Gry

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera

z dnia 29-07-2011
Andrzej Sitek  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Andrzej Sitek
125 komentarzy Dyskutuj z nami

W pierwszej połowie lat 90. nastąpił wysyp doskonałych tytułów, niektóre z nich zyskały miano kultowych. O które gry chodzi?

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 1

Dokładnie w 1990 roku w Polsce po raz ostatni wyprowadzono sztandar PZPR a orzełek odzyskał koronę.  Na świecie działo się jeszcze więcej, lecz przede wszystkim warto pamiętać, że Tim Berners-Lee stworzył World Wide Web, a Microsoft zaprezentował swój najnowszy system okien - Windows 3.0.  W tym samym roku Creative Labs wprowadziło legendarną kartę Soundblaster Pro. Powstały też niezapomniane gry, na przykład Wing Commander czy Super Mario World. Było ich znacznie więcej. W pierwszej połowie lat 90. nastąpił wysyp doskonałych tytułów, niektóre z nich zyskały miano kultowych.  Prezentowane zestawienie to lista gier, które najbardziej utkwiły mi w pamięci i jeszcze dziś wywołują drżączkę zastawek w sercu. A jak wy byście typowali?

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 2

Producent: Westwood Studios
Rok wydania: 1992

Sequel z roku 1992 wspiera się oczywiście na genialnym cyklu Diuna autorstwa Franka Herberta, który zanim został poczytnym autorem s-f, był m.in. poławiaczem małży i degustatorem win.  Dune II, której podtytuł brzmi The Building of a Dynasty skupia się na walce trzech rodów: Atrydów, Harkonnenów i Ordosów. Walka toczy się o panowanie nad planetą Arrakis, źródłem unikalnego, cennego surowca zwanego przyprawą (spice) lub melanżem (melange). 

Swoją drogą, melanż przyjął się w mowie potocznej, jako określenie na ostrą popijawę z dodatkiem innych używek. Szkoda tylko, że nie przedłuża tak spektakularnie życia i nie poszerza granic świadomości, z czego słynął oryginał z planety Arrakis. I jeszcze jedna ciekawostka. Wiedzieliście, że przyprawa powstaje z gąbczastej substancji będącej związkiem wody i ekskrementów maleńkich stworzycieli? Mówiąc krótko to taki wczesny kopi luwak. Bleee.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 3

Producent: Bullfrog
Rok wydania: 1993

To byli prawdziwi czterej jeźdźcy apokalipsy. Przypomnijmy, że w gracz miał za zadanie sterować czterema pracownikami jednego z pomniejszych syndykatów, organizacji próbującej zdominować lub zniszczyć innych konkurentów.

W świecie Syndicate władza należy do megakorporacji, które kontrolują i strzegą swoich stref wpływów. Gracz steruje czterema postaciami, realizując 50 misji i zadań specjalnych. Podopieczni użytkownika zyskują w trakcie rozgrywki najnowsze uzbrojenie i sztuczne implanty oczu, korpusów, nóg i tak dalej. Dzięki temu zamieniają się w gości będących połączeniem Robocopa i maszynki do mięsa. Najfajniejsza w tej grze była możliwość wykańczania każdego, kto się nawinie pod lufę oraz niszczenia całych kwartałów budynków. Doskonały hardcore w cyberpunkowej oprawie.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 4

Producent: Sensible Software
Rok wydania: 1993

„Jak rozpętałem II Wojnę Światową” w humorystycznej wersji na oddział sześciu rekrutów, którzy idą do boju z pamiętną pieśnią na ustach: War has never been so much fun ! Go to your brother!  Kill him with your gun! Leave him lying in his uniform! Dying in the sun! 

Ciekawe, że swego czasu ta wesoła gierka została zakazana w Niemczech za gloryfikowanie wojny, a Brytyjska Legia Królewska wystosowała oficjalny protest przeciwko użyciu kwiatu maku w grze (jest to symbol weteranów I Wojny Światowej).

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 5

Producent: MicroProse
Rok wydania: 1991

Jedna z najlepiej rozpoznawalnych strategii turowych, w której chodzi o to, aby założyć cywilizację 4 tysiące lat przed naszą erą i doprowadzić do etapu budowy statku kosmicznego oraz wysłania tego cudu techniki na jedną z planet w układzie Alfa Centauri. Gierka mieściła się na zaledwie jednej dyskietce, która kilka razy przeleciała przez mój pokój i lądowała na ścianie z powodu wkurzających barbarzyńców, którzy niszczyli zalążek mojej cywilizacji.

Najgorsze było to, że w momencie, w którym gracz osiągał sukces, czyli doprowadzał do założenia bazy na obcej planecie, gra się kończyła. Co się działo dalej dowiedziałem się dopiero w 1999 roku za sprawą nowej gry Sida Meiera i Brana Reynoldsa, pt. Alpha Cenatauri.  Ksenogrzybnia i larwy umysłu - to było to! 

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 6

Producent: Microprose
Rok wydania: 1994

W roku, w którym gra trafiała na półki sklepowe, scenariusz dotyczył jeszcze przyszłości, akcja rozgrywała się bowiem anno domini 1999. Gracz zostaje szefem X-COM, organizacji mającej na celu zwalczanie operacji kosmitów na Ziemi. Jak na początek lat 90. gra była bardzo rozbudowana. Gracz odpowiadał zarówno za ekonomię, rozbudowę i kierunki badań, jak również stronę strategiczno-symulacyjną, czyli dowodzenie i planowanie kontr działań militarnych. Osobiście szczególną estymą darzę pamiętne sekcje na ciałach kosmitów. Walka była bezpardonowa na każdym polu!

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 7

Producent: Lucas Arts
Rok wydania: 1992


Dla fanów aktualnie wymierających masowo przygotówek była to pozycja obowiązkowa i jedna z całej serii gier, w których Indiana Jones grał pierwsze skrzypce. Co ciekawe tytuł z Lucas Arts miał również swój bardziej zręcznościowy odpowiednik z podtytułem The Action Game. 

Fabularnie gra nie nawiązywała do żadnego z filmów z doktorem Jonesem. Historia rozgrywa się w roku 1939, kiedy naziści postanawiają odnaleźć mityczną Atlantydę, gdzie podobno znajdowała się broń masowej zagłady. Cały ich potencjał militarny i osławione gestapo nie były jednak w stanie zmóc dzielnego Indiana Jonesa.  Czytałem gdzieś, że ta sztuka udała się dopiero filigranowej Ally McBeal.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 8

Producent: Interplay Eintertainment
Rok wydania: 1992

Gra z uniwersum Star Treka, którą gracze docenili za wierne odwzorowanie realiów przedstawionych w filmie. Star Trek-25th Anniversary składa się właściwie z dwóch podstawowych elementów: typowej przygodówki oraz kosmicznego symulatora lotu dla tych, którzy zawsze marzyli, aby zrobić beczkę Enterprise. Ponieważ nigdy nie byłem wielkim fanem przygodówek, najbardziej utkwiły mi w pamięci dwa rodzaje broni: zielonej do paraliżowania i czerwonej do dematerializacji. Właściwie za tą drugą pukawką tęsknie nawet teraz, nie raz by mi się przydała. I jeszcze ciekawostka. Klingońskie przysłowie "Zemsta to danie, które najlepiej smakuje na zimno"  Quentin Tarantino uczynił mottem filmu Kill Bill.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 9

Producent: Infogames
Rok wydania: 1992

Każdy na pewnym etapie życia był kiedyś alone In the dark, stąd może nieprawdopodobny sukces gry panów z Infogames. Na pewno była to jedna z pierwszych prawdziwych gier z rodziny survival horror, na której wzorowali się później twórcy takich znanych serii jak Resident Evil czy Silent Hill. Co ciekawe udana i lubiana seria gier nie powtórzyła sukcesu na dużym ekranie. Wyreżyserowany przez Uwe Bolla film z 2005 roku odniósł spektakularną… klapę i tytuł najgorszego filmu 2005 roku (Stinkers Bad Movie Awards).

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 10

Producent: Broderbund Software
Rok wydania: 1989

Ta gra jest jak bielmo na oku, gdziekolwiek się obejrzę, ona ciągle tam jest. Ostatnio w postaci filmu kinowego pt. Piaski czasu - z bardzo męskim Jake Gyllenhaalem, który zadziwił świat śmiałymi scenami męsko-męskimi w obsypanym nagrodami obrazie kinowym pt. Brokeback Mountain. 

Gierka z 1989 wspierała się na prostej, choć okrutnej fabule. Zły wezyr Jaffa zapragnął pojąć za żonę piękną acz krnąbrną księżniczkę. Jeśli dziewczyna nie podejmie decyzji w ciągu godziny, czeka ją okrutna śmierć z ręki potencjalnego małżonka. Gracz musiał więc dzielnie wymachiwać kindżałem przed nosami sługusów wezyra i unikać pułapek w rodzaju dołów z zaostrzonymi palami.  A wszystko po to, żeby uwolnić tego rozkapryszonego babiszona. I po co?

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 11

Producent: Delphine Software
Rok wydania: 1992

Ta przewijana podobnie jak Another World gra (wyprodukowana przez tą samą ekipę) miała niesamowity klimat. Mimo że była dwuwymiarowa i stosunkowo prosta, charakteryzowała się ciekawą i wciągającą fabułą stopniowo odsłanianą w szeregu dopracowanych animacji.  Akcja rozgrywała się w przyszłości roku 2142, kiedy to młody naukowiec Conrad B. Hart dowiaduje się o istnieniu zielonych ludzików. Ostatecznie facet kończy w głębokiej dżungli, nie pamiętając, kim jest i co się stało. Nie jest to wina nadużywania procentów, ale intryga skorumpowanych ludzi. Ot, życie.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 12

Producent: id Software
Rok wydania: 1992

To oczywiście wielki spadkobierca skradanki z 1981 roku zatytułowanej Castle Wolfenstein (oraz sequela z 1984 roku). Od poprzedników Wolf 3D różnił się doskonałą jak na owe czasy grafiką i specyficzną pracą kamery. Dzięki temu stał się prekursorem gatunku FPS.  Warto nadmienić, że w pełnym trójwymiarze wykonano dopiero Dooma (i znowu kłania się John Romero), natomiast Wolf 3D operuje właściwie w 2.5D, bo korytarze istniały wyłącznie na jednym poziomie i miały jednakową wysokość. Z kolei postacie były po prostu dwuwymiarowymi obrazkami.  Największą zasługą id Software jest to, że dzięki przygodom w zamku Hollehammer wielu Amerykanów dowiedziało się wreszcie, że to hitlerowcy byli tymi złymi. 

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 13

Producent: Argonaut Games
Rok wydania: 1994

Niesamowita strzelanka s-f, która w połowie lat 90. ubiegłego wieku mogła doprowadzić co słabsze umysły do załamania nerwowego i prób samobójczych. Odpowiedzialny za to był ponury i ciężki jak kowadło klimat plansz w Creature Shock. Nawet dziś, po wielu latach, kiedy patrzę na te screeny, robi mi się jakoś duszno.

Historia gry osadzona jest w dalekiej przyszłości, w której Ziemia nie nadaje się już do życia dla ludzi. W związku z tym w czerń kosmosu wysłane zostają statki badawcze w poszukiwaniu nowego Edenu. Jeden z nich, US Amazon, natrafia na niszczycielską, zjadliwą i obcą formę życia. Właściwie każdy z nas ma wśród znajomych przynajmniej jeden taki egzemplarz, prawda? Komandor Jason Barr wie, co należy robić w takim wypadku…

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 14

Producent: Looking Glass Technologies
Rok wydania: 1994

Jest rok 2074. Gracz wciela się w hakera, który zostaje wynajęty przez dyrektora korporacji TriOptium celem usunięcia blokad sztucznej inteligencji na stacji kosmicznej Citadel, orbitującej wokół Saturna. Ostatecznie owa inteligencja o wojowniczym imieniu SHODAN zabija wszystkich członków załogi stacji a bezimienny haker staję z nią do bezpardonowej walki, w której ceną jest również przetrwanie Ziemi.

Gra powstała na silniku Underworlda i miała być przede wszystkim super duper full realistyczna. To się udało i jednocześnie stało gwoździem do trumny System Shocka, bo niewiele domowych komputerów było w stanie poradzić sobie z płynnym odtwarzaniem giery. Łącznie z moim, co budzi mój pusty śmiech, kiedy teraz patrzę na zabytkowe screeny z System Shocka.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 15

Producent: Midway Games
Rok wydania: 1992

Kultowe mordobicie, które od serii Street Fightera odróżnia przede wszystkim wyjątkowo krwiste i mordercze oblicze oraz legendarne Fatality!  Pewnie nie wszyscy już pamiętają, że w pierwszej odsłonie MK w rolę Johnnego Cage’a  miał wcielić się sam Van Damme. Ostatecznie aktor podobno zrezygnował i tym samym pozbawił się niesamowitej reklamy.  Mortal Kombat jest nieśmiertelne, w sieci znalazłem nawet ankietę: Sub-Zero czy Scorpion. Kogo udawałeś, gdy nikt nie patrzył?  W moim wypadku ograniczałem się jedynie do rzucania przez okno kostkami lodu.  W przechodniów. 

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 16

Producent: World Software
Rok wydania: 1994

Ta gra musiała się tutaj znaleźć. Bo jest nasza i swojska aż do bólu rzepki kolanowej. Akcja dzieję się w 1987 roku, w Szczecinie, gdzie dwójka kumpli, Franko i Alex, natykają się pewnego dnia na bandę Klocka.  Krótko mówiąc, Alex nie przeżył tego spotkania a Franko poprzysięga srogą zemstę, którą wywiera ostatecznie w 1989 roku.

Gra miała wiele niedociągnięć, m.in. grywalną postać Alexa, który przecież zginął z ręki Klocka. Nikt jednak na to nie zwracał uwagi, bo Franko równo lał w mordę i kosił na pęczki punków, skinów, funkcjonariuszy MO, ZOMO, heavymetalowców, karateków, itd. Do tego mówił bez ogródek, co mu leży na wątrobie: Hej śmieciu, kto ci pozwolił wejść na mój chodnik?!  Podobno wśród chłopaków ze Szczecina nadal co drugi ma ksywę Franko. Serio :).

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 17

Producent: Sega
Rok wydania: 1993

Wyjątkowa bijatyka, która zaskoczyła graczy wspaniałym, trójwymiarowym środowiskiem i niezwykłym dopracowaniem ruchów postaci. I pomyśleć, że Virtua Fighter działał płynnie na Pentium 100 z 16 MB RAM i zaledwie 2 megabajtami na akceleratorze graficznym (na PC pojawił się dopiero w 1996).  Przy okazji muszę wspomnieć, że legendarny twórca gry - Yu Zusuki - któremu zawdzięczamy również takie giery jak Daytona USA i Virtua Cop, właśnie kończy współpracę z SEGA (po 28 latach). Szkoda faceta.

Dodam jeszcze, że moja ulubiona postać z VF pojawiła się dopiero w drugiej odsłonie. Pamiętacie doktora Shun Di i jego niezwykły styl pijanej pięści? Niekiedy, zazwyczaj w sobotę wieczorem, można na ulicy spotkać zaawansowanych adeptów tej sztuki walki.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 18

Producent: Capcom
Rok wydania: 1991

Zanim jeszcze polscy otaku poznali określenie na japońską animację, Street Fighter święcił już triumfy na domowych ringach błyszczących blado monitorów. Przypomnijmy, że pierwsza część niezapomnianej sagi turniejów walki wręcz zapoczątkowała gra z 1987 roku. Poza pojedynkami jeden na jednego Street Fighter II zawierał również minigry, w których trzeba było niszczyć wyroby japońskiego przemysłu samochodowego i wybuchające beczki.

Zawodnicy w Street Fighterze II mieli po około 30 technik oraz dwa lub trzy ataki specjalne. Persona non grata Street Fightera II był gruby, hinduski jogin Dalshim, który mógł wyciągać swe olbrzymie łapy na całą szerokość ekranu. Z tego powodu niepisana zasada brzmiała: Dalshim, siedź na dupie.

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 19

Producent: Titus Interactive
Rok wydania: 1992

Szybkie samochody, szerokie drogi, duże pieniądze i łatwe dziewczyny. Czego chcieć więcej? Okej, może trochę zbyt twórczo zaprezentowałem charakterystykę gry, ale mniej więcej takie możliwości oferowało Crazy Cars 3. Rywalizację rozpoczynało się w czwartej lidze kierowców. Następnie trzeba było mozolnie piąć się po szczeblach kariery, zarabiać gotówkę, ulepszać brykę, aby wykupić możliwość startu w wyższej lidze. Pierwsza odsłona Crazy Cars miała miejsce w odległym 1987 roku, natomiast część trzecia gry była też ostatnią.

Prawdopodobnie dlatego, że gracz miał do wyboru tylko jeden samochód – Lamborghini Diablo. Oczywiście w CC 3 grało się wyłącznie w trybie single. Opcja multiplayera pojawiła się kilka lat później, dzięki reedycji.  Ale to już było za późno.
 

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 20

Producent: Electronic Arts
Rok wydania: 1992

Dzięki tej grze po raz pierwszy pomyślałem o zakupie motorynki. Do dziś pamiętam też drapiące w bębenki wycie silników i naukę zachowania na drodze jaką wyniosłem z Road Rash.  Niekiedy zresztą, jadąc przez miasto, odnoszę wrażenie, że na tej grze wychowała się większość kierowców uczestniczących w ruchu drogowym.  Jeśli ktoś jakimś cudem nie widział Road Rash to przypomnę tylko, że chodzi o nielegalne wyścigi motocyklowe w USA, w których ścigamy się na zatłoczonych autostradach prześladowani przez innych kierowców jednośladów i lokalne oddziały policji. Do wyboru 3 motory i pięć tras. Miodzio!

W co się grało w młodzieńczych latach - gry dla konesera | zdjecie 21

Producent: Sensible Software
Rok wydania: 1992

Ta gra trafiła rok temu do zestawienia 100 najlepszych gier XX wieku (w nieco późniejszej wersji). Nieprzypadkowo, bo nawet jeśli ktoś interesował się wyłącznie ping-pongiem, w Sensible Soccer odkryłby czystą, dziecięcą przyjemność płynącą z kopania gały. To była gra, w której nie istniał drybling, wyłącznie podanie oraz strzał. Najdziwniejsze jest to, że wówczas wydawało się to tak szalenie dobrym pomysłem, a zabawa była wyśmienita.  I jeszcze jedno. Zauważyliście, że piłkarze z Sensible Soccer przypominają wojaków z Cannon Fodder, ludzików z Mega Lo Manii oraz zawodników Sensible Golf?  To dlatego, że ulepili ich ci sami goście.

 

marketplace

Komentarze

125
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kisielek
    "Duna II"
    Jak już to Dune lub Diuna autorze.
  • avatar
    erell
    ach te klasyki czasy Amigi mi się przypomniały :)
  • avatar
    Konto usunięte
    aż się łezka w oku kręci Q_q
  • avatar
    Konto usunięte
    Miło powspominac brakuje mi w zestawieniu Another World , Warcraft, Herosów oraz Doom-a :) właściwie była jeszcze masa innych gier w początkowych latach 90 ale pamięć już nie ta :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja sobie Soldier of Fortune zainstalowałem kilka dni temu, w sumie to nie jest jeszcze takie stare, ale coś miałem zrąbane i nie skakała mi postać normalnie i nie mogłem na jakąś skrzynię wskoczyć, żeby dalej iść, to odinstalowałem. XD Teraz Medal of Honor:AA zainstalowałem. :D
  • avatar
    Maciej Lewczuk
    No toś Andrzeju wskrzesił duchy przeszłości... Aż sobie znów zagram w UFO Extraterrestials. Zjeździłem wszystkie Empiki w Warszawie by kupić oryginał 2 lata temu. W każdym sklepiej mieli ją w systemie, ale nikt nie mógł znaleźć ;D Ale się udało i przypomniałem sobie stare czasy, gdy z kumplami zarywaliśmy 1-2 doby pod rząd łojąc bez ustanku ;D Gra grą, ale bez modu nie ma sensu łoić. Po zmodowaniu więcej opcji, no i hardkor większy ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    Electro Body! to były dzieje
  • avatar
    Konto usunięte
    Jak już wspomniał Afflux, brakuje Another World. To jest przepiękna produkcja, aczkolwiek mam wrażenie, że przez wielu niedoceniona. Jeszcze kilkunastu-dziesięciu gier brakuje, ale poważnie, nostalgia pełną gębą! Dzięki :)
  • avatar
    dnetsky
    Gratuluje autorowi
    same rodzynki

    bardzo fajnie się czytało
    pozdrawiam
  • avatar
    wujashek
    piekne wspomnienia :D
  • avatar
    Konto usunięte
    knight lore na zx spectrum - to była młócka :)
  • avatar
    Szymon331
    Mnie rodzice na szczęście dosyć długo pozbawiali dostępu do komputera co mi na dobre wyszło. Ale na pierwszego Prince of Persja się załapałem. Ale chyba tylko na demu z jakiegoś CDA kupionego przez ojca.

    Cieszę się że nie grałem w tamte klasyki. Dla mnie klasykami są gry z lat późniejszych. 97-2002. MDK, pierwsze Pottery. NFS Porshe etc.

    Z takich prostych gierek zapamiętałem jeszcze Liero, Mambę i Snakea ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    Ale się uśmiałem, "Price of Persia". Niby jednej literki brakuje, ale zmienia zupełnie sens tytułu. :)
  • avatar
    frodo2000
    Ja zamiast w Crazy Cars grałem w kolejne części Lotusa na przemian z Settlersami (na Amidze). Później jeszcze kolejne części Goblinsów i czasem platformówki typu Super Frog :)
  • avatar
    Czaszka
    Dziekuje za wstawienie Flashback: The Quest for Identity, grałem w to za dzieciaka na poczciwej sedze mega drive. Nie raz wspominałem o niej ale za nic nie mogłem sobie przypomnieć jej tutułu. :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Kurcze, pamiętam te czasy typu: Crazy Cars, Prince of Persia, DOMII, Scorch, pierwsze Test Drive, Settlers, Civilization, Worms, Simcopter itp., oj gierzyło się za małolata. Niektóre z nich to się na 10 dyskietkach przynosiło na PC 286 lub 386, no i oczywiście 1 zepsuta, kolejny wymarsz do kumpla po to samo:). Już nie wspomnę o sprzęcie pokroju Atari i zaczytywanie kaset przez 60 minut, żeby pod koniec dostać błąd:). Heh, są ludzie, którzy pamiętają te czasy, a przecież nie było to wcale tak dawno temu, ale technika zapieprza. Za kolejne 10-15 lat sami nie będziemy w stanie ogarniać nowości, tak jak teraz nasze babki czy rodzice.
  • avatar
    Konto usunięte
    Cannon Fodder :) pamiętam xD nadal mam na dysku w amidze :)
  • avatar
    Woytm
    DUNE 2 - Atrydami, Harkonenami i Ordosami dokładnie po 7 razy skończyłem każdym rodem + namiętna obserwacja i szlifowanie taktyki gdy brat grał :)

    Potem zabraliśmy się za grę DUNE, a następnie zacząłem czytać książki Herberta.

    Film Lyncha uważam za arcydzieło, ale w te późniejsze serialiki już się nie bawiłem.

    Tak, wiele lat temu, zaczęła się moja miłość do Arrakis :)
  • avatar
    Konto usunięte
    I tak pegasusa nic nie przebije, pamiętam jak w niego grałem, ach to były piękne czasy. Teraz już mi się zepsuł, a szkoda. Cały czas mam nadzieje, że znajdzie się jakaś firma i odrodzi go jako Pegasus 2.
  • avatar
    am333
    Godziny spędzone przed IBM z 10 kolegami, gdy tylko pare osób na osiedlu miało komputer, i setki godzin przy automatach - kręci się łezka w oku :)
  • avatar
    sqnke
    Kick Off
    Blood
    Quake
    Half-Life
    Rebel Assault
    Doom
    Championship Manager
    Settlers
    Lemmings
    Command & Conquer
    Flashback
    Elvira
  • avatar
    Maxdamage
    Ja sie pytam gdzie jest chociaz wzmianka o serii ultima?
  • avatar
    MarJano
    Ech jak wspomne, dune 2 i podstepni ordosi, cannon fodder z miazdzaca muza, mortal kombat i potrzebne 2mb ramu zeby moc grac w singlu , syndicate i atlantic akcelerator - rzeznia na maxa :D, civka to juz w ogole z kilkaset h spedzilem budujac swoje imperium ... i wiele wiele innych, dorzucilbym do zestawienia moonstone, desert strike i wiele innych ..
  • avatar
    Konto usunięte
    Flashback - dla mnie był mega trudny, a Ci kosmici z ostatniego etapu co potrafili pełzac po ziemi to dopiero.
  • avatar
    CougarV6
    Gratulacje dla autora za dobór tytułów. Prawie same z mojej top listy :)

    Piękne czasy, najlepszy gry.
    UFO-Enemy unknown, Syndicate, i Alone i the dark....wiele lekcji opuściłem przez te gry :)
  • avatar
    CougarV6
    "W moim wypadku ograniczałem się jedynie do rzucania przez okno kostkami lodu. W przechodniów. " Jeżeli jest w tym choć cień prawdy, to jesteś my hero :D:D
  • avatar
    Konto usunięte
    ehhh, wspomnienia...
  • avatar
    CougarV6
    Mała poprawka:
    W pierwszej części syndicate nie było możliwości niszczenia budynków. Zawitało to dopiero w Syndicate Wars.
    Błędem byłoby też nazwanie agentów "pracownikami"
    Byli oni porywani z ulicy i przerabiani na cyberagentów.
    Tak sugeruje intro.

    Zastrzeżenia mam też do nazwania Doom pierwszą pełną 3d. Była ona tak samo jak wolfie grą 2.5
    Pierwszą 3d był Quake. W doomie postacie też były 2d.
  • avatar
    agnus
    Nawet jeśli, to nie piszę o tym oficjalnie. Po swiecie chodzi wielu przestępców ale do paki idą Ci, których sie złapie.
  • avatar
    Konto usunięte
    od grania w sensible soccer mialem bable na palcach!
    to byla piekna gra! :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Ech, aż mi się łezka w oku zakręciła. To były wspaniałe gry. Dzięki!
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja z kolei mam sentyment do Wolfensteina - ale to był hit w tamtych czasach. Fajnie sobie powspominać
  • avatar
    takewon
    Heh do dziś żałuję, że sprzedałem swoją Amigę z grami :/ A dziś bym z wielką ochotą pograł sobie w klasyki na tej zrupieciałej myszce ;)
  • avatar
    carroarmato
    Eh, łezka się w oku kręci na widok Dune2, UFO i Civilization, tyle się człowiek w to na Amidze1200 ograł, ehh ;)
  • avatar
    kokoseq
    Przecież Dhalsim był zabójczo chudy ;)
  • avatar
    Eddek
    A gdzie Transport Tycoon, SimCity?
  • avatar
    Konto usunięte
    W artykule jest błąd bo w Sensible Soccer nie tylko grało się za lat młodzieńczych, ale co niektórzy do teraz grają w wersję ONLINE :) Proszę nie pisać o tej grze w czasie przeszłym :)
  • avatar
    aendrju
    a i cytacik z franko "szczam na ciebie i na twój chodnik" :)
  • avatar
    wolfikx
    Jakiś dziwnym trafem udało mi się pograć we wszystkie wymienione tutaj tytuły.
    Stara historia.
  • avatar
    laaval
    mi tam jeszcze brakuje kilku hicorow z tamtych lat: 4d boxing, prehistorik, transport tycoon deluxe, heretic, hexen, warcraft II, herosi II
  • avatar
    Konto usunięte
    civilization!!!!pamiętam jak dużo grałem.... nawet wciąż jest jedną z moich ulubionych gier! fajny,trzeba czasami trochę nostalgii :)
  • avatar
    markozpl
    Kurde ale łezka się w oku kręci

    a pamiętacie
    DEUTEROS?

    to były czasy i wspaniałe życie :-(
  • avatar
    Czarny Iwan
    Flotylla dronów w akcji to było coś...
  • avatar
    Zwierzak
    "To była gra, w której nie istniał drybling"
    Autor chyba nigdy nie grał, albo grał mało. Do dziś posiadam replay, jak polskim zawodnikiem kiwnąłem całą drużynę Francji i umieściłem piłkę w ich siatce. Kwestia wprawy i zawodnika, do którego "kleiła" się piłka. Nie wspominając o główce tyłem (tak !), wślizgach, podkręconych strzałach, lobach, słupkach i poprzeczkach. A do tego prosty menadżer (drużyny krajowe, reprezentacje). Najlepsza gra piłkarska.
  • avatar
    Konto usunięte
    Ta a w Creature Shock robiłes rocket jumpa. Autor dobrze pisze, kasza byla a nie drybling. Co najwyzej slizgi.
  • avatar
    Konto usunięte
    Najlepsza muza była w amigowej "AGONY"
  • avatar
    Konto usunięte
    Grało się w te gry, że aż się kurzyło. To były czasy. Brakuje trochę tytułów.
  • avatar
    Konto usunięte
    kiedyś grało się w
    Panzer General
    Chociaż na 1 zdjęciu jest zdjęcie z gry Pac Man
  • avatar
    Konto usunięte
    Znudzony przeglądałem benchmarka, Ati,Nvidia CUDA, tu nowe płyty, tu nowe procki, tam testy kart... bla bla bla, aż nagle trafiłem na ten temat. Już myślałem, że jestem ginącym gatunkiem. Temat genialny - NOSTALGIA LEVEL 100. Do dzisiaj jestem szczęśliwym posiadaczem Timex'a 2048, zielonego monitora i 2 JoyStick'ów i magnetofonu. Niestety kasety z programami i grami pokonał czas. Amigę 500+ też miałem.
    Nigdy nie zapomnę Wings of Furry, Body Blows, Dizzy, Renegade jak i Junping Jack'a.
    Dzięki za temat. Ciekawe czy jest jakiś emulator Timex'a/ZX Spectrum lub Amigi działający pod Win7?
  • avatar
    Czarny Iwan
    Z tego co widziałem, bez problemu znajdziesz emulator spektruma pod Win 7. A jeśli chodzi o wymienione gry, pewnie pojawią się w grach dla konesera part 2, o ile tekst powstanie...
  • avatar
    Czarny Iwan
    Dajesz zielone światło? No to już się zabieram :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Pierwszy "Unreal" ! ;)