Serious Sam rozprawił sie z piratami po swojemu

Genialne rozwiązanie

Chorwackie studio Croteam rozprawiło się z piratami w bardziej dotkliwy, a przy tym dużo zabawniejszy sposób niż wszystkie niezliczone zabezpieczenia DRM Ubisoftu.W najnowszej części przygód Serious Sama czeka nas sporo szaleńczej strzelaniny i hord przeciwników nadciągających ze wszystkich stron świata. Tak w każdym razie sprawa wygląda w oryginalnej wersji gry.Jeśli w posiadanie Serious Sam 3 weszliśmy jednak nielegalnie - i mowa tu raczej o pobraniu gry z sieci niż zwędzeniu jej ze sklepowej półki - twórcy przewidzieli dodatkowe atrakcje. Otóż przez cały czas zabawy biega za nami wielki czerwony skorpion, który w swoim uporze jest także nieśmiertelny.Zważywszy na to, że idea gry opiera się raczej na odpieraniu ataków szarżujących przeciwników, konieczność walki z dodatkowym "bossem" nie brzmi zbyt przyjemnie nawet dla najbardziej uzdolnionych graczy. W tym wypadku piraci mają naprawdę przechlapane.Przywodzi to nieco na myśl stare, dobre czasy, kiedy właśnie w takie alternatywne sposoby walczono z komputerowym piractwem. Szczególnie kreatywni byli w tej materii Polacy. Twórcy gry Kajko i Kokosz wymagali zacytowania słów z dołączonej do niej książeczki. Natomiast w spiraconej strategii Polanie lokalna huta produkowała... prosiaki. Więcej o grach: Dead Island: polska gra zakazana w Niemczech Dragon Age III z trybem multi jak w Wiedźminie GTA V i Max Payne 3 zostaną wydane po polsku Wiedźmin 2: piraci pobrali grę 4,5 miliona razy Xbox 360: nowy dashboard już dziś

Źródło: eurogamer

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE