Akcesoria Mobilne

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce!

z dnia 05-09-2013
Tomasz Duda | Redaktor serwisu benchmark.pl
26 komentarzy Dyskutuj z nami

W środę 4 września Samsung zaprezentował urządzenie, które wzbudzało nie lada entuzjazm jeszcze przed premierą. Co oferuje zegarek Samsung Gear?

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 1

Inteligentny zegarek - to nie blef

Samsung Unpacked 2013 Episode 2 już za nami. Producent zaprezentował kolejną porcję nowości z których każda jest godna uwagi, ale tak naprawdę na ustach większości osób było tylko jedno słowo - zegarek. Na prezentację zawitały tłumy ludzi oczekujących czegoś przełomowego. Pytanie więc czy ich oczekiwania zostały spełnione? Byliśmy na miejscu specjalnie dla Was by sprawdzić co tak naprawdę kryje się pod nazwą Samsung Galaxy Gear.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 2

Gear w pełnej krasie

Zegarek, który jeszcze kilka dni temu był dla większości osób niczym więcej, niż tylko pogłoską nagle się urzeczywistnił. Urządzenie zdecydowanie nie jest tak małe i smukłe jak klasyczny zegarek, ale musimy przyznać, że leży na nadgarstku całkiem przyjemnie.

Podstawowa specyfikacja
Procesor: 800 MHz
Wyświetlacz: 1,63" Super AMOLED (320 x 320)
Aparat: 1,9-megapikselowy aparat z matrycą BSI, autofokusem i funkcją Dźwięk i zdjęcie
Wideo: kodek H.264, format MP4, odtwarzanie i nagrywanie 1280x720 px
Audio: kodek AAC, format M4A, 2 mikrofony (funkcja redukcji szumu), 1 głośnik
Łączność: Bluetooth 4.0 + BLE
Czujniki: akcelerometr, żyroskop
Pamięć masowa: 4GB
Pamięć RAM: 512 MB
Bateria: 315 mAh, Li-ion, ok. 25 godzin pracy
Wymiary: 36,8 x 56,6 x 11,1 mm
Waga: 73,8 g.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 3

Ergonomia

Możliwości regulacji paska są całkiem spore - pasuje zarówno do dużych, jak i małych nadgarstków. Przycisków wiele nie znajdziemy - jeden pełni funkcję przycisku blokady analogicznie jak w smartfonach. Po jego kliknięciu pozostałe czynności wykonujemy w interfejsie. Tutaj czekało nas bardzo miłe zaskoczenie.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 4

Interfejs

Interfejs użytkownika nawiązuje do tego jaki znamy z androidowych smartfonów Samsunga, ale główną ideą w czasie jego projektowania była maksymalna prostota obsługi i przejrzystość. Pomiędzy poszczególnymi funkcjami głównymi poruszamy się wykonując gesty palcem na ekranie w bok, natomiast „głębiej” w menu wchodzimy pojedynczym dotknięciem. Poszczególne ikony są duże i łatwo jest w nie trafić palcem. Interfejs działa bardzo płynnie.

Wśród standardowych aplikacji znajdziemy m.in.: MyFitnessPal - kontroluje sposób odżywiania i przebieg treningu, pomagając utrzymać formę i osiągnąć założone cele treningowe. Pocket - pozwala zachować treści znalezione w Internecie do późniejszego przeczytania na dowolnym urządzeniu. Możliwe jest także głosowe odtworzenie zapisanego tekstu przez urządzenie GALAXY Gear. RunKeeper to kieszonkowy osobisty trener dla biegaczy. Triplt firmy Concur pozwala w jednym miejscu zaplanować całą podróż. Vivino Wine Scanner pozwala błyskawicznie zebrać komplet niezbędnych informacji na temat wina – wystarczy zrobić zdjęcie

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 5

Mówimy do nadgarstka

Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało prawda jest taka, że do zegarka Samsung Gear możemy mówić. Nie będzie to jednak monolog - urządzenie może pełnić funkcję przekaźnika rozmów telefonicznych. Oczywiście nie zastąpi w pełni smartfona, bo nie ma własnego slotu dla kart SIM, ale bez problemu połączy się ze smartfonem umożliwiając prowadzenie pogaduszek głosowych i tekstowych. Mikrofony wbudowane są w zegarek, a głośnik w pasek. Baterię ładujemy przez specjalne styki wprost ze stacji dokującej.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 6

Zrobi zdjęcie, nagra film

W pasek wbudowano również aparat o rozdzielczości 1,9 Mpx, który potrafi nagrać filmy 720p. Szału nie ma, ale... to w końcu zegarek, a nie smartfon, ani kamera cyfrowa.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 7

Zarządzanie z poziomu smartfona

Zegarek można oczywiście obsługiwać bezpośrednio, ale jeśli zechcemy pobawić się opcjami zaawansowanymi powinniśmy sięgnąć po smartfona i uruchomić na nim aplikację Gear Manager. Idealnym partnerem dla zegarka będzie Samsung Galaxy Note 3, czyli najnowszy smartfon, który miał premierę tego samego wieczoru.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 8

Styl w wielu kolorach

Zegarek dostępny będzie w kilku kolorach - od stonowanych, aż do krzykliwych.

Samsung Galaxy Gear - mieliśmy go na ręce! | zdjecie 9

Cena

Polska cena jest jeszcze nieznana, ale przybliżyć możemy ją przez podanie orientacyjnej ceny w dolarach - 299. Wynika z tego, że w teorii za Gear-a zapłacimy poniżej 1000 zł. To dużo czy mało? Jakie są Wasze pierwsze wrażenia po prezentacji tego ciekawego gadżetu?

marketplace

Komentarze

26
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Hmmm. Już wiem: świnka morska. To coś jest jak świnka morska. Ani to świnka, ani morska. Ani zegarek, ani - no właśnie - co? W normalnym zegarku bateria za góra kilkanaście zł wystarcza na 2-5 lat. A tu? No i cena, równa praktycznie cenie telefonu za coś, co samo nie będzie oferować pełni swoich funkcji, tylko musi być w tandemie ze smyrofonem, żeby właściwie dublować jego funkcje. I to te najbardziej bzdurne - jakieś abstrakcyjne wyliczanki kalorii które nijak się nie sprawdzają, bo wg jakichś tam tabel użytkownik akurat nie jest "typowym spalaczem kalorii", przewodniki po najbardziej wydumanych winach, rezerwacje w milionach hoteli których nigdy nie zobaczę na oczy, pewnie obowiązkowo wszystkie facetube'y i youbook'i żeby koniecznie ogłosić światu że właśnie się robi kupę i strzelić sobie fotkę przy spłuczce a najlepiej filmik. Ale sporo ludzi pewnie to kupi. Sorry, ale tak ja to widzę. A jeżeli ktoś znajdzie jakieś dobre, sensowne i rewolucyjne zastosowanie tego czegoś, to ok, chwała mu niech będzie, choć nie wiem czy Samsung wtedy podchwyci pomysł czy ... zapłaci mu za milczenie.
    Co do zegarka - jakieś 6 lat temu zgubiłem i od tej pory nie mam. Bo i zresztą po co? W telefonie jest zegarek, jak siedzę w pracy przy kompie, to zegarek mam przed nosem, w domu praktycznie wszędzie też zegarki: kuchenka, dekoder kablówki, odtwarzacz dvd, komp, telefon żony, itp. Gdzie się nie obrócę tam ekranik z aktualnym czasem. Tylko dziecku kupię i to analogowy, żeby się odczytywania wskazówek nauczyło.
    16
  • avatar
    Co do ceny to autor chyba nie czytał sam siebie... Skoro zegarek ma kosztować $299 za granicą to logicznym jest, że w Polszcze jego cena osiągnie ok. 1800-2000zł. Szlag mnie trafia jak patrzę na ceny za granicą i w Polszcze. U nas każdy sprzęt jest od 50 do 140% droższy. Prosty przykład: Nexus 4 kosztuje $199, a w PL 1400-1600zł... U nas są cła, vaty, sraty i cena leci w kosmos. Polaczki muszą tyrać miesiącami (140-160h pracy), aby pozwolić sobie na taki gadżet. Zaś za granicą można go kupić po ok. 20-30h pracy. Ot i Polska rzeczywistość elektroniczna. A na koniec wisienka na torcie: W Polsce było wielu chętnych do wytwarzania własnej elektroniki, ale takich trzeba zgnoić i opodatkować. Po przecież Polskie to pewnie do bani jest. A mało które Polskie miasto chce zainwestować w Polskiego przedsiębiorcę. Wiem coś o tym, bo taki przedsiębiorca został skutecznie zniechęcony w moim małym mieście (ok. ~50k ludności) i przeniósł się pod Warszawę.
  • avatar
    25 godzin pracy na 1 ładowaniu. Przestałem czytać
  • avatar
    Takie urządzenie powinno trzymać na jednym ładowaniu przynajmniej tydzień.
  • avatar
    No i dochodzi następne bezsensowne urządzenie, które trzeba codziennie ładować - przesada z tym ładowaniem wszystkiego. W końcu ktoś by wymyślił jakieś nowe źródło zasilania tego wszystkiego a nie same gadżety.
  • avatar
    jak dla mnie - kobiety ciekawy gadżet :)) schludny wygląd.
  • avatar
    Hoho, amoled, ciekawe jak ludzie mają na tym zegarku odczytać godzinę w słoneczne dni...
  • avatar
    Powiem tak.. Za taką cenę.. sorry ale wolę kupić Ipod'a Nano Touch 8GB + pasek na rękę... zegarek, bateria trzyma tydzien, mozna posłuchac muzyki, zdjecia, filmy. Możecie się nie zgodzić, ale cena z kosmosu jak za takie.. coś
  • avatar
    "... mieliśmy go na ręce!"

    No i jak wrażenie: jako zegarek, jako cała reszta?
  • avatar
    "W pasek wbudowano również aparat o rozdzielczości 1,9 Mpx, który potrafi nagrać filmy 720p." - normalnie Jamesem Bondem zapachniało :)
  • avatar
    Ja chcę taki z wbudowanym pulsometrem zamiast kamery. Będę mógł prowadzić statystyki swojego treningu.. i nie brać telefonu na ramieniu
  • avatar
    Jeśli będzie go trzeba ładować codziennie jak smartfona (a wszystko na to wskazuje) to kompletnie bez sensu. Kolejny nawyk do wyrobienia, więcej z tym zachodu niż pożytku.
  • avatar
    Ciekawy produkt ale na tę chwilę niepraktyczny. Bateria trzymająca dzień, w dzisiejszych czasach to pomyłka. Zastanawiam się jak będzie wyglądała jej żywotność po powiedzmy roku? Znając życie, pewnie nie będzie w stanie wytrzymać jednego dnia. Co wtedy? Czy da się ją wymienić, czy też gadżet za 1,5 klocka trzeba będzie wyrzucić?

    Jak ktoś wyżej napisał, sprzęt do wszystkiego i do niczego. Jak ktoś chce mieć coś funkcjonalnego, za te pieniądze kupi niezłego smartfona, a jak chce fajny zegarek, to starczy na jakieś Casio z panelem słonecznym, synchronizacją z zegarem atomowym, jakimiś czujnikami (temp, ciśnienia, altimetrem, kompasem) i innymi bajerami, albo na automata z "duszą".
  • avatar
    Ja wolę zwykłe, mechaniczne zegarki. Bez baterii - sam noszę Vostok'a - chciał bym sobie kupić Officine Panerai Luminor ale cena w okolicy 50000 zł jest "troszkę" zaporowa.

    Acha - pracuje to na Androidzie zwanym SlowDroidem czy LagDroidem - czy podobnie jak w moim SGS4 przy odbieraniu połączenia będę miał 5 sekundowe opóźnienie?