Karty graficzne

Wybieramy najlepszą z najtańszych: karty do 400 zł

Wojciech Kiełt | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Niemal każdy gracz, dysponujący funduszami około 350 zł na zakup nowej, najlepszej karty graficznej, stanie przed nie lada dylematem. Okazuje się, że z większości opinii i porad zamieszczonych w sieci

Niemal każdy gracz, dysponujący funduszami około 350 zł na zakup nowej, najlepszej karty graficznej, stanie przed nie lada dylematem. Okazuje się, że z  większości opinii i  porad zamieszczonych w sieci wywnioskuje, iż nie ma większego błędu jak wybór karty GeForce FX 5200 lub Radeon 9200. Problem jednak w tym, że w tym przedziale cenowym nie ma innego wyboru, lub też już niedługo nie będzie.

Czym zatem FX'y 5200 i Radeony 9200 zasłużyły sobie na tak złą sławę ? Powody są dwa. Mimo, iż obie te karty należą obecnie do względnie nowych produktów, ich wydajność jest niewiele lepsza, niż kart sprzedawanych rok, dwa lata temu. Najlepszym tego przykładem jest umieszczony w naszym porównaniu GeForce3 Ti-200. Procesor ten ma już ponad dwa lata, a  mimo to - jak się przekonamy na zaprezentowanych wynikach testów - w  wielu benchmarkach nadal oferuje imponującą wydajność. Ale skoro jest taka karta, w czym tkwi problem ? Otóż problem w tym, że karty te od około roku nie są już produkowane. Wszystko z czym mamy w obecnej chwili do czynienia, do wyczerpujące się bardzo szybko zapasy. Być może w  chwili gdy to piszemy, w naszym sklepie już nie ma ani jednej karty z  serii Ti-200, a już na pewno nie będzie po zamieszczeniu tego artykułu ;)

Nie było by rozsądne winić producentów za to, że wstrzymują produkcję starych chipsetów graficznych, na rzecz nowej, wydajniejszej technologii, powiązanej z  wyrachowaną strategią marketingową. Na przykład firmę ATi za to, że zaprzestała produkcji wyśmienitego procesora R200, zastępując go pokraką o oznaczeniu RV250 i RV280, czy firmę nVidia, za wycofanie GeForce4 Ti4200 i zastąpienie go okaleczonym FX 5600.

Daje się mocno zauważyć, że użytkownicy komputerów coraz mocniej mają za złe producentom procesorów graficznych, iż Ci starają się ich omamić coraz to nowszymi numerkami wersji DirectX 9, coraz bardziej wyrafinowanymi silnikami vertexshader, gdy w rzeczywistości realna wydajność karty w grach 3D pozostaje prawie niezmienna. A o przykłady wcale nietrudno. Nie tak dawno, w naszym dziale problemy pojawił się post zrozpaczonego gracza: wymieniłem swojego wysłużonego, dwuletniego GeForce3 na nowiutkiego GeForce FX 5200. W niektórych grach wydajność jest zauważalnie słabsza. Pomocy ! Co mam zrobić. Co robię źle ? Każdemu, staremu benchmarkowemu wyjadaczowi czytającemu taki post, na usta ciśnie się tylko jedna odpowiedź ...
I w zasadzie można by wyciągnąć z tego wniosek, że oto biedny klient został nabity w butelkę, bo przecież kupił najnowszą kartę, która _powinna_ być wydajniejsza od jego przestarzałego, dwuletniego akceleratora, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż zapomniał, że dwa lata temu za swojego GeForce3 zapłacił około 800 zł. Czy powinien się dziś spodziewać lepszej wydajności od dużo tańszej karty ? Wyjaśnienie chyba logiczne, a przynajmniej dające do myślenia.

Jednak na początku wspomnieliśmy o dwóch powodach "nienawiści" do najtańszych kart z serii FX5200 i R9200. Drugim, już znacznie poważniejszym powodem, jest wyrafinowana polityka producentów kart, mają zapewnić jak najszerszą ofertę w każdym przedziale cenowym. Dawno dawno temu, do dyspozycji mieliśmy trzy, cztery karty graficzne "na krzyż". Było Voodoo 4i 6 megowe, Voodoo2 8 i 12 megowe, potem RivaTNT, TNT2 16 i  32megowa, po nich GeForce256 i GeForce2. Teraz oferta kart graficznych przewyższa każdą inną grupę produktów, no może z wyjątkiem płyt głównych, aczkolwiek jeśli wziąć pod uwagę stosunek producentów  chipsetów dla płyt i producentów GPU graficznych, segment graficzny i  tak prezentuje się bardziej imponująco.

Głównym problem dzisiejszego rynku graficznego jest fakt, że producenci chipsetów starają się stworzyć jak najszerszą ofertę cenową przy pomocy jednej rodziny chipsetów. Jasną sprawą jest, że z punktu widzenia kosztów, lepiej będzie produkować jeden chip niż dwa. W efekcie naciąganego podziału, pod nazwą GeForce FX 5200, czy Radeon 9200, możemy dostać nawet do ośmiu różnych produktów, różniących się niekiedy diametralnie ceną i wydajnością. Można zatem kupić GeForce FX 5200 oferującego całkiem przyzwoitą wydajność, lub w swojej niewiedzy, skuszeni bardzo atrakcyjną ceną, kartę o tej samej nazwie, lecz wydajności o połowę niższej !
Wyobraźmy sobie, że kupujemy nowiutki komputer, którego producent chwali się, że grafika to nowoczesny akcelerator z serii GeForce FX 5200. Niestety, w specyfikacji komputera nie znajdziemy już informacji, że ów  "super nowoczesny" FX 5200 to karta 64-bitowa, z marnymi pamięciami i  zaniżonym taktowaniem, która w naszej ulubionej grze Unreal Tournament 2003, będzie słabsza od dwuletniego i rzekomo "przestarzałego" GeForce4 MX440. I bynajmniej nie są to nasze puste wywody, o czym przekonacie się na wykresach wydajności.