PocketBook Touch Lux
Czytanie książek - dla wielu osób to prawdziwa pasja, inne z kolei zakończyły czytanie na obowiązkowych lekturach szkolnych. Między tymi dwiema skrajnościami istnieje jeszcze wiele innych "odcieni" czytelnictwa, ale prawda jest taka, że jeśli ktoś nie zamierza brać książek do ręki w jakiejkolwiek postaci, to o czytnikach e-booków może spokojnie zapomnieć. Zakup urządzeń tego typu opłacalny jest w chwili, gdy kupujemy przynajmniej kilkanaście książek rocznie.
Jakie są największe zalety czytników książek elektronicznych? Przede wszystkim należy docenić ogromną oszczędność miejsca. Oczywiście doskonale rozumiemy przywiązanie ludzi do fizycznego papieru - jego dotyku, zapachu, tekstury i ogólnej jakości, ale pamiętajmy o tym, że gromadzenie setek, a nawet tysięcy książek w małym mieszkaniu nie zawsze jest mile widziane ze strony współmieszkańców. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, jeśli w takim mieszkaniu każda osoba jest molem książkowym i składuje opasłe tomiska na ograniczonej przestrzeni.
W takiej sytuacji wyjścia są trzy - rezygnujemy z kupowania książek, gromadzimy je bez względu na wszystko lub kupujemy urządzenie, które pozwoli zamienić książki fizyczne na ich elektroniczne odpowiedniki.
Kolejną ogromną zaletą (a za razem wadą) urządzeń dedykowanych do czytania e-booków jest wyświetlacz. Technologia jego wykonania różni się diametralnie od tego, co prezentują klasyczne ekrany LCD, a nawet AMOLED. Ekrany E Ink są co prawda podzielone na logiczne obszary (piksele), ale tak naprawdę nie składają się one z subpikseli, lecz z maleńkich kapsułek wypełnionych olejem oraz zawieszonymi w nim mikroskopijnymi drobinkami (czarnymi i białymi) o przeciwnych ładunkach elektrycznych.
Obraz który dociera do oka czytelnika generowany jest przez maleńkie elektrody (w praktyce pełniące funkcję podobną do pikseli). Przyciągają one wspomniane wyżej drobiny tak, aby całość tworzyła obszary o określonych przejściach tonalnych. W przypadku klasycznych czytników (np. PocketBook Touch Lux) mamy do czynienia z 16 odcieniami szarości. Wystarczają one do prawidłowego wyświetlania czcionek i prostych grafik.
Najistotniejsze jest jednak to, że charakterystyka obrazu jest zupełnie inna niż w LCD. Drobiny tworzą kształty o wiele bardziej naturalne, delikatne i obłe, niż klasyczne piksele. Ma to ogromne znaczenie w czasie wyświetlania tekstu. W ekranach TFT LCD aby wyświetlić gładkie, nieposzarpane krawędzie trzeba używać standardowego antyaliasingu, ale pomimo tego tekst nie wygląda tak samo jak w drukowanych książkach - nawet w ekranach klasy „retina” jest bardziej sztuczny niż w E Ink. Może to zabrzmieć dziwnie, ale np. na iPadzie 4 czcionki wyglądają zbyt czysto i w efekcie zbyt idealnie. W E Ink-ach jest inaczej. Tutaj krawędzie są bardziej miękkie (ale nie rozmyte), a tło podobne do kartki gładkiego papieru.
W dodatku wyświetlacze tego typu działają lepiej w świetle silnym, niż słabym. Ekrany LCD wymagają podświetlania, które (jak sama nazwa wskazuje) działa na obraz od strony tylnej. Im mocniejsze podświetlanie, tym lepsza praca pod gołym niebem w słoneczne dni. Niestety większość tradycyjnych tabletów w takich sytuacjach wypada słabo lub wręcz tragicznie. Z E Ink-iem jest dokładnie odwrotnie - im silniejsze jest światło padające na powierzchnię ekranu, tym bardziej jest on czytelny. Dokładanie tak samo, jak w przypadku zwykłego papieru.
Książki na czytniku PocketBook Touch Lux możemy więc czytać przy świetle zwykłej lampki, ale nie jest ona elementem koniecznym. Opisywane urządzenie zostało bowiem wyposażone w we własne podświetlanie LED-owe, choć tak naprawdę znacznie lepszym określeniem jest „nadświetlanie”, gdyż światło emitowane jest na powierzchnię ekranu, a nie zza niego.
Podstawowa specyfikacja:
| Ekran | 6" E Ink Pearl HD (1024×758), 212 dpi |
| Technologia dotykowa | TAK (pojemnościowa) |
| Podświetlenie ekranu | TAK (LED) |
| Pokrycie ekranu | matowe szkło |
| Poziomy szarości | 16 |
| Bateria | Freescale, 800MHz |
| Pamięć RAM | 128MB |
| Pamięć magazynowa | 4 GB |
| Łączność przewodowa | Micro USB |
| Łączność bezprzewodowa | Wi-Fi 802.11 b/g/n |
| Czytnik kart | microSD/SDHC (maks. 32 GB) |
| System operacyjny | Linux |
| Wyjście słuchawkowe | TAK (mini jack 3,5 mm) |
| Dodatkowe funkcje | odtwarzacz muzyki, RSS, notatnik, kalkulator, przeglądarka stron internetowych, ReadRate, Text-to-Speech |
| Wymiary (Wy/Sz/Gł) | 175 х 114,5 х 9,5 mm |
| Waga | 198 g |
Wyświetlacze E Ink idealne jednak nie są. Jedną z ich najistotniejszych wad jest bardzo długi (w porównaniu do TFT LCD) czas reakcji i zauważalny ghosting, objawiający się pozostałościami obrazu widocznymi na ekranie. Dla przykładu jeśli na ekranie wyświetlamy trójkąt, a następnie w tym samym miejscu okrąg, to ten drugi kształt będzie widoczny wyraźnie, a trójkąt będzie widoczny delikatnie (przypominając tym samym coś na kształt „ducha”).
PocketBook Touch Lux dysponuje ekranem drugiej generacji o nazwie E Ink Pearl Imaging Film, który zapewnia kontrast wyższy o 50%, co w praktyce przekłada się na wyższą czytelność oraz komfort czytania znacznie przewyższający wyświetlacze LCD. Sam czas reakcji nie polepszył się jednak znacząco i według producenta wynosi od 50, do 250 ms. Dynamiczne animacje na ekranach tego typu są właściwie niemożliwe (np. szybkie powiększanie stron WWW lub zdjęć). Warto jednak dodać, że ekrany E Ink są cechują się bardzo niskim zużyciem energii, dzięki czemu oferują czas pracy nieporównywalnie dłuższy niż w zwykłych tabletach. Warstwę ochronną stanowi matowe szkło o podwyższonej odporności na uszkodzenia mechaniczne.
Na półkach sklepowych znajdziemy mnóstwo takich czytników, a każdy z nich różni się funkcjonalnością, jakością oraz ceną. W tej sytuacji każda osoba planująca zakup powinna wyznaczyć sobie priorytety. Zupełnie inne urządzenie polecimy osobom, którym zależy wyłącznie na czytaniu książek, inne tym, którym zależy na dostępie do szerokiego asortymentu w sklepie online, a jeszcze inne tym, które chcą w czasie czytania posłuchać muzyki lub w przerwie przejrzeć strony WWW i pograć w proste gry.
Za PocketBooka Touch Lux zapłacimy około 650 zł. Jego cena jest więc nieco wyższa od jednego z głównych konkurentów - Kindle Paperwhite. Jest ku temu ważny powód - PocketBook oferuje bowiem szerszą funkcjonalność niż Kindle, zachowując przy tym bardzo zbliżoną jakość obrazu. Czy jego zakup jest opłacalny? Zanim odpowiemy na to pytanie przyjrzyjmy się jego podstawowym możliwościom.
Jakość wykonania
Testowany PocketBook waży 198 g, a więc jest znacznie lżejszy niż typowy 7-calowy tablet. Dla przykładu Google Nexus 7 (Wi-Fi) waży 340 g. Główny konkurent (Amazon Kindle Paperwhite) waży 213 g - PocketBook nie powinien więc nadwyrężyć dłoni czytelnika. Urządzenie ma też bardzo ergonomicznie ukształtowaną obudowę, o wymiarach, które pozwolą na jej schowanie w większej kieszeni.
Ekran E Ink Pearl przykryty jest matowym szkłem i otoczony matową ramką o szerokości 12-13 mm. Jedynie dolna część jest szersza, ale w niej zintegrowano cztery fizyczne klawisze, które stanowią alternatywę do nawigacji dotykowej (Home, Cofnij, Dalej oraz Menu). Niewielka dioda LED informuje o stanie naładowania baterii oraz kilku innych funkcjach systemowych.
Krawędź lewa, prawa i górna pozbawione są jakichkolwiek elementów funkcyjnych.
Nie można tego samego napisać o dolnej krawędzi. Tutaj znajdziemy wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, port micro USB, maleńki przycisk RESET (schowamy w niewielkim otworze, slot kart microSD oraz przycisk służący do blokowania ekranu i włączania urządzenia.
Tył obudowy wykonany jest z tworzywa o miękkiej, satynowej, przyjemnej w dotyku powierzchni, która poprawia przyczepność do dłoni.
Tradycyjny zasilacz nie jest dołączony do zestawu. Baterię o pojemności 1000 mAh będziemy więc ładować wprost z gniazda USB.
Oprogramowanie
Na wstępie warto zaznaczyć wyraźnie, że poniższe zrzuty ekranowe nie odzwierciedlają szczegółowości, ani jakości widocznej realnie na ekranie. Nie da się wyświetlić sygnału na ekranie LCD i E Ink w sposób identyczny.
Interfejs systemowy i płynność działania
Jedną z charakterystycznych cech czytników z monochromatycznymi ekranami jest bardzo prosty, wręcz minimalistyczny interfejs użytkownika. Zasada działania i technologia wykonania tych paneli sprawia, że interfejs systemu i zainstalowanych w nim programów nie może być dynamiczny, ani zbyt zaawansowany graficznie.
Ikonki pozbawione są gradientu, a ich brzegi są gładkie i ostre (pozbawione rozmyć). Przypominają pod tym względem prymitywne piktogramy, ale jest to z całą pewnością ich duża zaleta, a nie wada. Proste, czarne grafiki są bardzo czytelne i łatwe do rozpoznania. Wyświetlacze E Ink radzą sobie znakomicie z wyświetlaniem małych ikonek - prezentują się one znacznie lepiej, niż na ekranach LCD o takiej samej rozdzielczości. Dokładnie to samo dotyczy małych czcionek.
W dolnej części na ekranie głównym widzimy rozsuwane menu z podstawowymi funkcjami - książki, księgarnia, notatki, muzyka, słownik, aplikacje, szukaj, ustawienia. Jeszcze niżej, przy samej krawędzi ekranu mamy dostęp m.in. do regulacji jasności i multitaskingu. Dotykając symbolu zachodzących na siebie prostokątów wyświetlimy w dodatkowym okienku listę aplikacji działających w tle. Możemy się między nimi przełączać bardzo sprawnie.
Odnośnie jakości obrazu nie mamy więc najmniejszych zastrzeżeń, ale niestety nie możemy tego samego napisać o płynności działania. W tym momencie warto wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to wyłącznie problem tego modelu i tego producenta. Mieliśmy możliwość bezpośredniego porównania opisywanego PocketBooka z głównym konkurentem - Kindle Paperwhite. Czy działał on lepiej? Otóż nie! Płynność działania była właściwie identyczna, jak w przypadku PocketBooka. W niektórych przypadkach ten drugi okazywał się nawet odrobinę lepszy.
Zgodnie z tym co napisaliśmy wcześniej wyświetlacze typu E Ink cechują się bardzo długim czasem reakcji w porównaniu do typowych ekranów LCD. Samo urządzenie działa pod kontrolą zmodyfikowanego systemu Linux, który spisuje się świetnie, ale ze względu na bardzo ograniczoną moc obliczeniową procesora Freescale (800MHz) nie możemy oczekiwać płynności działania na poziomie współczesnego, wielordzeniowego tabletu. Ekran jest czuły na dotyk, ale reakcje systemu są dość opieszałe. Ponownie przypominamy jednak, że identycznie (albo gorzej) zachowuje się większość urządzeń konkurencyjnych. Ot, taka jest po prostu specyfika elektronicznych czytników.
Czytanie książek to czysta przyjemność. Nie licząc samej obsługi systemu, która siłą rzeczy wymaga krótkiego przyzwyczajenia samo czytanie książek jest równie proste i intuicyjne jak w przypadku wydania papierowego. Aby zmienić stronę dotykamy palcem prawej lub lewej krawędzi ekranu. Opcjonalnie możemy też przeciągnąć palcem po powierzchni z prawej strony na lewą lub odwrotnie.
Z kolei dotykając ekranu w centralnej jego części wyświetlimy dodatkowy interfejs czytnika. W górnej jego części odnajdziemy wyszukiwarkę, przycisk umożliwiający dodanie zakładki oraz menu opcji zaawansowanych. Wśród nich znajdziemy ustawienia, obrót interfejsu, możliwość odczytania tekstu na głos, notatki oraz słownik.
Obrót nie nastąpi automatycznie ze względu na brak odpowiedniego sensora sprzętowego.
Konwersja tekstu na mowę jest dostępna w każdej chwili, ale w praktyce nie możemy z niej skorzystać dopóki nie podłączymy słuchawek (PocketBook nie ma głośnika). Polskie głosy (generowane przez system IVONA) możemy ściągnąć bez problemu ze strony producenta i wrzucić do pamięci urządzenia skąd je zainstalujemy. Głosy nie brzmią całkiem naturalnie, ale można z nich skorzystać w szczególnych sytuacjach (np. w czasie jazdy samochodem lub podczas lotu).
Nieznane słowa sprawdzić możemy w słowniku.
Na dolnym pasku podczas czytania książek znajdziemy kolejne menu. Tym razem prowadzi ono czytelnika do sekcji (rozdziałów), zakładek oraz notatek.
Jeśli chcemy ocenić książkę, napisać krótką recenzję i ewentualnie polecić ją znajomym możemy użyć funkcji ReadRate (wcześniej należy się zalogować do wspomnianej usługi lub jednego z portali społecznościowych).
Ilość formatów tekstowych wspieranych przez czytnik jest w zupełności zadowalająca. Jednym z najbardziej popularnych i powszechnie dostępnych jest EPUB.
| Obsługiwane formaty plików tekstowych | Obsługiwane formaty plików graficznych | Obsługiwane formaty audio |
|
|
|
Klawiatura ekranowa jest minimalistyczna, ale bardzo czytelna. Korzysta się z niej wystarczająco przyjemnie. Pola znaków są duże, ale niekiedy zdarza się, że system źle rozpoznaje miejsce w którym dotknęliśmy ekranu i aktywuje znak znajdujący się obok. W teorii do dyspozycji mamy polskie znaki, ale w praktyce zestaw nie jest pełen - jakimś cudem producent zapomniał o literce „ń”.
Książki elektroniczne kupować możemy wprost z poziomu czytnika w sklepie Book Store, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić je w dowolnej księgarni internetowej i ściągnąć w postaci cyfrowej na komputer, a następnie zapisać w pamięci PocketBooka. Nie trzeba nawet podłączać samego urządzenia - wystarczy wszystkie dane przenieść na karcie microSD.
W pamięci urządzenia zapisanych było już kilkaset książek, większość z nich to klasyka. W zestawie umieszczony był też kod rabatowy do czytelni bezkartek.pl.
Muzyka
Wiele osób twierdzi, że czytnik e-booków służyć powinien wyłącznie do czytania i nie musi silić się na to, aby zastępować w domu również tablet. Cóż, można z tym stwierdzeniem się zgadzać, albo nie, ale prawda jest taka, że sama możliwość słuchania muzyki na czytniku jest dużym atutem. Jeśli ktoś nie chce, to przecież nie musi z tej funkcji korzystać.
Jeden z poważniejszych konkurentów - Amazon Kindle Paperwhite nie dysponuje ani głośnikiem, ani wyjściem słuchawkowym, ani tym bardziej odtwarzaczem. W przypadku PocketBooka muzyki posłuchać możemy przez słuchawki kontrolując całość za pomocą prostej aplikacji o nazwie Odtwarzacz audio. Ilość opcji nie jest duża. Do dyspozycji mamy podstawowe kontrolki (odtwarzanie, pauza, przełączanie utworów, kolejność odtwarzania i regulacja głośności), które widoczne są w części dolnej. U góry z kolei prezentowana jest nazwa utworu wraz z paskiem postępu (czasu).
Dotykając menu w lewym, górnym rogu wyświetlimy dodatkowe opcje - m.in. dodawanie kolejnych utworów do playlisty. Jakość dźwięku jest akceptowalna. Odtwarzać możemy jednak tylko pliki MP3, więc najwyższej jakości nie uzyskamy.
Odręczny notatnik
Dotykowy ekran PocketBooka wykorzystywać możemy nie tylko do przerzucania stron w książkach, ale też do tworzenia odręcznych notatek lub prostych rysunków. Oprócz grubości linii możemy dopasować wielkość i krój czcionki. W razie potrzeby korekt możemy dokonać za pomocą gumki. Po zapełnieniu strony bez problemu otworzymy kolejną.
Czytnik RSS
Do czytnika RSS dodawać możemy dowolne adresy kanałów internetowych - np. benchmark.pl/rss/testy-recenzje-minirecenzje.xml, Nie jesteśmy więc ograniczeni przez domyślny zestaw portali. Poszczególne informacje wyświetlają się w oknie przeglądarki internetowej.
Przeglądarka internetowa
Przeglądarka oprócz wyświetlania treści z kanałów RSS pełni też funkcję klasyczną - czyli pozwala otworzyć większość typowych stron WWW (np. benchmark.pl). W opcjach znajdziemy historię, ulubione zakładki, powiększenie, rotację i ustawienia. Mamy możliwość wyczyszczenia historii przeglądania, usunięcia plików cookie, wyłączenia obsługi JavaScriptu oraz anulować wyświetlanie obrazów.
Nie mamy żadnych zastrzeżeń odnośnie funkcjonalności przeglądarki, w końcu nie mamy tutaj do czynienia z tabletem, ale tradycyjnym czytnikiem e-booków. Niestety jakość i płynność działania była bardzo słaba. W wielu czytnikach klasy E Ink zainstalowane są eksperymentalne przeglądarki, ale dotychczas nie mieliśmy jeszcze do czynienia z taką, która działałaby sprawnie. Często bywa tak, że odświeżenie strony trwa kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt sekund, przez co komfort pracy spada drastycznie. Cieszymy się, że przeglądarka w ogóle jest dostępna, ale przydać moze się jedynie w najbardziej awaryjnych sytuacjach.
Kalkulator
Obliczanie nawet bardziej skomplikowanych działań będzie ułatwione dzięki zainstalowanemu w systemie kalkulatorowi. Jak widać ilość oferowanych funkcji jest naprawdę duża.
Kalendarz i zegar
W kalendarzu możemy przeglądać rozkład dni w konkretnych miesiącach i latach, ale nie będziemy w stanie dodawać ewentualnych spotkań. Duży zegar wyświetla się nad kalendarzem, a miniaturowy w dolnym lewym rogu ekranu.
Zdjęcia
Grafiki w formatach JPEG, BMP, PNG oraz TIFF wyświetlić możemy przy użyciu aplikacji o prostej nazwie „Zdjęcia”. Jest to zwykła przeglądarka, która nie zapewnia właściwie żadnych innych opcji, ale za to działa dość sprawnie. Filmów wyświetlać nie będziemy w stanie, ale tutaj największą przeszkodą jest długi czas reakcji wyświetlaczy E Ink. Smużenie byłoby z całą pewnością widoczne.
Gry
Na pokładzie PocketBooka znalazły się trzy proste gry, które mogą umilić nudną podróż lub długi czas oczekiwania w poczekalni - Sudoku, Pasjans, Szachy.
Ustawienia systemowe
Ustawień zaawansowanych za pomocą których dopasować możemy działanie urządzenia jest bardzo wiele. Wśród nich znajdziemy m.in. regulację mocy podświetlenia, wybór czcionki, jakość renderowania tekstu, mapowanie klawiszy sprzętowych, ustawienia czasu, konfigurację sieci bezprzewodowej, opcje syntezy mowy, zmianę układu klawiatury, tryb połączenia USB, formatowanie pamięci, usuwanie zbędnych pakietów oraz aktualizację oprogramowania.
Ciekawostka
Aby zapisać zrzut ekranowy należy wejść w Ustawienia - Ustawienia osobiste - Mapowanie klawiszy - Klawisze globalne, a następnie przypisać funkcję o nazwie „Zrzut ekranu” do jednego z wolnych klawiszy sprzętowych.
Podsumowanie
Jak wypada PocketBook Touch Lux na tle konkurencji? Cóż, nie mieliśmy okazji prowadzić wielu oficjalnych testów tego typu sprzętu, ale prywatnie mogliśmy skonfrontować niniejszy czytnik np. z jednym z głównych konkurentów - Kindle Paperwhite. Oczywiste jest, że produkt firmy Amazon ma jedną podstawową zaletę, którą jest bezpośrednie powiązanie ze sławnym sklepem oferującym ogromny wybór wysokiej jakości książek.
Problem jednak w tym, że hasło „ogromny wybór książek” odnosi się bardziej do czytelników angielskojęzycznych, ale nie koniecznie polskojęzycznych. W praktyce więc przewaga Kindle-a na rynku polskim jest znikoma, a ostateczny wybór zależy od preferencji i potrzeb użytkownika. Książki kupić możemy przecież w jednej z wielu księgarni internetowych, pobrać np. w formacie EPUB i czytać do woli.
Pomijając kwestię dostępu do książek elektronicznych możemy (na podstawie własnych doświadczeń) śmiało stwierdzić, że PocketBook Touch Lux jest równie dobry, a nawet lepszy niż Amazon Kindle Paperwhite. Czytnik gwarantuje niemal identyczną jakość obrazu, przydatne „nadświetlenie” pozwalające czytać książki w całkowitej ciemności, bardzo podobną sprawność działania, zbliżone wymiary zewnętrzne oraz dobrą jakość wykonania.
Różnic należy dopatrywać się w szczegółach takich jak np. wbudowany czytnik kart microSD, wyjście słuchawkowe, możliwość całkowitego wyłączenia podświetlania oraz zainstalowany odtwarzacz plików audio. Zauważalne różnice dotyczą też formatów książek, które obsługują oba czytniki.
Komfort czytania książek na ekranach E Ink jest naprawdę wysoki. Jeśli potrafimy przełamać barierę psychiczną i przesiąść się z wydań papierowych, na elektroniczne, to bardzo szybko docenimy wygodę jaką oferuje PocketBook.
Czytanie jest o wiele przyjemniejsze niż na tradycyjnych tabletach z ekranami LCD (nawet o wyższej rozdzielczości). W dodatku E Ink spisuje się nieporównywalnie lepiej pod gołym niebem - im silniejsze światło padające na ekran tym lepiej. W nocy posiłkować możemy się sztucznym „nadświetleniem” zintegrowanym z PocketBookiem.
Czas pracy na baterii zależy od tego, czy używamy urządzenia z włączonymi diodami LED oraz aktywną łącznością Wi-Fi. Jeśli ustawimy moc światła na maksimum i włączymy komunikację bezprzewodową, to bateria o pojemności 1000 mAh może wyczerpać się po około 8 godzinach. Jeśli nie będziemy korzystać z Wi-Fi wcale, a „nadświetlenie” wyłączymy całkowicie, to czytnik popracuje nawet przez kilka tygodni na pojedynczym ładowaniu.