play i Plusa. I to szybko. Na razie za złotówkę dostaniemy go jedynie z najdroższych opcjach z abonamentem ponad 100 złotych. W niższych abonametach trzeba dopłacić nawet kilkaset złotych do umowy.

Image

Podsumowując, LG Swift G jest smartfonem, w którym trudno znaleźć ewidentnie słabą stronę. Dzięki temu jest to uniwersalna konstrukcja o ponadczasowym wzornictwie, która zadowoli różnych odbiorców, godna polecenia przez nasz portal. Bardzo dobry ekran HD sprawia, że nie będziemy już zaraz po zakupie wzdychać do nowoczesniejszych (czytaj: o wyższej rozdzielczości) konstrukcji. Choć nie jest to Full HD, to w codziennej pracy rozdzielczośc 4,7" ekranu w pełni nas satysfakcjonowała. Bardziej niż rozdzielczość ucieszyła nas sprawna obsługa formatów multimedialnych. Podobnie jak czas pracy, w niektórych aspektach sporo lepszy niż w Nexusie. LG Swift G to kolejny smartfon, który pokazuje, że te produkty stanowią już dojrzałą kategorię urządzeń i nie starzeją się tak szybko jak jeszcze kilka lat temu. Oczywiście musimy w to uwierzyć, bo producenci zrobią wszystko by przekonać nas, że potrzebujemy jeszcze więcej i jeszcze "lepiej". A my chcąc czy nie chcąc, będziemy wam o tym przypominać w kolejnych newsach i testach na benchmark.pl.

  Opinia redakcji
  plusy:
wysoka jakośc wykonania
wyświetlacz IPS o bardzo dobrej jakości obrazu
przyzwoita jakość zdjęć dziennych
rozbudowany interfejs aparatu
najpotrzebniejsze oprogramowanie wprost z pudełka
nakładka Optimus UI, choć niektórzy moga sądzić inaczej
płynne działanie systemu
bardzo dobra wydajność w swojej klasie
długi czas pracy na baterii
wsparcie dla wszystkich najważniejszych technologii bezprzewodowych, w tym LTE i NFC
  minusy:
jakość wideo poniżej naszych oczekiwań
brak slotu kart microSD
niewymienny akumulator
nagrzewanie się podczas intensywnej pracy w 3D
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!