Tak jak wcześniej wspomniałem, gra jest połączeniem akcji i rts'a, przez co na poczatku miałem lekkie obawy związane z obsluga, dlatego jakie bylo moje zdziwienie jak okazalo się, że do obsługi gry wystarczy dosłownie kilka klawiszy. Bez problemu mogłem w szybki sposób przechodzić między kolejnymi jednoskami, wydawac rozkazy, wzywać wsparcie czy wysyłać jednostki do walki. Wydawanie rozkazow odbywa sie poprzez panel taktyczny, ktory pokazuje nam mape z lotu ptaka, kolor jednostek jest zależny od strony konfliktu którą gramy(Amerykanie-niebieski, Japończycy-czerwony). Samo sterowanie jednostakami też jest banalnie proste, niezależnie od tego czy siądziemy za sterami zwinnego myśliwca czy mocarnego krążownika. W tym momencie pasuje wspomnieć, że gra jest przystosowana do kontrolera z xbox360, który wedlug mnie świetnie sprawował by się podczas lotów. Niestety ciągłe przesuwanie myszki podczas robienia beczki jest bardzo nie komfortowe. Interfejs gry został tak zaprojektowany, aby gracz mógł całkowicie skupić się na tym co widac na ekranie nie licząc się ze zebędnymi informacjami. Takie rozwiązanie szczególnie ułatwia zabawę podczas dużych zadym, gdzie najmniejszy błąd może kosztować nas utratę samolotu, który aktualnie pilotujemy.