Squad: wystartowała zbiórka na realistycznego, taktycznego FPS-a

To pierwszoosobowa, sieciowa strzelanka, w której najważniejsza będzie odpowiednia taktyka i komunikacja w zespołach.

Squad żołnierz

O Squad mogliśmy usłyszeć już w kwietniu. Jest to gra tworzona przez ekipę Offworld Industries, która znana jest z bardzo udanej modyfikacji Project Reality do gry Battlefield 2. Jej pierwsze pełnoprawne dzieło to pierwszoosobowa, sieciowa strzelanka, w której najważniejsza będzie odpowiednia taktyka i komunikacja w zespołach. Te ostatnie będą zresztą całkiem spore – w skład każdej z nich wejść może nawet 50 graczy. 

Walka w Squad toczyć będzie się na dużych, otwartych mapach, na których nie zabraknie również budowanych przez wirtualnych żołnierzy baz czy też pojazdów. Gra ma być bardzo realistyczna – każda broń zachowywać będzie się inaczej i zgodnie z faktyczną charakterystyką, a każdą ranę gracz odczuje w odpowiedni sposób (strzał w nogę zaowocuje na przykład wyłączeniem możliwości biegania). Realistyczna ma być też grafika, u której podstaw leży silnik Unreal Engine 4.

Squad broń

Ekipa Offworld Industries uważa, że cała produkcja pochłonie jakieś 3 miliony dolarów. Zbiórka na platformie Kickstarter (która wystartowała wczoraj) ma pokryć część tej sumy. Na początek twórcy proszą o 184 tysiące dolarów – już w momencie publikacji tego tekstu udało się uzbierać 2/3 tej kwoty, a do końca zbiórki pozostał prawie miesiąc. 

Im więcej pieniędzy wpłacą gracze, tym więcej finalny produkt będzie mógł zaoferować. I tak, na przykład za 300 tysięcy dol. otrzymamy wojska rosyjskie, za 500 tys. – brytyjskie, a za milion dolarów w grze pojawią się helikoptery. Dodajmy jeszcze, że ci, którzy chcą zapewnić sobie swój egzemplarz gry Squad powinni wpłacić co najmniej 37 dolarów. 

Kiedy zaś należy spodziewać się premiery? Najprawdopodobniej w drugiej połowie przyszłego roku. Na koniec zwiastun otwierający kickstarterową kampanię:

Źródło: WCCF Tech, Kickstarter, Steam

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY