Myszki

Polowanie na myszki: Creative Fatal1ty 1010

Michał Szukała | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Gryzoń został stworzony przez firmę Creative we współpracy z Johnathanem Wendlem (pseudonim FATAL1TY), jednym z najlepszych zawodowych graczy na świecie. Fatal1ty 1010 ma interesujący system zmiany ci

technologia
optyczna
HD-Optix
komunikacja
przewodowa
tech. komunikacji
-
rozdzielczość
1600 dpi
próbkowanie
5.8 MP/s
profil
ergonomiczny
dla praworęcznych
ilość przycisków
6
interfejs
USB

Gryzoń został stworzony przez firmę Creative we współpracy z Johnathanem Wendlem (pseudonim FATAL1TY), jednym z najlepszych zawodowych graczy na świecie. Nie ma się więc co dziwić, iż bohaterem tej recenzji jest rasowa mysz zaprojektowana przede na potrzeby elektronicznej rozrywki.

Czarna obudowa, wykonana z porządnego tworzywa. Tylna część myszy to błyszczący, ale twardy plastik, który nie pobrudzi się zbyt łatwo. Dwa główne przyciski wykonane z lekko chropowatego, ale wciąż miłego w dotyku tworzywa. Palce będą pewnie trzymały się myszy i nie omskną się w 'ogniu walki'. Na kciuk oraz mały palec przewidziano miejsce po bokach, które pokrywa gładki plastik, bardzo przyjemny w dotyku i przypominający trochę gumę.

W myszce tak łatwo nie zabraknie przycisków - jest ich aż sześć. Wszystkie znajdują się dokładnie na swoich miejscach i mają idealnie dopasowaną twardość. Zacznijmy od dwóch głównych - działają tak, jak powinny. Nie są za twarde, ale też nie da się ich wcisnąć przypadkowo. O ile palec wskazujący i środkowy spoczywają na lewym i prawym przycisku, o tyle dla serdecznego przygotowano dodatkowy na górnej powierzchni myszy. Umieszczono go w bardzo dobrym miejscu, odpowiednio daleko od prawego, dla dodatkowego odróżnienia został też wykonany z innego materiału.

Po lewej stronie znajduje się podświetlane na biało logo FATAL1TY - jak pisze producent na pudełku - "po to, żeby inni wiedzieli, z kim mają do czynienia".

Czwarty przycisk na lewym boku poniżej połowy wysokości - na nasz gust mógłby być umieszczony odrobinę wyżej. Jest niewielki i wciska się dość miękko, dzięki czemu dobrze sprawdzi się jako przycisk dodatkowy w grze.
Piąty znajduje się pod rolką i jest dla odmiany twardszy i trudniejszy do wciśnięcia od pozostałych - jednak nie bez powodu, bo służy on do dynamicznej zmiany czułości układu optycznego i w założeniu nie ma być przesadnie często wykorzystywany.

Wybrane ustawienie sygnalizowane jest podświetleniem: zielone dla 400 DPI, żółte dla 800 i czerwone dla najwyższej, wynoszącej 1600 DPI. Emitowane światło jest przyciemnione, dzięki czemu nie będzie niepotrzebnie rozpraszać.

Ostatni przycisk to naturalnie rolka. Obraca się ona bardzo miękko i precyzyjnie, dzięki czemu nie ma tutaj sytuacji, w której 'kliknie' więcej razy, niż byśmy tego oczekiwali. Jej dodatkową zaletą jest fakt, że łatwo i bez oporów wciska się, co nie jest często spotykane w większości innych myszy.

W FATAL1TY 1010 zintegrowano układ optyczny HD-Optix, charakteryzujący się przesyłaniem 5.8 Megapikseli na sekundę za pośrednictwem 16-bitowej szyny danych. Biorąc gryzonia do ręki, stwierdzamy, że rzeczywiście optyka sprawuje się tutaj bardzo dobrze i nie ma żadnych problemów z precyzją. Działa poprawnie na szerokiej gamie powierzchni, nie gubi się i nie cierpi na przypadłość zwaną efektem akceleracji wstecznej.

Cóż, tutaj musimy trochę przystopować z pochwałami, ponieważ urządzenie nie jest pozbawione wad. Jedną z nich jest w naszej ocenie jego zbyt mała wielkość. Może osobom z małymi dłońmi mysz Creative przypadnie do gustu w stu procentach, ale dla nas była trochę niewygodna. Fakt, że podczas dynamicznej gry nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek dla dłoni, ale z drugiej strony większy gryzoń mógłby przełożyć się na mniejsze zmęczenie w trakcie długiej rozgrywki.