Źródło wideo: © Benchmark.pl
Miron Nurski

Od odkurzaczy do samochodu. Tak miał wyglądać elektryk Dysona

Samochód Dysona miał być 7-osobowym SUV-em o 2-krotnie większym zasięgu na jednym ładowaniu niż auta konkurencji. No właśnie - miał być.

600 zaangażowanych pracowników, 4 lata pracy, planowe inwestycje na poziomie 2,5 miliarda funtów i chęć budowy fabryki w Singapurze. W 2019 roku pierwszy samochód Dysona trafił jednak do kosza.

Powód? Pieniądze. Dyson - w przeciwieństwie do tradycyjnych koncernów motoryzacyjnych - z oczywistych względów nie mógłby subsydiować produkcji aut zyskiem ze sprzedaży modeli spalinowych. Dlatego elektryk musiałby na siebie zarabiać od pierwszego dnia, co James Dyson uznał za niewykonalne.

Ostatecznie firma została z jeżdżącym prototypem i garścią opracowanych technologii, z których część została wykorzystana podczas rozwijania innych kategorii produktowych.

Niezależny materiał redakcji. Organizatorem wyjazdu do siedziby Dysona była firma Dyson.

Więcej wideo
Infrastruktura rośnie szybciej niż sprzedaż samochodów elektrycznychInfrastruktura rośnie szybciej niż sprzedaż samochodów elektrycznych
Naukowcy z Belfastu stworzyli tanią baterię z druku 3DNaukowcy z Belfastu stworzyli tanią baterię z druku 3D
Astronomowie z Harvardu zrobili milowy krok w poszukiwaniu drugiej ZiemiAstronomowie z Harvardu zrobili milowy krok w poszukiwaniu drugiej Ziemi
Akcje Netfliksa gwałtownie spadły na giełdzie o ponad 7%Akcje Netfliksa gwałtownie spadły na giełdzie o ponad 7%
Czy social media niszczą imprezy dla pokolenia Z?Czy social media niszczą imprezy dla pokolenia Z?
Jaki komputer za 8000 zł? Zestaw do grania w 1440p i 4KJaki komputer za 8000 zł? Zestaw do grania w 1440p i 4K
Jaki zegarek sportowy do 1500 zł?Jaki zegarek sportowy do 1500 zł?
Wybrane dla Ciebie