United Airlines wycofuje A320 po uderzeniu wozu cateringowego

Airbus A320 United Airlines od miesięcy stoi uziemiony na lotnisku Ronalda Reagana w Waszyngtonie po kolizji z samochodem cateringowym. Uszkodzenie tylnej części kadłuba okazało się na tyle poważne, że przewoźnik zdecydował o wycofaniu maszyny z eksploatacji i rozpoczął jej demontaż na części.
Airbus A320 linii UnitedAirbus A320 linii United
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Samolot o rejestracji N470UA wylądował w Waszyngtonie 17 maja o 1:08 czasu UTC, kończąc rejs United UA1369 z Chicago O'Hare International Airport. Krótko po przylocie w tylną część kadłuba uderzył wóz dostarczający catering, co doprowadziło do odwołania zaplanowanego powrotu do Chicago. Jak się później okazało, Airbus nie wrócił już do regularnych operacji.

Z dokumentacji lotniczej wynika, że zniszczenia w tylnej partii kadłuba były tak rozległe, iż element ten nie kwalifikował się do naprawy. N470UA to Airbus A320-232 o numerze fabrycznym 1427. Samolot wyprodukowano w 2001 r., a w marcu tego samego roku trafił do floty United Airlines.

W trakcie służby maszyna latała przez pewien czas pod marką Ted, by w 2009 r. ponownie zasilić główną flotę United. W momencie zdarzenia miała około 25 lat i należała do starszych Airbusów A320 w zasobach przewoźnika. Długi postój na lotnisku zwrócił uwagę obserwatorów, którzy publikowali zdjęcia samolotu w sierpniu i we wrześniu.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Na udostępnianych fotografiach widać było m.in. zasłonięte oznaczenia United oraz prace prowadzone w rejonie uszkodzenia. Tego typu naprawa nie sprowadza się do samej wymiany poszycia – konieczna jest również kontrola i odtworzenie elementów konstrukcyjnych znajdujących się pod nim. Ostatecznie skala wydatków została uznana za zbyt dużą, by przedsięwzięcie miało sens ekonomiczny.

Nie upubliczniono ani szczegółowego kosztorysu, ani pełnego opisu przebiegu samej kolizji. Dostępne informacje wskazują jednak, że o wycofaniu Airbusa przesądził rachunek ekonomiczny oraz podejście do zarządzania flotą. Jednocześnie nie oznacza to, że każdy samolot z podobnymi uszkodzeniami musiałby automatycznie trafić do złomowania.

N470UA pełni obecnie rolę dawcy podzespołów. Obserwatorzy przekazują, że z maszyny zniknęły już silniki oraz wiele innych elementów. Do odzysku mogą nadawać się m.in. części podwozia, awionika, wyposażenie kabiny czy komponenty układów sterowania. Nie wiadomo, czy kadłub zostanie rozebrany na miejscu na lotnisku Ronalda Reagana, czy też przetransportowany w inne miejsce.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY