Pierścienie w atmosferze Wenus? Trop pojawił się w danych z 2010 r. 

Grupa astronomów natrafiła na ślady nietypowych, koncentrycznych "pierścieni" obejmujących całą Wenus. Zjawisko zauważono dopiero po latach, gdy wrócono do archiwalnych obserwacji wykonanych w 2010 r. Odkrycie może pomóc lepiej wyjaśnić, jak działa pogoda i cyrkulacja atmosfery tej planety.
WenusWenus
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki

Zaskakujące wyniki przyniosły zapisy, które przez długi czas pozostawały w archiwum. W 2010 r., czekając na sprzyjające warunki do śledzenia młodych gwiazd, zespół pracujący przy teleskopie Williama Herschela na Wyspach Kanaryjskich skierował aparaturę na Wenus. Udało się wtedy zebrać 36 minut obserwacji planety, ale materiał nie był dalej analizowany i na lata odszedł w zapomnienie.

Dopiero ponowne opracowanie danych pozwoliło naukowcom z Holandii dostrzec w atmosferze Wenus regularne, współśrodkowe pierścienie. Decydujące znaczenie miał instrument ExPo, który bada światło spolaryzowane odbite od tarczy planety. Taka technika umożliwiła wyłapanie szczegółów budowy atmosfery, których nie ujawniały standardowe metody oparte na zwykłym pomiarze jasności.

Pierścienie w atmosferze Wenus
Pierścienie w atmosferze Wenus © Licencjodawca

Badacze opisali słabe, koncentryczne struktury rozciągające się na całą planetę, zauważalne w światle spolaryzowanym przy użyciu kilku filtrów w zakresie widzialnym. Co istotne, wzór ten nie pojawiał się w całkowitej ilości rejestrowanego światła, co podkreśla nietypowy charakter obserwacji. Pierścienie stały się widoczne wyłącznie dzięki detekcji światła liniowo spolaryzowanego, które rozprasza się na pyle i gazach obecnych w atmosferze Wenus.

Czy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem

Na początku rozważano, czy efekt nie wynika z działania aparatury, jednak dokładniejsze sprawdzenie tej hipotezy nie potwierdziło. Zespół nie znalazł mechanizmu, w którym instrument lub konkretne filtry mogłyby wygenerować tak regularny układ pierścieni. Dodatkowo sygnał był powtarzalny w kilku filtrach, a jego rozkład sugerował związek z najjaśniejszym obszarem widocznym na tarczy Wenus.

Wcześniejsze obserwacje Wenus także przynosiły doniesienia o nietypowych zjawiskach w atmosferze. W 2015 r. japońska sonda Akatsuki wykryła falę rozciągającą się na całą planetę, a dane z misji Pioneer Venus wskazywały na możliwość istnienia ogromnych fal grawitacyjnych wpływających na gęstość atmosfery. W przypadku nowych wyników z 2010 r. zespół skłania się ku interpretacji, że za "pierścienie" mogą odpowiadać fale gęstości, które zmieniają stopień polaryzacji światła, nie powodując jednocześnie zauważalnych zmian jasności.

Naukowcy oceniają, że obserwowany wzór dałoby się wyjaśnić zmianami gęstości dwutlenku węgla ponad warstwą chmur na poziomie około 5–10 proc. Rozważane fale gęstości, napędzane silnym promieniowaniem słonecznym w pobliżu punktu podsolarnego, mogłyby rozchodzić się globalnie wraz z przepływem atmosfery z części oświetlonej ku nocnej stronie Wenus. Jeśli ta interpretacja się utrzyma, będzie to ważny krok w stronę lepszego zrozumienia wyjątkowej rotacji atmosfery Wenus, która obiega planetę znacznie szybciej niż jej powierzchnia.

Aby potwierdzić, czy chodzi o wcześniej nieopisane zjawisko atmosferyczne, konieczne są dalsze obserwacje. Problem w tym, że krótko po wykonaniu archiwalnych rejestracji instrument ExPo został rozmontowany, a podobnych danych obecnie brakuje. Wyniki opublikowano w "The Planetary Science Journal", a odkrycie wzbudziło duże zainteresowanie w środowisku badawczym.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ