Ten telefon nie ma sobie równych. Test Xiaomi Leitzphone
Smartfony

Ten telefon nie ma sobie równych. Test Xiaomi Leitzphone

przeczytasz w 5 min.

Xiaomi Leitzphone to telefon, który powstał na okoliczność 5-letniej współpracy Xiaomi z legendarną już marką fotograficzną – Leica. Po kilku dniach spędzonych z tym smartfonem wiem, że to urządzenie, które jest bezkonkurencyjne.

Czerwone logo na opakowaniu mówi wszystko. Leica – marka, która w 2025 r. świętowała swoje 100-lecie i która wyznacza standardy w fotografii – zdecydowała się wejść głębiej w świat smartfonów. Kontynuacją 5-letniej współpracy z Xiaomi jest właśnie Leitzphone. To nie jest kolejny telefon, który ma być po prostu dobrym sprzętem do robienia zdjęć. To prawdziwa bestia, sprzęt z najwyższej półki, który docenią również profesjonalni fotografowie.

Premium już od samego początku

Zanim przejdę do samego urządzenia, muszę zatrzymać się przy opakowaniu, bo ono samo w sobie robi duże wrażenie. Zewnętrzne zabezpieczenie zdobi logo Leica z wyczuwalną fakturą – nie jest to zwykły nadruk, ale starannie wykonana grafika. Pod spodem czeka solidny, matowy czarny karton z dwoma połyskującymi logotypami: Xiaomi i Leica.

Xiaomi Leitzphone

W środku, obok telefonu, znajdziemy zestaw akcesoriów zdecydowanie wykraczający poza standard znany ze świata smartfonów. Etui wykonane z materiału imitującego skórę z dużym wycięciem na wyspę obiektywów i srebrnym zdobieniem, a do tego metalowa pokrywa na obiektyw, smycz oraz szmatka do czyszczenia aparatu. Wszystko wykonane z dbałością o detal i z materiałów wysokiej jakości. Na tle konkurencji – propozycja nie do przebicia.

Xiaomi Leitzphone genialnie leży w dłoni

Xiaomi Leitzphone to model oparty na Xiaomi 17 Ultra, następcy uznanych 14 Ultra i 15 Ultra. Jednak w odróżnieniu od nich, Leitzphone nie ma w swej nazwie słowa „Ultra” ani żadnego innego dopisku – to po prostu Leitzphone. Xiaomi podkreśla tym, że mamy do czynienia z urządzeniem projektowanym od podstaw wspólnie z Leica, a nie wyłącznie opartym na licencji.

Xiaomi Leitzphone

Obudowa robi ogromne wrażenie na żywo. W oczy rzucają się przede wszystkim boki telefonu – w metalowej ramce znalazło się miejsce na wcięcia ułatwiające chwyt. Obok natomiast mamy głęboko wygrawerowany napis „Leica Camera Germany”. Bardzo mi się podoba ten koncept. Widać, że telefon jest nowoczesny, bo ma w sobie elementy wzornictwa będące aktualnie „trendy”, ale jednocześnie idzie o krok dalej i wprowadza dodatkowe, które go wyróżniają. Nie ma w tym jednak ani grama przesady. To po prostu genialnie i mądrze zaprojektowany smartfon, który na pewno może się podobać.

Z tyłu telefonu znalazła się masywna wyspa obiektywów, która wyraźnie odstaje od całej bryły. I przyznam szczerze, że z początku miałem pewne obawy o to, czy taka konstrukcja będzie wygodna w użytkowaniu – czy górna część telefonu nie będzie za bardzo przeciążona i czy na co dzień korzystanie z niego będzie przyjemne. Po kilku dniach spędzonych z tym urządzeniem już wiem, że moje obawy były bezpodstawne.

Xiaomi Leitzphone

Xiaomi Leitzphone jest genialnie wyważony, a wyspa obiektywów nie przeszkadza w używaniu telefonu – zupełnie jej nie czuć, mimo że jest duża (no bo przecież skrywa w sobie świetne soczewki). W etui całość nabiera jeszcze więcej charakteru – to jeden z tych zestawów, który przyciąga wzrok na ulicy.

Nie tylko na zewnątrz Xiaomi Leitzphone nosi ślady współpracy z legendarną marką fotograficzną. Interfejs systemu również został zaprojektowany zgodnie z czerwono-czarną kolorystyką Leica.

Leica i Xiaomi przygotowali w tym modelu dla miłośników fotografii widżet, który spodobał mi się już od samego początku. To w zasadzie drobiazg, ale krzyczący wręcz „hej, jestem telefonem dla fotografów!”. Mam na myśli widżet wskazujący, kiedy należy spodziewać się złotej godziny w danej lokalizacji.

Xiaomi Leitzphone

Generalnie rzecz ujmując – system HyperOS 3 działa w tym telefonie bez zarzutu, płynnie, intuicyjnie i bez zbędnych komplikacji. I w zasadzie nic w tym dziwnego – wszak ten sprzęt pracuje pod kontrolą mocarnego czipu Snapdragon 8 Elite Gen 5, a do tego ma do dyspozycji 16 GB RAM (oraz 1 TB przestrzeni na dane).

Pozostając jeszcze na chwilę w kontekście specyfikacji technicznej, zanim przejdziemy do aparatu Xiaomi Leitzphone – wspomnę tylko, że ten fotograficzny mocarz ma nie tylko świetne obiektywy i wydajne podzespoły. Ma również duży, 6,9-calowy wyświetlacz HyperRGB OLED o częstotliwości odświeżania od 1 do 120 Hz. Osiąga rozdzielczość 2608 x 1200 px i świeci z jasnością 3500 nitów. To po prostu topowa konstrukcja, która ma szereg argumentów ku temu, aby nazwać ją ultrawydajną i nowoczesną. Tutaj nie ma miejsca na jakiekolwiek kompromisy.

Xiaomi Leitzphone

Nie sposób nie wspomnieć też o potężnej, bo 6000 mAh baterii, która zapewni mnóstwo energii, jeśli dużo fotografujesz. W moim przypadku ta pojemność była w zupełności wystarczająca na jeden pełny dzień intensywnej pracy – wieczorem podłączałem telefon do ładowarki z poziomem ok. 50 proc.

Z Xiaomi Leitzphone każde zdjęcie wychodzi genialnie

Tu zaczyna się najważniejsza część testu. Zestaw tylnych obiektywów Xiaomi Leitzphone to propozycja, która nie ma sobie równych wśród obecnych smartfonów.

Główna matryca to 1-calowy sensor Light Fusion 1050L o rozdzielczości 50 MP i przysłonie f/1.67. Teleobiektyw osiąga zawrotne 200 MP przy przysłonie f/2.39–2.96, a szerokokątny aparat zamyka zestaw z 50 MP i f/2.2. Brzmi imponująco na papierze – ale co to oznacza w praktyce?

Xiaomi Leitzphone

Technologia Leica APO Optical Lens zastosowana w teleobiektywie to rozwiązanie rodem z profesjonalnej optyki: soczewki apochromatyczne eliminują aberracje chromatyczne, gwarantując wyjątkową ostrość na całej płaszczyźnie obrazu. Z kolei LOFIC – rozszerzenie dynamiki tonalnej realizowane bezpośrednio na poziomie sensora – sprawia, że przepalone jasne partie zdjęcia to tutaj coś, czego nie uświadczycie.

W trybie makro można ostrzyć już od 5 cm przy szerokim kącie i od 30 cm przy teleobiektywie.

Xiaomi Leitzphone

Zdjęcia dzienne są po prostu niesamowite. Bogate w szczegóły, z naturalną reprodukcją kolorów i doskonałą ostrością. Ekspozycja trafia idealnie, a czas reakcji aparatu jest praktycznie natychmiastowy. Nocne fotografie? Równie udane – czyste, dobrze doświetlone i, co ważne, naturalne. Nie ma tu sztucznego „poprawiania” przez AI, które często odbiera obrazowi autentyczność. Widać, że za nocną fotografię odpowiadają przede wszystkim jakość sensorów i optyka. Byłem w naprawdę ogromnym szoku, kiedy testowo robiłem zdjęcia w niemal całkowitej ciemności – i na ekranie zobaczyłem ostre zdjęcia, bez szumów.

Wszystkie te zachwyty „na papierze” odłożę jednak na bok. Zobaczcie tylko, jakie zdjęcia zrobiłem podczas premiery Xiaomi Leitzphone w Barcelonie. Moja galeria po tej wyprawie wręcz pęka w szwach, a telefon udowodnił, że potrafi w każdym anturażu zrobić genialne ujęcia.

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Xiaomi LeitzphoneXiaomi LeitzphoneXiaomi Leitzphone

Obracany pierścień i aplikacja aparatu

Aplikacja aparatu oferuje szereg trybów fotograficznych, w tym dwa style przetwarzania obrazu: Leica Vibrant i Leica Authentic. Dostępne są też filtry (Standard, Vivid i inne), tryb portretowy z możliwością wyboru stylu, a nawet tryb 200 MP dla tych, którzy planują drukować zdjęcia w wielkim formacie.

Xiaomi Leitzphone

Najbardziej jednak wyróżnia się Leica Essential Mode – zestaw profili fotograficznych inspirowanych klasycznymi aparatami Leica M9 i M3. Klimat, jaki nadają tym zdjęciom, jest po prostu niepowtarzalny. To tryb, w którym nawet przypadkowo zrobione zdjęcie wychodzi z charakterem. Testowałem go w Barcelonie podczas premiery urządzenia i efekty przeszły moje oczekiwania – zarówno w pełnym słońcu, jak i w trudnych warunkach oświetleniowych po zmroku.

Aplikacja aparatu ma oczywiście do wyboru tryb Pro, który pozwala wybierać dowolne nastawy wszystkich najważniejszych parametrów podczas fotografowania. Z pewnością docenisz tę funkcję, jeśli mobilna fotografia to dla ciebie coś więcej niż tylko sposób na zabicie czasu.

Drugim wyróżnikiem jest obracający się pierścień wokół wyspy obiektywów. Domyślnie pełni funkcję pokrętła zoomu optycznego, przez co robienie zdjęcia przypomina pracę z tradycyjnym aparatem fotograficznym. Ring można jednak skonfigurować dowolnie – na przykład jako regulator ogniskowej w trybie foto i regulację ekspozycji w trybie wideo. To jedno z tych rozwiązań, przy których człowiek zastanawia się, dlaczego nie jest to element powszechny w świecie smartfonów.

Xiaomi Leitzphone

Czy warto kupić Xiaomi Leitzphone? Opinia i podsumowanie

Xiaomi Leitzphone kosztuje 8999 zł. To kwota, która każe się zastanowić – ale tylko do momentu, gdy weźmie się ten telefon do ręki i zrobi pierwsze zdjęcia. Będę jednak szczery – wiem doskonale, że niespełna 9 tys. zł plasuje to urządzenie na bardzo wysokiej półce cenowej.

To urządzenie skierowane jest jednak do konkrentej grupy odbiorców. Są nimi osoby, dla których smartfon jest narzędziem pracy i wymagają od niego najlepszego aparatu. Mam na myśli fotografów, twórców wideo i wszystkich, którym zależy na jakości obrazu ponad wszystko. Te osoby znajdą tu odpowiedź na swoje potrzeby.

Xiaomi Leitzphone

Ale Leitzphone nie jest też zamknięty wyłącznie na profesjonalistów – jego możliwości są na tyle intuicyjne, że każdy użytkownik wyciągnie z niego więcej niż z jakiegokolwiek innego smartfona na rynku. Aby jednak móc to coś „wyciągać”, musi sięgnąć po całkiem sporo banknotów.

Moim zdaniem jednak Xiaomi Leitzphone to najlepszy telefon fotograficzny, jaki można teraz kupić. Sam zakochałem się w tym urządzeniu od pierwszego wejrzenia, bo uważam, że ma absolutnie wszystko, czego można oczekiwać od tego typu sprzętu. Jest bardzo wydajny, długo pracuje na jednym ładowaniu, jest wręcz przepiękny (choć wiadomo, że to kwestia gustu), no i najważniejsze – robi tak wspaniałe zdjęcia, że z każdym dniem chce się korzystać z Leitzphone jeszcze więcej.

Plusy:

  • genialna jakość foto i wideo
  • jakość wykonania
  • obrotowy pierścień wokół wyspy aparatów (możliwość ustawiania funkcjonalności)
  • imponujący zestaw akcesoriów
  • płynny system HyperOS 3
  • pakiet Leica Essential Mode
  • długi czas pracy na baterii
  • bardzo dobra wydajność
  • bryła - mimo gabarytów i dużej wyspy aparatów - wygodnie leży w dłoni
  • to sprzęt dla profesjonalistów, ale z jego obsługą nie będą mieć problemu nawet amatorzy

Minusy:

  • cena - niemniej mamy do czynienia z topowym i unikatowym urządzeniem z wybitnej jakości zestawem aparatów

  • Wyróżnienie "Super Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Wydajność" - benchmark.pl

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login