Platforma Vinted od dawna jest jednym z najczęściej wybieranych miejsc do handlu używanymi przedmiotami — od ubrań i elektroniki po zabawki oraz rękodzieło. Schemat transakcji jest zwykle prosty: kupujący opłaca zamówienie, sprzedający nadaje paczkę, a serwis pośredniczy w rozliczeniu.
W założeniu mechanizmy Vinted mają zabezpieczać obie strony. Jeśli kupujący uzna, że otrzymany produkt nie odpowiada opisowi, może zgłosić problem i wnioskować o zwrot pieniędzy. To właśnie etap reklamacji bywa jednak wykorzystywany do nadużyć.
WIDEOFrancuski Trybunał Konstytucyjny zablokował zakaz social mediów dla osób poniżej 15 lat
Pluszak miał być "spalony". Pojawiły się podejrzenia użycia AI
W sieci krąży opowieść o ręcznie wykonanym pluszaku, która szybko wywołała dyskusję. Z relacji osoby związanej ze sprzedającą wynika, że kupująca po odebraniu paczki przesłała do Vinted zdjęcie mające przedstawiać mocno zniszczony, jakby przypalony produkt. Jednocześnie autor internetowego wpisu przekonywał, że obraz mógł zostać wygenerowany lub przerobiony z pomocą narzędzi AI.
Według tej samej relacji Vinted przychyliło się do reklamacji: kupująca miała otrzymać zwrot w wysokości około 90 zł, a konto sprzedającej zostało zablokowane. Sprawa błyskawicznie rozlała się po mediach społecznościowych.
Użytkownicy internetu zwrócili też uwagę na dodatkowy element: kupująca miała wcześniej publikować zdjęcia tego samego pluszaka, na których nie było widać opisywanych uszkodzeń. Po tym, jak historia nabrała rozgłosu, jej profile miały zostać przełączone na tryb prywatny.
Warto jednak podkreślić, że są to doniesienia i oskarżenia formułowane w mediach społecznościowych — nie przedstawiono potwierdzonych ustaleń, które jednoznacznie przesądzałyby o oszustwie.
AI może utrudniać rozstrzyganie sporów na platformach sprzedażowych
Niezależnie od finału tej historii, pokazuje ona szersze wyzwanie: generatory obrazów sprawiły, że przygotowanie przekonująco wyglądającej "dokumentacji" uszkodzeń jest dziś łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu. To kłopot dla serwisów, które w konfliktach między kupującymi i sprzedającymi często opierają się na zdjęciach oraz oświadczeniach obu stron.
Do znanych wcześniej schematów nadużyć na platformach sprzedażowych zaliczano m.in. odsyłanie innego przedmiotu, celowe niszczenie towaru czy twierdzenia, że paczka dotarła pusta albo z inną zawartością. Teraz dochodzi ryzyko, że "dowody" w sprawie mogą być dodatkowo manipulowane przy użyciu AI.
Vinted radzi, co zrobić przed wysłaniem
Wysłaliśmy do Vinted prośbę o ustosunkowanie się do problemu. Platforma wskazuje, że przedstawianie przerobionych przez AI zdjęć jest niedozwolone, a przypadki nieuczciwego wykorzystywania sztucznej inteligencji stanowią niewielką część wszystkich zgłoszeń. Dodatkowo Vinted zaleca sfotografowanie przedmiotu przed jego wysyłką.
Wykorzystywanie AI do wprowadzania innych użytkowników w błąd, zarówno w treści ogłoszeń, jak i w trakcie rozpatrywania sporów, np. poprzez przedstawianie zmanipulowanych dowodów, jest na Vinted niedozwolone. W przypadku wykrycia takich działań podejmujemy odpowiednie kroki, w tym usuwamy ogłoszenia lub zawieszamy konta użytkowników. Każde zgłoszenie analizujemy indywidualnie, korzystając zarówno z narzędzi technologicznych, jak i wsparcia naszych zespołów. Dlatego zachęcamy użytkowników, aby przed wysyłką dokładnie sfotografowali przedmiot ze wszystkich stron — takie zdjęcia mogą być pomocne w przypadku ewentualnego sporu. Przypadki nieuczciwego wykorzystywania AI nadal stanowią niewielką część wszystkich zgłoszeń, jednak nieustannie rozwijamy nasze systemy, aby zwiększać bezpieczeństwo użytkowników i zapewniać im jak najlepsze doświadczenia na platformie."