Gadżety

Live Gamer Portable w praktyce

z dnia

Niezależnie od platformy, której obraz chcemy rejestrować podłączenie do niej urządzenia jest bajecznie proste. Zasada jest taka, że ma ono stanowić element pośredniczący pomiędzy konsolą (bądź pecetem), a monitorem/ telewizorem. Jednym kablem HDMI spinamy więc źródło sygnału z Live Gamer Portable, a drugim łączymy całość z wyświetlaczem. Sytuacja gmatwa się jedynie w przypadku Playstation 4, które wymaga jeszcze dodatkowego aktywnego splittera obchodzącego zabezpieczenie HDCP. Przynajmniej do czasu oficjalnego usunięcia przez Sony tego ograniczenia.

Najważniejsze, z punktu widzenia funkcjonalności opisywanego sprzętu jest jednak to z czym połączymy go po kablu USB. Jeśli bezpośrednio z konsolą to wówczas będzie on jedynie zasilał urządzenie, a do nagrywania niezbędne okaże się przełączenie w tryb PC-Free. Jeśli zaś podepniemy ów kabelek z komputerem nasze możliwości mocno wzrosną. W tym momencie tylko od nas zależy czy chcemy skorzystać z dobrodziejstw płynących z programu RECentral czy starczy nam nieco ograniczona opcja zapisu na karcie SD. Poniżej opiszemy różnice pomiędzy tymi dwoma trybami pracy Live Gamer Portable.

Rejestrowanie obrazu w trybie PC-Free

Zaletą tego rozwiązania jest niewątpliwie pełna mobilność i łatwość obsługi. Wystarczy podłączyć urządzenie do pożądanej platformy, przełączyć suwak w pozycje karta pamięci, po czym nacisnąć podświetlany przycisk umieszczony w górnej części obudowy. Nagrywaniu towarzyszy w tym przypadku czerwone, migające światło. Proste? Proste. Niestety, sposób ten nie jest pozbawiony wad. Pierwszą z nich jest domyślnie ustawiona jakość nagrań. Jeśli podczas pierwszego uruchomienia nie podłączymy urządzenia do komputera z zainstalowanym pakietem oprogramowania AVerMedii i nie skorzystamy ze znajdującej się w nim aplikacji PC-Free Utility skazani będziemy na rozdzielczość 720p przy przepływności danych (bitrate) sięgającej 12Mbps. Trudno uznać to za wynik imponujący. Szczególnie w zestawieniu z maksymalnym bitrate (60Mbps) dostępnym w trybie PC.

Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniach wynikających z programów do edycji materiału wideo oraz samych ustawień serwisu Youtube. W poniżej zaprezentowanym filmie próbowaliśmy przeprowadzić porównanie jakości nagrań w trybie PC i PC-Free, ale różnice po wyrenderowaniu materiału okazały się na tyle subtelne, że YouTube i tak je zamazał. Jeśli więc naszym celem byłoby tworzenie ciekawych filmów przy użyciu LGP i wrzucanie ich na własny kanał YT to ewentualne ustawienia bitrate’u nie mają w tym momencie znaczenia (o ile przekraczają próg YT). Urządzenie dostarczy nam materiału źródłowego o wystarczającej jakości.

Maksymalna możliwa jakość nagrań to nie jedyne ograniczenie w trybie PC-Free. Decydując się na zapis rozgrywki na karcie SD nie mamy możliwość łapania zdjęć, prowadzenia transmisji na żywo czy jednoczesnego rejestrowania własnego komentarza do gry. No ale coś za coś - jeśli chcemy korzystać z konsoli w salonie i nagrywać własne dokonania bez potrzeby przytachania do pokoju komputera (o ile ktoś już go tam nie ma) to ten tryb Live Gamer Portable doskonale się do tego nada.

Nagrywanie z pomocą komputera i programu RECentral

Znacznie lepiej wypada funkcjonalność urządzenia po podłączeniu go do komputera. Niezależnie od tego czy platformą źródłową będzie tu konsola czy komputer (bieżący lub inny) do akcji może włączyć się wówczas program RECentral otwierając nam możliwość własnej, pełnej konfiguracji sprzętowej. Opcja nagrywania z pomocą peceta pozwala nie tylko na wybór szybkości transmisji danych, włączenie zapisu mikrofonu (także jako oddzielnego pliku) czy określenie zakresu kolorów, ale również, co najważniejsze uruchomienie znanej zapewne każdemu funkcji TimeShift.

Występuje ona choćby w dekoderach telewizji cyfrowej z funkcją nagrywania. Dzięki niej mamy pełną kontrolę nad tym co oglądamy, mogąc w każdej chwili cofnąć się do wybranego momentu by zobaczyć go raz jeszcze. TimeShift w Live Gamer Portable pozwala jednak na znacznie więcej. Po aktywowaniu tej funkcjonalności w programie RECentral rejestruje ona w tle to co dzieje się na podłączonym do urządzenia komputerze bądź konsoli po ich uruchomieniu. W tym czasie na wskazanym dysku twardym komputera tworzone są pliki tymczasowe automatycznie usuwane po wyłączeniu programu. Zajmują one co prawda całkiem sporo miejsca o czym informuje stosowny licznik w oknie podglądu (w konfiguracji testowej funkcja ta potrafiła pochłonąć nawet ponad 40GB), ale ich obecność pozwala skorzystać z absolutnie genialnej możliwości nie tylko błyskawicznego cofnięcia się do wybranego fragmentu (np. żeby obejrzeć jeszcze raz jakąś ciekawą akcję), ale i wstecznego rozpoczęcia zapisu od tej właśnie chwili. Co więcej, w porównaniu choćby do podobnej opcji wstecznego nagrywania w GeForce ShadowPlay testowane urządzenie umożliwia cofnięcie się aż o godzinę do tyłu!!! (bufor ShadowPlay ogranicza zapis maksymalnie do ostatnich 20 minut)

Oczywiście jak wszędzie i tu jest pewien kruczek – opcja TimeShift dostępna jest jedynie dla tych konfiguracji, w których komputer pełni rolę wyłącznie nagrywarki. Innymi słowy możemy spokojnie korzystać z tej funkcji o ile tylko nie podłączyliśmy urządzenia do bieżącego PC (jako pośrednika sygnału audio-wideo). Dla osób pragnących nagrywać rozgrywkę ze swojego komputera brak TimeShifta nie będzie pewnie aż tak dotkliwy. Choć z drugiej strony jest czego żałować. Jedynym ratunkiem jest tu drugi komputer, który w takiej sytuacji mógłby na siebie przejąć funkcje przechwytywania obrazu i dźwięku. Pamiętać jednak należy, że TimeShift działa tym lepiej im szybszym dyskiem dysponujemy. Rejestrowanie rozgrywki na bieżąco dość mocno obciąża bowiem wybrany nośnik docelowy. Widać to szczególnie przy cofaniu się na linii czasu.


Zdjęcie zrobione z cofniętej lini czasu funkcji TimeShift

Przy okazji testów nagrań przechwyconych z peceta z pomocą LGP postanowiliśmy zestawić je z tymi tworzonymi przy użyciu niezwykle popularnego u nas Frapsa. O ile jednak dość ciężko porównywać jakość zapisu o tyle z powodzeniem da się sprawdzić jaki wpływ ma rejestracja obrazu na wydajność komputera. Za materiał do testów posłużyła nam gra Battlefield 4.

Jak widać różnice w ilości wyświetlanych klatek bywają całkiem spore. Trudno się jednak temu dziwić. W przeciwieństwie do Frapsa wyposażony w sprzętowy kompresor H.264 Live Gamer Portable przejmuje na siebie przechwytywanie i konwertowanie w locie całego zgrywanego materiału co wydanie odciąża system.

Zdjęcia porównawcze:


fraps


AVermedia Live Gamer Portable


fraps


AVermedia Live Gamer Portable


fraps


AVermedia Live Gamer Portable


fraps


AVermedia Live Gamer Portable


fraps


AVermedia Live Gamer Portable

Jakość statycznych obrazków z LGP w porównaniu do Frapsa możecie ocenić sami.

Jedynym zgrzytem w bardzo pozytywnym odbiorze możliwości opisywanego urządzenia było dość skomplikowane podłączenie go do aktualnie używanego komputera. A właściwie nie tyle samo podłączenie co późniejsza konfiguracja. W takim przypadku konieczny jest bowiem ręczny dobór ustawień w systemie. Niestety, im bardziej rozbudowany jest posiadany przez nas zestaw komputerowy (np. 2 monitory, zestaw audio 5.1) tym więcej zachodu wymaga podłączenie opisywanego urządzenia. Gorzej, że większość z opcji nie jest opisana w instrukcji przez co trzeba samemu szukać naszych rozwiązań problemów w sieci. Ja osobiście dość długo męczyłem się próbując ustalić przyczynę rwącego się dźwięku. W końcu udało mi się ustalić, że konieczna jest modyfikacja ustawień odtwarzania. Pozwoliło to co prawda na poprawienie jakości audio w nagraniu, ale nie wyeliminowało drżenia dochodzącego z głośników monitora. Na szczęście można było je wyciszyć i skorzystać z podłączonego do karty dźwiękowej zestawu audio.