Musk znów upewnił się, że jego marka jest mocna
Elon Musk to człowiek, którego podziwiają rzesze ludzi. Jeden z największych wizjonerów naszych czasów ma mocną markę i może pod nią sprzedać praktycznie wszystko – od samochodów, przez czapeczki, po ...miotacze ognia.
Choć z ich realizacją bywa różnie, głowa Elona Muska pełna jest wyśmienitych, a na pewno intrygujących pomysłów. Wystarczy rzucić kilka haseł: hyperloop, BFR, rakiety wielokrotnego użytku, samokierujące się auta, kolonizacja Marsa, Internet z satelitów, solarne dachówki czy podziemne tunele do rozładowywania ruchu drogowego. Za tymi ostatnimi stoi firma The Boring Company, z którą wiąże się ta wiadomość.
Otóż Musk wpadł na pomysł, by sprzedać ludziom… miotacze ognia z logo The Boring Company. Wyprodukowano 20 tysięcy egzemplarzy po 500 dolarów za sztukę i musiało minąć zaledwie kilka dni, by rozszedł się cały nakład. O firmie (z ambitnymi celami) zrobiło się znów głośno, a wizjoner zyskał kolejny dowód na to, że jego marka jest niezwykle mocna.
Kolejny, bo zaledwie kilka tygodni wcześniej Musk zdołał sprzedać 50 tysięcy czapeczek z takim samym logo (po 20 dolarów za egzemplarz), a jeszcze nieco wcześniej w mgnieniu oka rozeszły się power banki Tesli (takie Superchargery w miniaturowej wersji).
Dla Muska to znak, że jego marka jest mocna i że ma on poparcie dla swoich pomysłów w społeczeństwie. Przy okazji wizjoner z Afryki znalazł doskonały sposób na zarobienie odrobiny pieniędzy dla swojej firmy – zdaje się, że może wyprodukować cokolwiek i nawet niezbyt atrakcyjnie to wycenić, a ludzie z chęcią kupią coś od człowieka, którego koncepcje mogą zmienić świat.
Inna sprawa, że wśród nabywców na pewno nie brakuje też osób, które będą chciały wkrótce sprzedać te produkty z zyskiem. Musk stawia bowiem na limitowane serie, co również wydaje się dobrym pomysłem z biznesowego punktu widzenia.
Elon Musk ma więc sposób na dodatkowy zarobek, na wzmacnianie swojej marki i na popularyzację swoich pomysłów. Wszak kolejni ludzie usłyszeli o The Boring Company – firmie, która chce kopać tunele, by wyeliminować problem korków na powierzchni. I pozostaje tylko pytanie, czy jest on bardziej geniuszem marketingu, biznesu czy ...po prostu geniuszem.
Źródło: The Guardian, The Boring Company, The Verge, inf. własna