Sprawa trafiła do sądu, a czwartkowy wyrok w tej sprawie wzbudził wiele kontrowersji. Microsoft, a wraz za nim i inne duże firmy amerykańskie, takie jak Google, Amazon, Cisco, Apple, AT&T czy Verizon, zakwestionował wyrok, twierdząc, że sąd niewłaściwie rozszerzył uprawnienia prokuratorów federalnych, do tego aby wykorzystać informacje o klientach przechowywanych na serwerach poza terenem Stanów Zjednoczonych. Wydanie takiego wyroku oznacza, że rząd USA może uzyskać nieograniczony dostęp do informacji na temat wszystkich, niezależnie od obywatelstwa, użytkowników i do ich korespondencji (w tym do korespondencji biznesowej i firmowej), którzy mają założoną skrzynkę pocztową na serwerach dowolnej amerykańskiej firmy – np. na Gmailu.
Jak zapowiedział Microsoft, będzie się on odwoływał od czwartkowego wyroku. Jeżeli jednak sąd drugiej instancji podtrzyma niekorzystny dla Microsoftu wyrok i zostanie on zmuszony do ujawnienia danych klientów, przechowywanych na serwerach w Europie, to będzie to oznaczać ogromne problemy dla amerykańskich firm IT. Przedsiębiorcy korzystający dotąd z usług amerykańskich firm informatycznych, w obawie o bezpieczeństwo swoich poufnych, firmowych danych, będą zmuszeni skorzystać z usług innych, pozaamerykańskich firm.
źródło: Reuters