Wolisz oglądać reklamy czy kopać kryptowaluty?

Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości alternatywą dla reklam w Internecie nie będzie abonament, lecz zgoda na udostępnienie odrobiny mocy obliczeniowej. Salon już testuje takie rozwiązanie – a co wy sądzicie na jego temat?

Image

Wolisz oglądać reklamy czy oddać trochę mocy obliczeniowej do kopania kryptowaluty? Takie pytanie zadaje odwiedzającym serwis Salon i niewykluczone, że inni internetowi wydawcy pójdą w tym samym kierunku.

Strona internetowa musi się jakoś utrzymać – podstawowym źródłem przychodów są naturalnie reklamy. Aktualnie jednak spora część internautów korzysta z adblockerów, które ograniczają te zarobki. Jednym z rozwiązań dla takich osób jest abonament, ale w sieci nie bardzo się on sprawdza. Pojawiła się więc inna opcja.

Od kilku miesięcy słychać informacje na temat zintegrowanych ze stronami skryptów, które wykorzystują moc obliczeniową komputera użytkownika do kopania kryptowalut. Obecnie kojarzy się to głównie ze „złośliwym” działaniem, ale może być również nowym źródłem przychodów dla wydawców internetowych. Na to postawił też właśnie wspomniany Salon.

Salon krypto

Użytkownik z włączonym adblockerem zostanie zapytany przez Salon o to, czy decyduje się na wyłączenie „blokady” i tym samym wyświetlanie mu reklam, czy też woli mieć „czystą” stronę i w zamian przekazać trochę mocy obliczeniowej, która będzie mogła być wykorzystana do kopania kryptowaluty Monero. Ustawienia są zapisywane na 24 godziny. 

Myślicie, że to ma jakąś przyszłość? I czy bylibyście gotowi oddać trochę mocy obliczeniowej w zamian za lekturę wolną od reklam?

Źródło: Financial Times, Engadget, Salon. Foto: rawpixel/Pixabay (CC0)

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ