Głośniki

A4TECH 2.1 EVO-S600 - coś więcej niż głośniki

 

A4tech w swojej ofercie ma szereg produktów i akcesoriów komputerowych. Znana jest z przystępnej ceny za niezłą jakość. Moje doświadczenia z tą firmą wiązały się, jak dotychczas, tylko z myszkami, klawiaturami i słuchawkami. Ogólnie jestem zadowolony – a szczególnie z zestawu bezprzewodowego klawiatura+mysz. Teraz dzięki uprzejmości redakcji benchmark.pl mogę przetestować zestaw A4TECH 2.1 EVO-S600. Producent na swojej stronie podaje, że są to głośniki. Nie jest tak do końca, a dlaczego? Wyjaśnienie będzie w dalszej części.

Opis ze strony domowej wytwórcy brzmi:

„Głośniki A4Tech EVO S600 to flagowy model nowej serii zestawów 2+1, charakteryzujący się nowoczesnym wyglądem oraz ciekawymi funkcjami multimedialnymi. Doskonałe parametry dźwięku, płynącego z dwudrożnych satelit i drewnianego subwoofera zaspokoją potrzeby każdego zwolennika mocnych dźwięków. Jakość, w połączeniu z szeregiem ciekawych funkcji multimedialnych (wyświetlacz i sterowanie na fronpanelu, czytnik kart microSD, port USB, pilot), sprawią, że głośniki A4TECH 2.1 EVO-S600 znajdują zastosowanie w każdym domowym centrum rozrywki i gier.” Sprawdźmy zatem.

  1. Specyfikacja
  2. Wygląd
  3. Testy odsłuchu
  4. Podsumowanie
  5. Ocena

Specyfikacja

    Gwarancja (miesiące)

    24

    Instrukcja obsługi w języku polskim

    tak

    Moc wyjściowa

    9W x 2 +15W (THD=10%) RMS

    Stosunek sygnał-szum

    >75dB

    Pasmo przenoszenia

    40Hz - 18kHz

    Wielkość subwoofera

    5,25”, 4W

    Tworzywo wykonania subwoofer'a

    drewno + tworzywo sztuczne

    Tworzywo wykonania satelitów

    tworzywo sztuczne

    Wyjście słuchawkowe

    nie

    Zasilanie

    220 - 240V

    Zdalne sterowanie

    tak

    Średnia cena w chwili pisania minirecenzji: 215 – 240pln

     

 

Wygląd

Głośniki dotarły do mnie w opakowaniu kartonowym, na którym, poza zdjęciami i istotnymi danymi, jest wydrukowana instrukcja obsługi.

A co w środku?

Po rozpakowaniu naszym oczom ukazują się dość dobrze zabezpieczone (na cele transportu) głośniki: subwoofer i dwa satelity. W zestawie są jeszcze: kabel audio, pilot i instrukcja obsługi. Instrukcja jest w języku angielskim i polskim, i zawiera podstawowe informacje: o sposobie podłączenia, sterowaniu oraz parametry techniczne. Kabelek audio wyposażono we wtyki: jack 3,5 stereo oraz dwa typu chinch i ma długość 1,2m.

Przedni panel satelit pomalowany jest czarną farbą o wysokim połysku – tzw. lakierem fortepianowym. Obudowa wykonana jest z tworzywa dobrej jakości i dobrze spasowana. W każdej są swa głośniki: wysokotonowy u góry oraz średniotonowy na dole. Membrany są odsłonięte, co stwarza dobre wrażenie wizualne. Tym samym jednak najważniejszy element konstrukcji narażony jest na uszkodzenia mechaniczne, co raczej nie groziłoby osłoniętym materiałem membranom. Głośniki stoją na podstawach także pokrytych lakierem fortepianowym i podłącza się je do subwoofera kablami o długości 1,3m

Subwoofer umieszczony jest w czarnej, drewnianej obudowie. I tu mamy niespodziankę: poza głośnikiem niskotonowym producent umieścił też elektronikę sterowania i wizualizacji. Całość z przodu jest wykończona czarnym plastikiem o takim samym połysku jak satelity, z usytuowanym u góry (za czarną pleksi) dynamicznym wyświetlaczem VFD oraz przyciskami pod nim. Na dole frontu mam jeszcze otwór bass-reflex. Dzięki temu do naszych uszu dociera dźwięk głośniejszy i o większej rozpiętości częstotliwości – część pasma nie jest wycinana tak, jak ma to miejsce w obudowach zamkniętych.

Z tyłu są gniazda (wszystkie typu chinch) do podłączenia głośników bocznych, oraz gniazda wejścia audio, do których podpinamy dołączony kabelek audio. Umiejscowiono tam również kabel zasilania i włącznik.

Z prawej strony są dwa gniazda: USB oraz czytnika kart SD. Po co? Otóż A4TECH 2.1 EVO-S600 to nie tylko głośniki, ale również prosty odtwarzacz plików MP3 i WMA. Włożenie pendriva do portu automatycznie przełącza zestaw na wejście USB (podobnie jest z kartami SD). Po wyjęciu ponownie wejście ustawiane jest na AUX.

Przyciski oferują obsługę zestawu, czyli: wyciszenie, wybór regulacji głośności/basów/sopranów, zwiększanie/zmniejszanie wybranej opcji, przejście do poprzedniego i następnego utworu oraz pauza/wznowienie.

Do zestawu producent dodał pilot, który delikatnie mówiąc jest marny. Osobiście nasuwa mi się na myśl słowo „badziewie”. Nijak nie pasuje do wyglądu całego zestawu. Umożliwia - poza tym, co oferuje panel subwoofera, także wybór źródła (AUX, USB, SD) oraz obsługę trybów  powtarzania i EQ. Equalizer działa tylko, gdy odtwarzamy pliki z USB lub SD.

Testy odsłuchu

Przy testach odsłuchu wykorzystałem zestaw kilkunastu utworów muzycznych, parę filmów oraz kilka gier. Głośniki podłączone były do karty Creative X-Fi Audio. Utwory audio były w formatach: MP3, CDaudio, klipy z Youtube.pl oraz DVDaudio5.1. Filmy natomiast to rmvb, videoDVD z DigitalDolby oraz mkv z dźwiękiem DTS. Jako porównanie miałem własne głośniki Creative Inspire T6200 (ustawione w tryb Stack5.1, czyli coś jak stereo 2+1). Dodatkowo testy przeprowadziłem również dla wbudowanej karty muzycznej opartej na układzie Realtek ALC892. Ocena jest całkowicie subiektywna i tak należy do niej podchodzić. To co dla mnie jest akceptowalne, dla kogoś innego będzie nie do przyjęcia. Jedni wolą przewagę basów, drugim zależy na krystalicznym dźwięku, a jeszcze inni chcą by było głośno :D. Dlatego przy wyborze głośników czy słuchawek należy kierować się swoimi odczuciami, samemu dokonać odsłuchu i dopiero wtedy podejmować decyzję. Sam należę do osób o umiarkowanych wymaganiach – nie mam słuchu muzycznego, ale lubię słyszeć wyraźnie tak słowa wokalisty, jak i poszczególne instrumenty. W grach i filmach (tych o dynamicznej akcji) chcę mieć również dobre umiejscowienie dźwięku (tu jednak lepiej mieć zestaw 5.1 niż 2.1).

Poniżej podaje listę "dzieł", które wybrałem:

Muzyka

  • Sabaton „Primo Victoria”
  • Iron Maiden „Fear of the dark”
  • Myslovitz „Długość dźwięku samotności”
  • Pink Floyd  „The Wall”
  • Petey Pablo „Show me the money”
  • 30 seconds to Mars „Hurricane”
  • Coma „Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków”
  • DJ Tiesto „Sweet Misery”
  • Gotye „Somebody that I used to know”
  • Everlast „I get by”
  • Michael Jackson „Earth Song”
  • Stratovarius „Destiny”

Filmy

  • „Tron Dziedzictwo”
  • „Władca pierścieni – Drużyna pierścienia”
  • „Planeta Ziemia – od bieguna do bieguna”
  • „Incepcja”
  • „Next”

Gry

  • Call of Duty: World at War
  • Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
  • Call of Juarez: Cartel
  • Risen
  • Need For Speed Undergroun 2

Słuchając muzyki czujemy pewien niedosyt. I jest on tym większy im lepsza karta dźwiękowa. O ile dla Realteka można mówić o znikomej różnicy między zestawem A4Techa a Creative'a, to już dla X-Fi pogorszenie jakości jest spore. Średnie fragmenty pasma nie zawsze brzmią właściwie. Brakuje naturalności, wyrazistości. Wokale są w miarę dobre, a wszelkie głoski przeważnie dobrze słyszalne. Instrumenty możemy rozróżnić, niemniej niektóre partie gitarowe brzmiały mi dość „płasko”. Osoba, która jednak wcześniej nie miała dobrych głośników, albo dysponuje gorszej jakości kartą dźwiękową raczej nie odczuje dyskomfortu. Podobnie jest przy odtwarzaniu z USB lub karty SD – czegoś nam brakuje. Tu jednak możemy już wykorzystać zmianę ustawień equalizera i uzyskać bardziej satysfakcjonujący dźwięk. Przy źródle z wejścia AUX (komputer w moim przypadku) możemy co prawda „bawić” się regulacją basów i sopranów, ale nie uzyskamy tu nic więcej jak to co daje nam także karta dźwiękowa. Według mnie lepiej ustawić bass i sopran na jakieś wartości a resztę polepszać w komputerze. W gorszej sytuacji są osoby, które zestaw podłączą do np. telewizora – zostaje im tylko regulacja w głośnikach.

Odniosę się jeszcze do samego subwoofera. Warto pamiętać, że stosowanie pojedynczego głośnika basowego nie zakłóca odbioru muzyki stereofonicznej, gdyż człowiek nie potrafi precyzyjnie zlokalizować w przestrzeni źródła dźwięku o niskiej częstotliwości. Zakres częstotliwości przenoszonych dźwięków zaczyna się przy wartości 40 Hz, gdy ludzkie ucho potrafi usłyszeć już 20 Hz. Mamy przez to pewien niedosyt – nawet po ustawieniu bassów na maksimum, tony niskie są głośne i napastliwe, jednak bez głębi. Dodatkowo subwoofer wchodzi w rezonans (a dokładniej plastikowy frontpanel). Pomysł umieszczenia sterowania i elektroniki w obudowie głośnika niskich tonów nie jest najlepszy.

A jak EVO-S600 sprawują się przy oglądaniu filmów? Dialogi powinny być odpowiednio słyszalne i niezmieszane z dźwiękami tła. A4Tech poradził sobie dobrze z tym zadaniem. Głosy aktorów były wyraźne. Przy ustawieniu niskich tonów na średnią wartość nie występowały dudnienia ani szumy. W filmach, gdzie poczynania postaci są dynamiczne, dużo się dzieje, a dźwięk zmienia się szybko i często nieoczekiwanie zestaw sprawdzał się lepiej, niż spodziewałem się. Niestety podkręcenia bassów ponad 2/3 zakresu regulacji nie zalecam – pojawia się rezonans i drżenie frontu subwoofera.

Przejdźmy zatem do gier. Jako, że nie jestem szczególnym entuzjastą gier typu „Crysis” czy „Call of duty” i prawdę mówiąc poza seriami Gothic i Might & Magic w inne cRPG/RPG itp. nie grałem, więc test ten będzie dość powierzchowny. Aby więc sprawdzić jak EVO-S600 radzi sobie w  grach pożyczyłem je od znajomych wraz z save'ami i starałem się pograć w różnych miejscach i sytuacjach wymienionych wcześniej gier. Każdemu zależy, żeby wiedzieć, z której strony zbliża się przeciwnik lub w którym kierunku powinniśmy się odwrócić, żeby namierzyć wroga. Podczas rozgrywki odgłosy strzałów były wyraźne i cały czas czułem się w miarę realnie. Bas okazał się dobry. Przestrzenność zadowala, jak na głośniki stereo. Wybuchy granatów czy min miały odpowiednią moc, a miejsce, w którym toczyła się akcja można było przeważnie bez problemu określić. Były jednak sytuacje, gdy stereo to jednak za mało. Musimy jednak sobie uświadomić, że jakiekolwiek głośniki 2.0 i 2.1 to nie to samo co zestaw 5.1 i wyżej, Jeśli więc szukamy głośników do gier to stanowczo lepiej dołożyć 100 czy 200pln i kupić 5.1.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę cenę, oczekiwałem czegoś więcej po A4Tech EVO-S600. Patrząc jednak obiektywnie, czyli uwzględniając, że nie są to tylko głośniki, a raczej coś w rodzaju miniwieży muzycznej (samodzielny odtwarzacz MP3+WMA z wejściem AUX) cena nie jest już wysoka. Tym samym i moje wymagania obniżyłem i przyjąłem, że około 80pln to cena wbudowanego playera. I patrząc z tej perspektywy EVO-S600 wydaje się w miarę opłacalnym zakupem. Widać, że produkt celuje w grupę ludzi, dla których jakość dźwięku nie musi być super wysoka. Wykonanie z plastiku pokrytego lakierem „fortepianowa czerń” pozwala domniemywać, że twórcy „mierzyli” również w tych, którzy chcą polepszyć dźwięk z telewizorów (obecnie w podobnym „designie” kolorystycznym jest znaczna część odbiorników TV). Niestety brak wejścia cyfrowego znacznie ogranicza funkcjonalność.

Podsumowując: stosunkowo dobry dźwięk, dobra jakość plastiku, wygląd, wbudowany odtwarzacz to plusy zestawu. Minusami zaś są: cena, badziewny pilot, wpadanie w rezonans dla maksimum bassów i zbieranie kurzu na „fortepianowej czerni”. Ogólnie moja ocena to 4/5 – biorąc plusy i minusy z odpowiednimi wagami.

 A4TECH EVO-S600 - OCENA
 

Plusy:
Stosunkowo dobry dźwięk
Design
Wbudowany odtwarzacz MP3 WMA
Gniazda USB i SD
Wizualizacja equalizera


Minusy:
Wpada w rezonans dla maksimum bassów
Marny pilot
Sterowanie na subwooferze to konieczność postawienia na biurku
”Przyciąga” kurz
Cena

Średnia cena w dniu publikacji: 215 - 240pln

 

 

 

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    2
    To nadal są głośniki od firmy A4 ja osobiście miałem podobne i testowałem nawet się nie umywają do moich Logitech'ów.
    • avatar
      Konto usunięte
      2
      "Sterowanie na subwooferze to konieczność postawienia na biurku"

      Postawienie na biurku=wsypanie do srodka szufli piachu. Jak subwoofer mozna stawiac na biurku? Przeciez to gra gorzej niz satelita wtedy.

      W plusach widzimy "stosunkowo dobry dzwiek". W stosunku do ceny to dzwiek chyba jest raczej kiepski z takimi pasmami przenoszenia. Nie wiem o jaki stosunek chodzi. Moze w stosunku do pierdziawek za 20zl dzwiek jest dobry. Zreszta ewidentnie w plusach jest "dobry stosunek dzwieku (pewnie do ceny)" a w minusach jest "cena".

      Nie wiem jak potraktowac taka "recenzje" ale zdaje mi sie ze zostala napisana na zlecenie i plusy jak i minusy byly wyszukiwane "na sile".
      • avatar
        Konto usunięte
        2
        w tej cenie wolałbym 1 satelite z najtańszego zestawu bose