MEE Audio X1 - test
MEE Audio X1 to dobre i niedrogie słuchawki, które pozytywnie zaskakują brzmieniem, jakością wykonania i przede wszystkim bardzo dobra wygodą noszenia. Są lekkie, nie wypadają z uszu oraz mają solidny przewód z pilotem i mikrofonem. Oto recenzja i test słuchawek MEE Audio X1.
MEE Audio X1 - test
Skoro kliknęliście w tę recenzję to zapewne lubicie dwie rzeczy: muzykę i sport. Dobrze trafiliście, bo dokanałowe słuchawki MEE Audio X1 są idealne dla tych, który lubią nie tylko muzykę i sport, ale też atrakcyjne ceny.
Słuchawki w chwili pisania recenzji kosztowały tylko 119 zł. Ja z MEE Audio X1 spędziłem ponad miesiąc i mogę Was zapewnić, że jest to kwota bardzo atrakcyjna w odniesieniu do ich możliwości. Słuchawki są superkomfortowe, dobrze grają, nie wypadają z uszu, mają wbudowany mikrofon, a ich konstrukcja jest odporna na zachlapania, deszcz i pot. Zapraszam do recenzji słuchawek do sportu i nie tylko - MEE Audio X1.
Przewód czy Bluetooth?
MEE Audio X1 to słuchawki przeznaczone głównie do sportu, ale nie tylko. Z jednej strony zostały one zaprojektowane tak, by zapewniały bardzo dobrą stabilność, wytrzymałość i komfort w czasie aktywności fizycznej, ale z drugiej strony grają na tyle dobrze, że można ich z przyjemnością używać jako głównych słuchawek na co dzień.
Tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że są to słuchawki przewodowe, a obecnie panuje „moda” na sportowe słuchawki Bluetooth, poniekąd wymuszona przez producentów smartfonów, którzy usilnie próbują wyeliminować klasyczne wyjścia słuchawkowe. Ponadto słuchawki Bluetooth zapewniają większą swobodę ruchów i nie musimy się martwić o wyszarpnięcie lub uszkodzenie przewodu.
Ale..
Przed zakupem słuchawek do sportu powinniśmy wybrać, czy idziemy w kierunku swobody jaką daje Bluetooth, czy w stronę niższej ceny połączonej z wyższą jakością dźwięku. Owszem, za 119 zł zapewne znajdziecie tanie słuchawki bezprzewodowe, ale jakość ich brzmienia może być (i zapewne będzie) gorsza od podobnie wycenionych słuchawek przewodowych, takich jak MEE Audio X1.
Po drugie, jeśli już koniecznie potrzebujecie bezprzewodowej alternatywy dla MEE Audio X1, to mogę polecić Wam testowane słuchawki MEE Audio N1. //////// https://www.benchmark.pl/mee-audio-n1-test-i-recenzja-7267839553606209a ////////////////////////// Co prawda kosztują one 249 zł, ale grają dobrze i faktycznie uwalniacie się od stałego połączenia przewodowego ze smartfonem.
Bardzo komfortowe i dobrze wykonane
Kupując słuchawki MEE Audio X1 o komfort nie musimy się martwić. Ich obudowy wykonane zostały z ergonomicznie zaokrąglonego, gładkiego plastiku. To dobrze, z dwóch powodów.
Po pierwsze plastik nie ziębi tak mocno jak metal (latem tego nie odczujemy, ale zimą już tak). Po drugie plastikowe słuchawki są bardzo lekkie, więc spoczywają pewnie i stabilnie w uszach. Mała masa nie ma tendencji do wypadania przy nagłych ruchach i wstrząsach.
Jakość tworzywa sztucznego jest dobra. Wszystkie elementy są precyzyjnie spasowane, nie ma ostrych, niewygodnych krawędzi, a gładka powierzchnia dobrze przylega do skóry.
Każdy z nas ma nieco inny kształt małżowiny usznej, więc siłą rzeczy nie mogę napisać, że słuchawki będą idealne dla wszystkich. Mogę jednak śmiało napisać, że w moje uszy słuchawki wpasowały się po prostu doskonale. Absolutnie szczerze stwierdzam, że dla mnie są to jedne z najwygodniejszych słuchawek jakie miałem przyjemność używać. Nie tylko sportowych, ale w ogóle wszystkich.
Po prawidłowym doborze gumowych uszczelek MEE Audio X1 spoczywały w moich uszach tak komfortowo, że po chwili zapomniałem, że je miałem na sobie. Czyli jest dokładnie tak, jak być powinno.
Nie wypadają z uszu
Na końcach lewego i prawego przewodu, tuż przy słuchawkach producent zastosował usztywniony fragment kabla. Pełni on rolę czegoś na kształt giętkiego, cienkiego pałąka, który zakładamy za ucho.
Jego funkcja jest prosta - ma przytrzymywać słuchawki na miejscu, by nie wypadały z uszu i trzeba przyznać, że udaje mu się to doskonale. Jest gładki i nie podrażnia skóry. Jednocześnie miękki i solidny. Nie przeszkadza, nie uwiera, po prostu „robi robotę”.
6 par gumek
Prawidłowy dobór uszczelek gumowych to podstawa uzyskania odpowiedniej jakości dźwięku i wysokiego komfortu w przypadku słuchawek dokanałowych. Jeśli będą za małe, słuchawki mogą być za luźno osadzone w uszach, a tony niskie będą słabe, bo ciśnienie akustyczne będzie wydostawało się na zewnątrz. Jeśli będą za duże, to mogą być niewygodne i „pomarszczone” lub powyginane i ponownie osłabione zostaną tony niskie.
Na szczęście w komplecie ze słuchawkami otrzymujemy aż sześć par uszczelek gumowych, w różnych rozmiarach i kształtach. Mamy 3x pojedyncze (jedna warstwa uszczelniająca), 1x podwójne (double flange) oraz 2x potrójne (triple flange). Podwójne i potrójne gumki wchodzą głębiej w kanał słuchowy i mogą lepiej izolować od hałasów zewnętrznych, ale z drugiej strony mogą też podrażniać wnętrze ucha bardziej, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do takich uszczelek. W moim przypadku idealne okazały się pojedyncze w rozmiarze dużym. Uzyskałem dzięki nim dość dobrą izolację i najlepszy komfort.
Solidny przewód
Przewód ma długość całkowita około 1,3 metra - nie jest ani za krótki, ani za długi. Ma wewnętrzny oplot wzmacniający, który pokryto gumą. Jest dość gruby i solidny, ale wciąż giętki. Powierzchnia jest gładka i na całe szczęście nie generuje silnego efektu mikrofonowego przy pocieraniu o odzież.
Rozgałęzienie przewodów jest zaskakująco duże. Z jednej strony to dobrze, bo jest bardzo solidne, a z drugiej strony wygląda nieco dziwnie (zbyt masywnie). Nad rozgałęzieniem dodano jeszcze separator przewodów, który można przeciągać wyżej lub niżej, by regulować luz przewodów pod brodą.
Pilot z mikrofonem
Z prawym odgałęzieniem przewodu zintegrowano kontroler (pilot). Ma on wbudowany mikrofon do rozmów telefonicznych i... zaledwie jeden przycisk. Przyznam, że dla mnie jest to jedna z nielicznych wad tych słuchawek.
Owszem możemy tym klawiszem odbierać/kończyć rozmowy oraz włączać/przełączać utwory (naciskając raz lub kilkukrotnie), ale w czasie biegania lub ćwiczeń na siłowni chciałbym móc też zmienić głośność, bez sięgania po telefon. Tutaj to niestety niemożliwe, a szkoda, bo jaki byłby realny koszt dołożenia dwóch dodatkowych przycisków +/-? Zapewne znikomy. Kontroler działa z systemami Android i iOS.
Wtyk jest kątowy, 4-polowy i pozłacany. Może konkursu na najlepszy wygląd by nie wygrał, ale za to jest bardzo solidny.
Podstawowa specyfikacja:
- Konstrukcja: słuchawki dokanałowe, zamknięte
- Wodoszczelność: tak, IPx5 (odporność na zachlapania, deszcz, pot)
- Łączność: przewodowa, przewód zakładany za uszy
- Długość przewodu: ok. 130 cm
- Wtyk: kątowy, 4-polowy, pozłacany
- Typ przetwornika: dynamiczny, jednodrożny
- Średnica przetwornika: 9 mm
- Częstotliwość przenoszenia: 20 - 20000 Hz
- Impedancja: 16 omów @ 1 kHz
- Czułość: 98 dB (1 mW @ 1 kHz)
- Mikrofon: tak, 42 dB, 100-10000 Hz
- Masa: 20 g
Przejdź na drugą stronę recenzji, by zapoznać się z jakością dźwięku jaką oferują testowane słuchawki MEE Audio X1.
MEE Audio X1 - jakość dźwięku
Dźwięk ze słuchawek MEE Audio X1 testowałem w połączeniu z dwoma typami sprzętu. Na co dzień używałem ich oczywiście ze smartfonami. Na równi ze słuchawkami testowałem LG G7, który jest znany z dobrej (jak na telefon) jakości dźwięku. Oprócz niego używałem też OnePlus 6 i Huawei Mate 10 Pro.
Aby jednak przekonać się co naprawdę potrafią te słuchawki, podłączałem je również do wzmacniacza słuchawkowego NuPrime uDSD, który testowaliśmy wcześniej. W jego przypadku odtwarzałem muzykę z plików FLAC 24/96 i 24/192 oraz DSF (DSD).
Charakterystyka brzmienia
MEE Audio X1 w większości gatunków muzycznych oferują ocieplone brzmienie. Podkreślają tony niskie oraz dolny zakres tonów średnich. To one w większości przypadków grają główną rolę i na nie położony jest nacisk. Basy potrafią zejść nisko i imponować mocą (przykład: utwór Recondite - Valvate).
Na szczęście producent nie zapomniał też o reszcie pasma. Bardzo spodobała mi się charakterystyka tonów wysokich, które właściwie nigdy nie bywają zbyt ostre, kłujące, syczące, iskrzące itp. Nie są one wycofane. Wręcz przeciwnie - są wyraźnie słyszalne, ale niemal zawsze zachowują wysoką kulturę i nie są wyolbrzymione. Można napisać, że tony wysokie są kulturalne i dobrze kontrolowane.
Tony średnie są obecne w odtwarzanej muzyce, ale ich ocena dość mocno uzależniona jest od utworu, który w danej chwili słuchamy. W cięższej elektronice, rapie, ambiencie i niekiedy jazzie „średnica” bywa mocno wycofana, ale w niektórych utworach popowych, rockowych, muzyce klasycznej i lżejszej elektronice jest ona dość wyraźna.
Recondite - Valvate - Wybrałem ten utwór jako pierwszy, bo doskonale pasuje do charakteru tych słuchawek. Już od pierwszych sekund dostajemy tutaj potężną dawkę mocnego, pulsującego basu, który docenimy w słuchawkach MEE Audio X1 już od niskich poziomów głośności. Co ciekawe mimo dość ciepłego, basowego charakteru słuchawek, tony niskie w tym utworze nie są zamulone i zagłuszające całą resztę pasma. Wręcz przeciwnie - są bardzo sprężyste i dynamiczne, a przy tym imponują mocą (szczególnie na wzmacniaczu słuchawkowym, ale na smartfonie też jest OK). Soprany są dobrze utrzymane w ryzach, ocieplone, gładkie i po prostu przyjemne. Średnica jest wycofana, łagodna i nieco plastikowa.
Sonar - Pętle - Bardzo ciekawy utwór, na początku spokojny, z łagodnym wokalem, a dynamiczny i ostrzejszy pod koniec. Sprawia wrażenia niezbyt wymagającego wobec słuchawek, ale ma dość mocną linię basową i wypełnione tło, na które nałożony jest kobiecy głos. Na szczęście słuchawki poradziły sobie z nim zaskakująco dobrze, przy każdej głośności. Miałem obawy o czytelność wokalu, ale okazało się że niesłusznie. Jest on wyraźnie słyszalny, nieprzysłonięty tłem i całkiem czysty. Chwilę po minięciu trzeciej minuty robi się dynamiczniej. Słychać mniej basu, a wychodzą za to całkiem przyjemne (choć może odrobinę zbyt szorstkie) tony średnie. Soprany jak zazwyczaj - są wyraźne, ale nie za ostre.
ScHoolboy Q - Groovy Tony - Rap, choć z wyraźnym elektronicznym smaczkiem. W tym utworze sytuacja zmienia się dość diametralnie. Linia basowa w tle jest wyraźnam, ale nie schodzi zbyt nisko. Za to zakres tonów średnich jest zaskakująco wyraźny, a pierwsze skrzypce grają relatywnie chłodne tony wysokie. Wokal jest bardzo czysty i wyraźny. Scena niezbyt szeroka.
Yotto - Cooper’s Cup - Dość dynamiczny, ale za razem chilloutowy utwór z gatunku elektroniki. Słuchawki oferują tutaj brzmienie nieco rozjaśnione, ze znacznie szerszą sceną. Dobrze wypada separacja dźwięków i ogólna czystość brzmienia. Tony średnie i wysokie są słyszalne, choć lekko przytłumione (jakby delikatnie obcięte u góry). Tony niskie nie schodzą bardzo nisko, ale są przyjemne, sprężyste i mocne.
Lenzman, IAMDDB - In My Mind - Drum and Bass w przyjemnym, odprężającym wydaniu. Słuchawki zaskoczyły mnie tutaj bardzo dobrą separacją poszczególnych dźwięków, dobrze wyróżnionym wokalem i bardzo wyraźnymi tonami wysokimi. Mogę wręcz napisać, że był to jedyny utwór, którym soprany były dość ostre przy wyższych głośnościach (choć na szczęście nie kłujące). Ogólna czystość i przejrzystość stoi na wysokim poziomie. Scena dość szeroka i dość głęboka.
Metallica - Confusion - Trudna próba dla słuchawek MEE Audio X1. Ze względu na ich ocieplony, basowy charakter nie zawsze dają radę w metalu. W tym przypadku sytuacja prezentuje się przeciętnie. Co prawda tony niskie ładnie współpracowały ze średnimi, generując przyjemne bębny, ale gitary były zbyt szorstkie, ze zbyt małą separacją od wokalu. Słychać było, że głos trochę ginie pod nimi. Góra pasma była trochę za chłodna i chropowata. Nie brzmiała przyjemnie.
Na koniec ważna, choć dla części osób dość oczywista informacja. Mamy tutaj do czynienia ze słuchawkami przewodowymi, podłączanymi do wyjścia mini jack 3,5 mm w odtwarzaczu (najcześciej telefonie, ewentualnie tablecie, laptopie lub odtwarzaczu MP3/MP4), więc wszystkie powyższe opisy mogą być silnie uzależnione od jakości dźwięku jaką oferuje sam telefon. Już różnice między LG G7, a Huaweiem Mate 10 Pro były słyszalne (na korzyść LG G7), a
Podsumowanie
MEE Audio X1 to słuchawki interesujące z kilku względów. Po pierwsze spisują się bardzo dobrze w czasie aktywności fizycznej. Nadają się do biegania i na siłownię. Nie wypadają z uszu i są tak komfortowe, że po chwili zapomnimy, że je w ogóle nosimy.
Po drugie oferują całkiem dobrą jakość dźwięku, więc możemy je śmiało używać na co dzień, nie tylko w czasie uprawiania sportu. Mogą bez problemu pełnić rolę głównych słuchawek do słuchania muzyki z telefonu.
Po trzecie kosztują tylko 119 zł, a moje miesięczne doświadczenia z tymi słuchawkami wskazują, że są one tyle warte (a nawet więcej).
Tak naprawdę do słuchawek mam tylko dwa zastrzeżenia i oba dotyczą wbudowanego w nie pilota. Otóż można nim odbierać połączenia telefoniczne i kontrolować muzykę, ale nie ma regulacji głośności. Bywa to nieco denerwujące, bo musimy w tym celu wyjmować telefon z kieszeni. W dodatku przycisk na pilocie jest nieco zbyt płaski i trochę zbyt słabo wyczuwalny pod palcem.
Uważam jednak, że MEE Audio Z1 to bardzo dobre słuchawki, które mają zdecydowanie więcej zalet niż wad.
Ocena końcowa:
- odporność na deszcz, pot i zachlapania (IPx5)
- znakomita wygoda noszenia
- nie wypadają z uszu (miękkie pałąki zakładane za uszy)
- 6 par różnych gumek w zestawie
- dobra jakość dźwięku w atrakcyjnej cenie
- dynamiczne brzmienie z solidną porcją tonów niskich
- wysokiej jakości przewód ze znikomym efektem mikrofonowym
- pilot z mikrofonem w przewodzie
- solidny wtyk kątowy
- pilot ma tylko jeden przycisk (brak sterowania głośnością)
- przycisk w pilocie jest nieco zbyt płaski