Python nie będzie już pełzać. Będzie pędzić

Nie jest tajemnicą, że Python musi przyspieszyć, jeśli ma odgrywać jeszcze większą rolę. Okazuje się, że faktycznie jest taki plan.

Image

Python to język o wielu atutach, ale szybkość nie jest jednym z nich. W przyszłości ma się to zmienić, a nad wszystkim czuwa sam Guido van Rossum, a więc człowiek, który 30 lat temu stworzył Pythona. Aktualnie pracuje jako inżynier w szeregach Microsoftu, gdzie ma do pomocy wielu innych weteranów – są nimi między innymi Brett Cannon, Steve Dower, Eric Snow i Barry Warsaw. 

Python będzie dwa razy szybszy

Wykorzystując do tego GitHuba, van Rossum zapowiedział, że cel jest następujący: Python 3.11 będzie dwa razy szybszy niż ma to miejsce obecnie. Przyznaje wprawdzie, że nie jest pewny, czy uda się to osiągnąć, ale nastawienie ma jak najbardziej optymistyczne. 

Na opracowanie i wdrożenie zmian ekipa van Rossuma ma trochę czasu. Wydanie Pythona 3.11 planowane jest wszak dopiero na przyszły rok. Równocześnie zadanie jest bardzo ambitne, ponieważ wszelkie rozwiązania mają być stworzone w taki sposób, by nie zakłócać ABI środowiska wykonawczego, dzięki czemu rozszerzenia napisane w języku C nadal będą kompatybilne. Zmiany muszą również mieć otwarty kod i zachować prostotę, z jakiej słynie Python.

Co więc może się zmienić? 

Modyfikacji najpewniej doczekają się: system kodu bajtowego, kompilator i interpreter. Wśród sugestii dotyczących poprawy wydajności wymienia się między innymi optymalizację stosu ramek, zmianę sposobu wywoływania funkcji czy szybszą obsługę wyjątków. 

Źródło: InfoWorld, The Register, ZDNet

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE