Tak wygląda NVIDIA DLSS 5 w prawdziwej grze. Efekt robi wrażenie, ale jest haczyk

NVIDIA zapowiadała DLSS 5 jako wielki krok w stronę fotorealistycznej grafiki, ale podczas marcowej prezentacji nie wszystkich przekonała. Teraz technologia niespodziewanie wyciekła do plików gry, a modderzy zdołali uruchomić ją w "Control". Pierwsze efekty robią wrażenie, choć jest też jeden spory problem – wydajność.

Gracze już uruchomili DLSS 5 w grze ControlGracze już uruchomili DLSS 5 w grze Control
Źródło zdjęć: © NVIDIA
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

NVIDIA zapowiedziała DLSS 5 w marcu tego roku, przedstawiając technologię jako kolejny etap rozwoju renderowania obrazu. W przeciwieństwie do klasycznego DLSS, które rekonstruuje obraz z wykorzystaniem informacji już wygenerowanych przez silnik gry, DLSS 5 ma wykorzystywać renderowanie obrazu wspomagane przez AI do dodawania bardziej realistycznego oświetlenia, cieni czy materiałów.

Zapowiedź nie spotkała się jednak z jednoznacznym entuzjazmem. Część graczy zachwycała się możliwościami technologii, ale pojawiały się też obawy, że sztuczna inteligencja zacznie zbyt mocno ingerować w wygląd gier i w efekcie zmieniać wizję ich twórców. NVIDIA zapowiedziała premierę DLSS 5 na jesień 2026 r.


WIDEO
DLSS 5 to krok za daleko? Nvidia mocno stawia na rozwój grafiki AI 


DLSS 5 znalazło się w plikach "NBA 2K27"

Teraz możemy zobaczyć, jak technologia radzi sobie w prawdziwej grze. Jak opisuje Tom's Hardware, cała sprawa zaczęła się od wersji Early Access "NBA 2K27". Renan Maniero odkrył w plikach gry bibliotekę nvngx_dlssnr.dll, którą Windows identyfikuje jako NVIDIA DLSSNR w wersji 310.8.0.0.

Plik jest wyjątkowo duży – zajmuje około 158 MB. Dla porównania, biblioteki związane z dotychczasowymi wersjami DLSS są zazwyczaj znacznie mniejsze. Sama obecność pliku nie oznacza jednak, że "NBA 2K27" oficjalnie obsługuje DLSS 5. W grze nie ma jeszcze opcji pozwalającej włączyć Neural Rendering.

DLSS 5 trafiło do "Control"

To wystarczyło jednak, aby modderzy zaczęli eksperymentować. Twórcy RenoDX, popularnego zestawu narzędzi do modyfikowania gier, wykorzystali znalezioną bibliotekę i zdołali uruchomić DLSS 5 w grze Control. Na tym etapie technologia działa przede wszystkim na modelach postaci, ale już tutaj widać, czym NVIDIA chce przekonać graczy.

DLSS 5 może zmieniać m.in. sposób prezentowania cieni, oświetlenia skóry, włosów czy materiałów. W efekcie twarze bohaterów wyglądają bardziej realistycznie, mimo że podstawowa geometria modeli pozostaje bez zmian. Mod udostępnia przy tym kilka parametrów pozwalających sterować efektem – m.in. jego intensywnością, stylem, tonem czy siłą zmian struktury. To ważne, bo pokazuje, że DLSS 5 nie musi być prostym filtrem nakładanym na całą scenę.

  • Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5
  • Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5
[1/2] Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5 Źródło zdjęć: © Discord RenoDX
  • Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5
  • Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5
[1/2] Porównanie grafiki w grze Control z wyłączonym i włączonym DLSS5 Źródło zdjęć: © Discord RenoDX

GeForce RTX 5070 Ti traci połowę wydajności

I tutaj pojawia się mniej przyjemna część eksperymentu. Test przeprowadzono na GeForce RTX 5070 Ti w rozdzielczości 4K. Po włączeniu DLSS 5 liczba klatek spadła z około 71 do 35 FPS, czyli o ok. 50 proc. Jeszcze większy spadek odnotowano na słabszym GeForce RTX 5060, choć w tym przypadku gra najpewniej działała w niższej rozdzielczości. Według danych BenchLab liczba klatek spadła z 86 do zaledwie 34 FPS, co oznacza spadek wydajności o około 60 proc.

Trzeba jednak zachować dystans do tych wyników. Modder nie podał dokładnych ustawień DLSS 5 ani rozdzielczości, z której technologia rekonstruowała obraz. Co więcej, mamy do czynienia z wczesną, nieoficjalną implementacją, a nie gotową wersją przygotowaną przez NVIDIĘ i twórców gry.

Nie oznacza to więc, że finalne DLSS 5 będzie wymagało dokładnie takiej mocy obliczeniowej. Na tym etapie wiadomo jednak, że neural rendering może być znacznie bardziej wymagający niż dotychczasowe rozwiązania DLSS.

Wygląda świetnie, ale rachunek może być wysoki

Pierwsze testy pokazują ciekawy kierunek rozwoju DLSS. NVIDIA nie próbuje już wyłącznie "oszukać" rozdzielczości. DLSS 5 ma wykorzystać modele AI do przebudowy części wyglądu sceny, dodając bardziej realistyczne światło i materiały. Na razie wygląda to obiecująco. W "Control" poprawa cieniowania i oświetlenia postaci jest zauważalna, a jednocześnie gra zachowuje swoją oryginalną geometrię i ogólny styl.

Jest jednak pytanie, czy gracze będą chcieli zapłacić za te efekty tak dużą liczbą klatek. 35 zamiast 71 FPS na RTX 5070 Ti w 4K brzmi bowiem znacznie mniej atrakcyjnie niż sama obietnica "fotorealistycznej grafiki".

Na ostateczny werdykt trzeba poczekać do premiery. Pierwszy eksperyment pokazuje jednak, że DLSS 5 faktycznie może być czymś więcej niż kolejną wersją skalowania obrazu – i że NVIDIA ma przed sobą jeszcze sporo pracy nad wydajnością.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE