Monitory

17" LG 1770H - SF

charakterystyka
 
typ matrycy
17" TN
0,264 mm
powłoka ekranu
matowa
 
rozdzielczość
1280x1024
 
czas reakcji
4 ms GtG
realne 8-12ms
Jasność / Kontrast
300 cd/m2 ; 1600:1
 
paleta barw
16.2 mln
 
Kąty widzialności
160°/160°
poziom / pion
 
wyjścia/wejścia
D-Sub, DVI
 
inne cechy
f-Engine
 
wyposażenie
instrukcja, kabel D-Sub. kabel DVI
 
     
ergonomia
   
regulacja wysokości
regulacja nachylenia
Pivot
obrót w poziomie
TAK: 0 - 8 cm
TAK: 10° przód, 90° tył
NIE
NIE
 
możliwość zawieszenia
TAK
 
zasilacz
zewnętrzny
 
szerokość ramki
boki 1.5cm, góra 1,5cm, dół 2 cm
 
spełniane normy
ISO 13406-2 klasa II
TCO03
 
inne przydatne
   
     
warunki gwarancyjne
36 miesięcy
opakowanie
kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia

Wygląd i ergonomia

ekran opuszczony do 'poziomu 0'
tylko 2 cm grubości
złożony, do zawieszenia na ścianie

Wrażenia z użytkowania

Po pierwsze, zasilacz jest zewnętrzny, a nie wbudowany, jak podaje w specyfikacji na swojej polskiej stronie firma LG. Niby drobna różnica. Można znaleźć tyle samo minusów, co zalet, więc nie będziemy tutaj wnikać, które rozwiązanie jest lepsze. Z całą pewnością monitor nie mógłby by być taki smukły, gdyby zasilacz miał wbudowany. A 1770 jest bardzo 'płaski' i jednocześnie zgrabny - zaledwie 2cm grubości. Ramka wokół matrycy sprawia wrażenie cieńszej niż jest w rzeczywistości. Optycznie wygląda to na 1cm, podczas gdy razem ze ścięciem i rowkiem ma 1.5 cm.

Tył monitora jest skromny i jednocześnie w miarę elegancki. Jest to z jednej strony zasługa dobrej jakości tworzywa - matowe, bardzo delikatne, bez ziarnistości typowej czasami dla odlewanych z tworzywa obudów i do tego lekko wypukłe, dzięki czemu nie ma atrybutów bezkształtnej prostokątnej bryły.

Także wejść VGA i zasilania, które umieszczono w podstawce monitora, a nie jak zwykle na tylnej ściance. To właśnie jedna z pośrednich zalet zewnętrznego zasilacza. Podobne rozwiązanie testowaliśmy już dwa razy w panelu Samsunga 193.

Kable wychodzące z podstawki to idealne rozwiązanie w przypadku gdy tył monitora wystawiony jest na widok, a my cenimy sobie ponad wszystko estetykę. Jeśli mamy biurko, w którym zrobione są specjalne otwory na kable, to LG 1770 będzie na nim wyglądać wręcz idealnie.

Podstawka pełni też rolę elementu montażowego na ścianie - rozwiązanie ponownie identyczne jak w testowanym już przez nas Samsungu. Panel odchyla się do tyłu o 90°, a ponadto specjalny mechanizm może go zablokować, aby był ustawiony równolegle do płaszczyzny ściany. Podstawka jest bardzo solidna, gwinty na śruby metalowe, a sam monitor waży zaledwie 4.3 kg. Nie ma więc obawy, że po przymocowaniu do ściany mogłaby by nas spotkać przykra niespodzianka.

Dzięki dwóm przegubom ramienia, na którym zamocowany jest panel, można go obniżyć do poziomu biurka, lub podnieść maksymalnie na 8 cm. To również daje szerokie pole do wykorzystania tego monitora, zwłaszcza 'wysokość 0' wygląda bardzo efektownie.

Dużą zaletą LG 1770 jest możliwość regulacji i kalibracji monitora całkowicie z poziomu Windows. Ma on też oczywiście klasyczne, całkiem wygodne OSD, na wypadek gdyby miał być używany z czymś innym niż MS Windows. Jednak gdy zainstalujemy 'forte Manager', OSD jest blokowane i wszystkie przyciski OSD przestają działać - na ekranie zobaczmy odpowiedni komunikat.

Od tej chwili wszystko możemy zrobić poprzez estetyczny, wygodny i przejrzysty interfejs. Kalibracja monitora, regulacja jasności, kontrastu, temperatury kolorów, nasycenia, ostrości itd.

Temperaturę kolorów możemy regulować przez zdefiniowane ustawienia: 5700K, 6500K, 7500, 8200 i 9300 - całkiem sporo jak na taki monitorek - lub ręcznie każdy kolor R.G.B. Jeśli nie jesteśmy pewni poprawności kolorów, możemy skorzystać ze zintegrowanego modułu do ich kalibracji.

Jedną z największych zalet tego rozwiązania jest możliwość stworzenia, zapisania i szybkiego uruchamiania dowolnego profilu. Nie musimy liczyć na gotowe profile stworzone przez producenta, sami możemy stworzyć sobie odpowiednie do oglądania filmów, pracy, czytania tekstu, w dzień lub w nocy, itp.

Kolejną, bardzo ciekawą funkcją, znaną nam już z poprzednich modeli LG, jest 'f-Engine'. Ma ona zmieniać atrybuty obrazu - jasność/kontrast/nasycenie - na całym ekranie lub tylko w miejscu wyświetlania wybranego okienka. Klikamy na ikonkę systray, potem na wybrane okienko, a powierzchnia matrycy na której się ono znajduje świeci jaśniej, niż pozostała część ekranu. Sprawdza się to doskonale np: przy oglądaniu filmów w trybie okienkowym. W końcu matryca nie musi świecić na całej powierzchni 17" z luminancją 300cd/m2, gdy oglądamy filmik w okienku zaledwie 20x10 cm.
Ale nie działa to idealnie tylko na wskazaną powierzchnie. Włączając 'f-Engine' widać wyraźnie, jak lekko rozjaśnia się reszta matrycy.

O ile do filmów tryb 'Movie' w f-Engine nadaje się świetnie, to 'Text' jest jakimś kompletnym nieporozumieniem. Chyba, że w zamyśle inżynierów miał służyć do czytania tekstu pod gołym niebem w bardzo słoneczny dzień. Nie polecamy tego trybu.

Do gier najlepiej zdefiniować sobie własne ustawienia pod pozycją 'User'. Funkcje ACE (klarowność obrazu) i RCM (ostrość kolorów), początkowo dają świetne efekty - obraz jest przesadnie ostry, głęboki i soczysty. Tu faktycznie kontrast może dochodzić nawet do 1600:1. Ale po jakim czasie daje się zauważyć, że paleta kolorów jest mocno okrojona. No i dłuższe giercowanie przy takim kontraście nie jest też przyjemne dla oczu.
Do zwykłej pracy - przeglądania internetu, czytania etc., najlepiej wyłączać f-Engine - tryb 'Normal'.

Przez 'forteManager' możemy też w sekcji 'Options' wyłączyć niebieską diodę Power. Bardzo przydatna funkcja dla nocnych marków.

Swoją jakością obrazu LG sprawił nam dużą niespodziankę. Jak na matrycę TN, nasycenie kolorów, głębia czerni i czystość bieli są bardzo dobre. Fabrycznie jasność ustawiona jest na 100% i matryca daje deklarowaną luminancje 300 cd/m2. Krzywa kolorów względnie poprawna, tylko kolory ździebko za ciepłe - 6200K.

Testy kolorymetryczne. Ustawienia fabryczne:
jasność: 100%, kontrast: 50%, kolory: 6500K

Po zmniejszeniu jasności do 50% otrzymujemy ergonomiczną dla oczu luminancje ~140 cd/m i znacznie lepszą temperaturę kolorów - 6700K. Kolory nadal są żywe i głębokie. Obraz jest naprawdę bardzo ładny.

Testy kolorymetryczne. Ustawienia ręczne:
jasność: 50%, kontrast: 50%, kolory: 6500K.

Matryca jest względnie równo podświetlona. Oczywiście nie jest to żadna rewelacja, ale różnice do 15% w stosunku do środka ekranu to standard w panelach typu TN. Jak już mieliśmy okazję przekonać się, przy obecnej technologii tylko w drogich matrycach IPS lub MVA/PVA, różnice są mniejsze niż 10%. W tym wypadku bardziej dokuczliwym mankamentem matryc TN są stosunkowo słabe kąty widzenia w pionie. Gdy odchylimy ekran o 10-15° do tyłu, górna część matrycy będzie nieco ciemniejsza niż jej dół. Dla przykładu, nasza benchmarkowa górna belka będzie miała dużo głębszą czerń przy górnej krawędzi monitora, niż na dolnej. A jeśli popatrzmy na ekran pod kątem większym niż 20°, górny pasek będzie jednolicie czarny, bez cieniowania.

Równomierność podświetlenia
ustawienie ręczne, jasność: 50%, kontrast: 50%, kolory: 6500K.

rezultaty pomiaru jasności matrycy


W trybie 'Normalnym' szybkość matrycy nie zrobiła na nas szczególnego wrażenia. Kilka testów, między innymi 'Pan wyścigóweczka' pokazuje nam smużenie przy tempie równym 8, co stawia LG 1770 na równi z innymi panelami o czasie reakcji na poziomie 12-16ms. Jednak gdy włączymy tryb f-Engine 'Movie', smużenie faktycznie staje się mniejsze. Pojawia się dopiero przy tempie 10-11.

Sztuczka ta nie polega jednak na przyspieszeniu reakcji matrycy, ale znacznym obcięciu palety kolorów. W ten sposób po prostu nie widzimy tego smużenia, bo matryca przy tak wysokim kontraście nie wyświetla na ekranie tych 'lekkich' odcieni. To właśnie producenci matryc (nie monitorów), nazywają czasem reakcji GtG - GreytoGrey. No a testowany LG przy tak wysokim kontraście - 1600:1, może obciąć tę paletę dość mocno, chwaląc się w ten sposób czasem reakcji 4ms GtG.

Świetnym przykładem na to jest pewna sekwencja, którą znaleźliśmy w filmie 'O Brother, Where Art Thou?', gdy na ekranie widać pływające pod wodą przedmioty - między innymi puszki z pastą. Jeśli oglądniemy to w trybie 'Normal', lekkie smużenie miejscami może być dostrzegalne, ale kolor wody będzie jednolity, a przejścia pomiędzy odcieniami łagodne. Gdy włączymy F-Engine - czyli bardzo jasny i kontrastowy obraz, smużenia co prawda nie ma w ogóle, ale przejścia pomiędzy odcieniami są już tragiczne.

To jest właśnie ta sztuczka z czasem reakcji matrycy, na którą 'łapie się' większość nieświadomych klientów. Powtórzymy więc jeszcze raz: podawany przez producentów czas reakcji matrycy poniżej 10-12ms, z reguły ma znaczenie wyłącznie marketingowe. To co najmniej jak informacja, że samochód z 2 litrowym silnikiem spali minimalnie 4 litry na 100km. Jasne że to wykonalne, pod warunkiem, że pomiarów spalania dokonamy częściowo jadąc z górki.

Podsumowanie

Podoba nam się LG 1770. Mimo, że czas reakcji matrycy i kąty widzenia nie są dokładnie takie jak w specyfikacji podawanej przez producenta - marketing, jeszcze raz marketing... to monitor jest bardzo udanym produktem, w porównaniu do innych paneli 17" z tym typem matrycy. Estetyczny wygląd, elegancka i smukła sylwetka, dobra ergonomia, porządne materiały z których jest wykonany... aż chciałoby się o tym monitorze powiedzieć ONA ;)

Pełne sterowanie z poziomu Windows, funkcje kalibracji kolorów i jasności. Możliwość stworzenia nieograniczonej liczby profili. Dobra jakość obrazu - jasność, kontrast, nasycenie kolorów. Poprawna krzywa kolorów i temperatura barw.

Mamy wrażenie, że ten model będzie droższy niż przeciętnej jakości 19 calowy monitor z matrycą TN. Ale w tym wypadku wyższa cena będzie całkowicie uzasadniona, bo idzie w parze z solidną jakością.

Ocena Parametrów:
jasność: 4/5
kontrast:
5/5
kolory: 4/5
równomierność: 4/5
kąty:
3/5
szybkość: 4/5
menu: 5/5
Podsumowanie
zastosowanie monitora
do pracy, do gier, do oglądania filmów
Jakość wykonania
dobra
parametry
dobre
jakość obrazu
dobra
ergonomia
super
Ogólnie
(w tym cena/możliwości)
dobrze
 

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!