Zbudował w domu laser na komary. AI sama wykrywa cele

Komary od lat wygrywają nierówną walkę z ludźmi. Teraz jeden specjalista od robotyki postanowił odpowiedzieć na ten problem w sposób rodem z filmów science fiction – stworzył system, który sam wykrywa owady, śledzi je i eliminuje za pomocą lasera.

Laser na komary to autorska, eksperymentalna konstrukcjaLaser na komary to autorska, eksperymentalna konstrukcja
Źródło zdjęć: © X | Steven Cheng
Paweł Maziarz

Dla większości ludzi komar to jedynie irytujący element letnich wieczorów. Dla Stevena Chenga stał się jednak inspiracją do stworzenia zaawansowanego projektu łączącego sztuczną inteligencję, komputerowe rozpoznawanie obrazu i robotykę.

Cheng pracuje nad prototypami robotów wykorzystujących systemy wizyjne. Tym razem postanowił zbudować urządzenie, które nie będzie biernie czekać na owady, lecz aktywnie je wyszukiwać i eliminować. Tak narodził się projekt określany przez autora mianem "ostatecznego zabójcy komarów".

Najpierw trzeba było nauczyć AI rozpoznawać komary

Podstawą całego systemu jest model sztucznej inteligencji odpowiedzialny za wykrywanie owadów. Aby go wytrenować, Cheng stworzył własny zbiór danych składający się ze zdjęć komarów wykonanych lustrzanką cyfrową wyposażoną w obiektyw o dużym powiększeniu.

Zdobycie materiału treningowego okazało się jednak znacznie mniej komfortowe, niż mogłoby się wydawać. Twórca przyznał, że podczas pracy nad projektem nabawił się niezliczonych ukąszeń. Była to cena za zebranie wystarczającej liczby szczegółowych fotografii, które później zostały opisane i wykorzystane do trenowania algorytmu.

Proces uczenia wymagał również sporej mocy obliczeniowej. Model analizował ogromne ilości danych, stopniowo poprawiając skuteczność wykrywania owadów. Według Chenga końcowe rezultaty były na tyle dobre, że system potrafił niezawodnie odróżniać komary od tła.

Laser samoczynnie namierza komary
Laser samoczynnie namierza komary © X

Gdy AI znajdzie cel, do akcji wkracza laser

Samo wykrycie owada było jednak dopiero połową sukcesu. Kolejnym krokiem było opracowanie mechanizmu reakcji.

Cheng zintegrował z systemem laser, który – jak sam twierdzi – został skalibrowany tak, by błyskawicznie eliminować komary. Urządzenie umieszczono na precyzyjnym przemysłowym mechanizmie obrotowym, pozwalającym na szybkie i dokładne śledzenie poruszających się celów.

W praktyce cały proces odbywa się automatycznie. Kamera wykrywa obiekt, model AI potwierdza, że jest to komar, a następnie układ mechaniczny błyskawicznie ustawia laser i oddaje "strzał". W przeciwieństwie do klasycznych lamp owadobójczych system nie liczy na przypadek – aktywnie poluje na pojedyncze owady.

Laser wykrywa wrażliwe obiekty
Laser wykrywa wrażliwe obiekty © X | Steven Cheng

Bezpieczeństwo było równie ważne jak skuteczność

Wykorzystanie lasera w domowych warunkach rodzi oczywiste pytania dotyczące bezpieczeństwa. Twórca uwzględnił ten problem, wyposażając konstrukcję w dodatkową szerokokątną kamerę.

Jej zadaniem jest wykrywanie ludzi oraz łatwopalnych przedmiotów znajdujących się w pobliżu potencjalnego celu. Jeśli system uzna, że trajektoria lasera mogłaby przecinać się z człowiekiem lub niebezpiecznym obiektem, automatycznie blokuje możliwość oddania strzału.

Takie rozwiązanie ma minimalizować ryzyko przypadkowych uszkodzeń i sprawiać, że urządzenie działa wyłącznie wtedy, gdy warunki są bezpieczne.

Jedna noc wystarczyła

Po zakończeniu budowy i serii testów Cheng uruchomił system we własnym domu. Efekty miały być imponujące. Według twórcy już po jednej nocy działania wszystkie komary znajdujące się w mieszkaniu zostały skutecznie wyeliminowane.

Choć projekt pozostaje eksperymentalny i trudno traktować go jako gotowy produkt konsumencki, doskonale pokazuje, jak bardzo zmieniły się możliwości indywidualnych konstruktorów. Kamery wysokiej jakości, wydajne karty graficzne i precyzyjne komponenty robotyczne są dziś znacznie bardziej dostępne niż jeszcze kilka lat temu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!