Nowy Doom to tytuł budzący wiele emocji, ale chyba mało kogo taki stan rzeczy dziwi. Cieszyć może zatem to, iż Id Software zaczyna mówić o swoim kolejnym dziele coraz więcej. Tym bardziej, że słyszymy chyba dokładnie to, co usłyszeć chcemy.
Gdyby bowiem zapytać graczy, która część serii podobała im się najmniej to wielu wskazałoby na „trójkę”. Wygląda na to, że głosy te dotarły do obozu twórców, ponieważ ci przy produkcji nowej gry spoglądają w stronę starszych odsłon cyklu i tam szukają inspiracji.
Marty Stratton, producent wykonawczy nowego Dooma, zdradził w ostatnim wywiadzie, iż jednym z priorytetów było stworzenie zdecydowanie bardziej różnorodnych i otwartych lokacji, których z pewnością w Doom 3 brakowało.
„W danej lokacji można przejść w dowolnie wybrane miejsce. Można skoczyć w dół z pomostu, można się wspinać. Jeśli chodzi o nieliniowość lokacji to jest to bardziej Doom I i Doom II. Próbujesz się dowiedzieć się, jak można dostać się na dany obszar? Cóż, jest kilka różnych dróg tam prowadzących. Używamy cały czas tej samej frazy - nie bierzmy siebie zbyt poważnie! Pracowałem nad Doom 3 i kocham go, ale wyszło to wszystko dość poważnie. Doom I i Doom II były trochę dziwaczne, są bliższe komiksu, młodzieńcze w swoim podejściu. Z pewnością są dla nas inspiracją.”
Nowy Doom pojawi się na PC oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One. Premiera gry planowana jest na wiosnę przyszłego roku i miejmy nadzieję, że rzeczywiście zapewni on tyle radości z zabawy co pierwsze dwie części serii, które bez wątpienia należą do klasyki swojego gatunku.
Źródło: gamespot, dsogaming, youtube