Połowa rynku Androida pracuje na Microsoft
Steve Ballmer może być krytykowany przez ekspertów rynku IT, współpracowników czy akcjonariuszy, ale nie można mu odmówić talentu do zarabiania na rzeczach, z którymi Microsoft raczej nie jest kojarzony. A tak jest w przypadku platformy Android, z której Microsoft czerpie jak na razie spore zyski, przekraczające to co zarabia na Windows Phone.Według analiz, mobilna platforma Microsoftu może zdobyć już w przyszłym roku nawet 12% udziałów w rynku. Teraz jednak oczy wszystkich ekspertów rynkowych nie skupiają się tylko na nowej Nokii Lumia, a informacji o kolejnej umowie licencyjnej dzięki której Microsoft zarobi kolejne tantiemy od sprzedaży produktów z platformą Android.Poniższy diagram pokazuje zależności na rynku IT. Czerwone strzałki łączą firmy, które prowadzą między sobą spór o własność intelektualną, natomiast zielone - firmy, które zawarły umowy licencyjne. Jak widać Microsoft jest największym koncernem, który czerpie korzyści z umów z innymi firmami. Ostatnio zawarta umowa z tajwańskim Compalem, który produkuje sprzęt mobilny (tablety, smartfony) dla takich marek jak Lenovo, Acer, pozwoliła rozciągnąć Microsoftowi macki na 55% rynku Androidowego.Strategia zarabiania na licencjach według Microsoftu jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Tacy producenci jak Apple, według autorów diagramu (pracowników Microsoftu Brada Smitha i Horacio Gutierreza) grzęzną w niekończących się sporach, czym blokują zdrowy rozwój rynku mobilnego. Czy jednak Microsoft ma rację? W końcu diagram przygotowali pracownicy związani z firmą, a więc w żaden sposób nie mogący zagwarantować obiektywności.Najwięcej zarzutów mogą budzić patenty, które wymuszają opłaty licencyjne. Nie są to w większości przełomowe wynalazki, a na pewno nie można ich określić mianem know-how. Jednak i Apple ma w swoim arsenale „ciekawe” patenty, np. dopiero co przyznany patent na gest urządzenia polegający na przesunięciu suwaka po ekranie dotykowym, wykorzystywany podczas odblokowywania.Przyznawanie patentów na takie rozwiązania wydaje się być absurdalnym, w końcu gesty dotykowe są najbardziej naturalną metodą interakcji użytkownika z urządzeniem wyposażonym w ekran dotykowy.Źródło: Endgadget, 9to5MacArt. zamieszczony za zgodą serwisu Techbyte.pl