Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google
Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google
Jak opisuje WIRED, kolejny zjazd członków Dialog zaplanowano na 12–16 sierpnia 2026 r. i ma odbyć się w okolicach Dublina. W ujawnionych materiałach znajdowała się lista 222 osób, przy których zaznaczono m.in. rolę w wydarzeniu – część figurowała jako aktywni członkowie, inni jako goście.
Na dokument z agendą spotkania natrafiła szwajcarska haktywistka maia arson crimew. Zestaw tematów przewidzianych na sesje był szeroki: od rozmów o tym, czy pieniądze przekładają się na szczęście, przez postulaty "przywrócenia energetyki jądrowej", po blok poświęcony temu, jak poruszać się w realiach III wojny światowej i panel o technologiach wykorzystywanych na polu walki. W planie pojawiły się także dyskusje dotyczące budowania kultu oraz tworzenia partii politycznej.
Kto przewija się w ujawnionych materiałach Dialog
Z wycieku ma wynikać, że Dialog gromadzi osoby o znaczących wpływach w Stanach Zjednoczonych i poza nimi. WIRED wskazał m.in. gen. Alexusa Grynkewicha, najwyższego dowódcę sojuszniczego NATO w Europie i szefa US European Command, który – według listy – miał uczestniczyć w spotkaniach organizacji od 2021 r. W spisie miały pojawić się również nazwiska związane z administracją Donalda Trumpa, dwóch senatorów, sześciu przedstawicieli tzw. Paypal Mafii, były szef wywiadu na Bliskim Wschodzie oraz urzędujący ambasador w USA.
Cessna nie doleciała do lotniska. Rozbiła się na autostradzie
Eksperci cytowani w materiale zwracali uwagę na mieszanie w jednym gronie szefów firm technologicznych z politykami, którzy mają wpływ na regulacje dotyczące ich branż. Wśród wymienianych zestawień WIRED opisał m.in. obecność Aurena Hoffmana (przewodniczącego Dialog i twórcy SafeGraph oraz LiveRamp) obok sekretarza skarbu Scotta Bessenta i senatora Teda Cruza. Z kolei Joe Lonsdale z Palantira miał figurować na liście w tym samym kontekście co sekretarz armii Dan Driscoll oraz kongresmen Jim Himes, czołowy demokrata w komisji nadzorującej amerykański wywiad.
Jakiego rodzaju informacje znalazły się w wycieku
Ujawnione dane nie dotyczyły wyłącznie tego, kto ma przyjechać na zjazd. WIRED podawał, że w bazie Airtable, przypisanej do uczestników, znajdowały się m.in. informacje o statusie członkowskim, wcześniejszej frekwencji na wydarzeniach, krótkie biogramy, miasto zamieszkania, a także prywatny token umożliwiający dostęp do konta.
Wyciek obejmował również treści o bardziej wrażliwym charakterze. Formularze rejestracyjne miały zawierać pytania o poglądy polityczne oraz o to, czy dana osoba jest zainteresowana poznaniem partnera lub partnerki. Organizacja miała deklarować, że informacje o preferencjach politycznych nie będą widoczne w aplikacji ani udostępniane innym uczestnikom, jednak – jak wynika z opisu WIRED – także te dane znalazły się w ujawnionych materiałach. Równolegle funkcjonował powiązany z Dialogiem serwis randkowy promowany hasłem: "znaczące relacje dla wyjątkowych ludzi".
WIRED zwrócił też uwagę na sposób rejestracji uczestników: według redakcji nikt zapisany na zjazd nie posłużył się rządowym adresem e-mail. Zamiast tego wykorzystywano konta prywatne lub firmowe, co – jak oceniono – przenosiło korespondencję poza systemy objęte regulacjami dotyczącymi dostępu do informacji publicznej.
Czym jest Dialog i na jakich zasadach działa
Dialog działa od 2006 r. jako prywatna organizacja, do której dostęp jest możliwy wyłącznie na zaproszenie. Od lat ma organizować co najmniej jeden wyjazd rocznie, podczas którego odbywają się moderowane sesje, a wypowiedzi uczestników – zgodnie z przyjętą regułą – nie są przeznaczone do publicznego cytowania.

Z zapisów dotyczących spotkania w 2026 r. wynikało, że ważnym wspólnym mianownikiem dla uczestników były zainteresowania związane ze sztuczną inteligencją, długowiecznością i krótkoterminową przyszłością. W formularzach wielokrotnie pojawiały się przewidywania, że AI szybko przeorganizuje rynek pracy, edukację, sposób prowadzenia wojen oraz życie społeczne. Część osób spodziewała się masowego wypierania pracowników, inni zakładali możliwą "zimę AI", scenariusze ataków na centra danych, wykorzystywanie prawników opartych na AI przez oskarżonych, a nawet religijny zwrot wynikający ze skali nadchodzących zmian. Jeden z uczestników oceniał, że "społeczna degradacja będzie dalej przyspieszać".