Producenci smartfonów cały czas starają się o nowe pomysły. Na kolejny wpadła teraz firma Samsung, ale wydaje się, że nie spotka się on raczej z przychylnymi komentarzami użytkowników. Zwłaszcza tych, którzy dużo podróżują.
Kilka dni temu do sieci trafiły informacje sugerujące to, iż koreański producent planuje zastosować w swoich smartfonach blokadę regionalną. Szczegółów nie było jednak za wiele i dlatego też mało kto potraktował te doniesienia poważnie. Okazuje się jednak, że Samsung nie tylko przymierza się do takiego kroku, ale już go wykonał.
Cała sprawa nabrała rozgłosu za sprawą naklejek, jakie znalazły się na pudełku z Galaxy Note III. Jednoznacznie sugerowały one, że model zakupiony na danym kontynencie działać będzie jedynie na nim. Użytkownicy szybko zaczęli drążyć temat i długo na odpowiedź producenta czekać nie musieliśmy.
Niemiecki oddział Samsunga potwierdził wprowadzenie blokady regionalnej. Co więcej, nie dotyczy ona jedynie Galaxy Note III, ale również modeli Galaxy S II, Galaxy S III, Galaxy S IV i Galaxy S IV mini, które wyprodukowane zostały po 31 lipca tego roku.
Samsung broni się tym, iż ustalone przez niego regiony obejmują duże obszary np. obydwie Ameryki i Karaiby. Wydaje się to jednak mało przekonujące, zwłaszcza dla tych, którzy zdecydują się wybrać tam z Europy czy Azji i odwrotnie.
Problemem będzie naturalnie również zakup smartfona poza kontynentem zamieszkania. Najprawdopodobniej, jeśli nie został on aktywowany przez sprzedawcę poprzez pierwsze uruchomienie to możliwe będzie jego aktywowanie w kraju, do którego został sprowadzony. W tym ceku skorzystać trzeba będzie jednak z serwisu Samsunga.
Źródło: phonearena, techinasia