U nas żelazowo-niklowe jądro. Neptun i Uran skrywają coś innego

Grupa badaczy z Rosji i Chin sugeruje, że we wnętrzu Uranu i Neptuna mogą istnieć warunki sprzyjające formowaniu się proponowanych przez nich nietypowych molekuł wody. Te cząsteczki mogłyby być częściowo odpowiedzialne za generowanie magnetycznych pól tych planet gazowych.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Jak podkreślają naukowcy z Instytutu Nauki i Technologii w Skołkowie pod Moskwą, pola magnetyczne Urana i Neptuna są mniej zbadane niż te u naszych bliższych sąsiadów – Jowisza i Saturna, a tym bardziej niż pole magnetyczne Ziemi.

Magnetosfera Urana i Neptuna pod lupą naukowców

W jądrze Ziemi magnetyzm powstaje dzięki obracające się żelazowo-niklowe jądro. Z kolei we wnętrzu Saturna i Jowisza skompresowany wodór formuje stałą metaliczną masę, która również generuje pole magnetyczne. W przypadku Urana i Neptuna aktualne teorie wskazują na cyrkulację zjonizowanych substancji.

Odkrycie, jakie substancje biorą w tym udział, mogłoby wyjaśnić, dlaczego magnetosfera Urana i Neptuna jest tak niezwykła – na przykład nie jest ona ułożona zgodnie z obrotem tych planet i jest przesunięta w stosunku do ich centrów.


WIDEO


Czym jest aquodiium?

Naukowcy z Rosji i Chin zaproponowali nowy rodzaj cząsteczek wody, które mogłyby być odpowiedzialne za pole magnetyczne tych gazowych gigantów. Molekuła o nazwie aquodiium składa się z typowej molekuły wody, do której przyłączone są dwa protony, nadając jej podwójny dodatni ładunek.

"Wodór otaczający skaliste jądro Jowisza jest ciekłym metalem: może płynąć, tak jak płynne żelazo we wnętrzu Ziemi, a jego przewodnictwo elektryczne wynika z ruchu wolnych elektronów współdzielonych przez wszystkie ściśnięte atomy wodoru. W przypadku Urana uważamy, że to same jony wodoru — czyli protony — są wolnymi nośnikami ładunku. Niekoniecznie jednak istnieją jako samodzielne jony H+, ale być może występują w formie jonu hydroniowego H3O+, amonowego NH4+ i szeregu innych jonów. Nasze badanie wskazuje jeszcze jedną możliwość - istnienie jonu H4O2+, który jest niezwykle interesujący z chemicznego punktu widzenia” – powiedział Artem R. Oganow, współautor publikacji, która ukazała się w piśmie "Physical Review B”.

Według symulacji komputerowych, we wnętrzu odległych gazowych planet mogą panować warunki umożliwiające powstanie aquodiium w wyniku skomplikowanych reakcji chemicznych.

Istotną rolę odgrywa kwaśne środowisko bogate w jony wodoru, wysokie ciśnienie osiągające 1,5 mln atmosfer oraz temperatura około 3 tys. stopni Celsjusza. Naukowcy spekulują, że w tak ekstremalnych warunkach nietypowa cząsteczka może przyczyniać się do powstawania magnetosfery planet oraz tworzyć dotąd nieznane minerały.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE