• benchmark.pl
  • Netflix
  • Pierwszy odcinek Wiedźmina z Netflix robi wrażenie? To chyba widzieliśmy inny serial
Pierwszy odcinek Wiedźmina z Netflix robi wrażenie? To chyba widzieliśmy inny serial
Filmy / seriale / VOD

Pierwszy odcinek Wiedźmina z Netflix robi wrażenie? To chyba widzieliśmy inny serial

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
50 komentarzy Dyskutuj z nami

Obejrzałem pierwszy odcinek Wiedźmina skuszony medialnym szumem i czuje się mocno zdezorientowany. Miała być rewelacja, pierwszy, dobrze zrobiony filmowy Wiedźmin i w ogóle „pogromca” Gry o Tron, a jest kameralna opowiastka, do której nie czuje jakoś ciśnienia by zaraz wrócić.

Piątkowy poranek. Wybiła dziewiąta jeden, a ja już buszuję w Netflixie, by jak najszybciej dorwać się do udostępnionego dopiero co Wiedźmina. No cóż, dałem się porwać nurtowi. O Wiedźminie z Netflixa mówiło się tyle, że po prostu nie mogłem się oprzeć, żeby z miejsca nie ruszyć w tę ponoć niezwykłą przygodę. 

Ba, w momencie uruchamiania pierwszego odcinka serialu czułem się wręcz tak jak w dniu premiery Wiedźmina 3 i rozpakowywania gry, która zaraz miała otworzyć przede mną fantastyczny świat Białego Wilka. Niestety, im więcej minut pierwszego odcinka miałem za sobą bym bardziej wrażenie to przygasało, by z końcem epizodu zupełnie prysnąć.

Wiedźmin od Netflix - odsada

Wiedźmin odcinek 1? Meh

Nie chce za bardzo nikomu tu spoilerować, bo przecież lepiej żebyście sami obejrzeli ów pierwszy odcinek i ocenili, czy mam bądź nie mam racji. Dlatego nie wdając się w szczegóły powiem co mi w Wiedźminie od Netflix nie pasuje, nie podoba się, a co wręcz odrzuca. 

Po pierwsze i najważniejsze – ktoś tu zapomniał, że jeśli już zaczynamy od trzęsienia ziemi to dalej napięcie powinno tylko rosnąć, a nie leniwie przeciągać się na łóżku. Nie mówię, że w Grze o Tron było pod tym względem lepiej, ale tam przynajmniej odcinek skończył się z przytupem. A tu? Ech, marnie.

Po drugie – montaż i sposób przedstawienia niektórych akcji w Wiedźminie od Netflix jest dziwaczny. Niby jesteśmy świadkami istotnych dla fabuły monumentalnych wydarzeń, a wszystkie one prezentują się tak kameralnie jakby to był Teatr Telewizji, a nie wysokobudżetowa produkcja. Mówi Wam coś Blaviken? No to musicie zobaczyć, jak ktoś wymyślił sobie tę akcję w serialu. Zresztą to nie jedyna scena, na którą można tu narzekać.

Wiedźmin od Netflix - Henry Canvil

I wreszcie po trzecie – wybaczcie, ale jak dla mnie Henry Cavill nie pasuje do roli Białego Wilka. I nie chodzi tylko o to, że jest nieco za młody, że brakuje mu charyzmy i twarzy człowieka, którego życie nie raz doświadczyło (pod tym względem Mads Mikkelsen byłby z pewnością lepszym wyborem). Z całym szacunkiem do Cavilla, mam wrażenie, że wszędzie gra on dokładnie w ten sam sposób - jakby połknął kij od szczotki. To wciąż Człowiek ze stali, Napoleon Solo z Kryptonim U.N.C.L.E. i August Walker z Mission: Impossible – Fallout. Dumny, silny…i "sztywny". 

Może w dalszych odcinkach Henry się rozkręci, ale jak na razie jest dość mizernie. Nawet jeśli machanie mieczem wychodzi mu całkiem zgrabnie. Choreografia walk to chyba zresztą jedyny jasny punkt serialowego Wiedźmina.

Wiedźmin od Netlix – i co dalej?

Pewnie niektórzy odsądzą mnie teraz od czci i wiary - no bo jak to tak? Oceniać serial po pierwszym odcinku? Żeby była jasność – nie oceniam całego serialu, a jedynie jego wstęp, czyli coś co miało mnie zachęcić do obejrzenia dalszego ciągu. No i niestety, nie zachęciło.

Jak to nieźle opisał Wojtek wyjaśniając, dlaczego nie obejrzy dziś Wiedźmina – dałem się złapać na FOMO. Na szczęście pierwszy odcinek serialowego Wiedźmina wybudził mnie z tego owczego pędu. On i towarzyszący mi podczas oglądania mój nastoletni syn, który po zakończeniu pierwszego epizodu stwierdził – „E tam tata, dokończymy później. Lepiej w coś zagrajmy”. I wiecie co? Włączyliśmy konsolę. Serial dokończymy później. Może… 

Wiedźmin od Netflix - można obejrzeć później

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

50
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    No skoro ma być 7 sezonów to ja się nie dziwie. Fakt, można tu na kilka rzeczy ponarzekać, ale i tak ten Wiedźmin lepszy niż Korona królów ;)
    14
  • avatar
    Jeszcze nie oglądałem ale podoba mi się ten mini artykuł. Ja akurat oceniałem wyglad Wiedźmina. Geralt to gość mocni doświadczony przez trudy życia z walk itp. a na plakatach i screenach wygląda jak model z siwą peruką i makijażem odpowiednim do granej sceny. No słabo po prostu. Jeśli do tego dochodzi sztywna gra to będzie naprawdę słabo. Jedyna nadzieja, że się rozkręci i zwiększą budżet. Dodatkowo zaciekawiło mnie co jest napisane o Blaviken. Jeśli to przypomina to co napisał Maciej to obawy o serial rosną.
  • avatar
    Czytałem całą sagę Wiedźmina i ten serial jest naprawdę ok. A ten tytuł to zwykły hejt..
  • avatar
    Ktos tutaj za bardzo sie napalil na "Wow" ... Lub tez obejrzal zupelnie cos innego co opisuje.
    Wg. Mnie swietnie - choc jestem dopiero po 1 odcinku
  • avatar
    Bardziej mnie przekonuje pierwszy odcinek wiedźmina niż gry o tron. Zobaczymy co dalej.
  • avatar
    Obejrzałem wszystkie odcinki. Nie spoileruje. Ale ckliwe historie z gwałtem, faceci jako kupy bezmyślnego mięsa i dla kontrastu przebiegłe, mądre kobiety, OCZYWISCIE w serialu musiała znaleźć się osoba o nie powszechnej orientacji seksualnej, słowiańsskiego ducha - brak. Dialogi - drętwe. Ciri bez brwi wrzeszczy jak 2letnie dziecko. Od drugiego odcinka zacząłem przewijać, aż mi się palec od +10s zmęczył.
    Obejrzałem cały sezon - jest przeciętny w iście Netflixowym stylu. Obejrzyjcie sobie. Ale nie nastawiajcie się na jakieś wow.
  • avatar
    Też jestem po pierwszym odcinku. Wrażenia mieszane. Niby dobrze, niby fajnie a czegoś brak. Już mnie bardziej wciągnął klimat "Pół wieku poezji później" chociaż tam z oczywistych powodów wiele innych rzeczy trochę kuleje.
  • avatar
    Słaby ten temat, ja rozumie oceniać serial ,cały sezon a nie pierwszy odcinek. Też mnie nie zachwycił ale im głębiej w las może będzie lepiej. Artykuł nic nie wnosi.
  • avatar
    Jedyne co mi przeszkadza to Triss... beznadziejnie dobrali aktorkę :/ brzydka i nie ruda do tego jakaś mulatka ? WTF !?@$!
    A serial bardzo dobry już jestem po 4 odcinkach (tylko jak ktoś nie zna chronologii to może się pogubić (tak jak w książce)) i oglądam dalej !!!
  • avatar
    NIe ograniam hejtu na ten serial
    Wiedźmin drętwy - a jaki ma być? W momencie pokazywanym w serialu jest jeszcze w okresie swojego życia przed 'sagą Ciri' więc nie ma go co porównywać do postaci z gry
    Za mała skala - Wiedźmin zawsze był historią osobistą, która jakoś tak niechcący miała wpływ na świat, to nigdy nie była historia o królach i ich bataliach
    Konfudujący timeskipping - chyba tylko dla przygłupiego amerykanina nie jest oczywiste że mamy tu 3 osobne wątki, poświęcone każdej z głównych postaci, każdy z nich jest prowadzony osobno a przeplatają się bo mają podobne toposy + mają na celu zbudowanie każdej postaci zanim ich losy się splączą
    Postaci są świetne, muzyka, przyroda i architektura słowiańska (postaci mniej ale nie przeszkadza mi to zupełnie, są napisane, rozwijane i zagrane jak powinny)
    Sceny walk bardzo dobre (odcinek 1 miażdży, nie wiem co miało być inne w Blaviken, to przecież nie Novigrad)
    Jedynie potwory pozostawiają niedosyt
  • avatar
    "Miała być rewelacja, pierwszy, dobrze zrobiony filmowy Wiedźmin i w ogóle pogromca Gry o Tron".

    Panie Macieju, proszę zejść na Ziemie. Czy producent wygłaszał takie deklaracje? Ano właśnie. Proszę rozróżniać radosne masturbowanie się fanów od oficjalnych komunikatów producenta. Wiedźmin nie jest dla wszystkich, np. grałem w 1-kę i była świetna, zaś zarówno 2-ka a nawet 3-ka mnie odepchnęły. Podobał mi się serial z Żebrowskim w roli Geralta choć wielu ocenia go średnio.
    Serial NetFlix-a jest adresowany do fanów uniwersum, czy wszystkim przypadnie do gustu?
    Odp: "Jeszcze się taki nie narodził co by każdemu dogodził":
  • avatar
    Film całkiem fajny tylko troche za duzo mieszania roznych wątków , jestem po 4 odcinku i im dalej w las tym tego wiecej. NIe mozna sie skupic na jednej rzeczy bo co minuta nowe historia calkowicie oderwane od poprzediej. Troche za duzo tego. Same efekty i klimat spoko, w stylu netflixa na dobrym poziomie , napewno nie jest to film klasy c, jezeli juz to B+ lub A- . Jak pisalem jedyna wada, za dużo różnych wątkow jednoczesnie przez co akcja traci na płynności, jest za bardzo rozdarta na różne strony.
  • avatar
    Ja się w 100% zgodzę z autorem artykułu. Oglądaliśmy zupełnie inny serial. Chociażby główna rola, u mnie grał Henry CAVIL. Nie to żebym się jakoś czepiał, ale pisownie naziwska wypadałoby chociaż sprawdzić, szczególnie, że nie jest to pierwsza rola tego aktora, jest on znany. Do poprawki!!
  • avatar
    Nie polecam, słaby serial. Henryk grać nie umie, poza tym już przy wyborze tego aktora spodziewałem się takiej gry. Z autorem się zgodzę - ma kija w ****. To jest trochę lepsze niż przerobiony Dragon Ball w wersji Holywood.
  • avatar
    Mam w życiu bardziej istotne sprawy jak Wiedzmin na Netflix.
  • avatar
    Obejrzałem i wciągnął mnie. Chyba nie jest łatwo przełożyć to na film, a tu wyszło całkiem przyzwoicie. Cavill pasuje do tej roli i wypada dobrze. Ta mała w roli Ciri też świetna.
  • avatar
    Dla przygłupów z zachodu z dużo trzeba myśleć. To I hejtują
  • avatar
    A czego oczekiwaliście od produkcji made in Netflix ??? Ci którzy mają N. i widzieli kilka ich filmów (produkcja Netflix) wiedzą iż to sa filmy klasy C, a właściwie D. Obejrzeć się da, ale w pamięci nie zapadnie. Ot jak ktoś naprawdę nie ma co zrobić z 90 minutami czasu. Nie oczekujcie od wieprzka że będzie latać. A od netflixa iż powtórzy sukces gry o tron. To inne światy. I tak na koniec jak swego czasu skrobneło mi się że wiedźmin z netflixa będzie byle jaki hejterzy rzucili mi się do gardła.....
  • avatar
    Jako adaptacja dzieł Sapkowskiego i przy jego konsultacji serial jest świetny. Nawet najsłabsze elementy nie są w stanie dać ocen dostatecznych tylko co najmniej dobre. Parę rzeczy nie wyszło zbyt dobrze (np.czarne elfy) ale też parę rzeczy znacznie lepiej niż sądziłem, że będzie (Yen). Ogólnie 8/10 na spokojnie jako czytelnik i gracz nie widzę wielkich konfliktów w serialu... Ciekawie się ogląda znane historie INACZEJ przedstawione ale dochodzące do tych samych wniosków! Lata świetlne od naszego filmu i serialu z początku wieku...
  • avatar
    W sumie to nie ma tragedii. Nie jest to 100% fabuła książkowa, a napisana na nowo historia . Pierwszy odcinek trochę mota i dziwi tych co znają książki na pamięć :) . Natomiast w miarę następnych odcinków postacie zaczynają żyć i ogląda się to dobrze. Supermen w roli Wiedźmina daje radę , sceny walki też wymiatają . Trochę golizny , wulgaryzmów też się broni :) humor ogólny też ok . Efekty specjalne mogli by poprawić w następnych sezonach :) . Wykonali dobrą robotę . Teraz Powinni wypuścić Wiedźmina 4 grę :)
  • avatar
    Moim zdaniem serial jest rewelacyjny, świetna adaptacja książki i pomysł aby połączyć od razu historie Ciri, Yennefer i Geralta w jeden sezon dają fajną podstawę do następnych sezonów. Fajny humor i dobre oddanie atmosfery z książek. Jedyne co może być trudne do załapania do skakanie w czasie.
  • avatar
    Panie, oddaj Pan dzieciaka do adopcji i przestań oglądać ten serial.
    -1
  • avatar
    Dokładnie to samo leciało o naszej niskobudżetowej wersji (po smokach twierdzę że słusznie) nie wspominając o Żebrowskim (tu już nie wiem czemu)... my musimy narzekać, taka nasza mać :P
    -1
  • avatar
    Hahahha ja zasnąłem po jakiś 25 minutach tak mnie podjarał NetWiedzFlix
    -1
  • avatar
    bardzo dobrze że autor to nie krytyk bo jego opinia nie jest obiektywna a podyktowana jedynie jego własnymi widzimisię :)
    -4
  • avatar
    Ten artykuł to czysta kpina. Autor narzeka, że Henry Canvil nie pasuje do roli wiedźmina. Nie zgadzam się. Gra świetnie. Andrzej Sapkowski również uznał, że jak odtwórca roli Geralta z Rivii jest idealny. No ale co autor sagi o wiedźminie może wiedzieć w porównaniu z takim redaktorzyną z portalu internetowego ;) Odnoszę wrażenie, ża całość ma na celu zniechęcić czytelników do oglądania i wszcząć kolejną gównoburzę, co poniekąd się udało. Już znalazł się w komentarzach gość co w 5 godzin obejrzał cały sezon, trwający 8 godzin i orzeka, że brak mu słowiańskości. Klepnij się kolego w pusty łeb i powiedz gdzie w utworze (uwaga bo to ważne!) FANTASTYCZNYM jakakolwiek słowiańskość? Wracaj do gry i przestań błyszczeć głupotą. Z kolei do redaktora. Panie Macieju wracaj pan do swoich indyków bo żaden z pana uznany krytyk.
    -8
  • avatar
    Niestety ale do Gry o Tron bardzo daleko Wiedzminowi !
    Netflix niestety ale jest daleko za HBO !
    ps. Netflix zrobił z siebie pośmiewisko - Całe 8 odcinków jest dostępne do ściągnięcia w necie już dziś...Wystarczy poszukać...hahahaha
    -9
  • avatar
    Nie wiem czego autor oczekiwał. Akcja w 1 odcinku w Blaviken jest idealnie odwzorowanym momentem z książki Sapkowskiego. Dokładnie tak to sobie wyobrażałem, ale skoro autor woli przerysowanie piękne postacie z Gry o tron, a nie sredniowieczopodobny bród, smród i mrok to polecam pozostać na tego typu produkcjach. Może seria filmów Shrek? Ładne kolory mają ;) tyle gorszych rzeczy, sprzętów i gier nie jest hejtowanych przez autorów tej strony, a solidny serial tak. A no tak... Netflix wam nie zapłacił ^^
  • avatar
    Ja osobiście 3 razy podchodziłem do Gry o Tron zanim obejrzałem cały pierwszy sezon. Dajcie szanse do dopiero początek a ja uważam ze warto było czekać. Czemu : po 1 Henry daje rade może nie tak jak by wszyscy chcieli ale naprawę się wczuł facet co odcinek to bardziej przypomina wiedźmina z książek. po 2 jest dużo innych bohaterów a świat jest pełny. Po 3 potwory to majstersztyk nie bajeczka a dobry horror. po 4 to nie serial dla nastolatków w stanach. Po 5 historia jak się obejrzy całość idealnie się składa do kupy. Po 6 muzyka jest naprawdę spoko nie każdy posłucha muzyki z napisów ja wysłuchałem i jest naprawdę super. Ja gorąco polecam a wszystkim krytykom amatorom i wszystkim krytykom profesjonalnym naprawdę współczuje bo są zgorzkniali i smutni w tym co robią.