Phantom Twist z Northwestern University: dron, który "znika" w ruchu

Naukowcy z Northwestern University pokazali w Sydney nietypowego drona, który w trakcie pracy staje się dla ludzkiego oka trudny do wychwycenia. Zamiast maskowania zastosowano konstrukcję wykorzystującą sposób, w jaki wzrok postrzega szybko poruszające się obiekty — co ma ograniczyć wpływ urządzenia na otoczenie.
Dron Phantom TwistDron Phantom Twist
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki
Nowy projekt zespołu inżynierów opiera się na pomyśle, by nie ukrywać drona "na siłę", lecz sprawić, aby w locie był postrzegany jak rozmyty, mało wyraźny kształt. Efekt uzyskano dzięki bardzo szybkiemu obrotowi całego korpusu, przez co urządzenie, gdy pracuje, staje się znacznie mniej zauważalne. Model nazwano "Phantom Twist", a jego możliwości zaprezentowano podczas konferencji "Robotics: Science and Systems 2026".
Autorzy przedsięwzięcia — wśród nich profesorowie Michael Rubenstein, Emma Alexander i Sam Kriegman — zwracali uwagę, że standardowe drony potrafią wyraźnie ingerować w otoczenie, bo są łatwe do dostrzeżenia, a do tego generują hałas. W ich ocenie "Phantom Twist" ma ograniczać takie skutki, jak płoszenie zwierząt czy dyskomfort ludzi, co może przełożyć się na szersze zastosowanie m.in. w obserwacjach przyrodniczych i podczas kontroli infrastruktury.

New drone nearly disappears in flight

Najważniejszą różnicą konstrukcyjną jest tu układ z jednym silnikiem i jednym śmigłem. Śmigło wiruje w jedną stronę, natomiast pozostała część drona obraca się w kierunku przeciwnym, co sprawia, że w locie nie ma "stabilnego" elementu, na którym wzrok mógłby się łatwo skupić. Rubenstein tłumaczył to następująco: "W przypadku typowego drona czterowirnikowego śmigła się kręcą, ale główna konstrukcja pozostaje nieruchoma. W naszym rozwiązaniu całe urządzenie podlega rotacji, nie zostawiając części pozostających w miejscu".

Start Starshipa już wkrótce. Specjalistyczne kamery już gotowe

Zanim powstała finalna wersja, inżynierowie przygotowali komputerowo około 20 tys. różnych konfiguracji rozmieszczenia elementów — m.in. silnika, płytki sterującej, śmigła oraz akumulatorów. Każdy układ przechodził analizę przy wsparciu algorytmów sztucznej inteligencji, które pomagały wskazywać te projekty, które jednocześnie zapewniały stabilność lotu i możliwie najniższą wykrywalność wizualną.
Kolejne wersje prototypu sprawdzano, symulując lot w rozmaitych, realistycznych ujęciach tła, a następnie oceniając, jak łatwo da się je dostrzec z perspektywy modelu odtwarzającego mechanizmy ludzkiej percepcji. Emma Alexander wyjaśniała, że przy bardzo szybkiej rotacji oko widzi obiekt bardziej jako rozmyty ślad niż zbiór wyraźnych części — "Gdy obiekt obraca się z dużą prędkością, nasze oczy postrzegają go jako rozmytą plamę pozbawioną wyraźnych szczegółów, a poszczególne części zlewają się z tłem".
Z wyliczeń badaczy wynika, że według opracowanej przez nich miary "Phantom Twist" jest blisko dziesięciokrotnie mniej widoczny niż klasyczne drony czterowirnikowe. Jednocześnie zespół podkreśla, że urządzenie nadal generuje słyszalny dźwięk pracy śmigła, a niektóre fragmenty — m.in. przewody czy pręty — pozostają dostrzegalne. Trwają więc prace nad kolejnymi wersjami, w których mają pojawić się bardziej przezroczyste materiały oraz cichsze napędy.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!