Płyty główne

Testy płyt dla Core2 Duo: Gigabyte P35C-DS3R

Wojciech Kiełt | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Można by powiedzieć: płyta główna jak wiele innych, nic rewelacyjnego. Po względem budowy i wyposażenia P35C-DS3R niewiele różni się od testowanej już przez nas we wrześniu zeszłego roku płyty GA-965P

Najważniejsze cechy BIOS F2
Chipset Intel P35 + ICH9R chłodzenie pasywne
obsługa pamięci DDR3: 1333/1066/800 MHz
DDR2: 1066/800
FSB: 1333/1066
Zintegrowany dźwięk Realtek ALC889A - 8 kanałowy
Zintegrowany LAN 1x Realtek 81118  
Kontrolery ATA Intel P35
1 x UDMA ATA 100/66/33
6 x Serial ATA II
(RAID 0, 1, 0+1,  5)
GIGABYTE SATA2
2x Serial ATA II
SATA RAID 0,1,5,10
wyjścia/wejścia na tylnym panelu
2x PS/2, COM, LPT
4x USB 2.0, 1x RJ-45
6 jacków  audio
1x cyfrowe audio (coaxial)
1x cyfrowe audio (optyczne)
na płycie
4x USB 2.0 (8 portów)
4x FAN (CPU, SYS, SYS2, PWR)
CD-IN, SPDIF, Front audio
Wyposażenie Akcesoria
1x płytka CD, instrukcja
1x kabel IDE, 1 x FDD
4x kabel SATA, 1x e-SATA
Dodatkowe śledzie
1x e-SATA (2 porty)
Dodatkowe oprogramowanie Norton Internet Security 2006 (EV)
Kasperski Antivirus
Cechy szczególne płyty Ultra Durable 2: wyższej jakości kondensatory, cewki i tranzystory

Z firmy Gigabyte przyjechały do nas na testy trzy płyty główne oparte na najnowszym chipsecie Intela P35: P35C-DS3R (~500 zł), P35-DS4 (~600 zł) i  P35-DQ6 (~780 zł). Oględziny nowej serii rozpoczęliśmy od najtańszej, można by powiedzieć najmniej 'przebajerowanej' wersji.

Warto zacząć od tego, że Gigabyte wydał aż 9 różnych płyt z serii P35. W pewnym sensie stwarza to większe pole do wyboru odpowiedniego dla nas modelu i wyeliminowanie z ceny elementów, które nie będą nam potrzebne. Z drugiej jednak strony, szczególnie dla użytkowników mniej obeznanych z technologiami, albo nawet samych sprzedawców, porównanie wszystkich dziewięciu płyt, ich wyposażenia i możliwości, może być prawdziwym koszmarem. Tym bardziej, że nawet 'Comparison Sheet' na oficjalnej stronie Gigabyte niewiele nam pomoże - tabelki nie zawsze wymieniają wszystkie cechy, zawierają kilka błędów i nie pokazują zawartości pudełka. Nie wspominając już o zawartości BIOSu.

Po pierwsze, za przyjemność posiadania 'wyższej' jakości elektroniki trzeba dopłacić prawie 100 zł - tyle wynosi różnica w cenie pomiędzy modelem GA-P35-S3GA-P35-DS3. Płyty, które mają w oznaczeniu symbol D, to modele z technologią Ultra Durable 2. Montowane są na nich wyższej jakości, aluminiowo-polimerowe kondensatory (ponoć japońskie), tranzystory, czyli MOSFETy z 'Low RDS' (do 16% niższa temperatura), oraz cewki z rdzeniami ferrytowymi (do 25% mniejsze straty energii). Oczywiście lepsza elektronika to większa gwarancja stabilności i bezawaryjnej pracy, aczkolwiek można sobie zadać niegłupie pytanie: czy modele ze starszymi kondensatorami są awaryjne i niestabilne?

Druga zasadnicza różnica, to obsługa obu typów pamięci DDR2 i DDR3, czyli najnowszego standardu. W gniazda dla nich wyposażone są tylko płyty zawierające w oznaczeniu literkę C. Modele obsługujące tylko pamięci DDR3, w miejscu C mają literkę T. Zważywszy na obecne ceny modułów DDR3 i raczej mierne korzyści z ich stosowania, płyty w tym standardzie przynajmniej do końca tego roku nas nie interesują.

Kolejne różnice to wyposażenie płyt w dwa gniazda PCI-Express x16, dodatkowe kontrolery SATA i eSATA, wyjścia FireWire, wymyślne chłodzenie SilentPipe z miedzi, oraz inne typowo marketingowe bajery, jak np: DualBIOS czy QuadBios.


Tak więc testowana przez nas P35C-DS3R, to dobrze wyposażona, ale nie przebajerowana niepotrzebnymi dodatkami płyta. Jakoś nie darzymy sympatią konfiguracji SLI i drugie gniazdo PCI-Express x16 absolutnie nam niepotrzebne - tym bardziej, że na P35 karty i tak działały by w trybie 2x8. Nie używamy FireWire, więc brak tego standardu też nam nie przeszkadza. Extremalny overclocking również nie jest naszym konikiem, więc standardowe, proste chłodzenie chipsetów nas zadowala.

Konstruktorzy płyty nareszcie zdecydowali się wyposażyć ten model w 3 dodatkowe gniazdka zasilania FAN - nie licząc tego dla CPU, a jedno z nich w końcu umieścili przy tylnym panelu.

Każda recenzja to oczywiście trochę narzekania - im jest go mniej, tym produkt jest lepszy. W tym wypadku można by pomarudzić na ułożenie gniazda IDE (na fotce zielone złącze w dolnym lewym rogu), które w zasadzie służy już tylko do podłączania napędów optycznych. Przeciąganie tasiemki IDE z samego dołu płyty, do górnej wnęki w której z reguły umieszczony jest napęd, nie jest najszczęśliwszym pomysłem. To kardynalny błąd i jesteśmy zaskoczeni, że w tak dużej firmie jak Gigabyte nadal powiela się takie wpadki (testowana już przez nas płyta GA-965P-DS3 ma ten sam 'defekt'). A przecież widać na fotce powyżej, że tym razem obok gniazda FDD, jest spooro wolnego miejsca.

Radiator chłodzący chipset ma 3 cm wysokości i znajduje się o 5 cm od środka podstawki CPU. Nasz testowy cooler Arctic Cooling Freezer (o szerokości 9.5 cm) mieści się z lekką rezerwą. W przypadku większych coolerów warto przed zakupem dokonać odpowiednich pomiarów. Temperatura radiatora na chipsecie w dużej mierze zależy od wybranego coolera CPU - może on przy okazji chłodzić także chipset. Podczas naszych testów, po całym dniu pracy, nie przekraczała 50°C. Na taki wynik nie można narzekać, szczególnie gdy temperatura powietrza ma teraz około 25°C.

Dwa z trzech gniazd PCIEx1 sprawiają wrażenie nieco upchniętych, ale da się w nie zainstalować karty - szczególnie chodzi nam o to złącze pomiędzy radiatorem chipsetu a grafiką PCIEx16. Rzecz jasna jeśli zamontujemy kartę graficzną z większym, bardziej wymyślnym chłodzeniem, stracimy jedno złącze PCIEx1.

Jedną z nowości chipsetu Intel P35 jest obsługa aż 12 portów USB. A testowana tu płyta Gigabyte a i owszem, umożliwia podłączenie tylu urządzeń, tyle że w cenie, po wyjęciu z pudełka, mamy tylko cztery porty USB. Dodatkowe śledzie - podpinane w odpowiednie na płycie złącza - trzeba już sobie dokupić osobno.
Ta swoją drogą, jeśli zastanowić się chwilę nad sensem wyposażania płyt w coraz większą liczbę gniazd USB, można dojść do wniosku, że nie ma to sensu ;) Niewiele obudów ma na przednim panelu 4 porty USB, a jeśli nawet, to zastosowanie portów USB i tak zmusza nas to użycia przedłużaczy w postaci HUB'ów (np: pady do gier). A prosty, 4 portowy hub USB 2.0 kosztuje około 25 zł. Jednym słowem, 12 portów USB na płycie to lekka ściema.

na tylnym panelu standardowo

Do tego modelu płyty firma Gigabyte dorzuca jeszcze śledzia z portami eSATA. Jest to kompletny zestaw kabli umożliwiający podpięcie do komputera 'gołego' dysku SATA, bez otwierania obudowy.