Akcesoria

3D Vision: wrażenia z testów

Testowałem okulary wystarczająco długo, by stwierdzić, że NVIDIA przygotowała świetny produkt. Jest to jednak gadżet nietypowy - nie możemy zaprezentować wam efektów wizualnych jakich dostarcza - i mogę podzielić się jedynie subiektywną opinią.

Okulary przetestowałem w kilku grach: Left 4 Dead, Burnout Paradise: The Ultimate box, Assassin's Creed i Call of Duty: World At War. Poza Burnout Paradise, który w dokumentacji NVIDII otrzymał oznaczenie "good", pozostałe gry mają współpracować z 3D Vision świetnie, ponieważ mają status "excellent". Zacznę więc od tej gry, która ma oferować przeżycia na poziomie "dobrym".

Po założeniu okularów i uruchomieniu Burnout Paradise ma się wrażenie, że samochód (czy też motor) rzeczywiście znajduje się na drodze. Gra przestaje być "płaska" i efekt głębi spisuje się bardzo dobrze. Ale uwaga! Burnout pozwala nam jeździć zarówno za dnia, jak i w nocy. Ponieważ okulary wyglądają jak przeciwsłoneczne, obraz widoczny na ekranie zawsze będzie ciemniejszy. Zwiedzając miasto Paradise w ciągu dnia łatwo wychwycić tę różnicę i wówczas warto zwiększyć jasność monitora.

Następnie uruchomiłem Left 4 Dead. To z kolei ciemna gra, więc straty w jasności nie są już tak zauważalne. Co więcej, w tym tytule doskonale można wychwycić efekt głębi i "zanurzanie się" - na przykład idąc za kompanami doskonale widać, kto idzie na przedzie, na drugim miejscu, itd. Zombie wyskakują nam prosto na twarz i efekt jest lepszy niż w tradycyjnym trybie, ale - co istotne - nie wyskakują z ekranu.

W Call of Duty: World At War czy Assassin's Creed było podobnie - nieco ciemniejszy obraz, znakomita głębia i to uczucie, które sprawia, że ma się wrażenie jakby było się w samym centrum akcji. Krew, ciała i kule latały dookoła mnie i to było świetne przeżycie!

Wrażenia z gier nie są jednak na tyle zachwycające i zapierające dech w piersiach, by były warte co najmniej 2200 zł. Należy jednak wziąć pod uwagę, że dotychczasowe gry nie powstawały z myślą o 3D Vision i powinniśmy się cieszyć, że oferują przynajmniej to, co oferują! NVIDIA już bowiem zapowiedziała, że nadchodzące tytuły mają prezentować się fantastycznie i sprawić, że jej najnowszy gadżet wart będzie wydania tylu pieniędzy.

Nigdy nie wierzę producentom na słowo. Okazało się, że nie muszę - w sterownikach znajdziemy wspomniany już przycisk "Test stereoscopic 3D". Gdy włączyłem ten test, poczułem się jak w filmie science-fiction. Test prezentuje napis "NVIDIA" i logotyp firmy na, powiedzmy, futurystycznym wybiegu. Napis wnika gdzieś w głąb ekranu, natomiast logo - i tu uwaga - dosłownie wyskakuje z monitora!!! Ma się ochotę go dotknąć, spróbować złapać. Jest mniej więcej 10 cm przed wyświetlaczem i wygląda jak swoisty hologram. To naprawdę coś niesamowitego!

Film prezentujący możliwości 3D Vision

To, co widać na powyższym filmie, to zapowiedź przyszłych gier. Właśnie takie efekty mają być dostępne w nadchodzących tytułach i przy pomocy 3D Vision będziemy je mogli zobaczyć. Osobiście, po zapoznaniu się z testem zaszytym w sterownikach, jestem skłonny w to uwierzyć. Bez cienia wątpliwości.