Zasilacze

Topower 420W NF Titanium

Topower 420W NF
Moc (W)
420
PFC
Aktywne
Prąd dla +3.3v (A)
28
Prąd dla +5v (A)
42
Prąd dla -5v (A)
0,8
Prąd dla +12v (A)
22
Prąd dla -12v (A)
1,0
Prąd dla +5v SB (A)
2,5
Liczba wentylatorów
1
Średnica wentylatorów (cm)
8
Regulacje obrotów wentylatorów
tak
Monitoring obrotów wentylatorów
nie
Ilość wtyczek molex 12v
10 + 2 SATA
+ 1 PCIE
Ilość wtyczek FDD
2
Długość przewodu ATX (cm)
43
Maksymalna długość przewodów molex 12v (cm)
90 i 75 SATA
Długość przewodów FDD (cm)
90
Wyposażenie dodatkowe
Kabel sieciowy, opaski zaciskowe na kable

Nasz opis zasilacza zaczynamy jak zawsze od budowy i okablowania. Tutaj Topower 420W NF ma się czym pochwalić, wszystko jest niemal takie, jak być powinno.
Samo wykonanie stoi na dobrym poziomie, może wykończenie krawędzi blach mogłoby być nieco lepsze, ale generalnie elementy są dopasowane i dobrze umocowane. Wyróżnia się dodatkowa "klatka" z tyłu zasilacza, chroniąca zewnętrzny radiator.

Oprócz radiatora na tylnej ściance mieści się przycisk wymuszonego włączenia wentylatora chłodzącego, co sygnalizowane jest zapaleniem diody informacyjnej, jest też oczywiście gniazdko 220V i włącznik główny zasilania.
Po przeciwnej stronie umieszczony jest jedyny wentylator o średnicy 8 centymetrów, który włącza się automatycznie, kiedy obciążenie zasilacza przekroczy próg 55% - jak to podaje producent. W naszych testach było nieco inaczej, o czym napiszemy poniżej.
Od dołu widać podłużne, prostokątne otwory wentylacyjne, które poprawiają chłodzenie wnętrza zasilacza.

Okablowanie modelu 420W NF mogłoby być przykładem dla wszystkich producentów. Duża ilość wtyczek molex (9 na trzech wiązkach), dwie wtyczki SATA oraz dwie FDD to powszechny standard, ale to nie wszystko. Mamy jeszcze dodatkową, specjalnie chronioną filtrem REMIC wtyczkę molex do zasilania wrażliwych na zakłócenia podzespołów, czyli HDD i karty graficznej oraz identycznie chronioną wtyczkę PCI-Express. Filtr REMIC według producenta ma eliminować zakłócenia generowane przez karty graficzne i dyski twarde oraz dodatkowo stabilizować napięcie do nich podawane.

Oprócz tego do 20-pinowej wtyczki głównej ATX możemy przypiąć dodatkowe 4 piny i uzyskać w ten sposób wtyczke 24-pinową zgodną ze standardem ATX 2.0 i wyższymi. Spodobało nam się takie rozwiązanie - użytkownik nie musi kupować dodatkowych niewygodnych przejściówek, zasilacz staje się w większym stopniu uniwersalny.
Kwadratowa, 4-pinowa wtyczka ATX12V ma również możliwość dołączenia drugiej, identycznej wtyczki, w efekcie powstaje wtyczka +12V do płyt serwerowych.

Wszystkie złącza są pozłacane, co dodatkowo poprawia przewodność na stykach, a grubsze wiązki ściśnięto siatkowym oplotem.

Teraz troszkę pomarudzimy - do czego można się przyczepić w tak idealnym zdawałoby się okablowaniu? No cóż, nie podoba nam się zlekceważenie dysków SATA, które są obecnie standardem znacznie chętniej kupowanym, niż starszy ATA100. Dwie wtyczki SATA na jednej, krótkiej wiązce to stanowczo za mało. Dzisiejsze chipsety umożliwiają łatwe tworzenie macieży dyskowych SATA, a przy niskich cenach dysków na pewno niejeden użytkownik skusi się na macież złożoną z dwóch lub czterech HDD. Nawet przy dwóch dyskach w średniej obudowie powstanie problem niedostatecznej długości kabli, bo przecież dyski umieszczane są zazwyczaj na dole obudowy, czyli ratują nas niestety tylko przejściówki...

Po rozkręceniu obudowy widzimy coś, co cieszy nasze oczy - wielkie, rozbudowane radiatory pozwalają mieć uzasadnioną nadzieję na utrzymywanie niskiej temperatury pracy zasilacza nawet pod dużym obciążeniem.



Oprócz dwóch wewnętrznych radiatorów mamy też trzeci, zewnętrzny, który przykręcony jest do góry i czoła większego wentylatora wewnętrznego i odprowadza ciepło poza obudowę zasilacza.
Elektronika zapewnia kompletne zabezpieczenie przed różnymi anomaliami zasilania:

  • OVP- zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem
  • OCP- zabezpieczenie przed zbyt wysokim prądem
  • SCP- zabezpieczenie przeciwzwarciowe
  • OLP- zabezpieczenie przeciążeniowe
  • OTP- zabezpieczenie termiczne
  • VSP- dodatkowa stabilizacja napięcia

Ponadto producent zastosował Scan-Disk-Free Protection, czyli zabezpieczenie dysków twardych przed spadkami napięcia i uszkodzeniami tym spowodowanymi, a tytanowa powłoka na obudowie zasilacza ma zmniejszać zakłócenia spowodowane promieniowaniem elektromagnetycznym.

Producent podaje, że wentylator zasilacza uruchamia się automatycznie, kiedy obciążenie wzrośnie powyżej 55% obciążenia maksymalnego, oczywiście sprawdziliśmy to w czasie testów. Okazało się, że nawet maksymalnie obciążony zasilacz nie włączał wentylatora, ba - po przeciążeniu (włączyliśmy prawie 600-watowe obciążenie!) zasilacz po prostu się wyłączył, zadziałał układ przeciwprzeciążeniowy, a wentylator ani drgnął. Fakt, że wewnątrz obudowy zauważyliśmy termistory, pozwala przypuszczać, że wentylator zasilacza sterowany jest raczej temperaturą, a nie obciążeniem. Jak to się sprawuje w praktyce?
W czasie pracy pod Windows wentylator zasilacza pozostaje nieruchomy, a zasilacz jest bezgłośny - marzenie dla każdego lubiącego cichy sprzęt.
W normalnie pracującym, niepodkręconym komputerze (P4 2.4 GHz, 1 GB RAM, GF FX 6600 GT) nie udało nam zmusić zasilacza do wystartowania wentylatora, być może za sprawą obszernej, dobrze wentylowanej obudowy oraz stosunkowo niskiej temperatury pokojowej.
Wymuszone włączenie wentylatora przyciskiem powoduje, że robi się głośno, o wiele za głośno, szum wiatraka daje się mocno we znaki przyzwyczajonemu do ciszy użytkownikowi.

Pora na najważniejszą część opisu, czyli testy napięć - bo nawet najlepiej zbudowany i najcichszy zasilacz nadawałby się na złom mając niestabilne napięcia. Na szczęście i tutaj Topower nas nie zawodzi - świetnie radzi sobie z dużymi, bliskimi maksymalnych obciążeniami, wystarczy spojrzeć na tabelki z wynikami testów.

Z pewnością cena modelu 420W NF nie jest najniższa - 415 złotych to sporo... ale czy jakikolwiek inny model ma takie możliwości? W pełni pasywne zasilacze podobnej mocy są dwukrotnie droższe, kupując 420W NF otrzymujemy ciszę, nowoczesność oraz świetną jakość zarówno wykonania, jak i utrzymywanych parametrów.

Zobacz testy zasilaczy.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!