Oprogramowanie

Filmowa rewolucja dzięki technologii NVIDIA CUDA

Technologia NVIDIA CUDA, mocno promowana przez „zielonych”, dotychczas była stosowana jedynie w projektach naukowych. Jeden wyjątek w postaci testowanego wcześniej Badaboom, mimo tego, że był niezwykle udanym produktem,  nie zapowiadał rewolucji. Jednak minęło kilka miesięcy i na rynku jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać programy konsumenckie wykorzystujące GPU. Wszystkie z nich są przeznaczone dla miłośników filmów: począwszy od osób, które chcą mieć swoje filmy zawsze pod ręką, po domorosłych filmowców, dla których jakość nagrywanego materiału nie jest wystarczająca.

vReveal

Telefon komórkowy coraz częściej jest uważany za pełnoprawny sprzęt do nagrywania filmów – nie tylko przez użytkowników, lecz również przez społeczność filmową. Dlatego nie dziwi coraz większa liczba festiwali oceniających pracę „komórkowych reżyserów”. Właśnie ze względu na rosnącą popularność tego rodzaju medium oprogramowanie firmy MotionDSP może odnieść spory sukces.

Z filmami nagrywanymi przy pomocy kamer zamontowanych w telefonach komórkowych jest jeden zasadniczy problem. Nie można o nich powiedzieć, że obraz w nich jest ostry jak brzytwa. Przeważnie jest pełen szumów, a wszelkie szczegóły są rozmyte. Z pomocą przychodzi vReveal – program działający w oparciu o technologię NVIDIA CUDA, który jest w stanie wyostrzyć obraz i wzbogacić go o więcej szczegółów. Tyle można wyczytać z każdej notki prasowej, ale jak to działa w praktyce?

 

Postanowiłem sprawdzić działanie tego programu na przykładzie kilku filmików nagranych przy pomocy LG KU311. Sprzęt odpowiedzialny za sam proces ulepszania materiału to dwurdzeniowy procesor Intel Core 2 Duo E6550, 1GB RAM DDR2 667Mkz oraz karta graficzna XFX GeForce 8800GT 512MB Alpha Dog Edition (GPU: 670 Mhz, MEM: 975 Mhz).

Początkowa jakość nagranego filmu pozostawia wiele do życzenia. Tytuły książek nie są dobrze widoczne, a sam film, ze względu na słabe oświetlenie, jest zbyt ciemny. Po użyciu automatycznego dopasowania obrazu jako jednej z opcji vReveal obraz staje się o wiele ostrzejszy i jaśniejszy. Okazuje się, że skrypty z oprogramowana MotionDSP spisują się całkiem nieźle. Statyczne screeny nie do końca oddają końcowy efekt. Aby w pełni go docenić należy zobaczyć całe nagranie w ruchu.

Screen1 - Film przed potraktowaniem vReveal

Screen2 - Po przeprowadzeniu procesu "ulepszania" obrazu przy pomocy vReveal jakość flmu się zwiększa

Oprogramowanie MotionDSP ma przed sobą przyszłość. Szybkość z jaką działa program oraz jakość przetworzonego obrazu jest w pełni zadowalająca i z pewnością rozwiąże wiele problemów, przed którymi stają reżyserzy filmów nagrywanych telefonami komórkowymi.

LoiLoScope MARS

Przy edycji materiału HD największym problemem jest szybkość działania oprogramowania. Jeśli ktoś próbował kiedykolwiek pracować nad tego typu materiałem przy użyciu ogólnodostępnego Windows Movie Maker lub też bardziej zaawansowanych programów do montażu wideo (np. Adobe Premiere), to wie, że programy tego typu zajmują dużo zasobów systemowych i prawie przez cały czas obciążają procesor do maksimum.

Dlatego też niecierpliwie czekałem na możliwość przetestowania nowego programu do amatorskiego montażu filmów – Super LoiLoScope MARS. Unikalną cechą tego programu jest to, że przy procesie  transkodowania materiału posiłkuje się on mocą karty graficznej, co w znacznym stopniu odciąża procesor i pozwala na komfortową pracę. Faktycznie, testy przeprowadzone podczas montowania typowego filmu z wakacji, którego montaż oraz konwersja w Windows Movie Maker były niezwykle uciążliwe, wykazały, że LoiLoScope MARS radzi sobie nawet z najbardziej rozległymi zasobami multimedialnymi bez zająknięcia.

Na pochwałę zasługuje również ergonomia samego programu. Może on zająć cały ekran tworząc rozległą przestrzeń roboczą, co pozwala na pełne skupienie się nad pracą. Same pliki z filmami przedstawione są jako klocki, które później przesuwa się na ścieżkę czasu. Co więcej, z każdą chwilą spędzoną z programem pracuje się o wiele przyjemniej.

Każdy ze stworzonych filmów może być eksportowany na wiele sposobów: można go udostępnić bezpośrednio na YouTube, przygotować do wypalenia na krążek DVD lub transkodować na format odpowiedni dla mobilnych odtwarzaczy. Istnieje możliwość konwersji przy pomocy CPU jak i GPU. Tak jak w przypadku testów przeprowadzonych przy okazji testowania programu Badaboom wyniki są oczywiste. Konwersja przy pomocy procesora graficznego jest o wiele szybsza i nie obciąża procesora.

Podsumowanie

Programy, które miałem okazje przetestować są żywym przykładem na to, że NVIDIA nie spoczywa na laurach i wciąż wspiera i napędza twórców oprogramowania do tworzenia narzędzi wykorzystujących NVIDIA CUDA. Cieszy fakt, że również przeciętny użytkownik uzyskuje teraz większe możliwości wykorzystania procesora graficznego. Ciekawe co na to wszystko ATI…

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    a czy cuda jest na tyle potężne że mogłoby ulepszać obraz "w locie" ulepszając np oglądany film? czy są juz takie odtwarzacze?
    nie mówie tu o efektach jakie mozna wlączyć w sterownikach nvidia jak "redukcja szumu" i "uwydatnianie krawędzi"