Stiga A 8v, czyli cudownie bezobsługowy robot koszący
Roboty ogrodowe

Stiga A 8v, czyli cudownie bezobsługowy robot koszący

przeczytasz w 4 min.

Co potrafi robot koszący Stiga A 8v? Oto pytanie, które zadałem sobie przed przystąpieniem do testów urządzenia. Byłem też ciekaw, czy to robot lepszy w jakimś wymiarze niż testowana przeze mnie przed laty Stiga A 1500.

Koszenie trawy może być relaksującym rytuałem, pod warunkiem że twój trawnik to niewielki zielony kwadrat o wymiarach, 4 na 4, może 5 na 5 metrów. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy do ogarnięcia masz, powiedzmy 700 metrów kwadratowych. Wtedy przyjemność ustępuje miejsca uciążliwemu obowiązkowi, który pochłania cenne godziny weekendu. Właśnie tutaj na scenę wkracza Stiga A 8v – autonomiczny robot koszący, który po kilku tygodniach testów na moim trawniku stał się niemal pełnoprawnym domownikiem i moim nowym, „technologicznym” przyjacielem.

Test Stiga A 8v

Inteligencja bez kabli: jak działa Stiga A 8v?

Największą rewolucją w modelu Stiga A 8v jest całkowita rezygnacja z przewodów ograniczających. To u Stigi nic nowego, ale warto o tym wspomnieć, bo na rynku wśród rozwiązań konsumenckich roboty z fizycznymi ogranicznikami to ciągle pewien standard. I tak, tradycyjne roboty wymagają żmudnego wkopywania kabli wzdłuż krawędzi ogrodu, a tutaj instalacja jest bezinwazyjna. Robot korzysta z synergii 4-pasmowej nawigacji GPS oraz zaawansowanej kamery AI.

Stiga

Co to oznacza w praktyce? Jeśli jutro postanowisz postawić na środku ogrodu altanę lub basen, nie musisz przekopywać trawnika. Wystarczy kilka kliknięć w aplikacji Stiga.GO , narysowanie nowej mapy, a robot błyskawicznie dostosuje się do wprowadzonych zmian. Dodajmy też, że kamera AI nieustannie analizuje obraz, odróżniając darń od ścieżek, kwiatów czy porzuconych zabawek, co pozwala na niezwykle precyzyjne docinanie krawędzi przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa.

Skoro o kamerze mowa, to zaznaczę, że Stiga kładzie ogromny nacisk na prywatność. Kamera służy wyłącznie do nawigacji „tu i teraz”, a sam robot ma odpowiednie certyfikaty ochrony danych, co gwarantuje, że żaden obraz z twojego ogrodu nie opuszcza urządzenia ani nie jest przesyłany do chmury.

Stiga

System AGS, czyli nawigacja bystrzejsza niż mogłoby się wydawać

Stiga A 8v bazuje (jakby mogła nie bazować?) na autorskim systemie AGS (Active Guidance System). To technologia, która sprawia, że robot „planuje” swoją pracę w oparciu o mapę nieba. Serio, robot zapamiętuje orbity satelitów i siłę ich sygnału w konkretnych miejscach ogrodu. Działa to tak, że jeśli system wie, że o godzinie 14:00 sygnał pod wielkim dębem w rogu działki będzie słaby ze względu na układ satelitów, robot po prostu pojedzie tam w innym czasie. To eliminuje problem gubienia zasięgu i „błądzenia” maszyny.

Stiga

Kilka słów o specyfikacji

No dobra, może nie słów, co wypunktowań. Nie ma co się literacko rozpisywać nad technikaliami, więc niech te wybrzmią w możliwie najłatwiejszej do przyswojenia formie:

  • Powierzchnia: do 800 m².
  • Nachylenie terenu: do 45% (robot poradzi sobie nawet na stromych skarpach).
  • Precyzja: nawigacja z dokładnością do 2 centymetrów.
  • Czas pracy/ładowania: solidne 50 minut pracy na 50 minut ładowania.
  • System tnący: 4 obrotowe noże (2850 obr./min), szerokość koszenia 18 cm.
  • Regulacja wysokości: od 20 do 60 mm (zarządzana elektronicznie).
  • Strefy koszenia: do 10 wyznaczonych stref.
  • Strefy wyłączone: tak.
  • Czujniki: deszczu, pochylenia, podnoszenia.
  • Łączność: Bluetooth.

Stiga

Stiga.GO, czyli centrum zarządzania ogrodem, znaczy się - robotem 

Aplikacja Stiga.GO to prawdziwy majstersztyk ergonomii. Miałem przyjemność bawić się nią już kiedyś, podczas testów Stigi A 1500, ale tym razem mam wrażenie, że ktoś tam jeszcze bardziej przyłożył się do ergonomii, do przyjemności obsługi i czytelności. Konfiguracja urządzenia jest banalna i u mnie trwała jakieś 30 minut, od włączenia, przez aktualizację i kalibrację noży, stacji bazowej, aż do narysowania mapy ogrodu i wydzielania stref koszenia. Co ciekawe, samo planowanie ścieżek dla robota, czy tam rysowanie mapy, przypomina zabawę samochodem zdalnie sterowanym – jeździsz robotem po krawędziach trawnika za pomocą telefonu, a mapa „rysuje się” sama.

Co można poustawiać w aplikacji? Praktycznie wszystko! Możemy zarządzać harmonogramem koszenia: wyznaczamy godziny, w których robot ma pracować (np. gdy jesteśmy w pracy). Możemy tworzyś, usuwać, zarządzać strefami koszenia i łączyć je ze sobą ścieżkami. Możemy ustawić czułość czujnika deszczu i to kiedy robot ma wyjechać “do roboty” po ustaniu opadów deszczu. 

Stiga

Co jeszcze? W aplikacji mamy wgląd w procentowe dane na temat koszonej powierzchni czy raport o przeszkodach wykrytych przez Stigę A 8v.

Stadionowa jakość trawnika bez wysiłku

Po uruchomieniu Stigi A 8v szybko zauważysz różnicę w kondycji trawy. Serio, ja zauważyłem, a mamy dopiero maj. Dzięki funkcji mulczowania, robot ścina jedynie milimetrowe przyrosty, które opadają między źdźbła, rozkładają się i służą jako darmowy, naturalny nawóz. Efekt? Trawnik staje się gęstszy, bardziej zielony i soczysty.

W moich testach robot okazał się kompanem niezwykle dyskretnym i bezproblemowym. Ani razu nie zawiesił się na różnicach poziomów, a między strefami mam dość spore nachylenie terenu, ani razu nie „wygonił” mnie powiadomieniem o błędzie z łóżka. Nie wpadł też do oczka wodnego i nie wszedł w dyskusję z jeżem, który mieszka w chaszczach na obrzeżach ogrodu. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to jeż, ale mogę być w błędzie…

Stiga A 8v po prostu robi swoje. Kosi przewidywalnie, nie zaznacza swojej obecności, będąc cichym kompanem. Dodajmy jednak, że przy murkach o ostrych krawędziach czy rabatach oddzielonych od trawnika murkiem z polnych kamieni raz na tydzień warto użyć podkaszarki dla efektu „premium”, ale to drobiazg w porównaniu do 2-godzinnej walki z klasyczną kosiarką. Tak, jeśli to nie padło wcześniej, to niech wybrzmi teraz - nie jestem fanem biegania z kosiarką i koszenia trawy. Wolę inne rozrywki. 

Stiga

Warto? A i owszem

Moją przygodę ze Stigą A 8v określę jako wakacje od czynności nie tylko czasochłonnej, ale i żmudnej, męczącej, irytującej wręcz. Robot koszący to nie tylko gadżet, ale prawdziwy ogrodowy kompan, który wpływa na nasz życiowy komfort. Odczułem to mocno, ponieważ mogłem spokojnie relaksować się na ogrodzie, mając pewność, że robot zadba o to, by trawa zawsze była równo przycięta. Ale, estetyka to jedno, a korzyści z robota sprzątającego jest znacznie więcej. Wymieńmy je sobie punktowo:

  • Ekologia i cisza: brak spalin i hałasu charakterystycznych dla kosiarek spalinowych. Człowiek może pić kawę na leżaczku, podczas gdy metr dalej robot bezszelestnie dba o trawnik.
  • Oszczędność: koszt energii elektrycznej potrzebnej do ładowania jest nieporównywalnie niższy niż ceny paliwa do kosiarki spalinowej.
  • Oszczędność - ale czasu: ty odpoczywasz, a robot kosi. Proste.
  • Zdrowie trawnika: systematyczne koszenie i mulczowanie eliminują potrzebę stosowania sztucznych nawozów i problem z wywożeniem worków ze skoszoną trawą.
  • Trwałość: wysokiej klasy akumulatory ePower, na których Stiga A 8v bazuje, gwarantują, że urządzenie będzie służyć przez lata przy minimalnym nakładzie na serwis.
  • Swoboda i luz: chcesz zmienić coś na ogrodzie? Postawić altanę? A może kórnik, bo zawsze chciałeś mieć własne kury i własne wiejskie jajka? Proszę bardzo! Jak zmiany wejdą w życie, to w kilka minut wytyczysz nową trasę dla robota albo nową strefę koszenia i gotowe. Żadnego kopania, wykopywania drutów, słupków i innych cudów.

Reasumując, Stiga A 8v to technologiczna odpowiedź na potrzeby współczesnego właściciela ogrodu. To maszyna, która pozwala zapomnieć o przykrym obowiązku i skupić się na czerpaniu radości z zielonej przestrzeni. 

Stiga

Warto kupić, jeżeli

Ujmę to tak: jeśli cenisz swój czas, wygodę i perfekcyjny wygląd trawnika - ten robot jest stworzony dla ciebie. Stiga A 8v nie tylko kosi trawę - ona wręcz „zarządza” twoim spokojem. Dba o to, by trawnik błyszczał i byś nie musiał się nim nadmiernie przejmować, więc dla kogoś z większym ogrodem i trawnikiem, który zajmuje sporą jego część, Stiga A 8v będzie doskonałym wyborem. 

Nie warto kupować, jeżeli

Kiedy nie ma sensu kupować robota koszącego? Jeśli masz mały ogród albo duży ogród, ale gros powierzchni zajmują rabaty, drzewa owocowe, czy inne atrakcje. Dla, nie wiem sam, 40 metrów kwadratowych trawnika jest to po prostu nieopłacalne i lepiej pocierpieć kosząc trawę klasyczną kosiarką.

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login