Przypomnijmy: Spółka Rapidshare została zmuszona nie tylko do usunięcia wszystkich materiałów naruszających prawa autorskie wydawców, ale także do permanentnego uniemożliwienia publikacji tychże w najbliższej przyszłości. To z kolei wiąże się z koniecznością rozpoczęcia filtrowania wgrywanych przez użytkowników treści (pod groźbą dotkliwych kar pieniężnych).
TorrentFreak donosi, iż RapidShare wzięło sobie do serca słowa sądu w Hamburgu i od kilku tygodni konsekwentnie rozprawia się z kontami użytkowników nielegalnie hostującymi pliki. Robi to jednak drogą nieoficjalną, bez żadnych publikacji, obwieszczeń i ostrzeżeń, z pewnością w trosce o utrzymanie przy sobie jak największej liczby klientów. Serwis TorrentFreak postanowił zbadać sprawę dogłębnie i otrzymał odpowiedź, od RapidShare, że w istocie takie działania są prowadzone - administratorzy blokują konta ze względu na naruszenia regulaminu.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Stanowiska naszych użytkowników podzieliły się niczym dwie naukowe doktryny - zdecydowana większość uważa, że obwinianie RapidShare za hostowanie pirackich plików jest niesłuszne, zaś winni są użytkownicy, mniej więcej na zasadzie słynnego przykładu o producencie noży (którymi można dokonać morderstwa, ale co do zasady służą one do innych celów). Druga (mniejsza) grupka uważa, że RapidShare jest tak samo winne, jak użytkownicy.
Źródło: TorrentFreak