Zasilacze

Be quiet! Straight Power CM czyli 680W czystej mocy

Zasilacz jest najczęściej bagatelizowaną częścią komputera. Wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy jak ważny może być dobry zasilacz. Pisząc dobry mam na myśli o odpowiedniej mocy względem całego zestawu oraz z niewielkimi, czy też praktycznie zerowymi wahaniami napięcia. Takim dobrym zasilaczem jest omawiany przeze mnie zasilacz znanej większości fanom i nie tylko sprzętu komputerowego firmy be quiet!. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moim testem zasilacza o mocy 680W z serii Straight Power Cable Management.


Kupując zasilacz powinniśmy pamiętać, iż jeśli dobierzemy za słaby(o zbyt małej mocy) zasilacz do konfiguracji naszego PC-ta to najczęściej kończy się to: zawieszaniem komputera przy obciążeniu, wyłączaniem zasilania urządzeń np. myszki ;) czy w najgorszym wypadku uszkodzeniem sprzętu. Czyli jak łatwo wywnioskować żadna z powyższych sytuacji nie jest dobra dla użytkownika. Z kolei wahania napięcia mogą jak nie trudno się domyślić uszkodzić sprzęt, ale również utrudnić a czasami nawet uniemożliwić zabawę w podkręcanie sprzętu tak zwane OC. Kolejną ważną cechą dla większości użytkowników „blaszaków” jest tzw. kultura pracy, czyli po prostu hałas generowany przez urządzenie. Dla osób posiadających obudowy z tzw. oknem, czy też osób zajmujących się moddingiem PC ważne jest również jak zasilacz prezentuje się wizualnie.

 

Be quiet! Straight Power Cable Management E7 680W

Zasilacz został zapakowany w czarne, całkiem ciekawie wyglądające pudełko, w którego wnętrzu znajdziemy „serce naszego komputera”. Tak bowiem reklamowana jest nowa seria zasilaczy be quiet! Straight Power.


Oprócz „nowego serca” wewnątrz kartonu znajdziemy:

  • kabel zasilający
  • 4 opaski zaciskowe
  • 4 śrubki montażowe
  • instrukcję obsługi
  • modularne kable wraz z 3 opaskami

 

Jak to serce bije i dlaczego, aż tak dobrze zaraz postaram się zaprezentować.
Na początek trochę danych technicznych o najmocniejszym modelu z nowej serii.
Jednak zanim przyjrzymy się konkretnemu modelowi wypadałoby się zaznajomić z całą rodziną Straight Power.
Seria Straight Power dzieli się na dwie podserie w których znajdziemy zasilacze o mocy od 400W do 7000W.

Straight Power:

  • 400W
  • 450W
  • 500W
  • 550W
  • 600W
  • 700W

Straight Power Cable Management:

  • 480W
  • 580W
  • 680W

Na początek przyjrzyjmy się zabezpieczeniom(dane z intrukcji obsługi):

  • OCP (Zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe)- Zasilacz wyłącza się automatycznie, jeżeli obciążenie pojedynczych przewodów przekracza pewną granicę.
  • UVP (Zabezpieczenie niedomiarowo-napięciowe)- To zabezpieczenie uaktywnia się, gdy napięcie w przewodach spada poniżej pewnej granicy. Również w tym wypadku zasilacz zostanie automatycznie wyłączony.
  • OVP (Zabezpieczenie nadmiarowo-napięciowe)- Zabezpieczenie nadmiarowo-napięciowe uaktywnia się przy zbyt wysokim napięciu przewodowym i powoduje wyłączenie zasilacza.
  • SCP (Zabezpieczenie zwarciowe)- Zabezpieczenie zwarciowe w części wtórnej zasilacza zapobiega uszkodzeniu zasilacza oraz komponentów systemu komputerowego.
  • OTP (Zabezpieczenie temperaturowe)- Zasilacz wyłącza się automatycznie w przypadku pracy w zbyt wysokiej temperaturze.
  • OPP (Zabezpieczenie przeciążeniowe)- To zabezpieczenie uaktywnia się, gdy całkowita wydajność, którą ma spełnić zasilacz jest wyższa, niż podane w specyfikacji obciążenie maksymalne.

Następnie specyfikacji zasilacza:

 

  • Moc znamionowa: 680W
  • System korekcji poziomu mocy: aktywny PFC
  • Wymiary: 160 (dł.) x 150 (szer.) x 86 (wys.) mm
  • Zgodność ze standardem: ATX 12V v2.3
  • Zgodność z standardem 80Plus: 80Plus bronze- efektywność do 89%
  • Maksymalne obciążenia linii:

             +3.3V i +5V: 160W
             +12V: 624W
             -12V: 6W
             +5Vsb: 15W
             Wszystkich razem: 680W

...zamontowanego wentylatora :

 

  • Producent: be quiet!
  • Łożysko: miedziane łożysko ślizgowe FDB (Fluid Dynamic Bearing)
  • Wymiary (mm): 120x120x25
  • Wydajność: 85,5 m³/h
  • Max. obroty: 1500 obr/min
  • Min obroty: 950 obr/min
  • Max. głośność: 17 dBA
  • Aktywna kontrola prędkości: Tak
  • Żywotność: 300 000 godzin

oraz okablowaniu:
 

Długość oraz rozplanowanie kabli:

 

O zasilaczu słów kilka

Czas na omównie powyższych schematów oraz zasilacza... Zapraszam do zapoznania się z tym "cichym potworkiem".
Wizualnie zasilacz prezentuje się naprawdę bardzo dobrze. Po jednej stronie zostało wytłoczone logo be quiet! a po drugiej została umieszczona tabliczka znamionowa. Z przodu znajduje się standardowa siateczka w kształcie hmm klastra miodu(albo po prostu siatki np. ogrodzeniowej), przez którą ciepłe powietrze wydostaje się na zewnątrz. Z tyłu znajdziemy miejsca na modularne okablowanie z podpisem nad każdym gniazdem. Podpisy oraz kolorystyka zapobiegają omyłkowemu podłączeniu okablowania- zaawansowanym użytkownikom na pewno się to nie przyda, ale znając życie i pomysłowość ludzi komuś to może się przydać.


Blacha o grubości 0.8mm SECC została zaokrąglona na brzegach i pomalowana na matowy grafit. Dodatkowo nałożono przeźroczystą warstwę lakieru zabezpieczającą przed porysowaniem, ale i nadającą połysku tej grafitowej „skrzynce”.
Zasilacz posiada wiele zabezpieczeń, dzięki czemu prawdopodobieństwo tego, iż coś ulegnie uszkodzeniu z powodu problemów z napięciem jest bardzo małe. Również zastosowanie system Hold-up time powoduje, iż możemy być spokojni w razie chwilowego zaniku napięcia w sieci elektrycznej, ponieważ zasilacz dzięki temu systemowi jest w stanie „utrzymać” naszego PC-ta przez ok. 19ms przy pełnym obciążeniu(100%).
Nowość spod marki be quiet! jest praktycznie niesłyszalna(nawet z kilku cm), gdyby nie ruch łopatek wentylatora można by pomyśleć, że zasilacz nie działa. Zasilacz automatycznie kontroluje szybkość wentylatora w zależności od obciążenia i temperatury. Dlaczego by nie wykorzystać tego i dać użytkownikowi możliwość podłączenia innych wentylatorów obudowy do takiego systemu? No i tu właśnie pojawia się rozwiązanie be quiet!. Do dyspozycji użytkownika oddano dwa przewody do których można podpiąć wentylatory, aby działały w takim samym systemie jak ten z wewnątrz zasilacza. Możemy podpiąć 2 wentylatory(po jednym na przewód przygotowany na to) zarówno z wtyczką molex jak i 3-Pin.
Kolejną pozytywną cechą chyba wszystkich zasilaczy z pod marki be quiet! jest ilość kabli oraz ich jakość.

Zastosowane przewody mają przekrój AWG18 i są pokryte siatką nylonową, dzięki czemu są zabezpieczone przed uszkodzeniem zewnętrznym. W prezentowanym przeze mnie modelu na pewno nie prędko zabraknie mi wtyczek, aby podłączyć jakieś nowe urządzenie. Siedem złącz Sata w zupełności(przynajmniej jak dla mnie) wystarczy w szczególności, jeśli obecnie wykorzystuję tylko dwie… Zasilacz posiada również wsparcie dla multi GPU bez problemu podłączymy do niego dwie nowe karty graficzne zarówno ATI jak i nVidi. Okablowanie jest wystarczającej długości nawet dla tak dużej obudowy, jaką jest Chieftec BA-01B-B-B (Big Tower). Dzięki modularnemu okablowaniu podczas montażu oraz rozplanowywaniu(okablowania rzecz jasna) kabelki nie przeszkadzają, a nieużywane wiązki możemy po prostu schować do kartonu. Dzięki czemu w mniejszych obudowach będzie lepsza cyrkulacja powietrza.

 

Test napięć

Czas na zaprezentowanie najważniejszej części tego testu, czyli testu napięć.
Platforma testowa:

  • Core 2 Quad Q6600
  • Radeon HD 4850 1GB
  • 4 GB DDR2 800 MHz
  • 2x HDD Samsung F1 320GB

Do testu oprócz omawianego be quiet!-a użyłem Chiefteca GPS-500AB-A w celu uwiarygodnienia wyników oraz... aby po prostu było z czym porównywać ;) Oto jak "rywale" prezentują się w obudowie Chieftec BA-01B-B-B:

oraz poza obudową:

Pomiaru napięć dokonałem kilkakrotnie dla każdego wykresu. Pomiar w spoczynku- Windows XP + ATi CATALYST + DFI Smartguardian + Asus SmartDoctor.
Pomiar pod obciążeniem- użyłem kilku programów/gier, wyniki były takie same(niezależnie od użytego benchmarku). Oto lista aplikacji z których skorzystałem: 3DMark06, Prime95, Orthos, Crysis Warhead Benchmark Tool, Resident Evil 5 Benchmark, Far Cry 2 Benchmark.
Oczywiście zanim dokonałem jakichkolwiek pomiarów to odpowiednio przygotowałem zasilacz tzn. działał bez przerwy przez trzy dni. Podczas tych trzech dni pracowałem i grałem na komputerze, a gdy mnie nie było przy PC to w tle „leciały” różne testy oraz benchamrki w pętlach.



Zdjęcie zmierzonego napięcia 3.3V(be quiet!) na mierniku:

Z wykresów wynika, iż zasilacz be quiet! okazał się bardziej stabilny, jednak wygrana wydaje się minimalna. Patrząc jednak na miernik podczas wykonywania testów różnica okazała się znacznie większa za sprawą wahań napięcia. Be quiet! prezentował praktycznie zerowe wahania na poziomie 0.01V. Z kolei Chieftec troszeczkę „skakał” 0.03/0.04V na samym pomiarze- nie wliczając oczywiście różnic napięcia pomiędzy obciążeniem a idlem.
Jako, że jest to 680 Watowy zasilacz to należało go przetestować na bardziej wymagającym zestawie. Dlatego zamieniłem „Radka” na GTX 285 oraz dodałem 2 HDD do konfiguracji podstawowej. Jednak wyniku testu okazały się niemal identyczne, poza napięciem 12V pod obciążeniem tam napięcie uległo zmianie z 12.08V na 12.06V. Czyli jak łatwo wywnioskować zasilacz nawet pod mocniejszym obciążeniem podaje świetne napięcia.
W ciągu wszystkich testów i tygodniowego użytkowania zasilacz nie nagrzewał się(praktycznie chłodny) i był cichutki.

 

Podsumowanie i ostateczna ocena

Zasilacz spełnił wszystkie moje oczekiwania. Nawet z bliskiej odległości jest niesłyszalny. "Trzyma" wyśmienicie napięcia, posiada modularne okablowanie oraz nie świeci niepotrzebnie żadnymi diodami, przy czym wizualnie wygląda bardzo ładnie. Co najważniejsze posiada sporą moc przy wysokiej sprawności, dzięki czemu jest ekologiczny ;)
Ode mnie zasilacz dostaje 5/5

Zalety:
Cztery linie +12V po 18A każda (łącznie nie większe niż 52A)
Duża ilość wtyczek
Obsługa wielu GPU- 2x 6-Pin PCI Express + 2x 6+2-Pin PCI Express
Modularne, długie oraz wysokiej jakości okablowanie
Bardzo stabilne napięcia
Cichutki i wydajny wentylator 120mm
System Hold-up time
Zabezpieczenia
Wygląd- grill z podłużnymi drutami oraz zaokrąglone brzegi
Sprawność do 88%
Standardy ATX 2.3 i EPS 2.92


Wady:
Brak… no może jakieś etui na pozostałe kabelki by się przydało ;) 

 Ocena:
Jakość wykonania: bardzo dobra
Kultura pracy:
bardzo dobra
Napięcia:
bardzo dobre
Okablowanie:
bardzo dobe
Zabezpieczenia:
bardzo dobre
Ogólna ocena:

Cena (sugerowana przez producenta) : 539,00 zł
Średnia cena: 509,00zł

 

Komentarze

28
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Recka fajna, przyjemnie się czyta, dużo testów i zdjęć :)
    A i sam zasilacz bardzo ciekawy. Może się w przyszłości przerzucę na Be quiet!
    Odemnie masz 5
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Bardzo ładnie napisana recenzja zdjęcia też są ok. Widać, że autor się starał ^_^
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Świetna recka:) Wielu może się przekonać że warto trochę dorzucić do zasiłki^^

    Seria Straight Power dzieli się na dwie podserie w których znajdziemy zasilacze o mocy od 400W do 7000W. - mały błąd...

    ...5 oczywiście:)
  • avatar
    _nick_
    0
    Szkoda, że nie miałeś dobrego meirnika, bo tym "gówienkiem" to się dobrze napięć nie zmierzy ;) ale zawsze to lepiej niż softem ;]
  • avatar
    Diego_90
    0
    Dziękuję wszystkim za komentarze i oceny :)
    Do _nick_a zgadzam się urządzenie nie jest z najwyższej półki... ale najgorsze też nie jest ;)
    Do Ponoo może troszeczkę za mało sprecyzowane :D Ale przecież troszeczkę dalej przedstawiłem te podserie :P ale dziękuję za komenta.

    Chciałbym również prosić osoby, które wystawiają oceny(pewnie od 1-3) o komentarze, co im się w tej M-r nie podoba :) O ile oczywiście mają na tyle odwagi ;)
  • avatar
    0
    Fajna recka, szkoda że nie miałeś możliwości porównania sprawności obu zasilaczy :/

    I taka mała uwaga odnośnie wykresów - mogłeś je zaprezentować za pomocą wykresu złożonego w taki sposób:

    http://img19.imageshack.us/img19/1856/wykreszasilacz.png

    bo przy tych Twoich na początku nie skapowałem o co chodzi oO, no i są niezbyt czytelne :P
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    strasznie długa, ale bardzo dobra, masz 5 :)
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Diego nie przejmuj się pajacami co zazdroszczą komuś zdolności:) Sam nie wiem czy byłbym w stanie napisać reckę i dlatego szanuje ludzi co poświęcają na to czas^^ Może kiedyś się przełamię i coś naskrobie :D A to 7kw to tak specjalnie było... ;)
  • avatar
    pranky
    0
    Diego najlepiej zmotywował mnie do pisania kolejnej recenzji :) Musze się zorganizować...

    Co do recki i zasilacza to nie znam się na nich (zasiłkach) ale dobrze mi się czytało więc 5 w pełni zasłużone.

    Co do osób od ocen 1 i 2 to redakcja ma się tym zając po nowym roku. A słyszałem, że już teraz wiedzą kto to taki więc niedługo powinno być już ok
  • avatar
    grzesiekmos
    0
    Ode mnie też 5. Przyjemnie się czyta, zdjęcia i wykresy też super :)
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    kolega ma ten wzmacniacz i bardzo zachwala, uwaza ze dobrze sie sprawdza , widziałem , całkiem niezły. zatem dobrze go opisales, daje 5
  • avatar
    wolfikx
    0
    Recka super ale:
    nie "klaster miodu" a "plaster miodu"
    (przypominają mi się przekręcenia Violi z "Brzyduli" ;) np. Japonki na oczach ;)

    I niestety wykresy nie są czytelne. czy maksimum i minimum to zakresy dopuszczalnego napięcia a może wyniki jednego z zasilaczy, tylko którego ?? W tej chwili mogę się domyślać i nic więcej.

    Po wykresach wcale bym nie powiedział, że be quiet! jest lepszą zasiłką gdyż we wszystkich testach Chieftec ma o wiele mniejsze odchyły od normy nominalnej napięć.
    Więc skąd twoje wnioski, że wygrana be quiet jest minimalna? Chyba trochę subiektywnie podszedłeś do oceny.

    A wahania napięć zwaliłbym na miernik :/
  • avatar
    WiechoB
    0
    Recenzja bardzo mi się podoba, poza błędami lub brakami wytknietymi wyżej, jeżeli już o tym piszesz brakuje mi fotki zasilacza od strony "plastra miodu" oraz opisu czy kable "łatwo" się odłącza tak od strony zasilacza jak i zasilanych komponentów (niekiedy jest to bardzo trudne)

    Oceniam na 5 bo błędy niewielkie...

  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Dopiero teraz tu zajrzałem :D Napiszę kilka swoich spostrzeżeń a w zasadzie jedno... Bynajmniej na tym mierniku nie można się wzorować, nawet jeśli jest to markowy wyrób. Takie mierniki pokazują przybliżona wartość i rzadko kiedy jest ona dokładna. No ale czego można się spodziewać po mierniku za 30zł ? (mam taki sam ) Koledzy mieli racje, te urządzenia nie są przystosowane do precyzyjnych pomiarów :)
    Dlatego eis czepiali ;)

    Jednak kto nie wykonuje pomiarów gdzie wymagana jest najwyższa precyzja pomiaru nie potrzebuje drogiego miernika za kilkaset złotych :) Wiec taki do domowych zadań jak najbardziej wystarczy;)

    Osobiście brakuje mi wskazań poboru energii platformy na starym jak i na nowym zasilaczu. Oczywiście rozumiem, że nie wszyscy posiadają odpowiednie mierniki :)

    Recka bardzo przydatna i ciekawa:)
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Aby można mówić o jakimkolwiek sprawdzeniu tego, jak zasilacz radzi sobie pod obciążeniem trzeba wiedzieć jak się ten zasilacz obciążyło.Bez wykonania odpowiednich pomiarów natężenia prądu na poszczególnych liniach +12 i +5V, niemożna w żaden sposób wnioskować jak zasilacz radzi sobie z obciążeniem bo nie wiemy jak jest faktycznie obciążony! Chciałbym zapytać autora recenzji co dla niego znaczy „pod obciążeniem” i „w spoczynku” ? Zupełnie inną kwestią jest to, że przyklejenie etykietki „doskonały” dla tego zasilacza za to że stabilnie „trzyma” napięcia na poszczególnych liniach jest kompletnym nieporozumieniem. Podstawowym wyznacznikiem mówiącym o jakości wykonania takiego zasilacza jest to jakim prądem można obciążyć zasilacz nie powodując zadziałania jego zabezp. nadprądowego.Zasilacz komputerowy jest w rzeczywistości przetwornicą pracującą na wysokiej częstotliwości(kHz) sprzężenia zwrotnego.Na tej podstawie widać już,że z samej konstrukcji zasilacza wynika że spadek napięć poniżej odpowiednio ustawionego progu jest niemożliwy.W przypadku awarii powinno zadziałać zabezpieczenie(o którym autor również nie pisze prawie nic) podnapięciowe i wyłączyć układ nie powodując przy tym szkody dla odbiornika.Poprawne przeprowadzenie testu obciążalności zasilacza (jakiegokolwiek!) powinno być wykonane za pomocą odbiornika czysto rezystancyjnego czyli np.grzałka,zwykła żarówka.W takim układzie powinny zostać wykonane pomiary prądu,i z wzoru na moc czynną wyliczyć sumaryczne obciążenie
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Aby można mówić o jakimkolwiek sprawdzeniu tego, jak zasilacz radzi sobie pod obciążeniem trzeba wiedzieć jak się ten zasilacz obciążyło.Bez wykonania odpowiednich pomiarów natężenia prądu na poszczególnych liniach +12 i +5V, niemożna w żaden sposób wnioskować jak zasilacz radzi sobie z obciążeniem bo nie wiemy jak jest faktycznie obciążony! Chciałbym zapytać autora recenzji co dla niego znaczy „pod obciążeniem” i „w spoczynku” ? Zupełnie inną kwestią jest to, że przyklejenie etykietki „doskonały” dla tego zasilacza za to że stabilnie „trzyma” napięcia na poszczególnych liniach jest kompletnym nieporozumieniem. Podstawowym wyznacznikiem mówiącym o jakości wykonania takiego zasilacza jest to jakim prądem można obciążyć zasilacz nie powodując zadziałania jego zabezp. nadprądowego.Zasilacz komputerowy jest w rzeczywistości przetwornicą pracującą na wysokiej częstotliwości(kHz) sprzężenia zwrotnego.Na tej podstawie widać już,że z samej konstrukcji zasilacza wynika że spadek napięć poniżej odpowiednio ustawionego progu jest niemożliwy.W przypadku awarii powinno zadziałać zabezpieczenie(o którym autor również nie pisze prawie nic) podnapięciowe i wyłączyć układ nie powodując przy tym szkody dla odbiornika.Poprawne przeprowadzenie testu obciążalności zasilacza (jakiegokolwiek!) powinno być wykonane za pomocą odbiornika czysto rezystancyjnego czyli np.grzałka,zwykła żarówka.W takim układzie powinny zostać wykonane pomiary prądu,i z wzoru na moc czynną wyliczyć sumaryczne obciążenie