Głośniki

Microlab Solo15 - małe trzęsienie ziemi w salonie

przeczytasz w 3 min.

Nie każdy zdaje sobie dobrze sprawę z tego jak ważny jest system nagłaśniający. Aby docenić dobre głośniki nie trzeba mieć słuchu idealnego. Nie ważne czy słuchasz muzyki, jesteś miłośnikiem filmów lub zapalonym graczem – bez dobrych głośników dźwięk będzie niezwykle płaski i nie uzyskasz pełni doznań.

Po długich poszukiwaniach w sieci moją uwagę przykuła mało znana w Polsce firma Microlab, której głośniki szturmem zdobywają popularność wśród miłośników dobrego brzmienia. Ze względu na ograniczone miejsce nie skusiłem się na popularne Solo7 lecz zdecydowałem się na model Solo15. Mimo niewielkich rozmiarów tkwi w nich ogromny potencjał.

 

Wygląd i wykonanie:

Głośniki do największych nie należą, jednak przy wymiarach 169 x 345 x 274mm ważą prawie 10 kg. Na pierwszy rzut oka od razu widać jakość wykonania sprzętu – materiały, z których są wykonane pochodzą z wyższej półki. Nie można pominąć również faktu, że obudowa głośników to najprawdziwsze drewno, a nie plastik, jak to zazwyczaj bywa w zestawach nagłaśniających przeznaczonych do PC. Prócz samego sprzętu w opakowaniu znajdziemy również kabel do podłączenia głośników oraz miedziany przewód do połączenia ze sobą kolumienek. Jedyne, do czego można się przyczepić, to brak pilota do wygodniejszej obsługi.

Specyfikacja techniczna:

Wzmacniacz:

  • Moc wyjściowa: 40W
  • Dwie kolumny o mocy 22W RMS każda
  • Separacja: >50dB
  • Odstęp sygnału od szumu: >75dB
  • Zakres częstotliwości: 40Hz – 28kHz
  • Czułość wejścia: 410mV

Głośniki:

  • Wysokie tony: 1’’ tweeter
    20W 6 ohm
  • Niskie tony: 5.25’’ woofer
    25W 4 ohm
  • Zakres częstotliwości: 70Hz – 20kHz

Testy odsłuchowe:

Wszystkie testy zostały wykonane przy użyciu komputera o następującej konfiguracji:

  • Creative SB Audigy 2 ZS Gold (próbkowanie 96kHz)
  • Intel Core 2 Duo E6550
  • 1GB RAM DDR2 667Mhz
  • Asus 450W
  • Windows XP Professional

Do odtwarzania muzyki został użyty program Media Monkey, a za odtwarzacz filmów posłużył GOMPlayer. Wszystkie pliki muzyczne były w formacie .flac.

Muzyka

1.    Muzyka elektroniczna

Niskie tony brzmią tak jak powinny – zarówno w nowszych utworach, jak też w kawałkach „happy hardcore” z lat 90-tych. Mocniejsze uderzenia przechodzą po całym ciele lecz nie są ogłuszające – jest to niewątpliwa zaleta. Mimo mocnego podbicia basów, cała reszta brzmi równie dobrze. Niektóre utwory, ze względu na odsłuch pełnego spektrum dźwięków, zyskały drugie życie.

2.    Hip-hop

Dynamika utworów zaliczanych do tzw. „czarnego brzmienia” jest bardzo podobna do muzyki elektronicznej. Również tutaj duże znaczenie mają niskie tony – każdy, kto kiedykolwiek usłyszał kawałek „Nerve calmer” Ying-yang Twins wie o czym piszę. Na pochwałę zasługuje to, że wokal jest niesamowicie ostry i nawet w wypadku artysty z wadą wymowy można bez problemu usłyszeć każde słowo.

3.    Industrial

Ciężkie brzmienie w połączeniu ze wstawkami gitarowymi miażdży bębenki i wdziera się bezpośrednio do głowy. Miałem do czynienia już z wieloma głośnikami, w tym z kultowymi kolumnami Unitra/Diora lecz takich odczuć nie udało mi się jeszcze doświadczyć. Całość można podsumować jednym słowem – cudo!

4.    Ambient/Indie

Po mocnych uderzeniach postanowiłem trochę ochłonąć i dać się ponieść muzyce prosto z Buddha Bar. Zdaje się, że nie ma gatunku muzyki, który by sprawił jakiekolwiek problemy tym głośnikom. Podczas odsłuchu dźwięk otula z każdej strony i pozwala na relaks. Po Buddha Bar przyszła kolej na Sia – zarówno nagrania studyjne, jak też koncertowe powodują, że przez całe ciało przechodzi dreszcz, gdy wokalistka wchodzi na wyższe tony.

5.    Muzyka klasyczna

Brzmienie jest wręcz cudowne. Gdy zamkniemy oczy mamy wrażenie, że znajdujemy się w Carnegie Hall na prawdziwym koncercie.

6.    Jazz/Nu-jazz

Ten bardzo wymagający gatunek muzyki nie sprawił żadnych problemów Solo 15. Zarówno niskie, jak i średnie oraz wysokie tony brzmią czysto.

Film

Filmy akcji, przyrodnicze, dokumentalne, czy komedie – dla głośników Microlab nie ma to żadnej różnicy. Możecie być pewni, że usłyszycie każdy, nawet najcichszy dźwięk. Standardowe zestawy głośnikowe mogą się schować – już dawno nie słyszałem tak dobrze oddanych eksplozji i wystrzałów.

Gry

Głośniki postanowiłem przetestować w kilku ulubionych gatunkach gier. Za przedstawiciela RPG posłużył stary, ale wciąż jary Baldur’s Gate 2. Muzyka, która posłużyła za podkład w tej produkcji buduje cudowne tło dla wydarzeń odbywających się na ekranie. Dialogi, w tym kultowa kwestia Piotra Fronczewskiego przy zmianie lokacji, powodują, że w niektórych momentach ziemia drży od niskich głosów aktorów.

Następnie przyszedł czas na przetestowanie FPSów, których przedstawicielem był Crysis. Wybuchy, wystrzały, okrzyki – wszystko to brzmiało tak realistycznie, że instynktownie uchylałem się przed odłamkami i latającymi pociskami.

Samochodówki, których to przedstawicielem był Test Drive, na głośnikach Microlab brzmią cudownie. Odgłosy silnika „wkręcanego” na wysokie obroty powodują natychmiastowy przyrost adrenaliny – aż chce się szybko jeździć.

Ogólne wrażenia

Niskie tony:

Brzmią wyjątkowo dobrze i naturalnie. Utwory zyskują całkowicie nowe oblicze, ponieważ dźwięki, które nie były słyszalne przy używanym przeze mnie wcześniej sprzęcie. Tam gdzie dźwięki mają być ciepłe, delikatnie otulają i pozwalają się zrelaksować, a gdy mają uderzyć, to Solo 15 powoduje małe trzęsienie ziemii.

Średnie tony:

Wyjątkowo czyste i wyraźnie. Nie ma mowy o zniekształceniu.

Wysokie tony:

Syczenie nie wchodzi przy tych głośnikach w grę. Soprany brzmią dokładnie tak jak powinny.

 

Podsumowanie:

Muszę przyznać, że Solo 15 zrobiły na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Nie spodziewałem się, że sprzęt o takich rozmiarach jest w stanie wprawić wszystkie meble w pokoju w drżenie, a sąsiadów przyprawić o ból głowy (na szczęście dla nich - tylko na czas testów). Głośniki te są idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają dużej ilości miejsca w pokoju lecz oczekują dźwięku wysokiej jakości. W swoim przedziale cenowym nie mają sobie równych – zdecydowanie zasługują na najwyższą ocenę.

Plusy:

+jakość dźwięku

+moc

+możliwość podłączenia dwóch źródeł dźwięku

+gabaryty

Minusy:

-brak wyjścia słuchawkowego

-brak pilota

 

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Widzę, że pojawia się coraz więcej testów głosników tej firmy. Mam nadzieję, że w końcu zorientuja się i otworzą tu oddział albo stworzą sieć - chcę je kupic po normalnej cenie w sklepie audio na rogu, a nie tylko w mało znanym sklepie internetowym
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      "Możecie być pewni, że usłyszycie każdy, nawet najcichszy dźwięk. (...) już dawno nie słyszałem tak dobrze oddanych eksplozji i wystrzałów."
      racja- ciche dźwięki ;D
      A tak na serio super recka! na 5+
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        słyszałam dużo dobrego o tych głośnikach, ciekawe kiedy w końcu pojawią się w Polsce.
        swoją drogą zainteresował mnie fakt, że ciągle jesteś w pierwszej dziesiątce najbardziej aktywnych użytkowników a nie jesteś użytkownikiem zaawansowanym. widziałam kilku delikwentów z zerową ilością punktów ale za to ze statutem zaawansowanego. uznaniowy system przyznawania statutu jet co najmniej podejrzany w tym wypadku...
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Ja mam pytania do Autora.

          Gdzie znalazłeś te Solo15, skoro nie ma go jeszcze w sklepach internetowych i na allegro?

          Czy masz możliwość przetestowania topowych modeli tej firmy np. H-600D [5.1], PURE 100, PURE 10 [2.0]??