Nadchodzi katastrofa. Naukowcy podali datę. Zostały miesiące?
Ocean Atlantycki zmierza do punktu krytycznego – podaje portal The Conversation. Topniejące lodowce mogą wkrótce zatrzymać Prąd Zatokowy, co przyczyni się do ekstremalnych zmian na Ziemi.
Zgodnie z najnowszymi ustaleniami naukowców, Ziemia wkrótce może stanąć przed krytycznym punktem, który przyniesie poważne konsekwencje w Ameryce Północnej i Azji. Największe zmiany mają natomiast dotyczyć Europy. Na ich wystąpienie nie trzeba wcale długo czekać, bowiem uczeni wyliczyli, że załamanie Prądu Zatokowego może nastąpić już za kilkanaście miesięcy, w 2025 r.
System Prądu Zatokowego
Określany mianem Golfsztromu Prąd Zatokowy to skomplikowany system ciepłych podpowierzchniowych prądów morskich, które płyną wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej w kierunku Europy. Jego rola w przyrodzie jest wysoce istotna.
Prąd Zatokowy ma bowiem wpływ na klimat terenów lądowych w pobliżu miejsc, w których Golfsztrom przepływa. Jego rolą jest transportowanie ciepłych wód, które z Prądem Północnoatlantyckim dostają się w okolice Europy. Jednocześnie Golfsztrom jest relatywnie szybkim prądem, gdyż porusza się z prędkością do 10 km/h, podczas gdy Prąd Zachodnioaustralijski płynie z prędkością ok. 1 km/h.
Ten wpływający wpływ na klimat m.in. w Europie prąd może jednak załamać się już w najbliższych miesiącach. Naukowcy, jak czytamy na The Conversation, twierdzą, iż topniejące lodowce mogą wkrótce “wyłączyć Prąd Zatokowy. Co ta zmiana oznacza dla Europy, która jest najbardziej zagrożona w przypadku załamania Golfsztromu?
Bez niego średnioroczna temperatura w naszym regionie (ale też w Ameryce Północnej i Azji) mogłaby spaść o kilka-kilkanaście stopni Celsjusza. To zaś miałoby wywołać “poważne i kaskadowe konsekwencje” odczuwalne dla ludzi, w tym m.in. ograniczenie opadów, co może przyczynić się do zanikania lasów.
– Ustaliliśmy, że w niektórych częściach Norwegii temperatura spadnie o ponad 20 stopni Celsjusza. Z drugiej strony, na półkuli południowej regiony ocieplą się o kilka stopni – czytamy.
Z symulacji komputerowych wynika, że w ciągu najbliższych lat (i dekad) pojawi się krytyczny punkt, kiedy siła cyrkulacji Prądu Zatokowego znacznie spadnie. Analitycy z Uniwestytetu w Utrechcie (Holandia) przewidują, że może to nastąpić najwcześniej w 2025 r., zaś najpóźniej w 2095 r. Jeśli natomiast emisja gazów cieplarnianych nie zostanie zmniejszona w najbliższym czasie, należy się spodziewać, że załamanie nastąpi w połowie przewidywanego okresu, ok. 2050 r.
Grafika otwierająca: Adobe Stock