Dziennikarze popularnego kanału Inside Games nagłośnili kontrowersyjną praktykę Sony dotyczącą cyfrowego sklepu PlayStation Store. Z ich obserwacji oraz wpisów graczy wynika, że ceny niektórych gier mogą być uzależnione od tego, czy użytkownik jest zalogowany na swoje konto.
Nietypowe różnice w cenach i rabatach wcześniej zauważył serwis psprices.com. Początkowo podejrzewano, że Sony po prostu przydziela różne promocje poszczególnym użytkownikom. Sprawa okazała się jednak bardziej skomplikowana.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Gra drożeje po zalogowaniu
Jeden z użytkowników Reddita, Blue Monkey 888, zwrócił uwagę, że podstawowa cena wybranych gier zmienia się po zalogowaniu do PlayStation Store. Doniesienia postanowili sprawdzić dziennikarze Inside Games. Wyniki ich testu są co najmniej zaskakujące.
Star Wars Jedi: Survivor kosztował przed zalogowaniem 13,49 dolara. Po zalogowaniu na konto PlayStation cena wzrosła do 23,39 dolara. Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku Star Wars Jedi: Fallen Order. Przed zalogowaniem gra kosztowała 10,49 lub 10,99 dolara, natomiast po zalogowaniu cena wynosiła już 18,19 lub 19,24 dolara.
W przedstawionych przykładach cena rosła o kilkadziesiąt procent. Warto zauważyć, że różnica dotyczy przecenionych tytułów – po zalogowaniu użytkownik otrzymuje po prostu mniejszy rabat.
Sony stosuje dynamiczne ceny?
Inside Games określa takie działanie mianem "bait and switch", czyli mechanizmu "przynęty i zamiany". Klient widzi atrakcyjną cenę, a gdy zdecyduje się na zakup i zaloguje na konto, otrzymuje znacznie mniej korzystną ofertę.
Nie wiadomo jednak, jak szeroko stosowany jest ten mechanizm ani od czego dokładnie zależy wysokość ceny przypisanej konkretnemu użytkownikowi. Niektóre przecenione gry zachowują stałą cenę.
Sony nie informowało oficjalnie o wprowadzeniu takiej polityki cenowej. Jednym z istotnych śladów jest natomiast odpowiedź niemieckiego supportu PlayStation z kwietnia. Konsultant miał wyjaśnić, że różnice wynikają z dynamicznego ustalania cen dla konkretnych kont.
Gracze nie mają alternatywy
Sprawa jest szczególnie problematyczna w przypadku cyfrowej dystrybucji. Gry kupione w PlayStation Store nie mogą być później odsprzedane, a użytkownik nie może też po prostu wybrać konkurencyjnego sklepu na konsoli.
Dodatkowo ceny cyfrowych wydań niektórych gier potrafią być wyższe od ich odpowiedników w pudełkach. Jeśli do tego dochodzi indywidualne ustalanie cen, gracz może mieć problem z oceną, czy przedstawiona mu oferta rzeczywiście jest promocją.
Inside Games wiąże sprawę z wcześniejszymi zapowiedziami Sony dotyczącymi "monetyzacji bazy użytkowników". Firma szuka dodatkowych sposobów na zwiększenie przychodów, m.in. w obliczu rosnących kosztów produkcji sprzętu.
Gracze mogą zareagować portfelami
Na razie nie wiadomo, czy opisywane różnice cen są elementem szerzej zakrojonej polityki Sony, testem prowadzonym na wybranej grupie użytkowników czy efektem konkretnego błędu w PlayStation Store. Jedno jest pewne: jeśli ceny faktycznie są personalizowane, Sony powinno jasno informować użytkowników, dlaczego jedna osoba widzi inną cenę niż druga.
Twórcy Inside Games przypominają przy okazji historię Wendy's, która w 2024 r. spotkała się z dużą krytyką po zapowiedziach dotyczących dynamicznych cen. Ostatecznie firma wycofała się z kontrowersyjnych planów.
Podobna reakcja graczy może być dla Sony znacznie bardziej odczuwalna niż sama krytyka w mediach społecznościowych. W przypadku cyfrowych gier najprostszym sposobem sprzeciwu pozostaje bowiem rezygnacja z zakupu.