Serwery plików NAS

Asus DSL-N11. Ideał z małą skazą.

Obsługa najnowszego standardu Draft 802.11n, wbudowany modem ADSL 2/2+, znana marka, nakielki certyfikatów, deklaracje łatwej i szybkiej instalacji, przejrzysty panel konfiguracji, dokładna pomoc orazfunkcja WPS - to cechy, które powinien zawierać dobry, nowoczesny router.

 

Spis treści:

Asus DSL-N11  - wedle obietnic producenta - posiada każdą z nich. Jednak, czy dostajemy to wszystko naprawdę, czy tylko na papierze?  Należy sprawdzić, więc zapraszam do przeczytania mojej najnowszej mini-recenzji.

 

 

 
 

Możliwości

Asus DSL-N11 jest reklamowany jako produkt bardzo przyjazny użytkownikowi, prosty w obsłudze i gotowy po chwili od podłączenia do niego Internetu i komputera. Na pudełku widnieje spory napis "Manual Free Setup", czyli brak potrzeby ręcznego ustanawiania połączania, wszystko powinno odbywać się automatycznie. Wszystko miałoby się odbywać poprzez menu "Quick Internet Setup", dzięki paru naszym, odpowiednim kliknięciom oraz wpisaniu danych niezbędnych do nawiązania łączności.

Zaimplementowano tam również funkcję WPS, dosłownie mówiąc to prosty guzik na routerze (oraz w panelu sterowania routerem), który podczas korzystania z Wi-Fi zastępuje wpisanie hasła. Asus zadbał również o inne dogodności, jednak nie będziemy się na razie tak rozdrabniać, na wszystko przyjdzie czas.
 

 

Specyfikacja

 

NazwaAsus DSL-N11
Wi-FiIEEE 802.11b, IEEE 802.11g, Draft 802.11n
LAN4 x RJ45, 10/100 MBit/s Ethernet
Modem ADSLTak, norma 2/2+
Porty WAN
1 x RJ11
Bezpieczeństwo
  • 802.11e WLAN QoS
  • WPS support
  • 64/128-bit WEP 
  • Filtr adresów MAC
  • AES-CCM/CCMP
  • WPA-PSK
  • WPA2 personal – PSK
  • WPA2 Mixed Mode – PSK
  • EAP
  • Wbudowany NAT firewall
Konfiguracja
  • Poprzez GUI w przeglądarce
  • Możliwość aktualizacji oprogramowania
  • UPnP IGD 1.0
  • Automatyczne wykrywanie VPI/VCI
  • Możliwość zapisu, wczytania i przywracania ustawień
  • Diagnostyka błędów
  • Dziennik (Log)
Funkcje
  • WPS
  • Quick Internet Setup
  • EZQoS
Anteny2 x 2 dBi, nieodkręcane
PozycjaWyłącznie leżąca, brak podstawki
PrzyciskiZ tyłu: Reset, WPS
ObudowaBiała, matowa, 195(D) x 150(SZ) x 30(W) mm, plastik
Zasilanie

Zewnętrzny zasilacz, 12W, 207V~254V

 

Zawartość opakowania

Router został zapakowany w dosyć solidne kartonowe pudełko, wszystko było odpowiednio ułożone - nic w nim nie "latało". Na górnej części opakowania widnieje zdjęcie Asusa DSL-N11, zostały również w języku angielskim (w języku polskim z boku) wypisane najważniejsze funkcje. W środku znajdziemy:

Podręcznik użytkownika
Asus DLS-N11

(*.pdf, j. polski, 1,17 MB)

  • Router Asus DSL-N11,
  • Zewnętrzny zasilacz 12W,
  • 1 x kabel sieciowy RJ-45,
  • 1 x kabel internetowy RJ-11,
  • 2 x filtr/rozdzielacz połączenia,
  • Prosta instrukcja obsługi,
  • Płyta z podręcznikami użytkownika,
  • Notka gwarancyjna.

 

 

Wygląd zewnętrzny

Router prezentuje się bardzo przyzwoicie, nie jest nadmiernie "wypasiony" jeżeli chodzi o kolorystykę. Dzięki spokojnemu matowemu białemu koloru obudowy oraz nieoślepiających diod DSL-N11 położony, staje się wręcz niezauważalny. Na uwagę zasługuję jednak wręcz lustrzany przedni panel, czasami tak odbija pobliskie rzeczy, albo nawet nas, że nie jesteśmy wstanie rozczytać, co oznacza dana dioda.

Lecz na ogół nam się to udaję i widzimy, iż światełka oznaczają kolejno: włączone/wyłączone zasilanie, podłączenie kabla RJ-11, stan połączenia ADSL, wysyłanie/odbieranie danych, sieć bezprzewodową, fizyczne połączenie kablem RJ-45  z np. komputerem (1-4). Miganie oznacza przesyłanie danych.

 

Z tyłu obudowy mamy do dyspozycji aż cztery porty LAN RJ-45 typu Fast Ethernet (kolor niebieski), jedno miejsce do podłączenia internetu (kolor żółty), specjalny przycisk WPS zastępujący wpisywanie hasła przy połączeniu WLAN, przycisk ON/OFF, wejście zasilania oraz przycisk reset. Wszystko jest, więc rozplanowane dosyć dobrze, chociaż przycisk szybkiej autoryzacji WPS mógłby być w bardziej dostępnym miejscu.

   
   

 

Instalacja routera

Trzeba przyznać, że instalacja routera  (fizyczna) jest czynnością bardzo prostą, każdy sobie poradzi, dodatkowo producent dołączył do opakowania krótką instrukcje szybkiego uruchomienia. Wszystko zamyka się w trzech krokach: po pierwsze podłączyć zasilanie do routera, po drugie podłączyć kabel internetowy, po trzecie połączyć router z komputerem za pomocą kabla sieciowego.


Jednak na nieszczęście producenta ta łatwa operacja ujawniała dwa niedociągnięcia i braki, które oczywiście mogą być kwestią gustu, lecz według mnie są znaczące. Na początku zauważyłem, że antenki są od razu przykręcone, coś musi być nie tak, i jak się okazało jest. Antenek nie da się odkręcić, co oznacza niemożność ich wymiany na większe lub kierunkowe, chyba, że chcemy się bawić w lutowanie.

Następne uchybienie to brak dołączonej podstawki, czyli brak możliwości postawienia routera w pionie. Chociaż, nie powiem, na upartego da się go w taki sposób postawić, gdyż boki są w miarę proste, ale to już nie ta sama stabilność. Z drugiej strony producent wynagradza nam to opcją przykręcenia do ściany, a raczej zawieszenia na dwóch śrubach, co na dłuższą metę wydaje się bardzo opłacalne.

  

 

Konfiguracja

Pierwsza konfiguracja routera nie jest już taką banalną procedurą, jaką była jego fizyczna instalacja, w tym momencie na przeciw oczekiwaniom wszystkim niedoświadczonym użytkownikom i udostępnia panel nazwany "Quick Internet Setup". Oczywiście problemem jest połączenie z Internetem, gdyż nie występują żadne problemy z utworzenie połączenia zarówno podczas korzystania z LAN, jak i WLAN. Wpisujemy w przeglądarce adres 192.168.1.1 i konfigurujemy.

1. Klikamy w zaznaczoną czerwoną ramką ikonę by przejść do pierwszej konfiguracji Internetu.2. Następnie w przycisk "GO", którym rozpoczniemy Quick Internet Setup.

3. Niestety nie mamy szczęścia, po 4 razach stwierdzam, że u mnie na neostradzie QIS nie zadziałał.

W tym miejscu natykamy się na pierwszy kłopot, nadzieje o bezproblemowej konfiguracji połączenia internetowego, jakie dał nam producent zmarły śmiercią nagłą. Mówi się trudno i jedzie się dalej, więc niestety trzeba będzie ustawiać ręcznie.


4. Rozpoczynamy ręczną instalacje Internetu. Ustawiamy państwo na POLAND i tyle.5. Wybieramy PPPoE. Reszta mniej ważna, w razie problemów zmieniamy LLC na VC.


6. Wpisujemy nazwę użytkownika i hasło otrzymane od operatora telekomunikacyjnego7. Sprawdzamy i zatwierdzamy nasz wybór.

8. Cieszymy się z ustanowionego połączania, możemy założyć odpowiednie zabezpieczenia naszej nowej sieci bezprzewodowej.

Połączenie po pierwszej konfiguracji zostało ustanowione bez problemów i bez potrzeby edycji ustawień, jednak należny wspomnieć, że minęło trochę czasu zanim mogłem otworzyć moją przeglądarkę tak, by nie zobaczyć błędu brak połączenia. Dzieje się tak za każdym razem, jednak przy włączaniu komputera nie jest to problemem, bo trwa to parę sekund dłużej (zależnie od nastroju routera) i można to "wycierpieć".

 

Funkcje

Strona startowa

Zaraz po wpisaniu w przeglądarce adresu http://192.168.1.1 pokazuje nam się strona startowa routera, która wbrew pozorom jest całkiem przydatna. Możemy szybko zmienić nazwę sieci, ustawienia zabezpieczenia, kliknąć "przycisk" WPS, nawiązać lub zresetować połączenie z Internetem, czy zablokować przesył danych do komputera naszego rodzeństwa, albo przynajmniej ustawić ich priorytet na low, a swój na high.

Istnieją trzy "części" strony głównej Asusa DSL-N11, do każdej wchodzimy poprzez kliknięcie na jeden z trzech obrazków ułożonych pionowo. Zaś na górze widzimy cały czas wersje oprogramowania routera, godzinę, nazwę oraz po prawej stronie lekko irytującego doktorka, który podpowiada nam, co jest nie tak.

 

EZQoS

Na pierwszy ogień idzie rozreklamowana funkcja ułatwiająca korzystanie z Quality of Service (tł. jakość usług), a która nosi nazwę EZQoS. Posiada ona cztery ustawienia: gry, aplikacje internetowe,  obsługa ftp oraz przesyłanie filmów i rozmowy głosowe. Wszystko to by dostosować połączenie do używanych w danym momencie programów, na przykład, gdy zaznaczymy opcje "gry" to granie przez internet powinno odbywać się bez żadnych lagów nawet jeżeli używamy programów ściągających typu p2p - tak twierdzi producent.

Lecz cóż, po paru sprawdzianach okazało się, że co prawda można bez problemu grać mając odpalony program ściągający, jednak ExQoS całkowicie go ogranicza. Więc po co włączać ściąganie, kiedy nic nie idzie? Lepiej było z Internetem, serwerem ftp, filmikami (youtube.pl) oraz rozmowami (skype) - w tych przypadkach download nie spadał do zera, raczej do poziomu 50 - 75 procent maksymalnej prędkości.

 

WLAN

Przechodzimy do funkcji nazwanych zaawansowanymi, na początek do strefy ustawień sieci bezprzewodowej. Mamy tutaj dużo miejsca do popisu, wszystko zaczyna się na włączniku Wi-Fi, a kończy na filtrze adresów MAC oraz mało zrozumiałej zakładce "Professional".  Na początku ustalamy podstawowe dane, tj. nazwę sieci, kanał,  czy opcje przesyłu danych (po kolei tryby 802.11b/g/n oraz ich miksy: g+b, n+g, b+g+n).


Drugi etap to ustalenie zabezpieczeń - mamy do wyboru WPA lub WEP. Nic Wam to nie mówi? WPA to ogólnie rzecz biorąc następcą WEP, więc najbezpieczniej wybrać... WPA2 (802.1x, nie Pre-Shared Key), który pracuje na 128-bitowe kluczach i posiada odpowiednie metody autoryzacji użytkownika. Porządne hasło jest równie ważne, a skoro mamy system WPS, nie musimy się martwić o jego zapamiętanie.

 

LAN oraz WAN (Internet)

Nadszedł czas przejść do prostszych sposobów komunikacji - poprzez kabel, więc teraz omawiamy zakładki LAN (Local Area Network, sieć lokalna) oraz WAN (Wide Area Network, rozległa sieć komputerowa, tj. Internet). W tych działach też możemy sporo pokombinować. Najważniejsze funkcje  LAN to możliwość zmiany IP routera, maski podsieci, serwer DHCP (dzięki niemu nie musimy ręczenie ustawiać połączenia routera z komputerem), ustawienie puli adresów IP oraz UPnP.
 

Ustawienia WAN dają nam - czyli przeciętnym użytkownikom - już większe możliwości niż LAN, gdyż po prostu łatwiej je zrozumieć i opanować. Między innymi aż miejsce na osiem połączeń, później QoS, Traffic Mapping - czyli możliwość przyporządkowania priorytetu połączenia do np. danego komputera (trzy poziomy: niski, normalny, wysoki; szesnaście pozycji), strefa zdemilitaryzowana, Dynamic DNS - dzięki niemu możemy utworzyć dostępne publicznie miejsce o stałej domenie pomimo zmieniającego się numeru IP, oraz samo stałe DNS. Także, jeżeli chcemy zrobić z naszego komputera serwer ftp Asus DSL-N11 nam w tym jak najbardziej pomoże, a na pewno nie zaszkodzi.

 

Firewall,  Firmware

Na koniec zabieramy się za wbudowaną w router zaporę oraz funkcje związane z firmware'm, do których należy opcja aktualizacji oprogramowania i interfejs zapisywania, wczytywania lub przywracania ustawień. Ostatecznie nigdy nie jest nam miło, gdy musimy drugi raz ustawiać to samo, bo dla przykładu: zapomnieliśmy hasła, router padł albo wydarzyła się inna straszna rzecz. Resetujemy router, wchodzimy do panelu (admin/admin) i wczytujemy wcześniejsze ustalenia.

"Ogniowa ściana" daj zaś nam kolejne możliwości podenerwowania rodzeństwa poprzez zablokowanie nawet trzydziestu ich ulubionych stron internetowych (filtr URL), albo - to ostrzejsza propozycja - odcięcie używanych przez nich urządzeń, w tym komputera, od sieci (filtr adresów MAC). Dostępne są również okno, które mówi nam ile to rodzajów ataków może odeprzeć - oczywiście mamy do dyspozycji pewne mało zrozumiałe opcje, ale niech sobie będą standardowe, nie ruszajmy ich bez potrzeby.

Użytkowanie

Użytkowanie - czyli jak zachowywał się router? Chociaż umieszczone prawie pod koniec, to jest to chyba najważniejsze pytanie, którego można było się spodziewać w tej recenzji. Trzeba jasno powiedzieć, że Asus DSL-N11 jest kapryśny. Odkąd zamieniłem mojego "normalnego" Planet ADW-4401 na router przysłany przez redakcje benchamark.pl, zaczęły pojawiać się pewnego rodzaju zwisy - strona nie chciała się załadować, następowało to dopiero po odświeżeniu, a czasami w ogóle.

Było tak na początku, później było troszkę lepiej, a na końcu, dzień-dwa przed wysyłką, znowu klapa. Jednak czy to wina routera? Pośrednio tak, zamiana na stary powodowała zmniejszenie objawów na drugim komputerze - Planet też nie jest idealny, nawet bardzo - oraz wyeliminowanie ich na komputerze głównym, tj. tym bliżej routera. Sabotaż został zapewne przeprowadzony przez neostradę, niemniej jednak mój wysłużony Planet ADW-4401 działał w momentach kryzysu po prostu lepiej, to tyle.

Nic innego nie sprawiło mi żadnego problemu. Instalacja oraz konfiguracja - pomijają fakt, że QIS nie zadziałał - przebiegły bardzo spokojnie, bez jakiś dziwnych wypadków. Zdarza się, że router poinformuje nas, że kabel ADSL jest odłączony, co jest kompletną bzdurą, ale zdarzyło się to tylko wtedy, gdy router jeszcze nie połączył się z Internetem.

 

Testy Wi-Fi, WPS

Dużo osób od razu przeleci do tej części recenzji, jasne jest, że będą mieli trochę racji - w końcu mamy tabelki, wyniki porównamy z innymi modelami i tyle. Jednak warto też przeczytać również to, co powyżej, bo nie wszystko da się wyczytać z wykresów (matematycy proszę się nie obrażać). Dobra, dość tego ględzenia. Testy przeprowadziłem używając normy 802.11g z włączonym zabezpieczeniem sieci WPA2 802.1x, standard "g" z prostych powodów - laptop HP Pavilion dv6000, za którego udostępnienie serdecznie dziękuje mojemu znajomemu - Marcinowi, nie obsługuje Draft 802.11N.

Podczas pierwszego łączenia się z routerem chciałem odruchowo wpisać zapamiętane hasło, jednak w dobrym momencie zorientowałem się, że nie muszę - mam Wi-Fi Protected Setup. Przycisk WPS zadziałał za pierwszym, drugim i dziesiątym razem, czyli krótko mówiąc nie stwierdziłem problemów. Nadszedł czas na badanie realnej przepustowości bezprzewodowego łączą - należy pamiętać, iż 802.11g to prędkość maksymalna 54Mbity/s, co równa się 6,75 MBajta/s, jest to jednak tylko wzorcowa wartość trudna do uzyskania. 

Wyniki obronią się same. Wszystkie te wynik są - według mnie - na bardzo dobrym poziomie, wysłanie ponad 724 MB, czyli pliku wielkości filmu DVDRip zajmuje nam od trzech do siedmiu minut, co zdecydowanie można wytrzymać. Muszę więc wszem i wobec przyznać, że transfer Wi-Fi okazał się mocną stroną Asusa DSL-N11.

 

Podsumowanie

Bardzo dobry interfejs, prosty i przejrzysty, szybka konfiguracja - mimo niedziałania opcji Quick Internet Setup, ładny wygląd, dobry zasięg, dobre transfery przez Wi-Fi, masa wszelkiego rodzaju udogodnień zarówno dla zwykłego zjadacza chleba, jak i dla użytkownika bardziej obeznanego ze sprzętem. Udało nam się potwierdzić wszystkie te cechy. Jednak...

Zastanawiałem się parę minut i długo nie byłem pewien, co powinienem o tym routerze napisać - polecić czy nie? Wszystko było by wspaniale i sielankowo, gdyby nie te problemy z łączem pod sam koniec testowania, to one wszystko popsuły, zdecydowałem się nie polecać, ani nie przestrzegać przed zakupem Asusa DSL-N11, bo być może to było jakimś moim błędem w konfiguracji, przypadkiem lub czasową wadą mojego Internetu. Powiem tylko, że na początku router zrobił nam mnie bardzo dobrę wrażenie i tego będziemy się trzymać, reszta leci do poniższych plusów, minusów i punktacji.

 

 Plusy i minusy: ASUS DSL-N11
 

Plusy:
Dobre Wi-Fi
Spory zasięg
Możliwość mocowania na ścianie
Podstawowe wyposażenie
Quick Internet Setup i EzQoS
Ładny, przejrzysty panel
Duże możliwości konfiguracji
Neutralny, prosty wygląd

 Minusy:
QIS jednak nie zadziałał, EzQoS średnio
Pojawiające się problemy z łączem
Nieodkręcane antenki
Cena i mała dostępność w Polsce

 

 Ocena według skali.
Budowa:bardzo dobra
Działanie routera:
niezłe
Transfer Wi-Fi:bardzo dobry
Oprogramowanie:
dobre
Funkcje:
bardzo dobre
Parametry:
dobre
Obsługa:
bardzo dobra
Wyposażenie:
dobre
Ogólna ocena:
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: od 350zł do 400zł

 

Dziękuje za udostępnienie routera ASUS DSL-N11 całej redakcji benchamark.pl

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    0
    Kolejny, który się nawet nie spytał o wykorzystanie spisu treści :[

    Wypadałoby to zrobić, na pewno bym się zgodził...
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      Znowu brakowało testu szybkości transferu w zależności od zabezpieczeń. Ode mnie 4.
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        A mi się podobała recka.Dostałeś za nią to samo co ja z pewnego przedmiotu :)