Głośniki

Corsair SP2500 - porządny zestaw 2.1 dla graczy i nie tylko!

z dnia

Wybór głośników komputerowych nie należy do najłatwiejszych. Większość osób chciałaby „jak najlepiej i jak najtaniej” tak niestety się nie da. Większość zestawów, jak jest tania to oferuje dźwięk raczej wątpliwej jakości, z kolei te z lepszym dźwiękiem kosztują całkiem sporo. Z tego powodu część użytkowników poszukuje innych rozwiązań typu wzmacniacz + kolumny. Ma to swoje zalety, jak i wady. Na ogół takie rozwiązanie potrzebuje dużo miejsca – na rozstawienie sprzętu, jak i same elementy takiego zestawu są stosunkowo duże.

- Corsair Gaming SP2500

- Platforma testowa

- Testy

- Podsumowanie

Co jeśli potrzebujemy rozwiązania bardziej kompaktowego z dobrym dźwiękiem oraz wyczuwalnym basem? Kalifornijska firma Corsair postanowiła wyjść naprzeciw swoim konsumentom i stworzyć zestaw, którego główną domeną miała być jakość dźwięku. Ze względu na to, że z założenia miały to być głośniki komputerowe to postawiono na sprawdzone rozwiązanie - dwie kolumny + subwoofer.
Od głośników komputerowych oczekujemy, aby oferowały dobrej jakości dźwięk zarówno w muzyce, filmach jak i grach. Właśnie zastosowanie do gier w ostatnim czasie jest bardzo modne z punktu marketingowego i tak też został zareklamowany nowy produkt.

Można powiedzieć „Ok., ale przecież konkurencja już od dawna oferuje zestawy 2.1 „high-end””. I to jest prawda z tym, że warto podkreślić dwa słowa kluczowe – od dawna. Niestety czołowi producenci popularnych zestawów spoczęli na laurach i od dłuższego czasu nie oferują nowych, ciekawych produktów. Creative „uparł się” na bezprzewodowość, z kolei Logitech coś tam próbuje, ale pokłada w tym za mało innowacyjności. Produkty innych producentów są albo słabo dostępne albo w wysokiej cenie, jak na to co oferują. Wprawdzie można coś znaleźć, ale wybór raczej szeroki nie jest.

Czy na tak trudnym polu odnajdzie się „świeżak” jeśli chodzi o zestawy Audio PC? Słuchawkami HS1 Corsair udowodnił, że dla chcącego nic trudnego. Czy tym razem będzie równie dobrze? Czy nowy produkt oprócz stosunkowo wysokiej mocy RMS (równej 232 W), oferuje czystość oraz dokładność brzmienia? Na to oraz wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w tej recenzji.

Zapraszam do zapoznania się z jednym z najnowszych produktów z pod marki Corsair – zestawem głośników 2.1 SP2500.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że o opłacalności danego zakupu oraz jakości dźwięku powinien każdy sam zadecydować. Poniższy artykuł, a w szczególności testy oparte są głównie o moje odczucia - wybór produktów audio powinien polegać na własnych odczuciach, a nie na opinii osób trzecich. 

Corsair Gaming Audio Series SP2500

Produkt sprzedawany jest w ogromnym jak na komputerowe głośniki, kartonowym pudle. Jest to głównie spowodowane sporymi rozmiarami głośnika niskotonowego.

Na opakowaniu znajdziemy ilustracje i najważniejsze cechy produktu. Nie zabrakło kilkukrotnego podkreślenia mocy zestawu – 220 W (faktyczna moc zmierzona za pomocą metody FTC „RMS” to 232 W).

Specyfikacja:

  • Pasmo przenoszenia: 35Hz – 20kHz +/- 3dB
  • Całkowita moc RMS: 232 W (wynik potwierdzony za pomocą metody FTC “RMS”)
  • Moc RMS
    Subwoofer: 120 W
    Kolumny: 2x 56 W (40 + 16 W)
  • Wymiary
    Subwoofer: 46 x 25,8 x 29,7 cm (DxSxW)
    Kolumny: 10,8 x 12 x 15,9 cm (DxSxW)
  • Średnica przetwornika
    Subwoofer: 20 cm
    Kolumny: 7,5 i 2,5 cm

Zawartość opakowania:

  • Subwoofer
  • Dwie kolumny
  • Dwie podstawki pod kolumny
  • Kontroler z kablem o długości 1,8m
  • Kabel Jack - Jack 3.5mm (1,8 m)
  • Kabel RCA 2x WTYK - 2x GNIAZDO (1,8 m)
  • Przewody do kolumn z wtyczkami ATX4 (1,8m)
  • Kabel zasilający
  • Instrukcja obsługi

Wyposażenie zestawu jest odpowiednie. Dołączone okablowanie pozwala na podłączenie dwóch z trzech możliwych (2x Jack 3,5 mm oraz RCA) źródeł dźwięku np. komputera (dla których został stworzony ten zestaw) oraz konsoli do gier. Jedyne do czego można by się przyczepić to brak kabla USB - mini-USB do wgrywania nowego firmware-a do panelu kontrolnego/pilota. Wiąże się to pewnie z tym, że producent nie przewiduje zbyt wiele aktualizacji tego produktu jak i z tym, iż większość użytkowników posiada takowy kabel.

Zestaw z wyglądu prezentuje się ciekawie pomimo tego, że postawiono na prostą budowę.

Kolumny dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu/wgłębieniom prezentują się całkiem ciekawie. Obudowa jest wykonana z plastiku, ale pomimo stereotypowego hasła nie można od razu przekreślać tego rozwiązania. Po pierwsze, cena zestawu nie jest jakaś specjalnie wysoka, aby wymagać innej obudowy. Kolejnym argumentem jest to, że „plastikowe pierdziawki” sprawdziły się np. w przypadku takich zestawów jak Creative Gigaworks T3 czy Logitech Z2300.

Pomimo plastikowej obudowy kolumny, jak na swoje rozmiary, są dosyć ciężkie. Z zewnątrz zostały one wykonane starannie i nie ma się w sumie do czego „przyczepić”. Obydwie części obudowy są dopasowane do siebie wręcz idealnie. Aby dostać się do wnętrza, wystarczy odkręcić cztery wkręty imbusowe z przodu kolumny.

Siatkowane maskownice głośników tworzą wraz z plastikową obudową jedną całość i z zewnątrz nie ma możliwości ich demontażu. Na każdej z „kolumienek” producent umieścił swoje logo. Prezentuje się to dosyć ciekawie. Najlepszym posunięciem było zastosowanie niebieskiego akcentu na membranie głośnika średniotonowego. W połączeniu z matowo czarną, wyprofilowaną obudową daje to „miły dla oka” efekt.

Zastosowane kolumny o konstrukcji dwudrożnej posiadają po dwa przetworniki. Ze względu na wyposażenie zestawu w osobny subwoofer, kolumny posiadają po jednym głośniku średnio i wysokotonowym. Głośnik średniotonowy o oporności 8 Om i średnicy 7,5 cm oferuje moc RMS równą 40 W. Z kolei mniejszy (2,5 cm), asynchronicznie umieszczony przetwornik wysokotonowy oferuje moc RMS wynoszącą 16 W.

Z tyłu znajdziemy nietypowe, jak dla zestawów audio, gniazdo ATX4 oraz naklejkę informującą o tym, które kable są dla którego przetwornika. Nie zabrakło również informacji czy jest to kolumna lewa czy prawa.
Początkowo fakt zastosowania złącza ATX4 troszeczkę dziwił. Po zaznajomieniu się z konstrukcją/specyfikacją wszystko jest „jasne”. Użycie oddzielnych przewodów do dwóch przetworników wymusił tzw. bi-amping. Zgodnie, z czym wymagane jest zastosowanie dwóch wzmacniaczy - dla każdego z przetworników osobny. Wzmacniacze umieszczono wewnątrz obudowy subwoofera. Wykorzystanie bi-ampingu z pewnością wpłynęło niekorzystnie na cenę, ale zgodnie z wieloma opiniami powinno poprawić jakość dźwięku względem standardowej konstrukcji. Jak na razie SP2500, chyba jako jedyny komputerowy zestaw audio posiada takie rozwiązanie.

Za stabilizację samych kolumn oraz tłumienie drgań odpowiadają cztery gumowe stopki. Zostały one umieszczone w plastikowych nóżkach, dzięki czemu nie będą zmieniały swojego położenia.
Dodatkowo w celu lepszego dopasowania wysokości do zestawu dodano dwie podstawki. Przydają się ona głównie, gdy głośniki są ułożone na blacie biurka blisko słuchacza.

Przewody sygnałowe zakończone są nietypowym jak dla zestawów audio końcówkami ATX4. Co do jakości samego przewodu, czy zastosowania wtyczki ATX4 nie mam większych zastrzeżeń. Takie wtyczki są ogólno dostępne, więc w razie uszkodzenia wtyczki/przewodu nie będzie większego problemu – wystarczy podstawowa wiedza z zakresu m.in. oplatania kabli. Dokładniej należy wiedzieć tylko jak wyjąc z wtyczki ATX4 interesujące nas kabelki (w sieci jest dostępnych bardzo wiele poradników).

Zastrzeżenia budzi jednak długość przewodów dołączonych do zestawu. 1,8 m to bardzo niewiele patrząc na to, że przewody biegną od subwoofera, który zwykle stoi na ziemi, do kolumn. Na forum producenta kilka osób zwróciło już na to uwagę i nie zdziwiłbym się jeśli wkrótce będzie dostępna nowa rewizja tego zestawu z dłuższymi przewodami lub chociaż takowe pojawią się w osobnej sprzedaży. Osobom, które już zakupiły ten zestaw, a potrzebują dłuższych kabli pozostaje kupienie przedłużek (dosyć kosztowne) lub zrobienie swoich własnych przewodów. Ewentualnie można jeszcze poczekać na posunięcie producenta.

Centralnym punktem zestawu jest subwoofer. Do niego „biegną” wszystkie przewody. Sam subwoofer jest wręcz ogromny i chyba największy wśród zestawów komputerowych. Największy jak do tej pory „sub” z zestawu Z-5500 jest mniejszy od tego z SP2500. Jego obudowa została pomalowana na ten sam kolor co kolumny – matowo czarny.

Z przodu na tej prostopadłościanowej obudowie umieszczono logo producenta oraz tunel „bass-reflex”.

Z tyłu standardowo znajdują się wszystkie gniazda. Zostały one rozdzielone i rozmieszczone na dwóch panelach wykonanych z szczotkowanego aluminium.

Na jednym umieszczono wejście kabla zasilającego, a na drugim pozostałe wejścia.

W pierwszej linii znajdują się: gniazda ATX4 do podłączenia kolumn oraz gniazdo SVGA służące do podłączenia pilota/kontrolera. Gniazda i końcówki są rozróżnione kolorami (biały i czerwony), więc raczej nikt nie będzie miał problemów z właściwym podłączeniem kolumn.
Poniżej znajdują się wejścia sygnałów, oprócz standardowego gniazda na Jack-a 3,5 mm jest jeszcze miejsce na wejścia liniowe RCA np. do podłączenia konsoli do gier.

Z tyłu subwoofera nie znajdziemy dodatkowych, zewnętrznych radiatorów służących do chłodzenia wzmacniaczy. Teoretycznie takowy powinien się znaleźć niedaleko wejście zasilania. Jest on zbędny, gdyż tylnia płyta nie nagrzewa się, a same głośniki nie oferują dodatkowych efektów w tzw. stylu „pierdzenia”. Samo przegrzewanie się elektroniki (głównie wzmacniaczy) to realny problem niektórych zestawów audio PC.

Po bokach nie znajdziemy nic ciekawego. Nasuwa się więc pytanie – gdzie jest membrana? Odpowiedź jest prosta i wiąże się z taką, a nie inną budową subwoofera – głośnik niskotonowy został w całości umieszczony wewnątrz obudowy. „Ukryty” wewnątrz przetwornik o średnicy 20 cm oferuje moc RMS wynoszącą 120 W. Głośnik niskotonowy napędzany jest przez dwa wzmacniacze o mocy 60 W każdy. Pracują one w klasie D i zostały połączone mostowo. Takie rozwiązanie ma na celu zapewnienie wyższej jakości dźwięku, a niżeli jeden wzmacniacz 120 W.

Sama obudowa została wykonana z płyty MDF o grubości 12 mm, a cała konstrukcja spoczywa na gumowych nóżkach o odpowiedniej wysokości.

Panel kontrolny podłączany jest za pomocą wtyczki SVGA do subwoofera.

Służy on jak sama nazwa wskazuje do zarządzania całym zestawem. Dzięki niemu możliwe jest m.in. podłączenie kolejnego (trzeciego) źródła dźwięku np. odtwarzacza mp3 (propozycja producenta). Obok wejścia umieszczono jeszcze złącze mini-USB służące tylko i wyłączenie do wgrywania nowego firmware-a do urządzenia.

Z przodu umieszczono wejście na słuchawki, ale różni się ono od standardowych tym, iż za pomocą procesora sygnałowego możemy poprawić jakość dźwięku.

Specjalnie dla słuchawek został przygotowany jeden z trybów equalizer-a (EQ) - headphones. Zgodnie z zapewnieniami producenta w średniej jakości słuchawkach mamy odczuć różnicę w jakości dźwięku, a na wyższej klasy słuchawkach mamy po prostu nie odczuć różnicy. W praktyce jest tak, że na ogół to działa, ale w zależności od muzyki/gry raz lepiej, a raz gorzej. Jeśli ktoś posiada dobrej jakości kartę dźwiękową to nie musi specjalnie korzystać z opcji EQ headphones. Dla zintegrowanej karty (Realtek) lepsze efekty uzyskałem jednak z tym procesorem DSP zarówno na słuchawkach Corsair HS1A jak i AKG GHS 1.

 

Zastosowany wyświetlacz TFT o przekątnej 4,6 cm, pozwala na łatwe i szybkie dostosowanie urządzenia do naszych potrzeb. Menu zostało podzielone na dwie części – tak zwane główne menu oraz „setup menu”. Te pierwsze służy do wyboru programu(1 z 9), źródła dźwięku (1 z 3) oraz equalizer-a (1 z 10). Z kolei drugie menu służy do wyboru języka menu (brak polskiego), czasu podświetlania (5, 10, 30 oraz 60 s) oraz koloru (tryb dzienny oraz nocny).
Najprzydatniejsze ze względu funkcjonalności jest pierwsze, główne menu.
Wybór źródła pozwala na podłączenie kilku urządzeń (np. PC-ta i konsoli) i w zależności od potrzeb odtwarzać właśnie z danego urządzenia dźwięk. Jest to o tyle wygodne, iż nie musimy przepinać ciągle kabli.

 

Kolejną użyteczną opcją, jest program „Late Night”, który kieruje całe pasmo na kolumny, co w praktyce objawia się wyłączeniem głośnika niskotonowego. Oczywiste jest, że pewne partie dźwięku nie będą odtwarzane przez kolumny – zastosowano w nich przetworniki średnio i wysokotonowe. Opcja jest użyteczna w nocy, gdy reszta domowników śpi, a kilka osób chciałoby np. zobaczyć film. Przy „normalnym” korzystaniu najlepiej sprawdza się neutralny program „None”.Dla większości muzyki, szczególnie w słabszej jakości (np. radio internetowe, utwory w formacie mp3), sprawdza się equalizer, a dokładniej ustawienie „POP”. Odtwarzany dźwięk staje się wtedy bardziej dynamiczny. Dla utworów w wyższej jakości czasami ta opcja też się spisuje, jednak wyłączenie equalizera („Reference”) wydaje się najbardziej rozsądne.

Za pomocą pokrętła umieszczonego na pilocie możemy dostosować ogólny poziom głośności oraz samego subwoofera. Jest to bardzo przydatna opcja, gdyż możemy sobie dostosować ilość basu w zależności od własnych upodobań bezpośrednio na kontrolerze.
Kolejna przydatna opcja to wyciszenie odtwarzanego dźwięku po przyciśnięciu pokrętła na pilocie.
Zgodnie z tym, co podaje producent SP2500 „rozwijają skrzydła” dopiero z dobrej/wysokiej jakości kartami dźwiękowymi. O ile jakość dźwięku osiągnięta na Realtek-u była co najmniej dobra to na wysokiej jakości karcie dźwiękowej Asus ThunderBolt, głośniki ożyły. Głośniki potrafią grać głośniej i co najważniejsze dokładniej odtwarzać dźwięki.

Corsair zaleca, aby w systemie ustawić głośność na 100%, a kontroli poziomu głośności dokonywać na pilocie. Jest to wygodne rozwiązanie, które ma dodatkowo zagwarantować najwyższą jakość dźwięku. Odstępstwem od tej reguły jest jednak sytuacja, gdy głośniki na 100% (na kontrolerze) zaczną grać nie czysto, wówczas należy zmniejszyć głośność w systemie do wartości, aż głośniki zaczną ponownie grać czysto. Osobiście nie spotkałem się z taką sytuacją. Głośniki na obydwu kartach dźwiękowych na maksymalnym poziomie głośności grały czysto i rzecz jasna bardzo głośno.

Platforma testowa

Jako platforma testowa posłużył komputer PC.
Najważniejsze elementy platformy testowej oraz zestawy użyte w teście:

Karta muzyczna Asus ThunderBolt
Sterowniki karty muzycznej THUNDERBOLT Card Audio Driver 7.0.1.14
Zasilacz be quiet! Dark Power Pro P9 650W
Głośniki Corsair SP2500 (2.1)
Głośniki Creative Inspire T3100 (2.1)

Oprócz użytej karty muzycznej podałem również zasilacz – zgodnie z wieloma opiniami jakość zasilacza wpływa na jakość generowanego dźwięku. W przypadku użytego zasilacza be quiet! raczej nie można mówić, że w jakiś sposób ograniczał kartę.

Asus ThunderBolt był zamontowany wewnątrz obudowy komputera, przy czym nie korzystałem z wbudowanej w nią karty sieciowej. Karta była podłączona, dołączonym do niej przewodem USB, bezpośrednio do płyty głównej. Zasilana była przez wiązkę kabla z tylko jedną wtyczką MOLEX (czyli wiązka nie zasilała innych urządzeń).

Zanim przystąpiłem do oceniania jakości dźwięku, głośniki pracowały dosyć intensywnie (ok. 14 h dziennie) przez okres około dwóch tygodni.

Poniższe testy zawierają głównie opis zestawu Corsair SP2500, z tego względu, że użyty w teście zestaw Creative-a prezentuje zdecydowanie inną półkę cenową. Kilkakrotnie tańszy, a co za tym idzie leciwy zestaw ni jak ma szanse z nowym, zawansowanym technologicznie zestawem Corsair-a.

Testy

Testy zostały podzielona na trzy kategorie: muzyka, filmy oraz gry. Zostały one przeprowadzone na powyżej zaprezentowanej platformie testowej.
W przypadku muzyki były odtwarzane te same utwory na obydwu zestawach użytych w teście.
Film – zobaczyłem w całości film, później wybrane momenty odsłuchiwałem na zestawie Creativ-a.
Gry – kilka wybranych tytułów m.in. Counter-Strike: Source, Colin McRae: DiRT 3 oraz Call of Duty Black Ops w trybie wieloosobowej rozgrywki.

Muzyka

Corsair SP2500 jak na zestaw dla gracza przystało podkreśla głębię dolnych rejestrów. Prawie połowa deklarowanej mocy RMS należy właśnie do głośnika niskotonowego, który jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy. Za pomocą kontrolera możemy dostosować do własnych upodobań natężenie basu, a nawet go całkowicie odciąć.

Wszystkie tony były odpowiednio „poukładane”. Nie doświadczyłem efektu mieszania / „zamulania” się średnich tonów. Niskie tony były bardzo dynamiczne i należycie kontrolowane. Zapewniały one melodyjne brzmienie o odpowiedniej fakturze. Wokal był bardzo wyraźny i współgrał z muzycznym tłem. Tylko przy wyższym poziomie miałem wrażenie jakby wysokie tony w niektórych utworach były odtwarzane minimalnie za ostro. Scena muzyczna była należycie uporządkowana i rozbudowana. Separacja samych instrumentów była co najmniej dobra. Ogólnie jak za tą cenę nie ma się do czego przyczepić. Generowany dźwięk jest rytmiczny i podkreślony odpowiednio nisko schodzącym basem, którego ilość możemy sobie indywidualnie dostosować. Przy większej ilości basu, w ustawieniu kontrolera, zestaw wręcz idealnie spisywał się w muzyce elektronicznej.

Utwory w porównaniu z zestawem T3100 odżyły na nowo. Zestaw Corsair-a nie miał żadnych problemów z należytym odegraniem utworu np. Floorfilla – Anthem 4, z którym zestaw Creative-a po prostu się męczył. T3100 tak jak i większości tańszych zestawów doskwiera wada „pierdzenia” subwoofera. Przy ustawieniu większym niż około 50 % na potencjometrze z tyłu „sub-a”, zaczynają one grać zdecydowanie nie czysto. Takiego efektu nie doświadczyłem na zestawie Corsair-a nawet przy 100% głośności subwoofer-a.

W utworach zespołów Sunrise Avenue, czy Linkin Park podczas odsłuchu na zestawie SP2500 można było usłyszeć znacznie więcej szczegółów. Dźwięk był o wiele bogatszy, rytmiczniejszy i co najważniejsze zdecydowanie naturalniejszy.

Zestaw Creative-a przegrał zdecydowanie, głównie za sprawą generowania zdecydowanie sztucznego dźwięku.

Filmy

W większości filmach zdecydowanie lepiej sprawdza się dźwięk wielokanałowy, ale co jeśli nie mamy gdzie rozstawić takiej ilości głośników? Należy pamiętać o tym, że głośników z zestawów np. 5.1, nie rozstawia się „na oko”. Tak jak i w przypadku stereofonicznych zestawów, bardzo ważne jest należyte rozstawienie głośników względem położenia odbiorcy. Dla osób, które nie mają gdzie rozłożyć tylu „satelit”/kolumn zdecydowanie lepszym wyborem będzie właśnie zestaw 2.1. Ewentualnie dla osób nieposzukujących zestawu „z basem” dobrą opcją będą zestawy 2.0.

Obydwa zestawy z filmami poradziły sobie całkiem dobrze. Zestaw T3100 oferował dźwięk jednak zdecydowanie sztuczny, a w niektórych tytułach dał się we znaki mało dynamiczny głośnik niskotonowy. Dodatkowo stosunkowo niewielka moc RMS wymusza ustawienie większego poziomu głośności, co objawia się jeszcze większymi przekłamaniami w generowanym dźwięku.

Zestaw SP2500 dzięki odpowiedniej mocy był w stanie zapewnić dobre efekty dźwiękowe w pomieszczeniu o powierzchni około 16 m2. Generowany dźwięk był dobry i pozwalał na delektowanie się filmem. Wyraźne dialogi nie zlewały się z resztą efektów, te z kolei potrafiły zaskoczyć efektownością. Przy wszelkiej maści wybuchach w filmie o jakże wymownym tytule: „Niezniszczalni”, popisywał się subwoofer. Efekty były bardzo urzekające. Sam dźwięk był raczej naturalny i uporządkowany. Można by nawet powiedzieć, że analityczny.

Ogólnie zestaw Corsair-a bardzo dobrze poradził sobie z filmami i użytkownicy tego zestawu nie powinni narzekać na dobitność efektów specjalnych, czy samą jakość dźwięku.

Główne przeznaczenie - gry

Corsair SP2500 z nieco analitycznym dźwiękiem oraz dobrym podkreśleniem niskich tonów, wręcz idealnie spisuje się w grach. Wszystkie efekty wybuchów charakteryzują się o wiele większą głębią, naturalnością jak i dynamizmem. Dodatkowo nie doświadczyłem efektu przesadzonego pozycjonowania jak w zestawie T3100, gdzie można było usłyszeć przeciwników za ścianami np. w grze Counter-Strike: Source.
Ogólnie SP2500 prezentuje zdecydowanie inną półkę pod względem jakości dźwięku. Generowany dźwięk przez ten zestaw jest naturalniejszy i bogatszy. Dzięki tym głośnikom usłyszymy po prostu więcej szczegółów.

W grach „basowych” jak np. Call of Duty: Black Ops, nie przytłacza nas ta sztuczna barwa dźwięku. T3100 nie radzi sobie za dobrze z dolnymi rejestrami, których w tym tytule jest pod dostatkiem. Po „przesiadce” na SP2500 po prostu można cieszyć się rozgrywką i oprawą audio/wizualną. Pozycjonowanie jest całkiem dobre, nie miałem większych problemów z określeniem skąd zostałem zaatakowany.
Kolejny przetestowany tytuł to: Colin McRae: DiRT 3. Dźwięk ponownie uzyskany przez SP2500 był bardziej naturalny i dynamiczny. Podczas grania z głośnikami T3100 czasami zdarzyło się, że pilot nie do końca był wyraźny, po prostu środkowe tony się zlewały. Nie mówiąc już o całej stosunkowo, sztucznej oprawie dźwiękowej.

W tym tytule, kolejna zdecydowana wygrana Corsair-a. SP2500 generował dźwięk wręcz urzekający. Odgłosy silnika, tłumu, a nawet samego pilota brzmiały całkiem inaczej. Zmiana nawierzchni była bardziej intuicyjna – można było usłyszeć np. uderzające kamienie o karoserię itp. detale. Oczywiście T3100 też odgrywał te detale, ale nie w takiej ilości oraz jakości.

SP2500 zdecydowanie nadają się do gier. Ich dobre pozycjonowanie, uporządkowanie tonów jak i dobry, „soczysty” bas to coś, co zadowoli wielu graczy i nie tylko. Nie są to jakieś puste stwierdzenia/przypuszczenia, patrząc na zagraniczne portale/fora ludzi urzekła jakość wydobywającego się z tego zestawu dźwięku.

Podsumowanie i ocena

Corsair SP2500 spisują się nad wyraz dobrze jak na swoją cenę. Jakość dźwięku nie powinna w zasadzie dziwić. Postawiono tutaj przecież na sprawdzone rozwiązanie – dwudrożne kolumny. Dodatkowo producent postawił na bi-amping, który w tym przypadku spisuje się idealnie.

Oprócz samej jakości dźwięku od nowych głośników wymagałem dobrego wykonania, jak i klasycznego wyglądu. SP2500 spełnił wszystkie te wymagania, poszedł nawet o krok dalej, oferując bardzo wiele użytecznych rozwiązań. Zastosowanie pilota z wejściem oraz wyjściem dźwięku to bardzo dobre posunięcie. Nie patrząc już na to, że otrzymujemy wyjście słuchawkowe z specjalnym procesorem DSP.
Możliwość podłączenia do subwoofera dwóch źródeł dźwięku to kolejna, użytkowa zaleta. Szczególnie dla tych osób, które mają PC-ta w jakimś centralnym punkcie np. obok telewizora oraz konsoli.
Dodatkowe programy, w tym tryb nocny to coś z czego się po prostu korzysta. Nie wspominając już o podstawkach pod kolumny.

Wiadomym jest, że jakby tych opcji/dodatków nie było, to głośniki nie stały by się nagle złe. Po prostu świadczy to dobrze o samym producencie, że pomyślał nawet o takich szczegółach.
Cena początkowo wydawała się wygórowana. Jednak po zaznajomieniu się z produktem mogę śmiało powiedzieć, a raczej napisać, że są warte każdej wydanej na nie złotówki.
Zgodnie z opiniami zagranicznych portali, zestaw radzi sobie nie tylko lepiej od leciwych już Logitech-ów Z2300 czy Creative-ów Gigaworks T3 , ale i bardziej wyrafinowanych konstrukcji 2.1 takich jak np. Bose Companion 3.

Jedynym minusem SP2500 są za krótkie kable. 1,8 m jest to naprawdę nie dużo w rozwiązaniach, gdzie przewody są podłączane do subwoofera.
Jest to sprawa stosunkowo prosta w rozwiązaniu – wystarczy zrobić sobie samemu takowe przewody. No, ale nie po to się kupuje zestaw, aby do niego robić kable. Z drugiej strony, nie dla wszystkich te przewody będą za krótkie – sam nie mam z nimi problemów.

Zestaw Corsair SP2500 za całokształt otrzymuje ode mnie zasłużone odznaczenie "Super produkt 5/5".

  Corsair Gaming Audio Series SP2500 2.1 PC Speaker System
 

Plusy:
Design

Wykonanie
Technologia – jak na zestaw audio PC
Jakość dźwięku
3 wejścia audio
Wyjście słuchawkowe z procesorem sygnałowym
Funkcjonalny pilot/kontroler

Minusy:
Za krótkie kable

Cena: 250 $ / 800 zł

Podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tej recenzji.

Komentarze

20
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Recenzja jak zawsze na bardzo wysokim poziomie.
    Zdziwiony jestem brakiem wyróżnienia mini-recenzji.

    Głośniki wyglądaj bardzo fajnie. Tylko wyświetlacz w tym pilocie, trochę taki tandetny ;-)
  • avatar
    Recenzja jest ok, obszerna, ale za te pieniądze można mieć większy zestaw, lub nawet całe kino domowe : ) i w minusach powinna się chyba znaleźć jeszcze ta wysoka cena..
    -1
  • avatar
    Co za dziadostwo. Plastikowe badziewie, bez pilota za 800 zl? Coz, frajer zawsze sie znajdzie.

    Jesli chodzi o sam tekst, zaprzestalem po dwoch pierwszych linijkach.

    "Wybór głośników komputerowych nie należy do najłatwiejszych. Większość osób chciałaby „jak najlepiej i jak najtaniej” tak niestety się nie da"

    Naj, naj, naj. Slaby warsztat autora. Zabierasz sie za dziennikarstwo, to naucz sie poprawnie pisac.

    Pala, bo nie moge wytrzymac.
    -3
  • avatar
    Corsair tak samo jak i Diego nie zawiódł. Chyba obydwie 'firmy' można brać w ciemno;D
    Zastanawia mnie czy 800zł to nie za dużo jak na zestawik 2.1, chyba musiałbym go najpierw obejrzeć&obsłuchać przed zakupem.
  • avatar
    Corsair tak samo jak i Diego nie zawiódł. Chyba obydwie 'firmy' można brać w ciemno;D
    Zastanawia mnie czy 800zł to nie za dużo jak na zestawik 2.1, chyba musiałbym go najpierw obejrzeć&obsłuchać przed zakupem.
  • avatar
    Rezenzja zasługuje na duży plus. Miło się ja czyta, wszystko jest opisane dokładnie. Co do głośników, to brak tu bezprzewodowego pilota, ale chyba to się da przeżyć, w końcu jakość dźwięku się liczy ^^
  • avatar
    Szkoda, że nie porównywałeś ze sprzętem z tej samej półki - tak niestety nie ma do czego się odnieść. Test pojedynczego zestawu oparty na subiektywnej ocenie jest mało użyteczny... ale to już wyłącznie wina redakcji przydzielającej zabawki ;)
  • avatar
    Obszerna recenzja i fajna :) +
  • avatar
    Prosta rada "Zrób to sam" za ok.800 zł możesz mieć coś lepszego niż to tutaj:)
  • avatar
    Cena rozwala..Ja używam jakiegoś taniego g**** ale to nie ten temat.+