Francja mówi „nie” smartfonom w szkołach
Zakaz korzystania ze smartfonów i innych urządzeń mobilnych podczas lekcji nikogo nie dziwi. We Francji postanowiono pójść jednak o krok dalej i w ogóle zabronić wnoszenia do szkół takiego sprzętu.
Chronić dzieci przed problemami, jakie mogą powodować smartfony (z uzależnieniem na pierwszym miejscu) czy iść z duchem czasu i pozwolić najmłodszym na korzystanie z elektronicznych gadżetów? Trudno powiedzieć, które z tych podejść jest lepsze. Włochom bliżej do tego drugiego, Francuzi zaś postanowili wycofać urządzenia mobilne ze szkół.
Od dłuższego czasu we Francji (i w wielu innych krajach również) obowiązuje zakaz korzystania ze smartfonów i tabletów podczas lekcji. Nie jest to raczej zbyt kontrowersyjne, ale nowe przepisy mogą już zostać za takie uznane.
Jak bowiem informuje CNN, od września zakaz będzie rozszerzony o cały teren szkoły, łącznie z korytarzami, stołówkami i boiskami.
W szkołach, w których uczą się dzieci do 15. roku życia, zakaz będzie wprowadzony automatycznie. Z kolei korzystanie z urządzeń z dostępem do Internetu w szkołach dla starszych uczniów będzie mogło być zabronione lub dozwolone zgodnie z wolą dyrekcji.
Jak tłumaczy francuski minister edukacji, Jean-Michel Blanquer, „ochrona dzieci to nasze podstawowe zadanie i podstawowy cel edukacji”.
Przeciwnicy przegłosowanej już ustawy twierdzą, że jest to prawo niedostosowane do obecnej sytuacji na świecie, a jego wprowadzenie wynika z nieuzasadnionego lęku przed nowymi technologiami.
Zwolennicy z kolei uważają, że smartfony, choć mogą być szansą, stanowią raczej zagrożenie dla dzieci, które coraz częściej wpadają w nałóg i cierpią na tak zwaną nomofobię, czyli lęk przed brakiem możliwości skorzystania z komórki.
Istnieją również badania potwierdzające negatywny wpływ smartfonów i Internetu na koncentrację. Cóż, wszystko ma plusy i minusy – pytanie tylko, które z nich przeważają. Jak jest według was?
Źródło: CNN, DailyMail. Foto: natureaddict/Pixabay (CC0)