Zasilacze

Spokojnie, to tylko awaria zasilania...

Zasilacz awaryjny to jedno z najbardziej niedocenianych urządzeń będących akcesorium do komputera biurkowego. Podobnie jak wcześniej było z zasilaczami komputerowymi, teraz jest z zasilaczami awaryjnymi. Przeciętny użytkownik nie ma świadomości, że takie urządzenie jest mu w ogóle potrzebne. Dopiero w sytuacji awaryjnej zadajemy sobie sprawę, że jednak warto zastanowić się nad zakupem UPSa. Przetestowałem jeden z tańszych na rynku zasilacz CyberPower DX 600E o mocy 600VA.


Pierwsze wrażenie

Zasilacz otrzymujemy w zgrabnym opakowaniu kartonowym, które jest wspólne dla wszystkich trzech modeli z testowanej serii - model znajdujący się środku jest wyraźnie oznaczony na samej górze kartonika. Wewnątrz opakowania znajdziemy zasilacz awaryjny ze zintegrowanym kablem zasilającym, krótką instrukcję obsługi, oprogramowanie na płycie CD oraz kabelek USB do połączenia zasilacza z komputerem. Wszystko to, czego tak naprawdę potrzeba.


Pierwsze co rzuca się w oczy to niezwykle małe wymiary urządzenia. Jest to bezsprzecznie najmniejszy zasilacz awaryjny jaki miałem okazję testować, a widziałem ich już całkiem sporo. Kompaktowa budowa to zdecydowany plus tego urządzenia, nie każdy ma miejsce żeby postawić dodatkowego „klocka“ pod stołem. Tutaj zdecydowanie nie będzie tego problemu. Zanim przejdziemy do oględzin, warto zapoznać się ze specyfikacją techniczną testowanego urządzenia - dane całej rodziny CyberPower DX przedstawia tabelka poniżej:
 

Model DX400-FR DX600-FR DX800-FR
Moc znamionowa 400VA / 240W 600VA / 360W 800VA / 480W
Cena od 160 zł od 190 zł od 240 zł
  Wejście
Napięcie zasilania 192 - 263 V 192 - 263 V 192 - 263 V
Częstotliwość zasilania 47 - 63 Hz 47 - 63 Hz 47 - 63 Hz
  Wyjście
Napięcie wyjściowe 230 V +/- 7% 230 V +/- 7% 230 V +/- 7%
Częstotliwość wyjściowa 50 lub 60 Hz +/- 1% 50 lub 60 Hz +/- 1% 50 lub 60 Hz +/- 1%
Kształt przebiegu Symulowana sinusoida Symulowana sinusoida Symulowana sinusoida
Ilość gniazd chronionych 3 klasyczne gniazda 3 klasyczne gniazda 3 klasyczne gniazda
Gniazdo monitoringu USB USB USB
  Właściwości fizyczne
Wymiary 235 x 90 x 190 235 x 90 x 190 235 x 90 x 190
Waga 2.7 kg 3.4 kg 3.9 kg
Rodzaj akumulatora ołowiowo-kwasowy, 12 V, 4.5 Ah ołowiowo-kwasowy, 12 V, 7 Ah ołowiowo-kwasowy,
12 V, 8.5 Ah
Czas ładowania do 8 godzin  do 8 godzin do 8 godzin
Wskaźniki LED: Zasilanie, praca na baterii, naładowanie baterii, awaria LED: Zasilanie, praca na baterii, naładowanie baterii, awaria LED: Zasilanie, praca na baterii, naładowanie baterii, awaria
  Praca na akumulatorze
Czas przełączenia do 12 ms do 12 ms do 12 ms
Przy 100% obciążeniu nie podano nie podano nie podano
Przy 50% obciążeniu nie podano  nie podano nie podano

 

GreenPower DX to rodzina licząca trzy modele różniące się głównie mocą. Najsłabszy model wytrzymuje obciążenie 400 VA, najsilniejszy 800VA. Egzemplarz, który otrzymałem do testów znajduje się pośrodku skali z mocą znamionową 600 VA / 360W.

Wszystkie trzy zasilacze mają taką samą wagę, oraz cechy zewnętrzne - różnią się tylko ciężarem ze względu na różną pojemność wewnętrznego akumulatora. Testowany egzemplarz waży 3.4 kg. To bardzo mało jak na zasilacz awaryjny.


Dlaczego warto mieć UPSa?

Jeśli czytaliście mój poradnik „Jak wybrać zasilacz awaryjny?“ wiecie przed czym zasilacz UPS ma Was chronić. Dla tych, którzy tego nie zrobili wyjaśnię to w skrócie. W sieci elektrycznej występuje wiele stanów zakłóceniowych, ale większość z nich można przypisać do jednej z czterech grup:

  1. Odchylenia i wahania napięcia - krótko i długo terminowe zmiany napięcia sieci, poza jej parametry znamionowe.
     
  2. Zniekształcenia napięcia zasilającego - a więc wszelkie odchylenia od standardowego sinusoidalnego przebiegu napięcia.
     
  3. Przepięcia - chwilowe, ale bardzo gwałtowne wzrosty napięcia zasilania
    Zaniki napięcia zasilającego - sytuacje w których po prostu brakuje prądu.

Przeciętny użytkownik komputera zazwyczaj świadomy jest tylko wystąpienia problemu z grupy 4-tej, a więc całkowitego zaniku napięcia zasilania. Niestety zagrożenia z pierwszych trzech grup są równie niebezpieczne. Losowe zawieszenia, albo restarty komputera często powodowane są właśnie przez stany zakłóceniowe sieci elektrycznej. Dlatego dobry zasilacz awaryjny powinien chronić przed wszystkimi czterema grupami zagrożeń.


Procedura testowa oraz schemat połączenia.

Recenzując dla Was dowolne podzespoły komputera, zazwyczaj skupiamy się na aplikacjach testowych i wynikach, które one generują. Testy zasilacza awaryjnego z założenia muszą odbiegać od tej rutyny. Tutaj większość parametrów będziemy sprawdzać czysto sprzętowo, a sam komputer będzie dodatkiem, bez którego przy dużej dozie samozaparcia można było by się obyć - obciążeniem UPSa może być dowolne urządzenie.


W naszym laboratorium testowym, UPS podłączony był następująco: Do sieci zasilającej podłączony był autotransformator laboratoryjny dzięki któremu mogliśmy dowolnie zmieniać wartość napięcia zasilającego dobiegającego do UPSa. Za autotransformatorem podłączony był pierwszy miernik poboru energii, wolfcraft energy logger 3500. Do niego podłączony był zasilacz awaryjny. Takie podłączenie umożliwiało nam mierzenie mocy pobieranej przez zasilacz awaryjny z sieci, dzięki czemu dowiedzieliśmy się ile energii pobiera w stanie bezczynności czy ładowania akumulatorów. Za zasilaczem awaryjnym podłączony był kolejny miernik mocy, druga sztuka wolfcraft energy logger 3500, a dopiero do niego obciążenie UPSa w postaci komputera testowego.

Takie połączenie zestawu w laboratorium pozwoli nam przetestować zagrożenia z grupy pierwszej oraz czwartej. Symulowanie zagrożenia z grupy drugiej i trzeciej wymagało by posiadania programowalnego źródła zasilania, co na obecnym etapie jest niestety niewykonalne ze względu na jego cenę.


CyberPower DX 600E

Wróćmy do opisu testowanego dziś zasilacza. We wstępie pisałem już, że urządzenia z rodziny DX mają niezwykle kompaktową budowę. Wszystkie kontrolki urządzenia umieszczono na górnej ściance urządzenia, dlatego po postawieniu go na podłodze mamy doskonały podgląd stanu pracy zasilacza. Wg. producenta jest to także szczególnie ekologiczny zasilacz awaryjny, przez co otrzymał dodatkowy przydomek GreenPower.


DX’a wyposażono w diody LED które wskazują stan pracy: zasilanie z sieci, praca na akumulatorze, awaria a także trój diodowy wskaźnik naładowania akumulatora. Poza diodkami UPS wyposażono oczywiście w sygnał akustyczny. Brakuje niestety choćby prostego wskaźnika mocy urządzeń podłączonych do zasilacza. Przez co bardzo trudno ją oszacować i nie wiemy kiedy ten może być przeciążony. Przy tak małej mocy UPSa jest to szczególnie ważne. Całe szczęście, że dołączone oprogramowanie wskazuje dokładnie pobór mocy podłączonych urządzeń.

Wszystkie gniazda przyłączeniowe zasilacza umieszczono tradycyjnie z tyłu obudowy. Znajdziemy tam trzy tradycyjne gniazda zasilające, wszystkie w postaci chronionej. Poza gniazdami wyjściowymi znajduje się tam także port USB do monitoringu pracy zasilacza, a także resetowalny bezpiecznik nad prądowy. Dzięki temu, jeśli przeciążymy UPSa podłączając jakieś bardzo prądożerne urządzenie, nie będzie konieczna fizyczna wymiana bezpiecznika. Wystarczy nacisnąć przycisk.


Bardzo podoba mi się, że w tej budżetowej konstrukcji umieszczono tradycyjne gniazda wyjściowe typu F czyli takie jakie każdy z nas ma w domu. Co prawda większość zasilaczy awaryjnych wyposażonych jest specjalne „komputerowe" gniazda IEC 60320 C13, ale w tym przypadku spowodowały by one konieczność zakupu specjalnych kabli zasilających, zwiększając tym samym koszty wdrożenia zasilacza. Nie podoba mi się natomiast fakt, że UPS nie został wyposażony w gniazda zapewniające tylko filtrację, bez podtrzymania. Przy niewielkiej mocy urządzenia miało by to sens.


Testy, testy, testy

Do testowanego zasilacza CyberPower  DX 600E podłączałem trzy rodzaje obciążenia:

  1. Urządzenie o mocy ~85W, stanowiące ~25% dopuszczalnego obciążenia zasilacza. Odpowiada to przeciętnemu komputerowi biurowemu z małym, 15-17 monitorem LCD.
     
  2. Urządzenie o mocy ~180W, stanowiące ~50% dopuszczalnego obciążenia zasilacza. Odpowiada to rozbudowanemu komputerowi multimedialnemu z dużym 19-22 monitorem LCD.
     
  3. Urządzenie o mocy ~350W, stanowiące prawie 100% dopuszczalnego obciążenia zasilacza. Odpowiada to mocy pobieranej przez komputer gracza z wydajną kartą graficzną oraz dużym monitorem LCD.

 


Dla każdego rodzaju obciążenia mierzyłem czas podtrzymania do alarmu krytycznego, oraz do całkowitego wyłączenia zasilania. Dodatkowo zmierzyłem ile zasilacz awaryjny pobiera prądu w stanie bezczynności, podczas ładowania akumulatorów, oraz gdy jest wyłączony przyciskiem power. Sprawdziłem także przy jakim napięciu zasilającym następuje przełączenie zasilacza na pracę z akumulatorów zarówno przy obniżeniu jak i podniesieniu napięcia zasilającego. Na koniec sprawdziłem także czas ładowania akumulatora do pełna.


Wrażenia z użytkowania

CyberPower DX600-FR podczas pracy na zasilaniu sieciowym jest całkowicie bezgłośny. Z urządzenia nie dobiegają praktyczne żadne dźwięki. Sam zasilacz zarówno podczas dozoru jak i ładowania akumulatorów praktycznie w ogóle się nie nagrzewa, przez co nie jest też wyposażony w żaden aktywny układ chłodzący. Niestety wentylatory w UPSach spotyka się coraz częściej.


Bardzo cieszy mnie fakt, że po przełączeniu na pracę z akumulatora UPS nadal pozostaje niemal bezgłośny. Z odległości jednego metra jedyny dźwięk jaki z niego dobiega to sygnał dźwiękowy wskazujący na na zanik zasilania - swoją drogą jest do dyskretne podwójne pisknięcie pojawiające się raz na 30s. Oczywiście nawet i ten dźwięk możemy wyłączyć całkowicie z poziomu oprogramowania. Jest to szczególnie ważne, jeśli po zaniku napięcia zasilającego chcemy jeszcze nieco popracować. W takim przypadku popiskiwanie UPSa może rozpraszać.

Niektóre zasilacze piszczą tak, że aż uszy bolą, tutaj zupełnie to nie przeszkadza. Oczywiście alarmu informującego o rozładowywaniu się baterii nie sposób już przegapić. Nie słychać natomiast tego charakterystycznego bzyczenia transformatora wewnątrz. Okazuje się zatem, że UPS może być cichy. Akurat tego po tej konstrukcji zupełnie się nie spodziewałem.

Bardzo przydatną cechą tego zasilacza jest obecność tzw. układu zimnego startu. Oznacza to, że zasilacz awaryjny może zostać włączony nawet w przypadku, gdy aktualnie nie ma prądu. Wyobraźmy sobie sytuację, w której koniecznie musimy zgrać z naszego desktopa dokument tekstowy na pendrive, a akurat nie ma prądu? Co wtedy? Nie ma problemu, jeśli tylko mamy UPSa z cold-startem. Tego typu układy nie zawsze są obecne w zasilaczach z dolnej półki.


PowerPanel Personal Edition

Zasilacze serii DX są obsługiwane przez autorskie oprogramowanie CyberPower, które producent nazwał PowerPanel Personal Edition. Soft obsługuje wszystkie popularne systemy operacyjne w tym Windows 7 zarówno w wersji 32 jak i 64-bitowej. Co osobiście sprawdziłem.

PowerPanel dostarcza wszystkie podstawowe informacje na temat kontrolowanego przez siebie zasilacza. Zerknijcie na poniższe zrzuty ekranu:

Oczywiście poza funkcją czysto informacyjną, oprogramowanie pozwala także zaprogramować akcje wykonywane po zaniku zasilania. W tym przypadku możliwości są jednak skromne. Po zaniku zasilania możemy wyłączyć komputer po określonym czasie pracy na akumulatorze lub jeśli do rozładowania akumulatora pozostała określona ilość minut. W każdym przypadku możemy wybrać z zakresu od 5 do 8 minut.

Bardzo natomiast spodobała mi się funkcja umożliwiająca zaprogramowanie włączenie/wyłączenie zasilacza w określonym dniu tygodnia o określonej godzinie. W ten sposób zyskujemy funkcję programatora czasowego.

Kolejną bardzo przydatną funkcją PowerPanel jest historia zdarzeń. Jeśli zdarza nam się zostawić komputer włączony pod naszą nieobecność, lub chociażby na noc wszelkie nieprawidłowości po stronie zasilania zostaną zarejestrowane przez oprogramowanie.

PowerPanel to stosunkowo proste oprogramowanie, niemniej doskonale spełnia swoją funkcję. Podaje wszystkie podstawowe informacje, a także potrafi zareagować w postaci zagrożenia.

Jasne, że nie ma tutaj bardziej zaawansowanych opcji jak wysyłanie e-maili w przypadku wystąpienia danego zdarzenia, ale czego można oczekiwać więcej od softu do zasilacza za mniej niż 200zł?

Przejdźmy zatem do wyników testów.
 

Wyniki testów

W opisie procedury testowej wspominałem, ze zasilacz będę testował w trzech stanach obciążenia. Przy około 25%, 50%, 100% obciążenia zasilacza. Da nam to odpowiedź na pytanie jak zasilacz reaguje na poszczególne poziomy obciążeń. Czasy pracy wcale nie koniecznie muszą się skalować liniowo, tj przy 50% obciążenia zasilacz nie musi podtrzymać 2x dłużej niż w przypadki 100% obciążenia. Często przy wzroście obciążenia rosną straty wewnątrz UPSa  a co się z tym bezpośrednio wiąże, maleje czas podtrzymania przy pracy na akumulatorze.
 

Czas podtrzymania

Pomiary przy każdym z obciążeń mają podane dwie wartości, czas jaki upłynął do wystąpienia alarmu krytycznego -  a więc do czasu, aż zasilacz stwierdził że w akumulatorach zostało energii na około 5 min pracy. Oraz czas jaki zasilacz pracował podczas tego alarmu. Dodając oba wyniki uzyskamy łączny czas jaki zasilacz pracował na akumulatorze.

80W
alarm 815 s
off  363 s
180W
alarm 211 s
off 349 s
350W
alarm 0 s
off 289 s

 

Myślę, że wyniki są w miarę czytelne. Osobnego wytłumaczenia wymaga fakt iż w jednym z pomiarów przy maksymalnym obciążeniu widnieje 0s. Otóż zasilacze awaryjne są projektowane w taki sposób, żeby przy pełnym obciążeniu pracowały około 5 minut. Jest to czas, który przyjęto jako potrzebny na zapisanie swojej pracy oraz wyłącznie komputera. Pomiar 0s do alarmu krytycznego oznacza tyle, że ten alarm włączył się zaraz po przełączeniu zasilacza na zasilanie z akumulatora.


Progi przełączenia

Oprogramowanie dołączone do zasilacza informuje, że przełączenia na akumulatory UPS dokona gdy napięcie spadnie poniżej 192 V albo podniesie się ponad 263 V. Natomiast obowiązująca w Polsce norma definiuje, że urządzenia podłączone do sieci muszą pracować poprawnie jeśli napięcie zasilania wyniesie od 207 V do 254 V. Powstaje tu zatem pewien problem.


W każdym z zakresów napięcie może przestać mieścić się w normie przyjętej w Polsce, a zasilacz nie uzna tego stanu jako awaryjny. Mowa o zakresie od 192 - 207 V w przypadku obniżenia napięcia, i 254 - 263 V w przypadku nadmiernego podniesienia napięcia. Pomiary dokonane przeze mnie potwierdzają niestety informacje podane w oprogramowaniu do zasilacza. Przełączenie faktycznie następuje w okolicach 192 V w stanie niskim oraz 263 V w stanie wysokim. Co na to komputer? Nic...

Sprawdziłem jak zachowa się komputer w przypadku, gdy napięcie przekroczy o te kilka woltów normę. Okazuje się, że nic złego się nie stało. Za każdym razem pracowałem ponad godzinę i nie zanotowałem żadnych problemów. Jako, że była to praca poza przyjętą normą - nie zawsze może być tak różowo, może się bowiem zdarzyć, że urządzenie nie wytrzyma i w jakiś sposób się uszkodzi. Warto mieć to na uwadze.


Zużycie energii

Przy w pełni naładowanym akumulatorze, zasilacz awaryjny pobiera z sieci tylko dla siebie 4.8W. Co ciekawe robi to niezależnie od tego czy jest włączony, czy wyłączony. Jako, że w tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek układzie czuwania - jak np. w przypadku telewizorów - a urządzenie jest okraszone przydomkiem GreenPower, takie zachowanie jest cokolwiek dziwnie. Te 4.8W to znacznie więcej niż zużywa pozostawiona w gniazdku ładowarka telefonu komórkowego. Podczas ładowania akumulatorów zasilacz pobiera z sieci 10.1W podobnie jak w stanie bezczynności niezależnie od tego czy jest włączony guzikiem power czy nie.


Podsumowanie

CyberPower z serii DX 600E to bardzo tani zasilacz awaryjny. Jest to jedno z najtańszych urządzeń dostępnych w tej chwili na rynku, tańszy nawet od naszych rodzimych konstrukcji. Testowany przeze mnie model powinien bez problemu sprawdzić się w przypadku niezbyt rozbudowanego zestawu komputerowego. Trzeba oczywiście zdać sobie sprawę, że zasilacz UPS nie zrobi z naszego desktopa komputera o czasie pracy podobnym do notebooka. UPS ma służyć przede wszystkim przed utratą danych a nie do pracy w przypadku braku prądu.


Kompaktowa budowa, cicha praca, uniwersalne oprogramowanie oraz co najważniejsze bardzo niska cena to zdecydowanie zalety tego urządzenia. Oczywiście jak każdy produkt, również i testowany dziś UPS nie jest pozbawiony drobnych wad. Przydało by się przynajmniej jedno dodatkowe - nie chronione - gniazdo zasilania do podłączenia drukarki. Oprogramowanie mogło by być nieco bardziej rozbudowane, a wyłączone urządzenie mogło by nie pobierać w tym stanie prądu z sieci. W ogólnym rozrachunku są to jednak drobnostki z którymi można żyć. Najbardziej martwi mnie nieco podniesione ponad standard progi przełączania na pracę na akumulatorach. Podczas mojego testu nie sprawiło to żadnego problemu, ale może się zdarzyć urządzenie które odmówi posłuszeństwa w takim wypadku.

Komentarze

35
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    No bardzo fajny artykuł.Jednak pomyśle nad takim czymś,bo kiedyś mi takie zwarcie zasilacz rozwaliło :).Fajne pismo,dobrze rozmieszczone obrazki.Perfekt!!.Ode mnie 5 :)
  • avatar
    wolfikx
    "Wszystkie trzy zasilacze mają taką samą wagę, oraz cechy zewnętrzne - różnią się tylko ciężarem ze względu na różną pojemność wewnętrznego akumulatora."

    Hmm chyba z rozpędu zatwierdziłeś. Chyba, że waga to nie ro samo co ciężar?
  • avatar
    mICh@eL
    Fajny artykuł ;)

    Ale IMO UPS'y są tylko dla b.wąskiej grupy użytkowników... ja np. u siebie się nie spotkałem z awarią zasilania przez ostatnie kilka lat :P
  • avatar
    Konto usunięte
    Bez zawiasów?? Co to za recenzja! Skandal! Przecież te z Thinkpadów to kolejny kamień milowy w historii techniki - zaraz po wykorzystaniu ognia:)

    P.S. Bart_123 i Cyrix133 - uśmiech na twarzy każdego dziecka:))
  • avatar
    Konto usunięte
    fajny, profesjonalny artykul, zasluzyl na 5.

    a tak na marginesie...
    to ja uwazam, ze kazde gornopolkowe PSU powinno miec wbudowany UPS i nie chodzi mi o to aby podtrzymywac kompa niewiadomo jak dlugo, ale zeby zapewnic czas na zamkniecie systemu.
  • avatar
    Sigall
    Ja bym chciał zobaczyć jak wygląda na wykresie ta symulowana sinusoida, słyszałem, że niektóre zasilacze nie lubią się z UPS-ami ze względu właśnie na kształt sinusoidy...
  • avatar
    19arek93
    Błagam! Więcej takich recenzji. I nie mówię tutaj o m-r. ;)
    Bardzo chętnie przeczytałbym testy UPS'ów w cenie ~250zł.
    5
  • avatar
    Konto usunięte
    Fajny UPS ale troszkę jak dla mnie za słaby.
    Osobiscie posiadam APC Smart-UPS 1000 (SUA1000I) o mocy 670W, który podtrzymuje mój PC 25-30 min. w konfiguracji:
    -Proc: Intel Core2 Duo E8400 3,00GHz
    -MB: ASUS MAXIMUS Formula
    -Zasilacz: TAGAN TG580-U15 580W
    -Grafika GF8800GTX
    -Pamięć: OCZ Technology 2x 2GB DDR2 1066MHz Reaper EPP CL5 Heatpipe
    -Dźwięk: Creative Sound Blaster X-Fi Fatal1ty Champion Series
    -Monitor: HP LP2465 24"
    wolałbym APC Smart-UPS 1500 (SUA1500I) o mocy 980W a najlepiej APC Smart-UPS 2200 (SUA2200I) o mocy aż 1980W.
  • avatar
    sebano79
    Brawo! Tego właśnie szukałem! Dzisiaj wysiadł mój UPS a bez niego na wsi ciężko. W sieci niewiele o tym producencie a tu wszystko jak na dłoni. Dzięki i lecę kupić w/w!
  • avatar
    pawelj5
    Mam taki UPS i ma zbyt nisko ustawiony próg przełączania, a do tego czas przełączania na baterię jest chyba dłuższy niż podaje producent. Jeżeli napięcie sieciowe jest w normie i nagle zostanie wyłączone to wszystko jest ok, ale jeżeli napięcie zasilające utrzymuje się poniżej 200V i nastąpi zanik zasilania, lub napięcie spadnie jeszcze bardziej, poniżej progu przełączania, to komputer resetuje się. Być może pomógłby odpowiedni zasilacz komputerowy, taki który byłby w stanie dłużej podtrzymać zasilanie, ale próbowałem już różne, a markowych zasilaczy z pasywnym PFC już prawie nie ma na rynku. W moim przypadku ten sprzęt nie sprawdza się.