Hiszpanie oddali 27 strzałów, z czego siedem było celnych. Żaden nie znalazł jednak drogi do siatki. Dias był w tym meczu zaporą nie do przejścia. Ten niebywały występ błyskawicznie przełożył się na jego rosnącą popularność.
WIDEONajbardziej imponujący Apple Store na świecie. Stoi na wodzie
Internet oszalał po meczu
Przed spotkaniem konto Vozinhy na Instagramie obserwowało ok. 50 tys. osób. Po końcowym gwizdku – już blisko 2 mln.
Kluczowe interwencje obiegły media społecznościowe w ciągu kilku godzin. Z anonimowego dla szerokiej publiczności zawodnika stał się jedną z twarzy turnieju.
Podczas pomeczowego wywiadu dziennikarka pokazała mu jego profil w mediach społecznościowych. Reakcja była natychmiastowa – wzruszenie i łzy. Dla zawodnika, który przez lata pozostawał poza światowym spotlightem, nagłe zainteresowanie było czymś więcej niż tylko statystyką.
Dziś liczba ta wciąż rośnie – jego profil śledzi już około 6,5 mln. użytkowników.
Trudny początek i pseudonim "Vozinha"
Historia Josimara Diasa zaczyna się daleko od wielkich stadionów. Nie wychowywał się z rodzicami – ojciec służył w wojsku, a matka ciężko pracowała. Opiekę nad nim przejęli dziadkowie.
Stąd przydomek "Vozinha", nawiązujący do portugalskiego określenia i jego rodzinnych korzeni. To właśnie z tego okresu mają wynikać jego spokój i opanowanie w bramce.