Sella to polski rower elektryczny typu SUV… Chwila, co?!

Wszyscy wiemy, czym są SUV-y. Ktoś je lubi, ktoś wręcz przeciwnie, ale popularności samochodom z tego typu nadwoziem odmówić nie można. I teraz uwaga, Sella, czyli polski rower elektryczny też jest SUV-em. Pytanie, co to znaczy? Jak to rozumieć?

Image
Przemysław Jankowski

Dlaczego Sella to SUV?

Sella to polski rower elektryczny. Polski, czyli składany w Polsce na chińskiej ramie, która wpadła właścicielowi marki w oko na jakichś targach i postanowił na niej oprzeć cały rower. Cała reszta komponentów dobrana jest pieczołowicie w jednym konkretnym celu, którym było stworzenie uniwersalnego roweru, który i da sobie radę w całkiem wymagającym terenie i zagwarantuje komfort jazdy na absolutnie topowym poziomie. Brzmi znajomo? Powinno, bo to właśnie pewna geneza SUV-a!

SUV to pojazd, który ma być funkcjonalny i komfortowy. Ma sprawdzać się podczas odwożenia dzieci do szkoły, być na tyle pakowny, by dało radę zapakować do niego rodzinę z bagażami i pojechać na wakacje, a do tego ma nie klękać na robocie. W tym ostatnim chodzi o to, że SUV winien mieć nieco większy prześwit, by jako tako radzić sobie w terenie. Wiecie, by bez stresu pojechać sobie na ryby czy pokonać ostatni kilometr między utwardzoną nawierzchnią a działką w środku lasu. 

Jeśli powyższe cechy definiują SUV-a w motoryzacyjnym wydaniu, to Sella będzie pojazdem tego typu, tylko 2-kołowym. Mamy więc rower elektryczny typu SUV, co może brzmi śmiesznie, ale jest całkiem precyzyjnym określeniem tego, czym Sella od Mazim e-Bikes jest. Skąd to wiem? Ano tak wyszło, że właśnie kończę testować ten rower.

Sella

Jak Sella sprawdza się jako SUV?

Konkrety oczywiście wrzucę w pełnym teście, łącznie z informacjami o wykorzystanych w rowerze komponentach, teraz skupiając się na jego SUV-owym charakterze. Rower jest super wygodny, to po pierwsze. Na wygodę tą, na komfort jazdy po nawierzchni wszelakiej wpływa pełne zawieszenie, czyli powietrzny amortyzator z przodu i powietrzny damper z tyłu oraz amortyzowana sztyca i wielkie 29-calowe opony Schwalbe Smart Sam, ze świetną przyczepnością i olbrzymim, podnoszącym komfort jazdy balonem.

Rower, jak przystało na szanującego się SUV-a, dzielnie pomyka w terenie i zapewnia obłędną wręcz wygodę podczas jazdy po mieście. Tu nawet pozycja jest a la SUV, bo człowiek jest na tym rowerze niemal wyprostowany. Sella jest też uniwersalna, bo na bagażniku możemy zawiesić sakwy i skoczyć nawet na większe zakupy, ma pełne błotniki i oświetlenie i nie ma w niej ani grama prawdziwego sportowego ducha rodem z fulli MTB. Ale to całkiem okej, bo nie jest to rower sportowy, a maszyna do pokonywania tras wszelakich w komforcie, na wygodnego i gdybym tylko to miał w tym rowerze oceniać, to dostałby ode mnie 6 na 5 w benchmarkowej skali ocen. Oceniam jednak różne rzeczy, więc zaproszę już teraz do lektury pełnego testu, który już niebawem wleci na stronę.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ