Obudowy

Funkcjonalność. Ergonomia. Pilot

Na fotce poniżej widać dokładnie, jaki wpływ na chłodzenie CPU i zasilacza mają te boczne okienka. Projektanci zrezygnowali z klasycznego układu ATX. Miejsce na zasilacz jest teraz niejako 'na dole'. Jeśli więc kupimy zasilacz z jednym dużym wentylatorem i przykręcimy go wiatrakiem w stronę okienka, będzie zasysał chłodne powietrze bezpośrednio z poza obudowy. Jak się zapewne domyślacie, tak chłodzony zasilacz będzie pracować znacznie ciszej, a przecież między innymi o to chodzi w zestawie 'MediaCenter'.

To samo dotyczy coolera CPU. Znajduje się blisko otworu wentylacyjnego i ma stale dopływ 'świeżego' powietrza. Z kolei dwa tylne wiatraczki (w cenie obudowy) wyciągają to, co nagrzeje CPU. Niestety, fabrycznie wiatraki pracują trochę za głośno i jeśli chcemy aby zestaw był bezgłośny, trzeba dodatkowo wyposażyć się w regulatory Zalmana. Można ich też nie podłączać w ogóle, jeśli montujemy procesor, który nie wytwarza wiele ciepła - np: coś w okolicach Semprona / Athlona 64 3000+.

W środku jest miejsce nawet dla czterech dysków twardych, napędu optycznego, i co najważniejsze, wysokiego coolera CPU - jak np: Arctic Cooling Freezer 7. Jak widzicie, gniazdo CPU nie wypada tu pod profilem wzmacniający obudowę. Zresztą da się go odkręcić (ułatwia do montaż DVD), w przeciwieństwie do innych testowanych przez nas obudów, np: Chieftec Maestro.
Poprzeczny metalowy profil i gruba blacha pokrywy obudowy, umożliwiają postawienie na niej kilku innych urządzeń audio.

Od spodu cztery regulowane nóżki, z gumowym rdzeniem zapobiegającym przenoszeniu drgań na meble lub podłogę. Tuż pod przednią krawędzią widać też kartkę na wlot powietrza. To akurat nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie, gdyby obudowa miała stać na podłodze. Trzeba wtedy bardzo dbać o czystość, aby nie zasysały się w te otworki małe paprochy z kurzu.

No i rzecz jasna świetny pilot - bo cóż byłby to za Media Center bez pilota. Wysokiej jakości, naprawdę kawał dobrego sprzętu - żaden tandetny plastik jak w odtwarzaczach Divx za dwie stówki. Bardzo solidny i wygodny.